Rozpoznanie typu

Ogólne dyskusje na temat Enneagramu
Wiadomość
Autor
Charlotte
Posty: 127
Rejestracja: sobota, 24 września 2011, 08:59
Enneatyp: Lojalista

Różnice między 2 a 6

#796 Post autor: Charlotte » niedziela, 22 stycznia 2012, 16:47

Nie jestem pewna czy w dobrym dziale zakładam, jeśli nie to przepraszam.
Czy ktoś mógłby mi porządnie wymienić różnice jakie występują między 2 a 6, i jakie powinniśmy wziąć pod uwagę w celu zidentyfikowaniu osoby której enneatyp nie został jeszcze dokładnie sprawdzony, ale waha się on pomiędzy 2 a 6?

Bo jak wiadomo pomocna 6, często jest bardzo podobna do 2. Wgl. zauważyłam że ich zachowania niekiedy są do siebie bardzo podobne (ale nie zawsze)


Kontrfobiczne 6 z mocnym skrzydłem 7
ENFj - EIE - Mentor - Aktor

Fantomik
Posty: 8
Rejestracja: środa, 28 grudnia 2011, 10:08

Re: Różnice między 2 a 6

#797 Post autor: Fantomik » poniedziałek, 23 stycznia 2012, 10:41

Hmm, ja zauważyłem, że Szóstki są diabelnie inteligentne. Mam nauczycielkę biologii 6w7, która jest bardzo spostrzegawcza i ma zmysły wyostrzone tak, że usłyszy wyraźnie najsłabszy szept w klasie i publicznie na niego odpowie :D. Są czułe i pomagające, ale motywuje je chęć "zrobienia" sobie przyjaciół z potencjalnych wrogów.

Dwójki z kolei mają rozwiniętą intuicję bardziej w kierunku uczuciowym. Często używają zwrotów "wyobraźcie sobie, jak ona się teraz czuje". Mają też inną motywację niż Szóstki. Dwójki pomagają ludziom, by "kupić" sobie ich miłość i wdzięczność.

Dwójki są zagubione wewnętrznie i potrzebują miłości a Szóstki są non-stop czujne i poszukują bezpieczeństwa. Ja tak to rozumiem.

Awatar użytkownika
Kemal
VIP
VIP
Posty: 1142
Rejestracja: sobota, 30 grudnia 2006, 23:58
Enneatyp: Lojalista

Re: Różnice między 2 a 6

#798 Post autor: Kemal » poniedziałek, 23 stycznia 2012, 23:14

6w5, ESI, sp/soc

Gdyż obojętność, wiem, byłaby rodzajem szczęścia

silversnow
Posty: 18
Rejestracja: poniedziałek, 6 lutego 2012, 21:52
Enneatyp: Lojalista

Re: Rozpoznanie typu

#799 Post autor: silversnow » poniedziałek, 6 lutego 2012, 23:06

Witajcie.Jestem tutaj nową osobą, która nie wie jeszcze dokladnie, który jego dział powinien stać się jej przyszłym mieszkankiem:) Mimo podawania tych samych odpowiedzi test( zarówno na naszych, jak i anglojęzycznych stronach) wychodzi mi niemiarodajnie, oscylując pomiędzy typami numer 6 i 9, Mam w związku z tym malą prośbę do uczestników Forum.Czy moglibyście pomóc mi 'wprowadzić się " pod odpowieni numerek lokalu? Podam swoje cechy charakyru typowe oraz nietypowe dla tych typów

Lojalista:
Podobienstwa-
- paniczny strach przed samotnością, polączony z obawą przed zbytnim zbliżeniem się do osób, którym nie ufam
( w efekcie naprawdę bliska jest mi tylko moja rodzina, z innymi znajomymi utrzymuję 'lużne' kontakty.
-niesamowity lęk przed przyszłością( brak stabilizacji finansowej, osamotnienie)
-uczucie bycia w pułapce( mam jednak świadomość, ze to pułaka mojej osobowości,)
-niska samoocena( swiadomość niepewności, tchórzostwa i bezradności wobec otczającej mnie rzeczywistości.
-wyolbrzymianie moich problemów.przewidywanie najgorszych scenariuszy
-uleganie presji otoczenia( slodkie, cukierkowe zachowanie w sytuacji lęku, calkowity brak asertywności, postawa służalcza)
-wycofywanie się w sytuacji zagrożenia moich najważniejszych wartości i zasad, bez próby podjęcia ich obrony.
_szybkie zapominanie o swoich sukcesach
- ciągłe obawy czy swoim zachowaniem nie urażę innych, czy się nie ośmieszę/
Rożnice
- mam pelną świadomość że moje niepowodzenia nie są winą innych ludzi, tylko slabością mojego charakteru)NIE WINIĘ INNYCH ZA SWOJE BŁEDY.
-staram się nie marzekać i nie marudzić( SWOJE OBAWY TŁUMIE W SOBIE)
-nie szukam autorytetow w ludziach - cenie raczej Dekalog i normy postępowania etycznego niż konkretnych ludzi i organizacje.
-w sytuacji stresowej 'baranieję', wpadam w osłupienie, nie dzialam, oczekuje pomocy z zewnątrz.
-nie mam tendecji do odraczania działań. Zazwyczaj ich unikam, ale jeśli się ich podejmuję wykonuję je w calości i zawsze na czas.

MEDIATOR;
Podobienstwa;
-trudności wpodejmowaniu decyzji( każda strona ma swoje racje)
-trudności w mowieniu "nIe"
-tlumienie złości i gniewu( rzadko wybucham, ale jeśli już to w domu...nigdy przy obcych( z regułuy gdy się denerwuje lub boję)
-lenistwo
-chęć zachowania spokoju za wszelką cenę ( boję się konfliktu i ataku na moją osobę)

Różnice
- działania nawykowe( namiętne czytelnictwo, oglądanie filmów, którymi czasem pomagam zapomnieć sobie o problemach wiążą się u mnie ze zdobywaniem wiedzy-lubię publikacje naukowe, lit. piękną, filmy psychologiczne- wplywy typu 5?
-lubię zastanawiać się nad sobą, autorefleksa mnie "nie boli'.
-nie lubie dokladnego planowania i dzialania wedlug konkretnych schematów.
-gdy celem mojej pracy, jest coś, co mnie interesuje bywam bardzo pracowita i zgłebiam zagadnienie bardzo mocno.

Nooo....wystarczy i tak jest za dlugo...:) Jeśli ktokolwiek pomoze określić się jako jeden z typów, będę wdzięczna..
a tak na marginesie...intuicja mowi mi, że chyba jestem szóstka....

Awatar użytkownika
Pierzasta
Posty: 891
Rejestracja: niedziela, 27 marca 2011, 01:35
Enneatyp: Obserwator

Re: Rozpoznanie typu

#800 Post autor: Pierzasta » poniedziałek, 6 lutego 2012, 23:13

Dla mnie to brzmi raczej na 9 niż 6, ale co ja tam wiem...
Nic nie wnosi.
Pokonała mnie w depresji wibracji.
Jestem ostoją Prawdy. Widzisz? Ty aż kipisz, a po mnie to spływa. Jakiego chcesz jeszcze dowodu na to, kto ma rację?

silversnow
Posty: 18
Rejestracja: poniedziałek, 6 lutego 2012, 21:52
Enneatyp: Lojalista

Re: Rozpoznanie typu

#801 Post autor: silversnow » poniedziałek, 6 lutego 2012, 23:20

Ja niestety też niewiele wiem:) Nawet nie wiem czym wolałabym być:) Dzięki Pierzasta za odzew:)

twojastara
Posty: 1
Rejestracja: wtorek, 7 lutego 2012, 02:14

Re: Rozpoznanie typu

#802 Post autor: twojastara » wtorek, 7 lutego 2012, 02:39

Pierwszy raz zrobiłam ten test lata temu,miałam wtedy niezle kielbie we łbie, gdzieś tu nawet pojawił się jakiś mój post z tamtych czasów, albo może z 2/ 3 lat później, kiedy to test ponowiłam. W obu przypadkach 4w5 jak wół. Miesiące mijały, w między czasie z osobowości na granicy borderline, przeszłam przez terapię u kilku specjalistów, odstawiłam regularne branie dragów (chociaż rekreacyjnie wciąż używam, a co), dostałam roczną tertapię jakimiś antydeprasantami czy chgw co to dokładnie było, bo brałam jak chciałam i podejrzewam, że mogło to być nawet placebo. W trakcie terapii tymi specyfikami miałam porażające wrażenie, że k***, AKWARIUM! szklana szyba! pomocy, przestaję myśleć , przestaję się szamotać- staję się normalna, ale czy dżizas czy ja tego chcę?? miałam dojmujące wrażenie stopniowo ogarniającej mnie bezrefleksyjności, więc na boga, jeśli to faktycznie było placebo, to nie podejrzewałam swojego mózgu o takiego skilla.. minęły kolejne lata i jestem w tym miejscu teraz, tutaj, po samotnym przejechaniu kawałka świata, zaakceptowaniu siebie, docenieniu w pełni swojej urody i możliwości intelektualnych i avant tout- pokochaniu kurna was wszystkich, czyli ludzi, waszych słabości, ułomności, tego że się ze mnie śmialiście gdy byłam małym brzydalkiem, co dało mi siłę i świadomość tego co na prawdę w życiu ważne, tego że ranicie innych żeby wyprzedzić cios. no. nevermind ;d. grunt, że dzisiaj przypomniało mi się, że kiedyś był gdzieś ten test, taki miarodajny, przecież robiłam go 2 razy, odpowiedzi lekko inne, a wynik za każdym razem ten sam. weszłam, pyknęłam kolejny raz. i co? 7w8. dlaczego? czy to możliwe, że leki zmieniły moją osobowość? która jest tą właściwą? a może dopiero się ukształtowała (wchodzę w swoje ćwierćwiecze)? Czy enneagram o kant du*y rozbić? tak, tak doczytałam tam na dole, że 7demki często mylnie postrzegają się jako 4rki. spoko, w chwilach lęku moze i gdzieś tam czuję tą dawną czwórkę, ale tego nie można porównać- zupełnie inaczej wyglądało to klika lat temu w porównaniu do tego jak wygląda teraz. czy enneagram może tak naprawdę jes t po prostu miernikiem naszego nastawienia do świata w danym okresie życia? kto ma na ten temat jakies przemyślenia? btw smieszne ale nawet nie wiem kiedy przestałam płakać po tej osobowości, która gdzieś tam zostawiłam. i chociaż juz nie zastanawiam sie przez caly czas nad zlozona naturą otaczającej mnie rzeczywistości i swoją własną, to jakoś nie mogę kurde zaprzeczyć, że żyje mi się całkiem git i bezproblemowo.. ktoś jeszcze doświadczył takiej transformacji osobowości? pozdro

Awatar użytkownika
Kapar
VIP
VIP
Posty: 2318
Rejestracja: czwartek, 21 sierpnia 2008, 13:15
Enneatyp: Szef
Lokalizacja: DownUnder
Kontakt:

Re: Rozpoznanie typu

#803 Post autor: Kapar » wtorek, 7 lutego 2012, 07:14

@twojastara,

Twoja osobowosc nie jest tozsama z Enneatypem. Typ Enneagramowy moze byc zwiazany, wlasciwie czesto jest, z roznymi cechami, preferencjami i zachowaniami, ale nie jest zwiazny z osobowoscia. Twoje zmiany w osobowosci nie zmienialyby wiec twojego typu ale napewno mialyby wplyw na to jak siebie sama wyrazasz, co z kolei byloby odzwierciedlone w tescie. Psychotropy moga zmieniac percepcje i nastroj ale wciaz nie wplynelyby na typ.

Zeby odpowiedziec sobie na pytanie:

Jak zmieniasz sie (myslenie, zachowanie, reakcje) w sytuacji stresowej oraz w sytuacji komfortu. To moim zdaniem najlepszy sposob na rozpoznanie typu, bo kazdy typ ma unikatowe polaczenia powiazane z tymi reakcjami wlasnie. Ale zeby umiec te reakcje powiazac z typem, nie ma innej rady, jak przeczytac jakas ksiazke albo pogrzebac glebiej.

Testy mozna sobie o kant dupy rozbic.
Arms wide open
I stand alone
I'm no hero and I'm not made of stone
Right or wrong
I can hardly tell
I'm on the wrong side of heaven and the righteous side of hell

silversnow
Posty: 18
Rejestracja: poniedziałek, 6 lutego 2012, 21:52
Enneatyp: Lojalista

Re: Rozpoznanie typu

#804 Post autor: silversnow » wtorek, 7 lutego 2012, 09:10

baby_kapar

Jeśli w sytuacji stresowej, dotyczącej innych osób jestem spokojna, opanowana i dzialam rozsądnie, a w przypadku problemów dotyczacych bezpośrednio mnie( tam, gdzie czuje że wychodzi na wierzch moja słabość charakteru) panikuje i szukam oparcia w innych, to jest to zachowanie typowe raczej dla szóstki czy dziewiatki?

Awatar użytkownika
Kemal
VIP
VIP
Posty: 1142
Rejestracja: sobota, 30 grudnia 2006, 23:58
Enneatyp: Lojalista

Re: Rozpoznanie typu

#805 Post autor: Kemal » wtorek, 7 lutego 2012, 21:45

@silversnow
W sytuacji stresowej szóstka może zacząć się zachowywać jak niezdrowa dziewiątka. Przechodzi w stan odrętwienia, odizolowania i lenistwa. Jest to rodzaj ucieczki przed lękami i obawami, ochrona przed niebezpieczeństwem. Może unikać odpowiedzialności, chować głowę w piasek, odwlekać dokończenie różnych spraw. Błądzi w kółko; dziewiątka robi to aby uniknąć skupienia się na jakimś działaniu, podczas gdy szóstka robi aby unikać działania z własnej inicjatywy, działania które mogłoby spowodować atak innych. Bardziej uzależnia się od otoczenia w którym się znajduje, ale również zaczyna być mniej zaangażowana i bardziej ambiwalentna w związkach uczuciowych.
Szóstki, które błędnie intepretują swoje lęki często identyfikują się z dziewiątką, ale dziewiątka posiada dobrze rozwinięta umiejętność relaksowania się i posiada głęboką wiarę w innych, a żadna z tych umiejętności, szóstce nie przychodzi zbyt łatwo.
W skrócie, Dziewiątki wolą pozostawać opanowane, nigdy nie tracąc spokoju. Pracują miarowo nad swoimi zadaniami, nie okazują na zewnątrz zbytniego zmartwienia codziennymi wzlotami i upadkami. Szóstki, dla odmiany, nie mogą w łatwy sposób ukryć swoich uczuć. Łatwiej zostaną [worked-up and rattled by mishaps - przygnieceni niefortunnymi wypadkami?]. Kiedy Dziewiątki mogą pozostać ciche swoim wewnętrznym spokojem, to Szóstki muszą "wyładować się" innym co jakiś czas, by uspokoić swój strach i wątpliwości. Szóstki są bardzo nerwowe i defensywne gdy uważają, że istnieje problem. Dziewiątki pozostają dziwnie "nijakie" stając wobec problemu, ale pod sympatyczną skorupką Dziewiątki jest ośli upór i niechęć do bycia niezadowolonym czy w kłopotach z powodu konfliktów lub problemów. Szóstki bywają podejrzliwe w stosunku do nieznanych ludzi i sytuacji - muszą przetestować osoby zanim dopuszczą je bliżej. Dziewiątki mogą być chronione poprzez nieangażowanie za bardzo swojej uwagi, ale raczej są ufne wobec każdego - aż do błędu. [znaczy się tak ufne, że nie zauważą kiedy mogą się zawieść na kimś]

Oczywiście, w stresie, kiedy przesuwają się w kierunku swojego [Punktu Dezintegracji? to się jakoś w Enneagramie nazywa], Dziewiątki zaczną się zachowywać jak przeciętne Szóstki, i z tego powodu być może niektóre z nich zaklasyfikują się jako Szóstki. Ale takie okresy jawnych niepokojów [lęków, obaw] nie trwają długo. Tak szybko jak to tylko możliwe, Dziewiątka wraca do właściwego sobie opanowanego podejścia do rzeczy. Porównaj Szóstkę George Busha oraz Dustina Hoffmana z Dziewiątkami Geraldem Fordem oraz Jimmym Stewartem.
Nie jestem specjalistą od Dziewiątek, ale wydaje mi się, że Szóstki są generalnie bardziej niestabilne, bardziej neurotyczne.
6w5, ESI, sp/soc

Gdyż obojętność, wiem, byłaby rodzajem szczęścia

Awatar użytkownika
Pierzasta
Posty: 891
Rejestracja: niedziela, 27 marca 2011, 01:35
Enneatyp: Obserwator

Re: Rozpoznanie typu

#806 Post autor: Pierzasta » środa, 8 lutego 2012, 00:16

*Łatwiej ich wzburzają niepowodzenia.


Mnie się wydaje, że dziewiątki mają w sobie siłę spokoju, nawet jeśli czasem zawodzi, a szóstki raczej polegają na innych, dużo się denerwują, w ogóle szóstki wydają mi się pracowicie budować i sprawdzać swoje relacje, dziewiątki wydają mi się być bardziej niezależne, ich kontakty - niewysilone. Ale to takie obserwacje z boku.
Nic nie wnosi.
Pokonała mnie w depresji wibracji.
Jestem ostoją Prawdy. Widzisz? Ty aż kipisz, a po mnie to spływa. Jakiego chcesz jeszcze dowodu na to, kto ma rację?

silversnow
Posty: 18
Rejestracja: poniedziałek, 6 lutego 2012, 21:52
Enneatyp: Lojalista

Re: Rozpoznanie typu

#807 Post autor: silversnow » środa, 8 lutego 2012, 10:31

@Kemal,@ Pierzasta dziekuje wam za pomoc. Myślę, że zyskalam pewien trop, ktory pomógl mi sie jakos usystematyzowac w klasyfikacji: :)

.......W sytuacji stresowej szóstka może zacząć się zachowywać jak niezdrowa dziewiątka. Przechodzi w stan odrętwienia, odizolowania i lenistwa. Jest to rodzaj ucieczki przed lękami i obawami, ochrona przed niebezpieczeństwem. Może unikać odpowiedzialności, chować głowę w piasek, odwlekać dokończenie różnych spraw. Błądzi w kółko; dziewiątka robi to aby uniknąć skupienia się na jakimś działaniu, podczas gdy szóstka robi aby unikać działania z własnej inicjatywy, działania które mogłoby spowodować atak innych.

Zawsze mialam problemy z wykazywaniem wlasnej inicjatywy, z obawy ze "wtopię' i zdyskredytuje mnie mnie to w oczach innych ludzi. Moja bierność wynika więc z lęku przed oceną otoczenia, oraz obaw że moja działanie nie zostanie przez nie zaakceptowane.

....... Dziewiątki wolą pozostawać opanowane, nigdy nie tracąc spokoju. Pracują miarowo nad swoimi zadaniami, nie okazują na zewnątrz zbytniego zmartwienia codziennymi wzlotami i upadkami. Szóstki, dla odmiany, nie mogą w łatwy sposób ukryć swoich uczuć. Łatwiej zostaną [worked-up and rattled by mishaps - przygnieceni niefortunnymi wypadkami?]. Kiedy Dziewiątki mogą pozostać ciche swoim wewnętrznym spokojem, to Szóstki muszą "wyładować się" innym co jakiś czas, by uspokoić swój strach i wątpliwości. Szóstki są bardzo nerwowe i defensywne gdy uważają, że istnieje problem.


........Mnie się wydaje, że dziewiątki mają w sobie siłę spokoju, nawet jeśli czasem zawodzi, a szóstki raczej polegają na innych, dużo się denerwują ...


Gdy problem dotyczy innych ludzi( oni musza wybierać lub oni coś naknocą) nie denerwuję się. Gdy sama mam kłopot, nie umiem ukryć niepokoju. Staram się nie okazywać gniewu, ale nerwy, niepokój i łzy z reguły są obecne. Gniew wyladowywuję w domu, robiąć od czasu do czasu awantury o głupstwa. Wstydzę się ich potem, ale po "wykrzyczeniu" się czuję się lepiej.

Pierwsze uczucia jakie pamiętam z dzieciństwa to..strach. Lęk przed nieszczególną sytuacja w domu, oraz niechęcia otoczenia wywolaną tą sytuacją.W dzieciństwie ludzie mnie zawiedli, wiec dlugo się ich bałam. Tworzylam wtedy teorie spiskowe dotyczące ich niecheęci do mnie. Obecnie nie czuję strachu...ale nie wierze też, że ludzie sa super-pozytywnie do mnie nastawieni. Myślę, że mnie nawet lubią, ale uwazją za słabeusza w sensie umiejętnosci przetrwania. W razie problemu owszem wyrażą wspólczucie, ale nie sadzę że pomoże mi ktokolwiek, poza najbliższą rodziną. Nie umiem budowac z nimi bliskich relacji, mimo że jestem raczej otwarta i rozmowna. Posiadam więc znajomych, ale nie bliskich przyjaciół...Lęk, niepewność i zaklopotanie to uczucia które wlasciwie bardzo często towarzyszą mi do dzisiaj( choć w znacznie mniejszym natężeniu niż w dziecinstwie), nawet jesli publicznie staram się ich nie okazywać.

Chyba więc jestem zbyt nerwowa i nieufna na dziewiatkę...a szkoda, bo to taki sympatyczny numerek:)

Jeszcze raz dziękuje za pomoc...i przepraszam za dlugość tego posta :D

Awatar użytkownika
Kemal
VIP
VIP
Posty: 1142
Rejestracja: sobota, 30 grudnia 2006, 23:58
Enneatyp: Lojalista

Re: Rozpoznanie typu

#808 Post autor: Kemal » środa, 8 lutego 2012, 10:52

@silversnow, jest fragment w opisie Lojalisty stworzonym przez Helen Palmer, który moim zdaniem świetnie pozwala zrozumieć Szóstkę:
Na co Szóstki zwracają uwagę?

Jeżeli nie jesteś Szóstką to ćwiczenie pomoże Ci zrozumieć nieświadome przesunięcia uwagi leżące u podłoża jej światopoglądu. Jako część tego ćwiczenia potrzebna Ci będzie książka. Gdy znajdziesz książkę, usiądź i połóż ją na kolanach, nie otwierając jej.
Przypomnij sobie teraz kogoś, kogo się bałeś, gdy byłeś mały. Wyobraź sobie, że osoba ta stoi przed Tobą; wyobraź sobie jej twarz, postawę, ubiór. Przypomnij sobie szczególnie sposób, w jaki ta osoba na Ciebie spoglądała, gdy się jej bałeś.
Pomyśl teraz, że mieszkasz z tą osobą na co dzień, przez długi okres czasu, w bardzo małym domku. Osoba, której się boisz, ma dostęp do wszystkiego, co znajduje się w domu i w każdej chwili może się pojawić.
Otwórz teraz książkę i zacznij czytać, pamiętając jednocześnie, by mieć się na baczności przed tą osobą. Podziel swoją uwagę między czytanie a sprawdzanie, co robi Twój potencjalny wróg. Być może będziesz mógł skupić uwagę na obu czynnościach jednocześnie, albo też uwaga Twoja będzie przeskakiwać tam i z powrotem, między książką a świadomością tego, gdzie ta osoba się znajduje. W jednym i drugim przypadku przyjąłeś sposób widzenia osoby, która nauczyła się bać.
Następne ćwiczenie należy wykonać z zaprzyjaźnioną osobą, która będzie na tyle uprzejma, by pozwolić Ci gapić jej się w twarz w trakcie ćwiczenia przesuwania uwagi.
Wyobraź sobie teraz jakąś myśl, którą zaprzyjaźniona osoba może mieć na Twój temat, choć nigdy jej nie wyraziła. Może to być opinia pozytywna lub negatywna, ale musisz być przekonany, że jest bardzo prawdopodobne, że Twój przyjaciel taką opinię na Twój temat ma i że Ty będziesz szukać na to dowodów.
Prowadź teraz zwykłą rozmowę z przyjacielem. Jednocześnie obserwuj jego twarz w poszukiwaniu dowodów ukrytej opinii. W tej sytuacji ujawniają się wszystkie składniki paranoidalnego stylu zachowania: ukryta hipoteza (w tym przypadku zmyślona) i podzielność uwagi na rozmowę i potrzebę odnajdywania dowodów potwierdzających ukrytą opinię. Dla prawdziwego paranoika wewnętrzna hipoteza ma moc przekonania. On wie, że ta bolesna opinia jest prawdziwa i poszukuje dowodów w zachowaniu ii w naturalnych minach, które partner robi w czasie zwykłej rozmowy.
6w5, ESI, sp/soc

Gdyż obojętność, wiem, byłaby rodzajem szczęścia

silversnow
Posty: 18
Rejestracja: poniedziałek, 6 lutego 2012, 21:52
Enneatyp: Lojalista

Re: Rozpoznanie typu

#809 Post autor: silversnow » środa, 8 lutego 2012, 12:27

Kemal, ja nie byłabym w stanie czytać tej książki mając świadomość ze ta osoba jest blisko mnie. Po prostu chodzilabym z kąta w kąt i czekała kiedy wejdzie, lub obserwowala bramkę do domu z zza okna:(

Jeśli chodzi o drugie ćwiczenie, to walczę z tym mocno, ale gdzieś tam, w głebi podświadomości szukam dezaprobaty na twarzach innych ludzi. Gdy jej nie widzę otwieram się. Jeśli zobaczę choć cień nadal jestem uprzejma, ale bardzo ostrożna w tym co mowię.

Czyli chyba zbyt pozytywnie nie zadalam testu....

Awatar użytkownika
Kemal
VIP
VIP
Posty: 1142
Rejestracja: sobota, 30 grudnia 2006, 23:58
Enneatyp: Lojalista

Re: Rozpoznanie typu

#810 Post autor: Kemal » środa, 8 lutego 2012, 13:53

@silversnow, nie podchodź do tego tak dosłownie, to nie test. Pierwsza symulacja ma jedynie uświadomić, że lęk jest nierozerwalną częścią Szóstki. Podstawowy lęk to "Być niegodną zaufania, stracić grunt pod nogami, być nieprzygotowaną oraz że jej niepokój zrujnuje jej bezpieczeństwo". To jest baza, a różnice między Szóstkami wynikają już z tego w jaki sposób sobie z tym lękiem radzą i na jakich poziomach zdrowia egzystują. Inaczej zachowują się fobicy, kontrfobicy, typy ze skrzydłem pięć i typy ze skrzydłem siedem.
6w5, ESI, sp/soc

Gdyż obojętność, wiem, byłaby rodzajem szczęścia

ODPOWIEDZ