Bycie miłym vs bycie szczerym

Dyskusje na tematy szeroko pojętej psychologii
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Agon
Posty: 1158
Rejestracja: wtorek, 30 grudnia 2014, 00:23
Kontakt:

Bycie miłym vs bycie szczerym

#1 Post autor: Agon » poniedziałek, 16 maja 2016, 22:03

Przenoszę dyskusję, która zaczęła się tu
sjofh_ystad pisze:Hmm, całkiem możliwe, że w MBTI jesteś logikiem :) U mnie MBTI świruje na tej jednej dychotomii, nie jest w stanie zdecydować, czy F, czy T.

P.S. Wiesz, jednak więszkość Alfy ujęłaby to łagodniej, nawet jeśli miałaby na myśli coś podobnego. Tak sądzę :)
Tzn. ja też nie zawsze jestem w stanie być całkiem bezwzględny w mówieniu tego co myślę. Szczególnie, że to często pociąga za sobą różnego rodzaju niebezpieczeństwa, ale w MBTI z testów wychodziły mi wyłącznie typy z T oscylujące wokół INTP, czyli ENTP, INTJ, ISTP.

Generalnie większość nieporozumień między ludźmi bierze się z podejścia być szczerym, czy być miłym. Przykładowo typy takie jak 8 i 6 mogą dopatrywać się jakiś machinacji i fałszu u osoby, która ciągle jest miła, a typ 9 może uważać kogoś mówiącego ciągle szczerze to co myśli za niefajną osobę psującą miłą atmosferę i zakłócającą tak ważny dla 9 spokój.



Awatar użytkownika
urikedi
Posty: 20
Rejestracja: piątek, 24 lipca 2015, 16:22
Enneatyp: Obserwator

Re: Bycie miłym vs bycie szczerym

#2 Post autor: urikedi » wtorek, 17 maja 2016, 00:17

Zdaje się, że idealnym rozwiązaniem byłoby udzielanie konstruktywnej, szczerej krytyki tylko w sytuacji, gdy rozmówca wyraźnie tego oczekuje.
Ale co o nieporozumieniach może wiedzieć EII :'-]
5w4 so/sx
INTP
INFj(EII)
https://www.facebook.com/askehyhy/ <----tu rysuję

Awatar użytkownika
R25
Posty: 238
Rejestracja: środa, 27 maja 2015, 14:12
Enneatyp: Mediator

Re: Bycie miłym vs bycie szczerym

#3 Post autor: R25 » wtorek, 17 maja 2016, 00:29

urikedi pisze:Zdaje się, że idealnym rozwiązaniem byłoby udzielanie konstruktywnej, szczerej krytyki tylko w sytuacji, gdy rozmówca wyraźnie tego oczekuje.
Albo gdy nie oczekuje, ale podejść do tego dyplomatycznie, a równocześnie szczerze i konstruktywnie 8-)
Poza tym są osoby, którym nawet fortepian na głowie nie pomoże i na takich szkoda tracić siły, by w ogóle podejmować jakąkolwiek dyskusję czy to szczerą czy miłą :)
9 z PRO8, przez PRO7 na PRO6 sx/sp EII INFP

Awatar użytkownika
Molik
Posty: 239
Rejestracja: poniedziałek, 5 stycznia 2015, 18:15
Enneatyp: Indywidualista
Lokalizacja: Rozproszona

Re: Bycie miłym vs bycie szczerym

#4 Post autor: Molik » wtorek, 17 maja 2016, 13:13

To nie są cechy, które się wykluczają, tylko żyją ze sobą. O ile bycie szczerym rozumie się poprzez mówienie prawdy, zaś bycie miłym przez uprzejmość, nieobrażanie, życzliwość, chęć nieurażenia kogoś.
sjofh_ystad pisze: W ogóle to popieram mieszankę motzno szczerości i jednoczesnego motzno wczuwania się w drugą osobą (albo i w więcej osób) i zastanowienia się, jak coś zostanie odebrane, jakie może mieć konsekwencje i rozważania różnych możliwych opcji wypowiedzi.
Zgadzam się z tym.

Kwestia podejścia oraz słownictwa, którego użyje się do wyrażenia opinii. Negatywne stwierdzenie można wypowiedzieć zastępując tzw. mocne słowa, innymi lub złagodzić je odpowiednią składnią, np. "nie tak dobry jak..., ale nie tak zły jak...", podkreślić subiektywność, od razu argumentując. W przypadkach wymienionych przez Agona powoduje to nieraz konflikty - zwłaszcza jeśli są to ludzie przerywający rozmówcy, gdy tylko usłyszą coś niezgodnego - i pojawia się konieczność dodatkowego tłumaczenia oraz wyjaśnienia swoich intencji. Inna rzecz, że w naszej kulturze mówienie niepochlebnych komentarzy, tym bardziej nieproszonych, postrzega się jako niegrzeczność i nie ma zwyczaju robienia tego, w opozycji do komplementowania, toteż w takiej sytuacji trzeba się wykazać znajomością rozmówcy oraz wyczuciem (tj. czy interlokutor ma coś przeciwko temu, że ktoś powie coś nieprzychylnego, choć nie został zapytany, niekiedy nawet zapytany i konstruktywnie skrytykował). Czyli to, o czym pisała urikedi - powstrzymywanie się od wypowiedzenia własnego zdania, gdy nie jest to wymagane lub konieczne, ma sens.

Ale czasem trzeba wybrać i o ile nic nie narzuca mi zachowania, wybieram szczerość lub rezygnuję z obu cech i mówię, że nie odpowiem na pytanie, bo wolę zachować swoją opinię dla siebie. Tylko to już muszą być skrajne sytuacje.
Każda prawda jest prawdziwa tylko do pewnego stopnia. Jeżeli przekracza granice, pojawia się kontrapunkt i przestaje być prawdą.

Kierkegaard

infinity
Posty: 72
Rejestracja: niedziela, 20 marca 2016, 11:44

Re: Bycie miłym vs bycie szczerym

#5 Post autor: infinity » środa, 18 maja 2016, 10:26

Kiedyś stawiałam bycie szczerym, ponad bycie miłym. Teraz jest odwrotnie… nie chcę sprawiać nikomu przykrości, co najwyżej powiem to, co myślę, dodając "to tylko moja opinia". Przez zdarza się, że ta osoba lekceważy moje zdanie :?

Awatar użytkownika
Irranea
Moderator
Moderator
Posty: 1171
Rejestracja: poniedziałek, 8 sierpnia 2011, 23:50
Lokalizacja: w barku

Re: Bycie miłym vs bycie szczerym

#6 Post autor: Irranea » środa, 18 maja 2016, 10:54

"Być miłym" nie jest synonimem "być nieszczerym", ani "być miłym" nie jest antonimem "być szczerym".
Moim zdaniem bycie szczerym wcale się nie wyklucza z byciem miłym. Można wyrazić szczerą negatywną opinię, przy jednoczesnym byciu miłym. Wszystko zależy od słów jakich się dobiera. Można komuś powiedzieć: 'Nie podoba mi się to, ze skupiasz się tylko na sobie i nie pozwalasz dojść innym do słowa." ale można powiedzieć też: "Nie podoba mi się, ze jesteś cholernym egoistą i chxx nie dającym innym dojść do słowa."
Są osoby, którym imponuje bycie dupkiem, więc swoją chxx tłumaczą byciem szczerą osobą oraz, że należy im za to bić brawo. Ale tak nie jest, bo mili państwo, można wyrażać szczere opinie bez wjazdów na drugą osobę. I bić brawo można osobie, która potrafi wyrazić szczerą opinię, przy jednoczesnym byciu uprzejmym.

Awatar użytkownika
Ninque
Posty: 1288
Rejestracja: niedziela, 15 lipca 2012, 22:20
Lokalizacja: Kraków

Re: Bycie miłym vs bycie szczerym

#7 Post autor: Ninque » środa, 18 maja 2016, 11:12

Irranea pisze:"Być miłym" nie jest synonimem "być nieszczerym", ani "być miłym" nie jest antonimem "być szczerym".
Moim zdaniem bycie szczerym wcale się nie wyklucza z byciem miłym. Można wyrazić szczerą negatywną opinię, przy jednoczesnym byciu miłym. Wszystko zależy od słów jakich się dobiera. Można komuś powiedzieć: 'Nie podoba mi się to, ze skupiasz się tylko na sobie i nie pozwalasz dojść innym do słowa." ale można powiedzieć też: "Nie podoba mi się, ze jesteś cholernym egoistą i chxx nie dającym innym dojść do słowa."
Są osoby, którym imponuje bycie dupkiem, więc swoją chxx tłumaczą byciem szczerą osobą oraz, że należy im za to bić brawo. Ale tak nie jest, bo mili państwo, można wyrażać szczere opinie bez wjazdów na drugą osobę. I bić brawo można osobie, która potrafi wyrazić szczerą opinię, przy jednoczesnym byciu uprzejmym.
<brawa>
Jeżeli można było zrobić penicylinę ze spleśniałego chleba, z pewnością da się coś zrobić też z Ciebie.

Virga
Posty: 118
Rejestracja: piątek, 15 maja 2015, 22:37

Re: Bycie miłym vs bycie szczerym

#8 Post autor: Virga » sobota, 21 maja 2016, 14:36

Właśnie między innymi dlatego nie uznaję MBTI, bo zbyt czarno-biało przedstawia ludzką osobowość. T - zawsze wali prawdę bez emocji jak robot, F - zawsze miły choć myśli coś innego. W realnym życiu tak nie jest. Dużo zależy od osoby i sytuacji np. dla szefa łatwiej być miłym-nieszczerym, a dla kogoś dla nas mało znaczącego szczerym-niemiłym.

Pewne typy ennea mogą mieć predyspozycje na niższym PRO, by popaść w jedną skrajność np. chore 9 będą skrajnie miłe-nieszczere, a chore 8 skrajnie szczere-niemiłe. Można też być niemiłym i nieszczerym, ale taka osoba będzie mieć bardzo ciężko w społeczeństwie, chyba że stosuje jakieś manipulacje np. jest niemiła by zrobić wrażenie kozaka i nieszczera, by kogoś oszukać.
Irranea pisze:"Być miłym" nie jest synonimem "być nieszczerym", ani "być miłym" nie jest antonimem "być szczerym".
Moim zdaniem bycie szczerym wcale się nie wyklucza z byciem miłym. Można wyrazić szczerą negatywną opinię, przy jednoczesnym byciu miłym. Wszystko zależy od słów jakich się dobiera. Można komuś powiedzieć: 'Nie podoba mi się to, ze skupiasz się tylko na sobie i nie pozwalasz dojść innym do słowa." ale można powiedzieć też: "Nie podoba mi się, ze jesteś cholernym egoistą i chxx nie dającym innym dojść do słowa."
Są osoby, którym imponuje bycie dupkiem, więc swoją chxx tłumaczą byciem szczerą osobą oraz, że należy im za to bić brawo. Ale tak nie jest, bo mili państwo, można wyrażać szczere opinie bez wjazdów na drugą osobę. I bić brawo można osobie, która potrafi wyrazić szczerą opinię, przy jednoczesnym byciu uprzejmym.
To jest właśnie to, co współcześnie nazywamy asertywnością. Zdrowe typy łączą bycie szczerym z byciem miłym.

Mój kolega 8w7 SLE uważa asertywność za coś sztucznego i uznaje tylko podział na silnych i słabych, czyli postawę agresywną i uległą. Asertywność odbiera jako bezmyślne kierowanie się podręcznikami do psychologii, "babskie gadanie", "mowę sprzedawczyków" :D W ogóle mu się w głowie nie mieści używanie takich słów jak "proszę" i "dziękuję" z jednoczesnym wyrażaniem niechęci, odmowy, czy dezaprobaty, bo ma wpojone, że używanie takich słów oznacza automatycznie uległość. Ja mam wrażenie, że to wynika z jego ubogiego słownictwa i słabej zdolności do wysławiania się. Może to cecha wszystkich irracjonałów, może ósemek, może facetów, a może to tylko on jest takim burakiem.

Taka dygresja, by uzmysłowić ludziom jak niektórzy podchodzą do tych kwestii. To samo jest z uznawaniem bycia szczerym i bycia miłym za antonimy, choć nimi nie są. Niektórzy tego nie rozumieją, bo mają inny sposób myślenia i już.

ODPOWIEDZ