Książki o Enneagramie

Ogólne dyskusje na temat Enneagramu
Wiadomość
Autor
ciasteczko
Posty: 3
Rejestracja: czwartek, 28 grudnia 2006, 11:23

Książki o Enneagramie

#1 Post autor: ciasteczko » czwartek, 28 grudnia 2006, 12:50

Jak w temacie - jakie znacie ksiązki o enneagramie?
W empiku widziałam książki H. Palmer [przeglądalam tylko, ale nie wiem czy bardzo głęboko traktuje temat] oraz Rohra i Eberta [niestety tylko na stronie internetowej, ale wygląda na obszerną pozycje ;)]
Byłabym wdzięczna za recenzję tych i innych tytułów - oraz informację, gdzie można je kupic :)


5w4w6 :)

Awatar użytkownika
Zielony smok
VIP
VIP
Posty: 1854
Rejestracja: czwartek, 14 grudnia 2006, 19:17
Enneatyp: Mediator
Lokalizacja: następna stacja...

#2 Post autor: Zielony smok » czwartek, 28 grudnia 2006, 15:52

Książek tych jest kilka
Podstawowa lektura, na szczęście wznowiona ostatnio Helen Palmer - Enneagram. Jacek Santorski & Co Agencja Wydawnicza 2006. s. 413. Plus książki to szczegółowy, porażającym momentami opis zachowań poszczególnych typów wzbogacony czasem fragmentami wypowiedzi ludzi reprezentujących poszczególne typy. Ożywia to i uwiarygadnia książkę Kiedy to pierwszy raz czytałem, bataliony mrów chodziły mi po plecach, to tak jakby ktoś znał Twoje sekrety, łaził za tobą i spisywał. Po lekturze o dziewiątkach - jęknąłem, o Boże co za sierota. Ale jak przeczytałem o innych typach, tez pani Palmer pojechała po nich równo. formaliści, strachajła, despoci, narcyzy....i polubiłem dziewiątkę. Nie ma to jak w domu. Odnoszę wrażenie że pani Palmer ludzi nie lubi, bardziej skupia się na wadach niż zaletach. Inna wada to momentami zbyt suche psychologizowanie. Przeciętny czytelnik nie wie co to jest ukryta paranoja, typ fobijny i kontrfobijny. Końcówka - czyli badania empiryczne nad enneagramem. -to lektura dla psychologów. Dla zwykłego zjadacza chleba pożytek żaden. Inny istotny problem, książka pokazała się na rynku dwadzieścia parę lat temu i reprezentuje znajomość enneagramu z tamtego okresu. A od tego czasu badania nad enneagramem poszły mocno do przodu.
Stosowny cytat dla zilustrowania - coś o siódemkach
Urok i mędrkowanie
Choć rdzeniem dla Siódemek - tak jak dla Piątek i Szóstek - jest paranoja, nie przejawiają one lęku. Są towarzyskie i rozmowne, zajmujące i chętne do zabawy. To zamiłowanie do rozmów i rozważań intelektualnych można by też odczytać jako przejaw zastępowania czynów słowami. I rzeczywiście, Siódemki powiadają, że wolą burzę mózgów niż ograniczającą, mozolną pracę. I Piątka, i Szóstka mają kłopoty z produktywnością i z kończeniem rozpoczętej pracy. Siódemki mają podobne kłopoty z działaniem, ale lęk przed byciem obserwowanym ukrywają przed sobą czarującą rozmową i miłym sposobem bycia.
Siódemki obawiają się zbytnio zagłębiać w jedną konkretną rzecz, a lęk ten maskują fascynacją wieloma problemami. Pociąg do wszystkiego, co sprawia przyjemność, odczytują jako prąd pozytywny, gdy w istocie kryje się za nim ucieczka przed cierpieniem. Siódemkom
trudno się ograniczyć do jednego przedsięwzięcia, gdyż zawężenie uwagi wydobywa na jaw obiektywne zdolności. Przy bliższym przyjrzeniu się pryskają sztucznie rozdmuchane wyobrażenia na temat wrodzonych, szczególnych zalet. Narcystyczna Siódemka unika zdemaskowania, rozdmuchując swoje potencjalne możliwości tak, by sprawiały wrażenie realnych. Ma pewne zdolności w kierunku matematyki, stara się uchodzić za matematyka, ponieważ przy dostatecznie czarującej autoprezentacji i nieświadomym naginaniu definicji mistrzem matematyki może się wydawać ten, kto mając szczególną intuicję nie musi się wykazywać stopniami naukowymi.
Siódemki uchodzą nieraz za szarlatanów, ponieważ są atrakcyjne i pragną uwielbienia. Wzbudzają oczekiwania w tych, którzy być może mniej są przyzwyczajeni do kwiecistości, wdzięków i „współuczestniczenia w tym, co najlepsze". Siódemka pragnie adoracji ludzi ciekawych, szybko jednak nudzą ją powtórzenia, szczególnie w chłodnym świetle dnia. Wyraźnie widać, jak bardzo jest skoncentrowana na sobie, gdy przygoda ostatniej nocy idzie w niepamięć -nowy przyjaciel dzwoni, zaś Siódemka nie pamięta już jego imienia.

fragment wypowiedzi:Bardzo trudno mi było znaleźć kogoś, kto nie byłby nudny. Starałem się znaleźć kogoś podobnego do siebie. Kocham swoje życie i to, co robię, i wydawało mi się, że poszukiwałem jedynie kogoś, kto chciałby się ze mną pobawić. I w końcu znalazłem ją i, na moje utrapienie, też chyba jest Siódemką. Wspaniała tenisistka, wspaniała w łóżku i myśląca o wszystkim, tylko nie o mnie.
Nie mogłem znieść tego, że jest taka utalentowana i w tyle rzeczy zaangażowana, więc postanowiłem się oświadczyć, bo oboje chcieliśmy założyć rodzinę. Mamy więc teraz dzieciaki i jest nam naprawdę dobrze. Potrzebne mi jest to chodzące lustro, w którym mogę zobaczyć, jak bardzo potrafię być skoncentrowany na sobie.


Eric Salomon ABC Enneagramu, Wydawnictwo Bis. Warszawa 2002. s.249. Lekka, lekturka - coś w rodzaju elementarza dla początkujących. Z duża dozą ciepła i wyrozumiałości dla ułomności natury ludzkiej. Fajne rysunki zwierzątek ilustrujących poszczególne typy. Jedynka - mrówa, dwójka - piesek bernardynek, trójka - boberek, czwórka - papuga, piątka - sowa, szóstka - kangurek, siódemka - małpiszonek, ósemka - lew, dziewiątka słoń :lol: Może warto zastosować poczas dyskusji enneagramowych - My słonie - wy papugi... :lol: Ciasteczko - jesteś Sową :lol: Pozdrowienia od Słonia.

Kathleen V Hurley, Theodore E. Dobson - Enneagram w działaniu. Jacek Santorski & Co Agencja Wydawnicza Warszawa 1995. s.249. Zgodnie z tytułem, autorzy starają się pokazać Enneagram jako narzedzie do ewolucyjnej zmiany siebie. Najpierw dowiedź się jakim jesteś typem, poznaj swój system złudzeń, rozpoznaj swoje atuty i wady, wykorzystaj atuty, weż co najlepsze ze skrzydeł idź do przodu i bądź szczęśliwy . Podane to zostało w sosiku duchowo- new-agowym z terminologią suficką. Jednych ten sposób pisania zachęci, bo czyta się lekko , drugich może odstręczać bo lubią konkret a nie duchowe pitolenie. Ale i tak sporo konkretów do praktycznego wykorzystania można znaleźć.

Uff... paluchy mnie bolą.....

W następnym odcinku o lekturach enneagramowych
Rohr, Ebert , Słowikowski, curlej, Meninger. Jak mi starczy czasu może i dziś
Ostatnio zmieniony poniedziałek, 1 stycznia 2007, 23:46 przez Zielony smok, łącznie zmieniany 3 razy.
9w8 ENFP
Nie dyskutuj z idiotą, bo sprowadzi cię do swojego poziomu i wygra przewagą doświadczenia.
Ps. ( Jestem na dłuuuugim urlopie - nie odpisuję na PW, sorry )

Awatar użytkownika
Basketcase
Posty: 716
Rejestracja: czwartek, 12 października 2006, 23:09

#3 Post autor: Basketcase » czwartek, 28 grudnia 2006, 16:40

Odnoszę wrażenie że pani Palmer ludzi nie lubi, bardziej skupia się na wadach niż zaletach. Inna wada to momentami zbyt suche psychologizowanie.
Pani Palmer jest Piątką. To powinno wiele wyjaśnić.
Ciasteczko - jesteś Sową
Sam jesteś sowa.

Jak ktoś będzie miał okazję dostać w swoje łapy, czy to przez wujka za Stanów, czy ciocię z Anglii, to polecam "Wisdom of the Enneagram" Dona Riso i Russa Hudsona. Świetna lektura ze szczegółowymi testami na każdy typ i dokładnymi opisami. Niektórych mogą zrazić wtręty w stylu New Age ("Wszyscy jesteśmy istotami ze światła" :roll:) ale nie jest ich dużo.

Może lusylia by zorganizowała sprzedaż wysyłkową z US and A dla maniaków z drugiej strony oceanu...

Miałem jeszcze książkę "Enneagram. Dziewięć typów osobowości", której autorami są panowie Richard Rohr i Andreas Ebert, franciszkanin i ewangelicki pastor. Niestety, książka uległa zagubieniu na czas nieokreślony. Jest dostępna w Polsce w ramach serii o różnych systemach duchowych z punktu widzenia chrześcijaństwa. Zapamiętałem z niej głównie piękną przypowieść o dziewięciu Grzechach, które wędrują, żeby zobaczyć nowonarodzonego Chrystyusa. Polecam.

Wygląda na to, że jest dostępna w sprzedaży wysyłkowej w księgarni Domini-Canes: http://www.domini-canes.pl/product_info ... ts_id=1590.
Obrazek

Awatar użytkownika
Zielony smok
VIP
VIP
Posty: 1854
Rejestracja: czwartek, 14 grudnia 2006, 19:17
Enneatyp: Mediator
Lokalizacja: następna stacja...

#4 Post autor: Zielony smok » czwartek, 28 grudnia 2006, 17:53

Na rynku , aktualnie nie jest dostepnny tylko Enneagram w działaniu, i chodzi po Allegro za 199 złociszy
Resztę można kupić w Merlinie.
Zaglądałem przed chwilą na Allegro Using the enneagram Riso za 54,99 , tenże - kwestionariusz za 44,99 . jak kto ma grosz w kieszeni i język angielski w głowie, buy and read
9w8 ENFP
Nie dyskutuj z idiotą, bo sprowadzi cię do swojego poziomu i wygra przewagą doświadczenia.
Ps. ( Jestem na dłuuuugim urlopie - nie odpisuję na PW, sorry )

Azula
Posty: 52
Rejestracja: czwartek, 21 grudnia 2006, 17:46

#5 Post autor: Azula » czwartek, 28 grudnia 2006, 19:13

H. Palmer jest 6 a nie 5

Kikijuro
Posty: 499
Rejestracja: sobota, 21 października 2006, 21:54

#6 Post autor: Kikijuro » czwartek, 28 grudnia 2006, 20:27

Z ksiązek o enneagramie do tej pory przeczytałem:
"Enneagram" - H.Palmer i "Enneagram. Dziewięć typów osobowości" Rohra i Eberta. Chciałem jeszcze kupić ksiązke Enneagram w działaniu ale w aukcji w której brałem udział jej cena doszła bardzo wysoko, ponad 150 zł z tego co pamiętam :shock:

Co do ksiązki Rohra i Eberta to jak dla mnie jest za dużo odniesien do BOga, Biblii itp. co mnie troche zniechęciło ale jakoś przetrzymałem :wink:, ogólnie to książka wydaje się ciekawa, choć jeszcze bardziej namieszała mi w głowie co do mojego typu osobowości ;)
Słoń czy Sowa, Meksyk czy W.Brytania nijak nie wiem ;)

Awatar użytkownika
Zielony smok
VIP
VIP
Posty: 1854
Rejestracja: czwartek, 14 grudnia 2006, 19:17
Enneatyp: Mediator
Lokalizacja: następna stacja...

#7 Post autor: Zielony smok » czwartek, 28 grudnia 2006, 22:42

Słowo się rzekło – następna lektura na tapecie.

Panowie Richard Rohr i Andreas Ebert. Enneagram. Dziewięć typow osobowości.Wydawnictwo WAM. Kraków 2004.s.343. Mnich katolicki i pastor ewangelicki. Czyli Enneagram – po chrześcijańsku w sosiku ekumenicznym.(Uwaga na marginesie, może warta osobnej dyskusji na forum kościół katolicki i Enneagram. Powiem cześć, ta mądrzejsza kościoła katolickiego, czyli jezuici stosują i polecają enneagram, ale spotkałem się też z potępieniami jakiś wojujących egzorcystów dla których Enneagram pachnie na kilometr smołą i siarką).
Warta polecenia, np. dla tych, którzy w swój system wartości wpisali wiarę chrześcijańską i wolą się trzymać – jakby to powiedzieć - ,,katolican correctness” i od ezoteryka Dżuriejewa, meandrów New age lub mułumańskich sufistów przezornie być jak najdalej. Za tę lekturę, ksiądz z ambony nie skrzyczy. Choć co do radia Maryja nie byłbym taki pewny
Lubię te opracowanie, bo jest ciepłe dla każdego z typów, myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie.
Mały cytacik dla zakompleksionych dziewiątek,
,,Dziewiątki ustanawiają pokój.mają dar akceptowania innych bez uprzedzeń. Wielu ludzi właśnie Dziewiątkam zawdzięcza poczucie zrozumienia i docenienia. Dziewiątki potrafią być neutralnymi sędziami, ponieważ zarówno punkt widzenia obu stron, jak i szanują ich argumenty. Ich zmysł ,,prawego postępowania” może uczynić je zaangażowanymi bojownikami o pokój i sprawiedliwość. Potrafią mówić trudne prawdy tak spokojnie, że wydają się one oczywiste i dlatego inni szybciej je przyjmują. W obecności dziewiątek wielu ludzi łatwiej osiąga spokój….(…) nieprzypadkowo dziewiątka zajmuje szczytowy punkt enneagramu, reprezentuje pierwotna nie zepsutą naturę ludzką , wszyscy bylibyśmy prawdopodobnie dziewiątkami, gdybyśmy się nie urodzili w technicznym cywilizowanym świecie.” O innych typach też w podobnym ciepłym i sympatycznym stylu.
Oba księdze, znają dobrze psychologie ( widoczne odnośniki do teorii Karen Horney i Berta Herlingera) i literaturę – sporo cytatów z utworów i bohaterów literackich. Pełnymi garściami czerpią z Biblii. ( Patronem biblijnym Dziewiątek jest Jonasz, Bóg kazał nawracać Niwę , Jonasz nie powiedział ,,nie: ale spieprzył i trzeba go było szczuć wielorybem ale jak już go zagoniono do roboty, zrobił co trzeba)
Sporo mądrych spostrzeżeń o kościele. Słuszna teza, że kościół katolicki jest kościołem,,szóstek” za dużo w nim leku, za mało miłości. Unikalne jak na księżowską książkę made in christian religion jest zdroworozsądkowe podejście do seksualności, Alleluja!!! Łącznie z podaniem podtypów seksualnych dla każdej cyferki. Panowie Rohr i Ebert piszcie dalej. Tak trzymać. W zalewie religijnej literatury typu kolejna biografia JP II, śpiewników liturgicznych, opasłych rozpraw teologicznych nudnych jak flaki z olejem – ta pozycja to perełka.
Ostatnio zmieniony poniedziałek, 1 stycznia 2007, 23:46 przez Zielony smok, łącznie zmieniany 5 razy.
9w8 ENFP
Nie dyskutuj z idiotą, bo sprowadzi cię do swojego poziomu i wygra przewagą doświadczenia.
Ps. ( Jestem na dłuuuugim urlopie - nie odpisuję na PW, sorry )

Awatar użytkownika
Zielony smok
VIP
VIP
Posty: 1854
Rejestracja: czwartek, 14 grudnia 2006, 19:17
Enneatyp: Mediator
Lokalizacja: następna stacja...

#8 Post autor: Zielony smok » piątek, 29 grudnia 2006, 00:17

Lekturki cd. William A. Menninger ,,Jak wybaczać” Instytut wydawniczy PAX.Warszawa 2003.s.a79.Ta ksiązka to ostatni mi znany watek religijny w enneagramowej biblioteczce. Podaję tę książkę w zestawie lektur enneagramowych, bo nawet poszukiwacze Enneagramu mogą ją przeoczyć. Zasadniczo dotyczy ona procesu przebaczania , ale autor jest amerykańskim benedyktynem, który należy do tych, niestety nielicznych księży, którzy znają Enneagram i potrafią się nim posługiwać w pracy duszpasterskiej, stąd i odnośniki religijne. O samym Ennagramie jest krótko, bardziej ciekawy jest opis poszczególnych przypadków, ponieważ w poprzednim poście podpierałem się cytatami o Dziewiątkach, teraz obszerny fragment o Czwórkach. W podobnym stylu autor opierając się na konkretnych ludzkich przykładach pisze o innych typach.
,,W Nowym Jorku grana jest sztuka zatytułowana The Fantastics. Przedstawienie nie schodzi z afisza od czterdziestu lat. Zaczyna się monologiem zwyczajnej szesnastoletniej dziewczyny, która opowiada o swojej niezwykłości. Po chwili przerywa, patrzy w zamyśleniu w jakiś daleki punkt, po czym powraca do rzeczywistości i prosi: „O Boże, proszę, nie pozwól mi być pospolitą".
Można z tym błaganiem utożsamić Ludwikę Palermo. Jej prawdziwą istotę określa bycie wyjątkową. Ludwika nigdy nie wyszła za mąż. Twierdzi, że jej małżonkiem jest kariera. Prowadzi mały, znakomicie prosperujący sklepik z upominkami w miejscowości wypoczynkowej na Cape Cod.
Ludwika wcześnie zorientowała się, że nie może liczyć na uczuciowe wsparcie matki ani ojca. Została opuszczona nie fizycznie, ale emocjonalnie przez bogatych rodziców prowadzących bujne życie towarzyskie; jej najwcześniejsze wspomnienia są związane z poczuciem osamotnienia i zagubienia. Była wychowywana przez wiele służących i gospodyń domowych, a posłano ją do szkoły tak wcześnie, jak to było możliwe. Często obiecywano jej, że przyszłe wakacje spędzi z rodzicami; że pojedzie z nimi na dłuższą wycieczkę, co na ogół nigdy nie dochodziło do skutku. Każde rozczarowanie kończyło się depresją; Ludwika fantazjowała i wymyślała sobie kochającą się rodzinę, w której jest ośrodkiem miłości i troski.
Gdy podrosła, często przeżywała huśtawkę nastrojów od gniewu do samooskarżeń. Pozbawienie normalnego życia rodzinnego odczuwała jako krzywdę i ogarniał ją gniew na rodziców, którzy byli za to odpowiedzialni. Rodzice zmarli, kiedy miała piętnaście lat: zginęli w wypadku samochodowym, pozostawiając ją w jeszcze głębszym poczuciu opuszczenia. Skierowała swój gniew do wewnątrz, pozostając na etapie oskarżania samej siebie. Uznała, że po prostu nie była dość dobra, żeby otrzymywać miłość i czułość, których gorąco pragnęła.
Ludwika żyła na co dzień w depresji. Jej lepsze nastroje można by określić przypuszczalnie jako melancholię - tęsknotę za rzeczami, których nigdy nie przeżyła i prawdopodobnie nigdy nie doświadczy. W smutku swojej melancholii Ludwika izolowała się i pozwalała, by wyobrażenia, marzenia i fantazje wypełniały jej czas i umysł. Odkryła radość, a nawet potrzebę komunikowania swoich nastrojów przez symbole i ekspresję artystyczną.
Jej ból i poczucie opuszczenia umieściły ją w pewien sposób poza nawiasem społeczeństwa (poza zwykłym życiem innych ludzi). Była jedyna w swoim rodzaju, inna i nikt by jej pewno w ogóle nie zrozumiał. Jej hasłem stało się: Nobody knows the trouble I'have seen, nobody knows my sorrow („Niedoli mej nie poznał z was nikt"). W rzeczywistości rozdrapywała swoje rany, nie dając im się zabliźnić. Etap ofiary stał się jej życiem. Utknęła na nim. Stał się punktem wyjścia jej energii i źródłem ekspresji artystycznej Kiedy była nastolatką, fascynowała ją możliwość samobójstwa; nawet zazdrościła bliskiej przyjaciółce, która odebrała sobie życie. Żyła, przechodząc do skrajnych stanów emocjonalnych. Większość jej emocji była skierowana albo ku przeszłości, albo ku urojonym scenariuszom jej samotnych marzeń.
Pewnego razu zaręczyła się z młodym policjantem. Cieszyła się jego „obecnością" bardziej, gdy był nieobecny, ponieważ jej fantazje na jego temat daleko przekraczały wszystko, do czego przypuszczalnie mógłby dorosnąć. Opuścił ją, ponieważ nie mógł sprostać jej oczekiwaniom i potrzebom. Zraniona i kolejny raz opuszczona, rozstała się z przyjaciółmi, żeby pielęgnować swoje rany, nie dopuszczając do ich zabliźnienia. Nikt nie mógł jej pocieszyć, gdyż nikt przypuszczalnie nie wiedział, na czym polegały jej zmartwienia. W końcu wyobraziła sobie siebie w nowym (urojonym) związku, w którym wszystko szłoby lepiej.
Ludwika, jak wszystkie ofiary, miała słabe poczucie własnej wartości. Często również potępiała siebie. Gdyby tylko była ładniejsza, inteligentniejsza, milsza, nie zostałaby opuszczona przez rodziców. Zastanawiające, że to niskie poczucie wartości kompensowała sobie eleganckim wyglądem. Ubierała się w sposób oryginalny, ale ze smakiem, wiedziała, jak używać makijażu inaczej niż inne kobiety, nosiła wytworną i gustowną biżuterię. Chciała być odmienna, jedyna w swoim rodzaju, nieprzeciętna - myślała, że w ten sposób znajdzie miłość. Kiedy była lepszej formie, okazywała się serdeczną pełną zrozumienia, współczującą przyjaciółką otoczoną gromadą oddanych sobie ludzi. Czuła się wtedy twórcza, silna, a jednocześnie subtelna i odmienna w interesujący sposób. W swoich najgor szych chwilach wpadała w depresję, dręczyło ją poczucie winy, zamykała się w sobie, stawała się kapryśna i zajęta sobą. Jeżeli ktoś ją źle zrozumiał, czuła się osobiście zaatakowana i dodawała do swojej kolekcji nową krwawiącą ranę. Często zastanawiała się, kiedy zacznie się jej prawdziwe życie. Pociągali ją mężczyźni, którzy byli nieodpowiedni albo nieosiągalni, i w ten sposób pomnażała swe udręki.
Ludwika musi wydostać się z etapu negacji i uznać, że jej dziecinne poczucie opuszczenia było rzeczywiste, a potem odłożyć je na bok, by iść w życiu naprzód. Zbyt łatwo pozwoliła, by poczucie winy i etap ofiar}' wchłonęły jej własne „ja". Nie wydawało się jej, żeby szła w jakiś sposób do przodu; czuła raczej stałe wahanie pomiędzy jednym i drugim etapem.
Musi działać konstruktywnie, żeby opuszczenie, brak miłości i akceptacji w dzieciństwie wynagrodzić sobie traktowaniem siebie z miłością. Życie modlitwy poparte medytacją nad tekstami Pisma Świętego (zobacz rozdział 24) pomogłyby jej zobaczyć swą prawdziwą wartość jako osoby przed Bogiem. Wyobraźnia mogłaby jej pomóc uczynić Ewangelię żywą, realną i wyraźną, gdy modlitewnie wnikałaby w sytuacje i zdarzenia z życia Jezusa. Nie miałaby kłopotu z utożsamieniem się z kobietą przy studni, wdową, która dała swój grosz w świątyni, lub Błogosławioną Matką, z bólem ofiarowującą swojego Syna na krzyżu.
Ważne jest, by nie szukała dalszych zranień przez wyolbrzymianie rzeczy, które inni powiedzieli lub uczynili, a ona uznała za obraźliwe. Takie sprawy należy załatwiać szybko i w miarę możliwości kontrolując emocje. Jedno z narzędzi, pozwalających uciec z etapu ofiar)', byłoby dla niej dobre: sporządzenie listy rzeczy, za które jest wdzięczna, i dopisywanie kolejnych każdego dnia. Jej ideały i pełna fantazji wyobraźnia są dobre, jeżeli się ich nie nadużywa i jeżeli można je uaktywniać tylko od czasu do czasu. Ludwika musi uczyć się żyć w teraźniejszości.
Powinna pracować nad swoją specjalną zdolnością tworzenia piękna przez działania artystyczne. Musi uznać swoje gorsze strony, a w nich dużą dozę nieracjonalnej zazdrości, i uczyć się żyć w realnym świecie, który ostatecznie nie jest takim złym miejscem. Piękni ludzie stwarzają piękny świat. Proces skupiania się, opisany w rozdziale 27, mógłby uczynić cuda, jeśli Ludwika nauczy się rozpoznawać, co jej mówią przykre uczucia. Skupiająca medytacja mogłaby odegrać bardzo dużą rolę w odwracaniu jej uwagi od osobistych trosk, jak zresztą w przypadku każdego z trzech typów w tym właśnie ośrodku - ośrodku serca.”

Sorry, że obszerny fragment, ale tylko w ten sposób można jakoś ocenić całość. Wiecej Enneagramu ,,po religijnemu" nie znam. Za specjalnie religijny nie jestem, więc trudno mi ocenić przydatność książki w praktyce , dla osoby bardziej wierzącej może mieć ona wartość.
W następnym odcinku lekturek enneagramowych –Enneagram po polsku czyli Słowikowski i Curlej
Ostatnio zmieniony poniedziałek, 1 stycznia 2007, 23:52 przez Zielony smok, łącznie zmieniany 1 raz.
9w8 ENFP
Nie dyskutuj z idiotą, bo sprowadzi cię do swojego poziomu i wygra przewagą doświadczenia.
Ps. ( Jestem na dłuuuugim urlopie - nie odpisuję na PW, sorry )

Awatar użytkownika
Zielony smok
VIP
VIP
Posty: 1854
Rejestracja: czwartek, 14 grudnia 2006, 19:17
Enneatyp: Mediator
Lokalizacja: następna stacja...

#9 Post autor: Zielony smok » sobota, 30 grudnia 2006, 00:48

Skoro, jak przeczytałem powyżej jestem… ten…no… bosy….moja podbechtana miło próżność każe mi kontynuować temat o lekturkach enneagramowych.

Na początek polskiego wątku o Ennagramie, drobna prezentacja postaci bardzo ciekawej związanej z Enneagramem jaką jest Mirek Słowikowski. Facet jest jedyną mi znaną personą w Polsce, która znajomość enneagramu przekształca w brzęczącą monetę + pożytek dla klienta. Jest bowiem trenerem rozwoju osobistego, który wraz z ze swoim kumplem Tomkiem Curlejem prowadzą ośrodek dla ludzi z problemami pod Warszawą i w pracy kreatywnie używa Enneagramu. Sam Słowikowski, nie jest z wykształcenia psychologiem, przez pewien czas, robił karierę w biznesie, potem na skutek tragicznych perturbacji osobistych popadł w stan ostrej depresji i po łażeniu po psychologach, którzy byli w stanie zaaplikować mu tylko prozac i dobre słowo na drogę, zaczął szukać ratunku dla siebie alternatywnie. A to, czego się nauczył, stara się obecnie przekazać innym. Proszę wejść na stronę portalu www.depresjastop.pl Miałem okazję, parę razy podyskutować z nim na falach eteru, bo bywa gościem audycji pani Grażyny Dobroń w Trójce nocy w poniedziałki po dwunastej. A osobiście spotkałem go podczas promocji pierwszej rdzennie polskiej książki o Ennagramie, jakieś dwa lata temu. Enneagramowa dwójka, inteligentny, sympatyczny, miły facet.
Pierwszą książkę którą Mirek popełnił to:Mirosław Słowikowski: Powiedz STOP! Apatii, depresji, chandrze, nerwicom. Wydawnictwo Ravi.Lódż 2003.S.194.
Poradnik rozwoju emocjonalnego Powiedz STOP! jest przeznaczony dla tych z , którzy:
• chcą się rozwijać emocjonalnie,
• chcą zrozumieć prawa rządzące naszą psychiką,
• miewają chandry, apatie, stany obniżonego nastroju, depresję,
• cierpią na nerwice, są nadpobudliwi, zestresowani,
• mają poczucie niskiej wartości,
• mają złe relacje z otoczeniem,
• są samotni, pesymistyczni, wyalienowani,
• są pozbawieni chęci do życia,
• są blisko tych, którzy mają depresją,
• stracili radość życia,
• przytłoczyły ich problemy dnia codziennego,
• "wypadli z peletonu",
• nie potrafią wybaczyć,
• cierpią na choroby fizyczne. ( Cytat za stopką)

Cholernie zdroworosąkowo napisany podręcznik, bez psychologizowania, specjalistycznego żargonu, i hurraoptymizmu w stylu podręczników amerykańskich typu– bądź drugim Bilem Gatesem zyskaj miliony i seksbomby co noc. Zresztą pewne elementy ćwiczeń opisanych w książce znajdziecie na portalu

Co Mirek pisze na temat Enneagramu, w tej książce potraktowanym jeszcze marginesowo, bo tylko w tej ilości:

Podczas mojej „kariery" zawodowej wielokrotnie napotykałem różnorodne typologie osobowości. Jedne odznaczały się wnikliwością, inne prostotą. Zawsze musiałem mocno wysilać umysł, żeby dopasować jakiś „typ" do siebie. Dopiero kilka lat temu zetknąłem się z enneagramem. Kilka godzin spędzonych z książką na ten temat zmieniło mój stosunek do świata. Kiedy przeczytałem zdanie, że staram się być za wszelką cenę wyjątkowy i lepszy, przeszedł mnie dreszcz. Kolejna linijka sugerowała, że taka wyjątkowość nie jest moją drogą do szczęścia. Dotarło do mnie, jak bardzo się myliłem i jak błędną kierowałem się motywacją. Wreszcie okazało się, o ile lżejsze stało się moje życic, kiedy dowiedziałem się, że nic nikomu nie muszę udowadniać.
Enneagram to niezwykła typologia. Jej historia sięga 4,5 tysiąca lat wstecz, a ojczyzną jest Bliski Wschód. Tradycje enneagramu podtrzymywali sufici - mistycy islamscy- i to najprawdopodobniej dzięki nim przetrwał do dzisiaj. Do Europy enneagram dotarł dzięki Grigorijowi Gurdżijewowi, który rozpropagował wiedzę w nim zawartą. Enneagram nie jest opisem charakteru osobowości. Jest dynamicznym modelem, który sięga głęboko do korzeni ludzkich zachowań i duchowej natury. Tym, którzy się z nim zmierzą, proponuje wnikliwą analizę zamiast powierzchownych wrażeń, wytworzonych przez osobowość. Uwikłanie w fałszywe wartości, złudzenia, mity i schematy wypacza nasz ogląd świata. W procesie nieświadomego życia nie stoimy w miejscu. Typologia pokazuje nam dynamiczny obraz zmian. Możemy zaobserwować, gdzie zmierzamy. Co najważniejsze, możemy także dowiedzieć się, jaką drogę mamy wybrać, aby wkroczyć na właściwą dla siebie ścieżkę rozwoju .
Wszyscy, którzy pracowali z enneagramem, są pod ogromnym wrażeniem jego siły oddziaływania. Jego krytycy to zwykle ta sama grupa ludzi, którzy „wiedzieć nie chcą".

Warto także podkreślić, że typologia ta, pomimo ze zawiera treści głęboko duchowe, nie musi być odczytywana w taki sposób. Nawet osoby, które słowo „duchowy" rozumieją jako zapowiedź ezoteryki albo sekciarstwa, znajdą w Enneagramie to, czego szukają. Oczywiście warunkiem jest otwartość na „odkrywanie siebie".

A w następnym odcinku o dwóch książkach Słowiowskiego już o samym Ennagramie w roli głównej. :lol:
Ostatnio zmieniony poniedziałek, 1 stycznia 2007, 23:58 przez Zielony smok, łącznie zmieniany 2 razy.
9w8 ENFP
Nie dyskutuj z idiotą, bo sprowadzi cię do swojego poziomu i wygra przewagą doświadczenia.
Ps. ( Jestem na dłuuuugim urlopie - nie odpisuję na PW, sorry )

Awatar użytkownika
Zielony smok
VIP
VIP
Posty: 1854
Rejestracja: czwartek, 14 grudnia 2006, 19:17
Enneatyp: Mediator
Lokalizacja: następna stacja...

#10 Post autor: Zielony smok » niedziela, 31 grudnia 2006, 14:18

Pora na przedostatnią ze znanych mi książek o Ennagramie. Wspomniany wyżej Mirosław Słowikowski – Charakter na całe życie? Wydawnictwo Ravi 2004. s 204.
Książka o wyborze drogi wielowymiarowego rozwoju w oparciu o indywidualne predyspozycje Poradnik zawiera:
* typologię postaw i zachowań, jaką odkryła cywilizacja - enneagram
* precyzyjną metodę wyznaczania typu "charakteru"
* szczegółowy i prosty program zmiany niekorzystnych postaw
* program przekształcania Twojego życia w oparciu o model psychologii zintegrowanej
Książka ta pozwoli Ci:

* odkryć nieświadome motywy swoich wyborów i zachowań
* wyznaczyć drogę dynamicznego rozwoju
* wykorzystać ukryte zdolności i talenty
* uwolnić się od schematów
* wprowadzić do Twojego życia poczucie prawdziwej wolności
* lepiej poznać i zrozumieć Twoich bliskich
* naprawić relacje z otoczeniem
* dostrzec mądrość Wschodu i Zachodu z nowej perspektywy
* przekształcić niezadowolenie z życia i wewnętrzny gniew w twórczą energię (cytat za stopką)

Mój komentarz. Autor kieruje się zasadą zdroworozsądkowego złotego środka Pisana przez praktyka z określonym bogatym zestawem doświadczeń życiowych a przez to trzymająca się życia, napisana żywnym, dynamicznym inteligentnym językiem.
Początek książki, nie koniecznie istotny dla PT forumowiczow, bo autor wychodzi założenia, że jego czytelnik nie wie nic o Ennagramie ani o tym jakim typem jest. Stąd też informacje i zestawy pytań do określenia. Kiedy czytelnik wie, że jest już np. Piątką ma do przeczytania trzy fragmenty tekstu,- krótki opis dla każdego typu – pełny opis świadomych i nieświadomych sposobów widzenia rzeczywistości dla poszczególnych typów, gdzie tkwi błąd w sposobie myślenia, ( króciutkie - trzy, cztery zdania) - najobszerniejsze, a i tak jakieś dwie strony – Droga równoważonego rozwoju dla twojego typu spostrzegania świata. – przeszkody na etapie podstawowych zmian i kruszenia egocentryzmu. Na końcu książki Aneks – zestawy programujące dla poszczególnych typów postrzegania świata.
W innych rozdziałach autor odchodzi od enneagramu pisząc min. o gniewie ( fragment zamieściłem na forum Mediatora), sukces, kariera i bogactwo – cele czy skutki, stosunki z ludźmi i światem, charakter i ciało. Ale wszystko tworzy wyraźnie przemyślaną przez autora całość. Lubią ją bo uciekła od psychologicznego ,,szkiełka i oka”, a mimo licznych nawiązań do filozofii wschodu, nie ugrzęzła w meandrach eskapistycznej duchowości bądź mętnej ezoteryki.
Ciasteczko, skoro zainicjowałaś te moje książkowe deliberacje, mały ukłon dla Piątek. Dla pozostałych próbka stylu pisania


Droga równoważonego rozwoju dla twojego typu spostrzegania świata

TypV

To intelekt sprawi/, że postawiliśmy sobie pytanie, na które on sam nie jest w stanie znaleźć odpowiedzi. Należy go zatem odsunąć, żeby zrobić miejsce czemuś wyższemu i bardziej oświecającemu.
D.T. Suzuki

PODSTAWOWE ZASADY
Ucieczka od świata w wyizolowany zaciszny kącik rozważań i intelektualnych analiz wcale nie usunęła poczucia wewnętrznej pustki, której nie jest w stanie wypełnić nawet cała biblioteka. Piątka musi zadać sobie pytanie, czy nieustanne pogłębianie wiedzy czysto intelektualnej w oderwaniu od (racjonalizowanych zazwyczaj) emocji, a także od działania w realnym świecie przyniosło dobre rezultaty. Niezależnie od ilości posiadanych informacji Piątka musi zacząć dzielić się nimi i konfrontować je z innymi ludźmi. Otwarcie drzwi „ciasnego mieszkania własnych analiz" spowoduje, że będzie powołi dostrzegać otaczający świat, z którego zaczną się wyłaniać cele do realizacji, pożyteczne nie tylko dla niej, ale także dla otoczenia.
Kiedy ten mądry człowiek poczuje się potrzebny innym, jego wewnętrzną pustkę wypełni uczucie bliskości z istotami, które do tej pory postrzegał głównie jako zagrożenie dla swego spokoju. Wolność, której tak bardzo pragnął i nigdy tego pragnienia nie zrealizował w pełni, pojawi się na zupełnie nowej płaszczyźnie świadomych wyborów (o tym w dalszej części książki). Piątka zaczyna badać świat, czerpać radość z włączania się w nurt życia i zyskiwać nową jakość poczucia wartości. Zaangażowanie w życie owocuje nawiązywaniem relacji, w których zyskuje szacunek otoczenia za dar jasnego myślenia, dogłębnych analiz i umiejętnego wykorzystania wiedzy. Kiedy pojawią się filuterna ciekawość, entuzjazm i poczucie humoru, świat wokół będzie zaskoczony, że zniknął zasępiony „mruk" nie potrafiący śmiać się z błahostek, a pojawił się mądry, pełen radości człowiek.
To zbliżenie do procesu życia nie przez intelekt, ale doświadczanie zwykłych, czasem trywialnych radości będzie krokiem milowym w rozwoju Piątki. Zacznie ona także powoli zauważać, że punkty widzenia innych ludzi, często niezwiązane z prostym rachunkiem zysków i strat, są warte dostrzeżenia, i nauczy się je akceptować. Pozytywny stosunek do świata zrodzi się tylko wtedy, gdy Piątka poszerzy intelektualne analizy o wymiar ludzki. Zauważy wtedy, że zaangażowanie w życie rodziny i społeczności, w której żyje, poszerza horyzonty myślowe, wzbogacając je o różne punkt) widzenia, czym będzie szczerze zaskoczona.
Aby taka transformacja mogła zajść u Piątki, niezbędna jest zmiana mozolnie pielęgnowanego schematu ucieczki od oczekiwań otoczenia w stosunku do niej. Ten intelektualnie rozwinięty człowiek musi dostrzec, że kiedy takie oczekiwania czy pretensje się pojawiają, z reguły rezygnuje z konfrontacji z nimi i stara się wycofać. To wycofanie, powoduje, że traci kontrolę nad sytuacją i własnym życiem, dając niejasne sygnały, że raczej nie ustosunkuje się do oczekiwań.
Niezbędne jest także zaprzestanie analizy, dlaczego pojawiają się takie, a nie inne emocje. Trzeba spostrzec, że uczucia nie są wytłumaczalne jakimś szablonem i funkcjonują niejako obok intelektu. Otwarcie się na uczucia przeraża Piątkę, bo nie wie ona, czy doznaje „obiektywnie właściwego" uczucia. Gdy dostrzeże, że otwierając się na smutek, bezbronność i zranienia, otworzy się także na radość, siłę i miłość, dozna oświecenia i przebudzenia. Doświadczy równowagi pomiędzy poczuciem wyższości i niższości, między którymi się miotała. Szczerość, będąca antidotum na wytworzoną barierę bezosobowych kontaktów, spowoduje, że Piątka zacznie sięgać po pomoc i ją otrzymywać. Będzie miało to wpływ także na otwarcie się Piątki na obecność w jej życiu nowych ludzi, przeżyć i przedmiotów, korygując tym samym nienaturalnie minimalistyczny stosunek do życia. Zmiana wizerunku pani w szarej garsonce zapiętej pod szyję lub spódnicy po kostki czy też pana w paskudnym granatowym sweterku i brązowych spodniach w kant na kolorowych i nieszablonowo ubranych ciekawych ludzi sprawi przyjemność nie tylko samym Piątkom, ale i otoczeniu.


ŻYCIE W RODZINIE I SPOŁECZEŃSTWIE
Gdy Piątka dojrzy, że rodzina nie jest dla niej jedynie klatką ograniczającą wolność, stworzy związki oparte na zrozumieniu i wspieraniu potrzeb bliskich oraz na pełnym zaufaniu. Jeżeli odkryje, że ludziom zależy na podzieleniu się z nimi uczuciami i emocjami, bo wtedy sami mogą się otworzyć, zimne relacje na płaszczyźnie wspólnoty intelektu zastąpi pięknymi, głębokimi więzami. Miast wymagać od bliskich ciągłego podnoszenia wiedzy, dostrzeże piękno w codziennych, na pozór trywialnych rozrywkach, które uznawała do tej pory za mało ambitne i nierozwijające. Uznanie ze strony społeczności, na którym tak Piątce zależy, nie pojawi się, dopóki nie włączy w swój świat intelektu otwarcia się na ludzi i uczucia. Gdy zaś dostrzeże ludzi jako wielowymiarowe istoty, staną się dla niej ważni i ona dla nich.
PRACA ZAWODOWA
Problemem, z którym borykają się ludzie współpracujący z Piątką, jest jej „pazerność" na wiedzę i trzymanie jej tylko dla siebie. Bardzo rzadko nierozwinięte Piątki dzielą się ową wiedzą z kolegami, a nawet szefami. Wolą pracować same i od cinają się od zgiełku dużych firm. Kiedy wejdą na drogę prawdziwej przemiany, stają się, o dziwo, bardzo dobrymi, wyrozumiałymi nauczycielami i przewodnikami w zgłębianiu wiedzy. Zaczną doprowadzać zamierzenia do końca i prezentować ich wyniki, co doceni otoczenie, uznające dotąd Piątkę za samolubną i obojętną. Jednak nawet rozwinięte Piątki lepiej będą się czuły w pracach wymagających zgłębiania wiedzy w ciszy i spokoju niż w procesie rywalizacji i stresu związanego z konkurencją.



A w następnym odcinku, już pewnie po no(wym Roku) ostatnia książka, Słowikowskiego o Ennagramie w pracy.
A dziś kaszanka, gazetka na podkładkę, wino mocne Tur i czcimy Sylwestra :lol:
Ostatnio zmieniony środa, 3 stycznia 2007, 01:00 przez Zielony smok, łącznie zmieniany 1 raz.
9w8 ENFP
Nie dyskutuj z idiotą, bo sprowadzi cię do swojego poziomu i wygra przewagą doświadczenia.
Ps. ( Jestem na dłuuuugim urlopie - nie odpisuję na PW, sorry )

Awatar użytkownika
Zielony smok
VIP
VIP
Posty: 1854
Rejestracja: czwartek, 14 grudnia 2006, 19:17
Enneatyp: Mediator
Lokalizacja: następna stacja...

#11 Post autor: Zielony smok » niedziela, 11 lutego 2007, 19:14

Tomasz Curlej, Mirosław Słowikowski 9 milowych kroków do sukcesu zawodowego Wydawnictwo Aha! 2006 s.283.
Poradnik dla pracowników, menadżerów, doradców zawodowych i każdego z nas. Książka ta różni się od większości poradników biznesowych, gdyż nie oferuje jedynie podwyższenia poziomu umiejętności, ale sięga znacznie głębiej - do motywacji, zatorów rozwoju, w pełni indywidualnych predyspozycji całego spektrum osobowości.

# Rozwijanie umiejętności interpersonalnych i zawodowych.
# Podnoszenie jakości komunikacji i poprawa przepływu informacji.
# Budowa zdrowych relacji zawodowych i społecznych.
# Zmiana stylu podejmowania decyzji na bardziej skuteczny.
# Superwizja pracowników w celu lepszego wykorzystania ich indywidualnego potencjału.
# Budowa zespołów twórczych i zadaniowych.
# Poprawa zarządzania zasobami ludzkimi.
# Rozwiązywanie konfliktów.
# Efektywna konfrontacja ze stresem, ryzykiem i strachem.
# Tworzenie koncepcji kreatywnego przywództwa.
# Ujawnianie ukrytych możliwości i talentów jednostek oraz organizacj
# Konstruowanie zintegrowanego środowiska w organizacjach.
# Zmiana kultury pracy. ( dane ze stopki)
Czyli z pozoru nic o Ennagramie , chyba żeby liczyć liczbę 9 w tytule.jednak, prócz takich działów jak organizacja pracy, jest uwzględnienie poszczególnych typów Enneagramu.
Opis, ściągnięty żywcem z ,,Charakteru na całe życie,” czyli nihil novi sub solem.
Ale jest sporo o poszczególnych typach w pracy.
Autorzy kreślają cztery poziomy rozwoju zawodowego P. Patologii, S – Stagnacji R – Rozwoju, i K – Kwantowego rozwoju świadomości.
Kryzys Ósemki na poziomie S bywa szczególnie nasilony, kiedy wy znawane przez nią zasady i ideały nie są podzielane przez otoczenie. Nie potrafi zaakceptować, że jej przekonania mogą nie być ocenami w pełni obiektywnymi, i zamiast wyciągać wnioski, zaczyna do upadłego bronić swoich ideałów; staje się wtedy zadziorna, mściwa, a wręcz nie stroni od oszczerstw. Pogłębiający się kryzys nie zmienia swej formy, a tylko nasilenie (poziom P). Ósemka przyjmuje najgorsze cechy Piątki, stając się zupełnie niezdolna do kompromisu. Dochodzi do wniosku, że otoczenie jest „głupie" i ewidentnie zmierza do samozniszczenia, skoro nie słucha wskazań Ósemki. Zdradzona, może zaatakować tak, że wszyscy partnerzy - czy to w życiu osobistym, czy zawodowym - będą zaskoczeni siłą rażenia. Jeżeli Ósemka zrozumie (poziom R), że jej poglądy na życie nie są jedynie moralne i obiektywnie uprawnione, zaczyna szanować też inne punkty widzenia. Stając się bardziej wyrozumiała dla swoich słabości, zaczyna dostrzegać, że świat składa się nie tylko z ludzi silnych i nie można stawiać jednakowych wymagań wszystkim żyjącym. Nerwowa nadpobudliwość ustąpi prawdziwej spontaniczności. Pojawi się potencjał twór czy i lepsze osadzenie w rzeczywistości społeczno-zawodowej. W ten sposób Ósemka zacznie zbliżać się do poziomu K.
Przyjmując najlepsze cechy Dwójki, połączy wszystkie swoje predyspozycje i talenty, stając się jednostką przyjazną ludziom, a wręcz mądrze współczującą i niezwykle pomocną w kierowaniu grupą. Ten rozwój emocji powoduje, że Ósemka odnajduje sens życia, które przemienia się z pola bitwy i zdobywania wpływów w świat pełen sukcesów zawodowych i osobistych. Ósemki potrafią ożywiać całe społeczności swoją siłą i mądrością.

Następna nowość: Plusy i minusy w robocie

Piątka
Silne strony:
> Wybitne zdolności analityczne.
> Duża wiedza z zakresu, którym się interesuje.
> Prymat obiektywizmu nad emocjami.
> Znakomite zdolności planistyczne.
> Duża odporność na stres i sytuacje związane z napięciami.
> Potrzeba poszerzania wiedzy.
> Umiejętność obserwacji skomplikowanych procesów.
> Zdolności wyciągania wniosków.
> Racjonalizm.

Wyzwania:
> Racjonalne podejście, które nie uwzględnia wymiaru społecznego i czynnika ludzkiego.
> Potrzeba odosobnienia.
> Niechęć do pracy w zespole.
> Zamrożona kreatywność.
> Trudności w nawiązywaniu szczerych relacji.
> Problemy z przekazywaniem wiedzy i doświadczeń.
> Zakładanie, że pewne sprawy są dla wszystkich oczywiste.
> Trudności z dokończeniem zadań.
> Upór w trzymaniu się „obiektywnie" słusznych rozwiązań.
> Brak zrozumienia punktów widzenia innych typów osobowości i zakładanie, że są irracjonalne.
> Tendencja do „wyłączania" uwagi i odpływania w sferę intelektu.

Sposoby rozwoju zdolności przywódczych:
> Poznaj metody tworzenia zespołów o wysokiej efektywności działania i kreatywności.
> Wyjaśniaj swoje intencje tak, jakbyś tłumaczył je osobie nie-obeznanej z danym tematem.
> Przekazuj swoje doświadczenia i wiedzę, nie czekając, aż będziesz jej absolutnie pewny, i konfrontuj ją z innymi punktami widzenia.
> Zauważ, że rozwiązania „obiektywnie" najlepsze często nieuwzględniają czynników społecznych, a w związku z tym nie
nadają się do realizacji, gdyż pomijają ograniczenia spowodowane tymi czynnikami.
> Zamieniaj obiektywizm na racjonalizm, rozumiany jako wybór rozwiązania ocenionego przez Ciebie jako „dobre".

Ina nowość – przykazania do pracy z poszczególnymi typami

Dziesięć przykazań" pracy z Dwójką:
>Zadbaj o dobrą atmosferę, pamiętając, że dla Dwójki człowiek zawsze pozostanie ważniejszy od celu.
> Nigdy nie przekazuj poleceń wyłącznie drogą dyspozycji pisemnych, gdyż Dwójka bardzo ceni sobie osobisty kontakt, a dosta
jąc polecenie inną drogą może poczuć się dotknięta lub zlekceważona.
> Nigdy nie krytykuj wprost, a wypowiedź zacznij od docenienia dobrych intencji Dwójki i jej zaangażowania w społeczny wymiar projektu.
> Krytyka lub prośba musi precyzyjnie określać, jakich działań oczekujesz i w jakim czasie mają być wykonane.
> Podkreślaj znaczenie i wartość Dwójki jako członka zespołu.
> Wymuszaj na Dwójce określenie jej potrzeb.
> Zachęcaj do proszenia o pomoc, argumentując, że jej udzielenie sprawi pozostałym członkom zespołu dużo satysfakcji.
> Analizuj razem z Dwójką, czy to, czego się podejmuje, jest możliwe do realizacji. Ucz ją układać plan działania.
> W przejrzysty sposób określaj zakres obowiązków Dwójki, perspektywy rozwoju i zasady awansu.
> Wyjaśniaj Dwójce, że ludzie często lubią sami uporać się ze swoim zadaniem i stąd może powstawać wrażenie, iż odrzucają pomoc.
>Odmawiając przyjęcia pomocy, podkreślaj zawsze, że doceniasz propozycję.
> Inspiruj Dwójkę do rozwoju, podkreślając, że pozyskana przez nią wiedza będzie służyła całej organizacji, a co za tym idzie, ludziom zaangażowanym w projekt.
> Nie daj się manipulować ani oczarowywać Dwójce, gdyż wejdziesz w relację zależności.
> Przedstawiając swoje oczekiwania, staraj się być miły, ale stanowczy.[/b]
9w8 ENFP
Nie dyskutuj z idiotą, bo sprowadzi cię do swojego poziomu i wygra przewagą doświadczenia.
Ps. ( Jestem na dłuuuugim urlopie - nie odpisuję na PW, sorry )

quarto
Posty: 49
Rejestracja: czwartek, 20 września 2007, 13:02

#12 Post autor: quarto » niedziela, 11 listopada 2007, 15:25

A ja mam pytanko - czy "Enneagram. Zrozumieć siebie i innych" to wznowienie "Enneagramu" (tej z zieloną okładką)? Czy inna książka?
1w2 a raczej 8w7
tak czy siak - kawał cholery:)

Awatar użytkownika
Zielony smok
VIP
VIP
Posty: 1854
Rejestracja: czwartek, 14 grudnia 2006, 19:17
Enneatyp: Mediator
Lokalizacja: następna stacja...

#13 Post autor: Zielony smok » niedziela, 11 listopada 2007, 15:33

Tak, to wznowienie. Nie zmieniono nawet przecinka. Mam oba wydania.
9w8 ENFP
Nie dyskutuj z idiotą, bo sprowadzi cię do swojego poziomu i wygra przewagą doświadczenia.
Ps. ( Jestem na dłuuuugim urlopie - nie odpisuję na PW, sorry )

Awatar użytkownika
boogi
Pan Admin
Pan Admin
Posty: 5851
Rejestracja: czwartek, 23 października 2008, 22:48
Enneatyp: Perfekcjonista
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

#14 Post autor: boogi » niedziela, 30 listopada 2008, 17:23

Dobranocka (taka audycja radiowa) z dnia 26. maja 2008: "Optymizm na rozkaz czy z wyboru?" - wywiad z Mirkiem Słowikowskim.
http://rapidshare.com/files/122883474/D ... .05.26.rar
Trwa niecałe 2 godziny, całkiem fajne ;)
"Jeśli chcesz ze mną rozmawiać, zdefiniuj terminy których używasz."
- Voltaire

>> bardzo dziwny link <<

Affects / Hornevian / Harmonic / Trifix

Awatar użytkownika
ewutek
Posty: 993
Rejestracja: sobota, 4 listopada 2006, 19:53
Enneatyp: Obserwator
Kontakt:

#15 Post autor: ewutek » czwartek, 4 grudnia 2008, 19:25

5w6

ODPOWIEDZ