Zwierzenia z przyczyn powściągliwości

Dyskusje na temat typu 1

płeć a powściągliwość u JEDYNEK (zaznacz)

jestem kobietą i hamuję okazywanie uczuć
20
56%
jestem kobietą i nie hamuję okazywania uczuć
6
17%
jestem mężczyzną i hamuję okazywanie uczuć
10
28%
 
Liczba głosów: 36

Wiadomość
Autor
Different Perspective
Posty: 7
Rejestracja: wtorek, 1 maja 2007, 23:41

#16 Post autor: Different Perspective » środa, 2 maja 2007, 12:34

właśnie, jak i gdzie tu takiego znaleźć...


Czysta perfekcjonistka (1)

hab
Posty: 156
Rejestracja: poniedziałek, 29 stycznia 2007, 12:18

#17 Post autor: hab » poniedziałek, 7 maja 2007, 15:52

Niekoniecznie tu, można też szukać poza forum. Jak chcesz tutaj to ja jestem do dyspozycji :).

Jak się trafi na swą prawdziwą miłość wtedy ten/ta partner/ka będzie stały, pewny uczuć i wierny bo będzie prawdziwie kochać. Jak i gdzie takiego szukać? To proste, jak się będzie kierować sercem, a nie rozumem to serce jak kompas doprowadzi do celu.

Kryzysowa_narzeczona
Posty: 302
Rejestracja: niedziela, 8 marca 2009, 13:39

#18 Post autor: Kryzysowa_narzeczona » piątek, 13 marca 2009, 15:01

u mnie brak okazywania uczuć wiąże się z nieufnością do ludzi.
wiem, że tylko ja mogę siebie dobrze zrozumieć ^^

yusti
Posty: 4664
Rejestracja: niedziela, 22 października 2006, 17:54
Enneatyp: Perfekcjonista

#19 Post autor: yusti » piątek, 13 marca 2009, 19:31

.
Ostatnio zmieniony wtorek, 12 października 2010, 16:54 przez yusti, łącznie zmieniany 1 raz.

Kryzysowa_narzeczona
Posty: 302
Rejestracja: niedziela, 8 marca 2009, 13:39

#20 Post autor: Kryzysowa_narzeczona » sobota, 14 marca 2009, 11:50

ja chciałam być psychiatrą, ale cóż...trzeba zdawać biologię na rozszerzeniu ^^

Awatar użytkownika
car II
Posty: 557
Rejestracja: piątek, 22 maja 2009, 18:35
Enneatyp: Indywidualista

#21 Post autor: car II » piątek, 22 maja 2009, 22:56

Otworzysz sie--> dostaniesz w łeb -->odchorujesz-->odchorujesz--> znowu sie otworzysz--> dostaniesz znowu w łeb--> odchorujesz--> odchorujesz--> odchorujesz-->itd....... az sie nauczysz ze jak sie otworzysz to jest niefajnie a jedynki sie szybko ucza
Podróżując na rumaku akceptowanych emocji, poszukując siebie wprowadzam do doliny łez,teorie sensu życia przez afirmację samego życia we wszystkich jego przejawach odbitych w zwierciadle sztuki.

yusti
Posty: 4664
Rejestracja: niedziela, 22 października 2006, 17:54
Enneatyp: Perfekcjonista

#22 Post autor: yusti » sobota, 23 maja 2009, 08:31

.
Ostatnio zmieniony wtorek, 12 października 2010, 20:05 przez yusti, łącznie zmieniany 1 raz.

Kryzysowa_narzeczona
Posty: 302
Rejestracja: niedziela, 8 marca 2009, 13:39

#23 Post autor: Kryzysowa_narzeczona » sobota, 23 maja 2009, 11:07

a mnie tam niedobrze ze swoją nieufnością.
ufność zbliża do siebie.
tylko w sumie i tak zawsze wychodzę na swoje, więc chyba nie ma co narzekać.

Awatar użytkownika
car II
Posty: 557
Rejestracja: piątek, 22 maja 2009, 18:35
Enneatyp: Indywidualista

#24 Post autor: car II » sobota, 23 maja 2009, 14:14

mi tez nie dobrze z moim brakiem zaufania,
muszę się przyznać ze nawet czasem w stosunku do przyjaciół tak mi przebiegnie przez myśl ze może coś kombinują ale to tez przez doświadczenia z "byłymi" przyjaciółmi :(
Podróżując na rumaku akceptowanych emocji, poszukując siebie wprowadzam do doliny łez,teorie sensu życia przez afirmację samego życia we wszystkich jego przejawach odbitych w zwierciadle sztuki.

yusti
Posty: 4664
Rejestracja: niedziela, 22 października 2006, 17:54
Enneatyp: Perfekcjonista

#25 Post autor: yusti » sobota, 23 maja 2009, 14:25

.
Ostatnio zmieniony wtorek, 12 października 2010, 20:08 przez yusti, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
car II
Posty: 557
Rejestracja: piątek, 22 maja 2009, 18:35
Enneatyp: Indywidualista

#26 Post autor: car II » sobota, 23 maja 2009, 14:43

u mnie to w ogóle nie ma słów wiara zaufanie...w kategoriach czarno-białych. to raczej odcienie szarości, jak już coś jest baaardzooo blisko bieli to wypowiadam "można na nią liczyć". Na ogół albo się koleś sprawdza i raczej można "wierzyć i ufać", bo jest duże prawdopodobieństwo że znów się sprawdzi, ale nie żeby ślepo dawać mu gwarancję na starcie. No zawsze cza być czujnym i mieć wentyl bezpieczeństwa "a nie mówiłam" "jak ja nie zrobię to nikt, bo tylko jam porządna' heheh Ale ludzie zawodzą, rozczarowują, są gorsi od ideowych 1w9. więc warto nie dawać 100%zaufania, warto testować, bo sparzenie mniej boli, bo się przygotowałeś.
Kurcze, zaczynam doznawać jakiegos obłedu, jak Yusti cos pisze to sie zastanawiam czy to nie ja napisalem, dziwna schiza :) dobrze ze piszesz w formie damskoosobowej czy jak to sie tam zwie profesjonalnie...
Podróżując na rumaku akceptowanych emocji, poszukując siebie wprowadzam do doliny łez,teorie sensu życia przez afirmację samego życia we wszystkich jego przejawach odbitych w zwierciadle sztuki.

yusti
Posty: 4664
Rejestracja: niedziela, 22 października 2006, 17:54
Enneatyp: Perfekcjonista

#27 Post autor: yusti » sobota, 23 maja 2009, 14:50

.
Ostatnio zmieniony wtorek, 12 października 2010, 20:07 przez yusti, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
car II
Posty: 557
Rejestracja: piątek, 22 maja 2009, 18:35
Enneatyp: Indywidualista

#28 Post autor: car II » sobota, 23 maja 2009, 15:21

Ja taki promienny jestem chyba dla tego ze po pierwsze mam weekend, a po drugie dowiedziałem się ze nie jestem dziwolągiem ,a ostatnio nad tym myślałem trochę ze ja jakiś taki nieżyciowy i przyjaciół nie doceniam i różne takie problemy które są niedoskonałościami jedynki ze mnie wyłazily i mi się kłębiły w głowie.

Wiec jak spotkałem to forum to sie poczulem duuużo lepiej, dzięki Wam :)
Podróżując na rumaku akceptowanych emocji, poszukując siebie wprowadzam do doliny łez,teorie sensu życia przez afirmację samego życia we wszystkich jego przejawach odbitych w zwierciadle sztuki.

Awatar użytkownika
vil
Posty: 56
Rejestracja: sobota, 27 września 2008, 22:11
Lokalizacja: Wrocław

Re: Zwierzenia z przyczyn powściągliwości

#29 Post autor: vil » niedziela, 4 kwietnia 2010, 00:35

Jakieś takie archeologiczne ciągotki się we mnie odezwały chyba, ale właściwie jeszcze nie komentowałam tego wątku, więc może czas najwyższy :) Okazywanie uczuć... nie wiedziałam, że tego nie robię do momentu, kiedy na studiach kilkoro znajomych zwróciło mi na to uwagę: "Właściwie nigdy nie mówisz o sobie..." Nigdy nie byłam skłonna do wywodów, ponieważ większość spraw, o których rozmawia się ze znajomymi była dla mnie obca: filmy, muzyka, ciuchy, faceci, życie rodzinne... Kiedy chodziłam do liceum mieliśmy spore kłopoty finansowe i przyznam szczerze, że nawet nie miałam w domu telewizora, nie mówiąc już o komputerze, video (takie to były czasy), czy kasy na kino. Mój ojciec był chory, a matka mocna asocjalna - aż się dziwię, że udało mi się wyjść na ludzi :D Albo i nie :wink: Ale, ale. Tak na serio własciwie nigdy nie czułam potrzeby mówienia wiele o sobie. A to głównie dlatego, że sama jestem świetną słuchaczką i ludzie często zanudzają mnie swoimi wynurzeniami.

Właśnie - ZANUDZAJĄ. I zawsze sobie wyobrażam, że kiedy ja coś mówię o sobie, coś istotnego dla mnie samej, oni też odbierają to jako totalne nudziarstwo. Bo właściwie czemu nie? W większości przypadków własnie tak jest. A wtedy uzwenętrznianie się traci sens.

A jeśli idzie o okazywanie uczuć np. w związku to tu oczywiście sprawa wygląda trochę inaczej. Faktycznie jestem odbierana jako chłodna emocjonalnie. NIe dlatego, że boję się odrzucenia. Nigdy nie miałam problemu, żeby pierwsza do kogoś zagadać. Po prostu nie potrafię odgrywać całej tej romantyczno-uczuciowej szarady... Mogę zainicjować seks, ok, ale nie ma u mnie mowy o spontanicznym przytuleniu się, spontanicznym pocałunku czy smsie. Nie jestem tego nauczona. I wydaje mi się to trochę przesłodzone.
1w2

yusti
Posty: 4664
Rejestracja: niedziela, 22 października 2006, 17:54
Enneatyp: Perfekcjonista

Re: Zwierzenia z przyczyn powściągliwości

#30 Post autor: yusti » niedziela, 4 kwietnia 2010, 10:51

.
Ostatnio zmieniony czwartek, 14 października 2010, 21:14 przez yusti, łącznie zmieniany 1 raz.

ODPOWIEDZ