Droga rozwoju - jak wam idzie?

Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Venus w Raku
VIP
VIP
Posty: 1058
Rejestracja: środa, 23 września 2009, 10:08
Enneatyp: Perfekcjonista

Re: Droga Rozwoju - jak wam idzie?

#16 Post autor: Venus w Raku » piątek, 25 września 2009, 20:07

Ja nie wiem, czy mam zablokowany ośrodek intelektu. Bardzo dużo czytam. Interesuję się wieloma sprawami. Mam wyższe wykształcenie techniczne. Mam umysł ścisły, ale lubię nauki humanistyczne. Wyżywam się w wolnym czasie artystycznie, ale muszę przyznać, że nieudolnie. Robię to, żeby pobudzić się twórczo i uciec raz na jakiś czas trochę od tej jedynokowości. Kiedyś robiłam test i wyszło mi, że jestem zamkniętym w sobie intelektualistą. Potrafię bardzo logicznie myśleć, ale w stresie, czy pod wpływem silnych emocji robię się kompletnie bezmyślna. Umysłowy paraliż.

I zastanawiałam się nad tym bardzo poważnie i wyszło mi, że gdzieś moje emocje mnie zawodzą. Jak przychodzi do silnych przeżyć, to nie potrafię sobie dać z tym rady. Chcę uciakać i chcę się od tego odłączyć. Mnie się wydaje, że Dwójki, czy Czwórki są większymi ekspertami w sprawie emocji, ale akurat ja się trochę boję tych dwóch typów, bo mam świadomość, że mogę sobie nie poradzić przy bliższej konfrontacji, bo porozumienie odbywa się na dwóch różnych płaszczyznach, co prowadzi często do niedopowiedzeń i konfliktów. Ja chce wykombinować rozumem uczucia, a to nie jest czucie, ale wyobrażanie sobie uczuć.

Nie wiem, czy inne Jedynki tak mają. Zastanawiałam się nad tym i wychodzi mi, że muszę pracować nad emocjami. Zintegrować rozum z uczuciami, żeby wspólnie pracowały, a nie wypierały jedno drugie.


1w9, 6w5, sp/sx

Snufkin
Posty: 5625
Rejestracja: piątek, 4 kwietnia 2008, 14:28
Enneatyp: Obserwator

Re: Droga Rozwoju - jak wam idzie?

#17 Post autor: Snufkin » piątek, 25 września 2009, 22:49

.
Ostatnio zmieniony niedziela, 28 marca 2010, 20:52 przez Snufkin, łącznie zmieniany 1 raz.
5w4, sp/sx/so
ILI - Ni, DCNH - CT(H)

Awatar użytkownika
Venus w Raku
VIP
VIP
Posty: 1058
Rejestracja: środa, 23 września 2009, 10:08
Enneatyp: Perfekcjonista

Re: Droga Rozwoju - jak wam idzie?

#18 Post autor: Venus w Raku » piątek, 25 września 2009, 23:39

Sufkin, muszę się nad tym zastanowić poważnie. Coś w tym jest. Intelektualnie wiem, jak postępować, ale nie zawsze tak postępuję. W tym sensie zgadzam się, że mój ośrodek intelektu może być zablokowany. To jest bardzo słuszne, że zwróciłeś mi na to uwagę. Często tak jest, że najpierw działam, a potem myślę, zastanawiam się i wyciągam wnioski, co nie zawsze powoduje, że koryguję sytuację, ale obstaję przy swojej racji, albo uciekam, żeby dalej się nie pogrążyć i nie przyznać otwarcie, że popełniłam błąd.

Może uczucia frustracji, gniewu i niemocy, które bardzo mi przeszkadzają są wynikiem niezadowolenia z siebie i braku dla akceptacji mojej własnej głupoty, ale przyznać się do tego nie chcę, bo mam poczucie, że jestem przecież rozumna. A więc wtedy zrzucam odpowiedzialność na innych, czy na panujące warunki. Oczywiście krytyk wewnętrzny jest sfrustrowany i gniewa się na mnie. A wtedy próbuję to tłumić i udawać, że tego nie ma. Jak spada zadowolenie z siebie i ze swojego postępowania, to wtedy poziom zdrowia spada i raptem ten gniew jest coraz trudniejszy do stłumienia.

To by się nawet zgadzało. Człowiek jest tak bardzo zafiksowany we własnej osobowości, że dopiero ktoś z zewnątrz może wskazać inną drogę. W normalnych układach towarzyskich trudno jest jednak "wywalać" przed drugim człowiekiem własne wnętrze, a poza tym inni chcą raczej coś miłego powiedzieć, ale tu na Enneagramie możemy sobie otwarcie mówić, a zresztą tu ludzie mają już więcej doświadczenia na temat różnic w osobowościach.

Czyli uczucia są wynikiem braku akceptacji własnej bezmyślności i błędów z tym związanych, a nie odwrotnie. Pozytywne uczucia powinny się pojawić, jak pojawi się zadowolenie z własnego postępowania, które było przemyślanie, a nie tylko reakcją na bodźce zewnętrzne, czy nacisk płynący ze wewnątrz, że coś trzeba tak, a nie inaczej. Czyli moje skupianie się na wywołaniu w sobie pozytywnych uczuć jest może błędne.

Mniej więcej, tak to w tej chwili rozumiem.

Dzięki.
1w9, 6w5, sp/sx

Snufkin
Posty: 5625
Rejestracja: piątek, 4 kwietnia 2008, 14:28
Enneatyp: Obserwator

Re: Droga Rozwoju - jak wam idzie?

#19 Post autor: Snufkin » wtorek, 29 września 2009, 11:16

.
Ostatnio zmieniony niedziela, 28 marca 2010, 20:56 przez Snufkin, łącznie zmieniany 1 raz.
5w4, sp/sx/so
ILI - Ni, DCNH - CT(H)

Awatar użytkownika
Venus w Raku
VIP
VIP
Posty: 1058
Rejestracja: środa, 23 września 2009, 10:08
Enneatyp: Perfekcjonista

Re: Droga Rozwoju - jak wam idzie?

#20 Post autor: Venus w Raku » wtorek, 29 września 2009, 19:06

Nic dziwnego Snufkin, że mi gratulujesz uczenia się pobłażliwości. Jesteś 5, a 5 są tolerancyjne w stosunku do innych ludzi. Mój ojciec był 5 i nigdy nie słyszałam, żeby krzyknął na kogoś, ale pozwalał wszystkim wchodzić sobie na głowę, a jak miał dosyć to mówił "Przepraszam" i wychodził do drugiego pokoju. To był jedyny bliski człowiek, na którego nigdy nie podniosłam głosu.
A Justi przyjdzie, to zaraz mi lekcję da. Ale jak ona tak lubi i jest jej z tym lepiej... bo mnie nie jest dobrze, jak złoszczę się na kogoś, ale niestety mam takie impulsy. Doszłam do tego, żeby obserwować siebie świadomie i to pomaga. Chociaż ciągle przyłapuję się, że znowu "wystrzeliłam". Opanowuję się na zewnątrz, ale w środku robię się zła. Też miałam/mam takie poczucie, że dobra jestem i jedyna prawda to jest moja, ale zaczynam sobie już powoli odpuszczać. Po raz kolejny zaczęłam czytać stopnie rozwoju Jedynki w "Typach Osobowości" Riso i Hudson, i coraz więcej do mnie dociera. I powoli zaczynam rozumieć, że prawda nie jest moja, a we mnie nie ma bezgranicznej dobroci, że chora Jedynka wcale nie musi być Hitlerem, który morduje miliony, ale może być osobą, która wszystkim wydaje się normalna, a wścieka się dlatego, bo miała ciężkie przeżycia, a więc przymykają oko, że ich męczę.
1w9, 6w5, sp/sx

yusti
Posty: 4664
Rejestracja: niedziela, 22 października 2006, 17:54
Enneatyp: Perfekcjonista

Re: Droga Rozwoju - jak wam idzie?

#21 Post autor: yusti » wtorek, 29 września 2009, 20:38

.
Ostatnio zmieniony czwartek, 14 października 2010, 15:59 przez yusti, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Grin_land
Posty: 2458
Rejestracja: niedziela, 31 maja 2009, 15:51
Enneatyp: Mediator
Lokalizacja: tryb koczowniczy

Re: Droga Rozwoju - jak wam idzie?

#22 Post autor: Grin_land » czwartek, 1 października 2009, 00:15

Nic dziwnego Snufkin, że mi gratulujesz uczenia się pobłażliwości. Jesteś 5, a 5 są tolerancyjne w stosunku do innych ludzi. Mój ojciec był 5 i nigdy nie słyszałam, żeby krzyknął na kogoś, ale pozwalał wszystkim wchodzić sobie na głowę, a jak miał dosyć to mówił "Przepraszam" i wychodził do drugiego pokoju. To był jedyny bliski człowiek, na którego nigdy nie podniosłam głosu.
A może był 9? Opisane zachowanie pasuje do 9, 9 i 5 to nawet podobne typy, tylko że 5 nie ucieka od dyskusji, nie szuka świętego spokoju za cenę przyznania racji osobie, która jego zdaniem się myli. To domena "średnich" 9.
IIIIIIIIIIIIIIIIIII
"infantyle najbardziej ojczą" R25
IIIIIIIIIIIIIIIIIII
Najmądrzejszy Post na Forum-dla 9
IIIIIIIIIIIIIIIIIII
"istnieje strasznie dużo nieaktywnej delikatności, która nie jest niczym innym jak lenistwem, niechęcią do wszelkich kłopotów, zamieszania czy wysiłku"

Awatar użytkownika
Venus w Raku
VIP
VIP
Posty: 1058
Rejestracja: środa, 23 września 2009, 10:08
Enneatyp: Perfekcjonista

Re: Droga Rozwoju - jak wam idzie?

#23 Post autor: Venus w Raku » niedziela, 4 października 2009, 10:27

Ojciec zdecydowanie 5. Ciągle coś czytał i był szczęśliwy ze swoimi książkami. Stawał się podekscytowany, jak pokazało mu się książkę. Nawet jak był z innymi ludźmi, to często wydawał się być nieobecny i pogrążony we własnych myślach. Lubił wdawać się w teoretyczne i abstrakcyjne dyskusje. Nie próbował się do nikogo dopasowywać. "Dziwak" i samotnik, który żył w rodzinie, ale często miałam takie wrażenie, że jesteśmy my i on. Nie zwracał uwagi na rzeczy materialne i obywał się z minimum. Jego relacje z dziećmi polegały na rozbudzaniu w nich różnorodnych zainteresowań. Np. rozebrał stare radio, żeby pokazać, jak radio pracuje, albo pokazywał, jak kwas barwi papierek lakmusowy. Opowiadał o zwierzętach, o roślinach i o kosmosie ze znawstwem. Wyciągając książki z kolorowymi obrazkami. itp., itd. Ale najbardziej lubił być sam. Dla mnie mój papa, to typowa piątka.
1w9, 6w5, sp/sx

Awatar użytkownika
car II
Posty: 556
Rejestracja: piątek, 22 maja 2009, 18:35
Enneatyp: Indywidualista

Re: Droga Rozwoju - jak wam idzie?

#24 Post autor: car II » środa, 14 października 2009, 20:39

dla mnie 9
Podróżując na rumaku akceptowanych emocji, poszukując siebie wprowadzam do doliny łez,teorie sensu życia przez afirmację samego życia we wszystkich jego przejawach odbitych w zwierciadle sztuki.

Awatar użytkownika
Venus w Raku
VIP
VIP
Posty: 1058
Rejestracja: środa, 23 września 2009, 10:08
Enneatyp: Perfekcjonista

Re: Droga Rozwoju - jak wam idzie?

#25 Post autor: Venus w Raku » środa, 9 grudnia 2009, 21:22

Znalazłam artykuł dla perfekcjonistów. Nie dotyczy Enneagramu, ale Pozytywnej Dezintegracji w oparciu o teorię prof. Kazimierza Dąbrowskiego. Nie mam czasu teraz szczegółowo pisać na ten temat, ale może się komuś przyda, bo dotyczy drogi rozwoju.
"Tygiel perfekcjonizmu"
http://www.heksis.com/index.php?option= ... =1&lang=pl
1w9, 6w5, sp/sx

ODPOWIEDZ