Rozpoznanie typu

Ogólne dyskusje na temat Enneagramu
Wiadomość
Autor
konikpolny
Posty: 4
Rejestracja: piątek, 26 lutego 2016, 13:00

Re: Rozpoznanie typu

#1381 Post autor: konikpolny » środa, 2 marca 2016, 22:14

Cóż, dziękuję wszystkim za odpowiedzi.

Na razie niestety muszę porzucić rozkminianie, bo zajmuje mi zbyt wiele czasu. Zamiast siedzieć na wykładach i notować to sobie rozkminiam podstawy socjoniki i model A...

Chyba muszę chwilowo od tego odpocząć ;d

Pozostaje mi na razie zapomnieć o teorii, nabrać praktyki (między innymi wyjść do ludzi popróbować trochę działać), a następnie bogata w nową wiedzę spróbować do tego podejść raz jeszcze.

Więc dziękuję raz jeszcze i na razie kończę temat ; )



Awatar użytkownika
Adorianu
Posty: 20
Rejestracja: niedziela, 14 lutego 2016, 17:45

Re: Czyściec.

#1382 Post autor: Adorianu » środa, 2 marca 2016, 23:09

Kiedy tak patrze na to, mam wrażenie że "wyzwolone czwórki" mają tendencje do bycia szóstkami. . .
Cóż, w moim wypadku to jest dziwne, bo do mnie pasuje dziewiątka, czwórka i szóstka, a przed porównaniami to jeszcze 2 i 7
Ale naprawdę, mam dziwne połączenie cech
Często przechodzę z logicznego na emocjonalnego (i na odwrót), Mam tendencje do ulepszania się dla WŁASNEJ satysfakcji, do tego podejście "Najpierw muszę się zająć sobą, potem oddać się wszystkim innym". Z łatwością mówię o własnych emocjach, które trudno mi okazywać. Mam tendencje że mi nie przeszkadza bycie na końcu, ale to że jestem za kimś. Jestem dosyć ekcentryczny z natury+Staram się wyróżniać, jednak cudza opinia na mnie mocno wpływa, mimo że staram się ją ignorować. . .
((Tak, szczerze to napisałem to wszystko aby ktoś mi z tym pomógł bo czuje się pogubiony :V
Jestem 4w5! Ewentualnie 6. . . Bądź też 9. . .
Why it must be so hard to find yourself~

Awatar użytkownika
Feminazi
Posty: 39
Rejestracja: poniedziałek, 29 lutego 2016, 21:55
Enneatyp: Obserwator

Re: Rozpoznanie typu

#1383 Post autor: Feminazi » czwartek, 3 marca 2016, 00:15

konikpolny pisze: Na razie niestety muszę porzucić rozkminianie, bo zajmuje mi zbyt wiele czasu. Zamiast siedzieć na wykładach i notować to sobie rozkminiam podstawy socjoniki i model A...
Hahahahaha xD Przybij piątkę, mam tak samo. Ale osobiście uważam, ze powinnaś początkowo się skupić bardziej na enneagramie bo jest dużo łatwiejszy do ogarnięcia i dopiero potem się zagłębiać w socjonikę. ;)
Bażantowo nadal walczy!
Shavira pisze:Jak nie rzucasz hejtami to jesteś serio pomocna.
_____
5w6 sx/sp

Awatar użytkownika
Ninque
Posty: 1291
Rejestracja: niedziela, 15 lipca 2012, 22:20
Lokalizacja: Kraków

Re: Czyściec.

#1384 Post autor: Ninque » czwartek, 3 marca 2016, 07:42

Adorianu pisze:Kiedy tak patrze na to, mam wrażenie że "wyzwolone czwórki" mają tendencje do bycia szóstkami. . .
Cóż, w moim wypadku to jest dziwne, bo do mnie pasuje dziewiątka, czwórka i szóstka, a przed porównaniami to jeszcze 2 i 7
Ale naprawdę, mam dziwne połączenie cech
Często przechodzę z logicznego na emocjonalnego (i na odwrót), Mam tendencje do ulepszania się dla WŁASNEJ satysfakcji, do tego podejście "Najpierw muszę się zająć sobą, potem oddać się wszystkim innym". Z łatwością mówię o własnych emocjach, które trudno mi okazywać. Mam tendencje że mi nie przeszkadza bycie na końcu, ale to że jestem za kimś. Jestem dosyć ekcentryczny z natury+Staram się wyróżniać, jednak cudza opinia na mnie mocno wpływa, mimo że staram się ją ignorować. . .
((Tak, szczerze to napisałem to wszystko aby ktoś mi z tym pomógł bo czuje się pogubiony :V
a może 3w4?
Jeżeli można było zrobić penicylinę ze spleśniałego chleba, z pewnością da się coś zrobić też z Ciebie.

Awatar użytkownika
chokureika
Moderator
Posty: 606
Rejestracja: niedziela, 11 listopada 2007, 23:25
Enneatyp: Indywidualista

Re: Czyściec.

#1385 Post autor: chokureika » czwartek, 3 marca 2016, 14:54

Adorianu pisze:Kiedy tak patrze na to, mam wrażenie że "wyzwolone czwórki" mają tendencje do bycia szóstkami. . .
Cóż, w moim wypadku to jest dziwne, bo do mnie pasuje dziewiątka, czwórka i szóstka, a przed porównaniami to jeszcze 2 i 7
Ale naprawdę, mam dziwne połączenie cech
Często przechodzę z logicznego na emocjonalnego (i na odwrót), Mam tendencje do ulepszania się dla WŁASNEJ satysfakcji, do tego podejście "Najpierw muszę się zająć sobą, potem oddać się wszystkim innym". Z łatwością mówię o własnych emocjach, które trudno mi okazywać. Mam tendencje że mi nie przeszkadza bycie na końcu, ale to że jestem za kimś. Jestem dosyć ekcentryczny z natury+Staram się wyróżniać, jednak cudza opinia na mnie mocno wpływa, mimo że staram się ją ignorować. . .
((Tak, szczerze to napisałem to wszystko aby ktoś mi z tym pomógł bo czuje się pogubiony :V
Bardzo ciężko jest wytypować nastolatka, ponieważ nie ma do końca wykształconych mechanizmów i / lub nie jest wstanie sobie jeszcze ich uświadomić. Jest to czas hormonalnej burzy i ogólnego odczucia niezrozumienia. Większość nastolatków może czwórkować, ale koniec końców wyrastają z nich zupełnie inne typy.

Z jakich powodów uważasz się za czwórkę, a z jakich nie? Analogicznie opisz powody odnośnie szóstki i dziewiątki.
4.5 sp/sx IEI / z uniesień pozostało mi uniesienie brwi, ze wzruszeń - wzruszenie ramion.

Awatar użytkownika
Melancholiczka
Posty: 21
Rejestracja: niedziela, 27 marca 2016, 10:37
Enneatyp: Lojalista

Szukam typu - potrzebna opinia ''z zewnątrz''

#1386 Post autor: Melancholiczka » niedziela, 27 marca 2016, 11:21

Witam.
Od dłuższego czasu, bodajże od jakichś 7 miesięcy, aktywowała mi się potrzeba analizowania siebie, "szufladkowania". Tak więc przypomniałam sobie m. in. o enneagramie - już wcześniej robiłam ten test, ale nie przywiązywałam wtedy wagi do mojego wyniku - 4w5. Po prostu, wiedziałam, że to jest, nie zagłębiałam się w opis, na długo o tym zapomniałam.
Wracając do tematu. Od pewnego czasu wróciłam do Enneagramu (kilka tygodni temu), próbując znaleźć swój typ. Mam kilka pomysłów, jakim mogłabym być, ale samej ciężko mi w obiektywny sposób określić siebie. Dlatego też postanowiłam poprosić o pomoc Was, forumowiczów - może ktoś z Was udzieliłby mi pewnej wskazówki, w którą stronę powinnam się udać?

- Jestem średnio stabilną emocjonalnie 15-latką. Cóż, emocje mną wręcz szarpią, wewnętrznie nie jestem w stanie nad tym panować. Mogłabym powiedzieć, że w pewnym miejscu moje "ja" jest przerwane na pół - dzieli się ono na chłodną, analityczną, realistyczną stronę i tą impulsywną, emocjonalną, choć na ogół optymistyczną. Nie potrafię ich zgrać. Między innymi dlatego mam problemy ze znalezieniem Enneatypu - obie moje strony są oddzielne, zupełnie inne, ale nierozerwalne; trochę jak Yin i Yang. I też, między innymi, dlatego też go szukam, może uda mi się je "pogodzić". Oprócz tego, przechodziłam wiele załamań, w pewnych momentach być może nawet depresję (?). Nie miałam (i nie mam) łatwego życia.
- Na ogół sprawiam wrażenie osoby otwartej, optymistycznej, wesołej; delikatnie, nieznacznie wręcz, w moich charakterze przeważa ekstrawersja. Nie lubię ujawniać swojego smutku przed sobą i innymi. Czasami jednak jestem odbierana jako osoba sztywna, chłodna, izolująca się (to ostatnie jest poniekąd zauważane w każdym towarzystwie, z wyjątkiem nielicznej grupki osób, przed którymi tylko udaję, że mnie coś z nimi łączy). Owszem, mam taką "otoczkę", ale jeżeli ktoś jest mi wystarczająco bliski, może się przez nią przebić.
- Jestem towarzyska, ale socjofobiczna. Brak ludzi wokół mnie powoduje, że po dłuższym czasie robię się osowiała, brakuje mi energii, etc. - do poprawnego funkcjonowania potrzebuję motywacji "z zewnątrz". Nie pcham się jednak do towarzystwa na siłę, wolę się trzymać uboczu, niepytana nie wtrącam się (jak już, robię to rzadko). Zdarza się, że w grupie przejmuję inicjatywę, ale tylko w przypadku, gdy reszta nie ma nic przeciwko - wtedy ukazuje się moja żywiołowa, przywódcza strona (o ile mam rządzić tylko "wewnątrz" grupy i nie pełnić roli przedstawiciela "na zewnątrz"). Czasami jednak potrzebuję odpoczynku - mam zalążki socjofobii, nawet mała grupa wywołuje u mnie niepotrzebny stres, po pewnym czasie mnie to wyniszcza od środka, czego nie widać.
- Nie znoszę improwizacji. Wszystko muszę mieć zaplanowane na ostatni guzik, inaczej szybko zaczynam panikować, bać się, a dalej... samo leci. Jeżeli muszę zabrać głos, zwłaszcza gdy zostałam nagle wywołana do odpowiedzi, również mam napady paniki, nie potrafię się ogarnąć, albo nic nie mogę z siebie wydusić i "zamieram" albo, próbując przekazać wszystko na raz, mówię niezwykle szybko i chaotycznie. Z odpowiedzią przy tablicy tak samo. (Tak, wysyłali mnie niedawno z tym do poradni pedagogicznej). W "życiu" identycznie - gdy ktoś na ulicy mnie zaczepi, nawet w dobrych intencjach, reaguję tak samo. W przypadku innego rodzaju stresu, jak np. dłuższa wizyta kogoś w moim mieszkaniu - robię się arogancka, wręcz oschła - zazwyczaj ze strachu. Nie jestem osobą, która lubi być niemiła. Jestem swego rodzaju "przepraszaczką". Jeżeli jestem do czegoś perfekcyjnie przygotowana, idzie mi świetnie - do momentu pierwszego potknięcia.
- Mam specyficzne poczucie humoru. Niektórzy mnie za nie uwielbiają, inni nie znoszą. Nie śmieszą mnie rzeczy, które wydają się zabawne dla osób w moim wieku. Za to sama lubię czasami palnąć coś zabawnego, a inteligentnego jednocześnie. Osoby bez dystansu, które mnie nie znają momentami mogą odebrać coś za atak, czy wyraz pogardy, ale nigdy nie mówię niczego w złych intencjach.
- Lubię czuć się ważna, potrzebna. Miło mi, gdy ktoś zrobi coś dla mnie dobrego - czy to porozmawia, czy przytuli, czy stanie w mojej obronie... wtedy czuję się kochana. Otwarcie nie wymagam ciągłej uwagi, chociaż przyznam, że cieszyłabym się, gdybym miała kogoś, kto by mnie tak pilnował. Mimo to, z całego serca nie znoszę podlizywania się mi, sama unikam tego jak ognia (wręcz popadam w skrajność i mogę wydać się bardziej sucha dla osoby, którą lubię, niż dla tej, której nie lubię, ha ha). Zazwyczaj odwdzięczam się tym samym, często nawet mocniej - źle się czuję, gdy mam u kogoś dług wdzięczności. Staram się pomagać innym jak mogę (i jak mnie nie blokuje moja fobia społeczna), gdy ktoś mnie o coś poprosi - zrobię to z czystą przyjemnością, że mogę się na coś przydać.
- Paradoksalnie, cenię sobie niezależność. Pomogę, jak ktoś będzie potrzebował, ale pobieram raczej zasadę dawania wędki zamiast ryby. Nie pozwolę nikomu wtrącać się do swojej roboty, jak i ja nie mogę się komuś zwalać do jego spraw, chyba, że coś z tego będę miała. Jeżeli ktoś, pomimo mojej pomocy po prostu się nie stara... po prostu taka osoba mnie niebywale irytuje i tracę do niej szacunek.
- Jestem w pewnym sensie marzycielką. Mam twórczą, artystyczną duszę (połączona w dodatku z łyżką lenistwa i szczyptą słomianego zapału xD), choć nie brakuje mi też logiki i analitycznego podejścia do świata. Cóż, to chyba skutek mojego "rozdwojonego" ja.

W razie jakichkolwiek wątpliwości, jestem otwarta na pytania.
Pozdrawiam.
 ! Wiadomość z: Irka
Taki temat już istnieje. Przeniesione.

Diamentowy Kruk
Posty: 206
Rejestracja: wtorek, 6 października 2015, 16:16

Re: Szukam typu - potrzebna opinia ''z zewnątrz''

#1387 Post autor: Diamentowy Kruk » niedziela, 27 marca 2016, 12:01

Zdecydowanie obstawiam typy z triady myślenia. Na moje oko jesteś 6, choć za eksperta się nie uważam. Na 4 mi w każdym razie niezbyt wyglądasz, poza tym ten wynik najczęściej wychodzi (najprawdopodobniej test na stronie jest "kopnięty" w stronę 4w5 i 5w4). W każdym razie mój werdykt to 6, ale zawsze lepiej jeszcze poczytać, poanalizować. :mrgreen: Jak masz jakieś pytania to chętnie odpowiem.

Awatar użytkownika
Enturie
Posty: 493
Rejestracja: poniedziałek, 26 marca 2012, 19:26
Enneatyp: Lojalista
Lokalizacja: poza zasięgiem sieci

Re: Szukam typu - potrzebna opinia ''z zewnątrz''

#1388 Post autor: Enturie » niedziela, 27 marca 2016, 12:11

Noo przyznam, że w Twoim opisie widzę sporo moich własnych mechanizmów. Też obstawiam Szóstkę. ;) W Twoim wieku, z niektórymi rzeczami miałam bardzo podobnie, dopiero z czasem i dzięki pracy nad sobą odnalazłam większy spokój w sobie.
► Pokaż Spoiler
Sometimes what you're looking for comes when you're not looking at all

Awatar użytkownika
Melancholiczka
Posty: 21
Rejestracja: niedziela, 27 marca 2016, 10:37
Enneatyp: Lojalista

Re: Szukam typu - potrzebna opinia ''z zewnątrz''

#1389 Post autor: Melancholiczka » niedziela, 27 marca 2016, 13:31

Szczerze mówiąc, nie spodziewałam się tak szybkiego zainteresowania i sympatycznego nastawienia. Z reguły na forach tego typu spotykałam się z tym, że nowy, zwłaszcza nowy w moim wieku musiał chodzić na paluszkach, żeby nie narobić sobie od razu wrogów w połowie społeczności. Jestem mile zaskoczona. Może zostanę tu na dłużej? :)

Swoją drogą, sama obstawiałam triadę myślenia. Największy dylemat miałam pomiędzy piątką a szóstką, siódemkę niespecjalnie brałam pod uwagę (odstraszała mnie bijąca z opisu aura żywiołowości i optymizmu, jak na mnie zbyt duża; mam tendencję do duszenia w sobie emocji).
Jak teraz czytam opis szóstki... cóż, w sumie, nawet w gruncie rzeczy się zgadza. Jest jeden aspekt, co do którego miałabym wątpliwości (sama nie wiem, czy jestem osobą ciężko pracującą - raczej od dziecka mnie uczono, że co masz zrobić jutro, zrób pojutrze. Wolę zrobić wszystko na raz, a porządnie, przy dłuższym rozkładaniu pracy tracę solidność). Drugim "ale" jest zdanie na stronie "(...) dla szóstek głównym motorem działania jest strach, obawa, lęk.'' Nie wiem, czy to dobrze zinterpretowałam, ale myślę, że to nie jest moja główna motywacja (czy ja wiem, czy to słowo pasuje, ale chciałam uniknąć powtórzenia). Powiedziałabym, że moim głównym motorem działania jest szybciej ambicja, chęć robienia dobrych rzeczy, bądź szukanie "siebie". Lęki i obawy sprawiają raczej, że robię się osowiała, czuję się przytłoczona, a przez to - nie mam siły do walki z nimi. Chociaż... musiałabym jeszcze poczytać, przemyśleć - może błąd tkwi w mojej interpretacji? Albo staram się ukrywać nawet przed samą sobą, że lęki nie są aż tak istotne w moim życiu? Jeszcze zastanawia mnie ten podział na fobiczne szóstki i niefobiczne. Zapewne łączę te dwie opcje :D. Mimo to dziękuję za rady, będę zgłębiała ten i inne typy, naprawdę mi to pomogło :)

PS: Jakiś czas temu wysyłałam test Enneagramu swoim znajomym (obecnie próbuję analizować osoby z mojego otoczenia na podstawie własnych obserwacji, ale ze względu na moje niewielkie doświadczenie, jeszcze mi to tak średnio wychodzi). Robiło go może... z 10 osób (?). Ani jednej nie wyszła czwórka czy piątka. Nie pamiętam dokładnie, ale przeważała chyba ósemka (w tym dwie z trzech osób, z którymi spędzam najwięcej czasu), siódemka, dziewiątka i chyba jedna jedynka (?). Albo ten test nie jest tak bardzo zły, albo... otaczam się skrajnościami xD No, jest jeszcze opcja, że te osoby robiły test na odwal się, ale co najmniej 1/3 się do tego przyłożyła.
Ostatnio zmieniony niedziela, 27 marca 2016, 13:46 przez Melancholiczka, łącznie zmieniany 2 razy.

Diamentowy Kruk
Posty: 206
Rejestracja: wtorek, 6 października 2015, 16:16

Re: Szukam typu - potrzebna opinia ''z zewnątrz''

#1390 Post autor: Diamentowy Kruk » niedziela, 27 marca 2016, 13:39

A to był test z tej strony? Tutaj z tego co się orientuję to większości wychodzą takie wyniki.
Co do ciężkiej pracy. 6 nie musi być też wielkim pracusiem, właściwie może być leniem (połączenie z 9 albo skrzydło 7 albo miliony innych przypadków jak chociażby niedocenianie jej pracy), nie to jest kluczowe. :mrgreen:

Awatar użytkownika
Melancholiczka
Posty: 21
Rejestracja: niedziela, 27 marca 2016, 10:37
Enneatyp: Lojalista

Re: Szukam typu - potrzebna opinia ''z zewnątrz''

#1391 Post autor: Melancholiczka » niedziela, 27 marca 2016, 13:45

Tak, to był test ze strony enneagram.pl.
No cóż, najwyraźniej zadaję się z osobami, których schematy działam ni w ząb nie przypominają "uniwersalnego internetowego" xD

Ach, rozumiem. Przed chwilą w poprzedniej odpowiedzi dodałam jeszcze jedną wątpliwość, w zasadzie większą niż lenistwo :)

Diamentowy Kruk
Posty: 206
Rejestracja: wtorek, 6 października 2015, 16:16

Re: Szukam typu - potrzebna opinia ''z zewnątrz''

#1392 Post autor: Diamentowy Kruk » niedziela, 27 marca 2016, 14:07

Niedoczytałamy, nie mam pojęcia jakim cudem. Główna motywacja zawsze łączy się z głównym lękiem. Jest nawet temat założony przez And'a. Co do lęków, możesz być zdrową osobą i wtedy obaw jest mniej, więc analogicznie nie pełnią aż tak wielkiej roli. Wydaje mi się też, że jest całkiem spora grupa 6, których strach nie mobilizuje, a wręcz przeciwnie. Co do fobii i kontrfobii vel antyfobii, większość 6 miesza te 2 style, będąc bliżej lub dalej od środka, rzadko da się spotkać 6 typową fobiczną czy kontrfobiczną.
Ostatnio zmieniony niedziela, 27 marca 2016, 14:12 przez Diamentowy Kruk, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Melancholiczka
Posty: 21
Rejestracja: niedziela, 27 marca 2016, 10:37
Enneatyp: Lojalista

Re: Szukam typu - potrzebna opinia ''z zewnątrz''

#1393 Post autor: Melancholiczka » niedziela, 27 marca 2016, 14:09

Rozumiem, dzięki za odpowiedź.

Awatar użytkownika
Enturie
Posty: 493
Rejestracja: poniedziałek, 26 marca 2012, 19:26
Enneatyp: Lojalista
Lokalizacja: poza zasięgiem sieci

Re: Szukam typu - potrzebna opinia ''z zewnątrz''

#1394 Post autor: Enturie » niedziela, 27 marca 2016, 14:29

Zostań, zostań! ^^ Nasze podforym szóstkowe ostatnio trochę jest zakurzone, bo mało ludzi coś pisze. :D

Generalnie to jeśli chodzi o ten aspekt pracowitości, to dopiero na studiach się to we mnie obudziło, bo wybrałam kierunek, który wymaga systematycznej nauki. Ale ogólnie to dosyć niezły leniuch ze mnie. :D
Co do tego strachu... Czemu pewnych rzeczy nie robisz? U mnie to wynika często z jakiś obaw, zaczynam wtedy analizować czy powinnam czy nie i tak uciekam od działania, bo w istocie boję się wziąć odpowiedzialność za siebie i po prostu to zrobić. Np. bardzo lubię podróżować, ale od zawsze boję się wyjazdu gdzieś, gdzie będę totalnie sama i wtedy uciekam sie do opcji " z kimś". Generalnie motywacją Szóstki jest poczucie bezpieczeństwa.

A kontrfobicznosc i fobicznośc nawiązuje właśnie do tego wewnętrznego lęku. Czasem zdarza się coś wyprzedzać i jak najszybciej pozbyć się tego, co stanowi zagrożenie albo wręcz przeciwnie uciekać przed tym czego się obawiamy. U mnie w dużej mierze fobiczna strona bierze górę, ale są sytuację, gdy stwierdzam, że "pierd*** nie będę tak wiecznie uciekać" i idę rozwiązać swój problem. :D
► Pokaż Spoiler
Sometimes what you're looking for comes when you're not looking at all

Awatar użytkownika
Melancholiczka
Posty: 21
Rejestracja: niedziela, 27 marca 2016, 10:37
Enneatyp: Lojalista

Re: Szukam typu - potrzebna opinia ''z zewnątrz''

#1395 Post autor: Melancholiczka » niedziela, 27 marca 2016, 14:44

^^

Właśnie zaczęłam się nad tym zastanawiać i... coraz bardziej dochodzę do wniosku, że owszem - dużo rzeczy robię ze strachu, bądź po to, aby zrobić na złość sobie i lękowi. "Poczucie bezpieczeństwa". Idealne określenie. Odkąd pamiętam, w sercu kołatała mi się niepewność, pragnienie stabilności.
Tak, w sumie - nawet by mnie to opisywało. Tylko mam tendencję do skrajności w tym wypadku - raz mogę podejmować się wyzwań, które normalnie byłyby dla mnie murem nie do przejścia (żeby udowodnić sobie to i owo... W zasadzie, sama nie wiem po co to robię) tylko po to, aby godzinę później bać się konfrontacji z niewielkim stresogennym czynnikiem, jak zgłoszenie się do odpowiedzi.
I zmiany, moje podejście do zmian. Nie potrafię podjąć decyzji, których skutki będą nieodwracalne. Chcę mieć pewność, że w razie, jakby coś poszło nie tak, mogłabym się cofnąć do punktu wyjścia.
Tak, po Twojej odpowiedzi mam niemalże stuprocentową, że jestem szóstką. Dziękuję. :)

ODPOWIEDZ