Patrzę w lustro i?

Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Nifredou
Posty: 98
Rejestracja: niedziela, 6 marca 2011, 13:08
Enneatyp: Indywidualista

Re: Patrzę w lustro i?

#286 Post autor: Nifredou » czwartek, 10 marca 2011, 08:40

Musze. Nie wiem dokładnie dlaczego ale muszę. Nienawidzę jak jakiś człowiek przechodzi obok mnie i się na mnie patrzy. Jakkolwiek. Obojętne czy złowrogo, czy przyjaźnie, czy prześmiewczo. Najgorsze jest to ostatnie, mimo wszystko. A jak (moim zdaniem) źle wyglądam to mam wrażenie, że wszyscy się na mnie patrzą i w myślach się ze mnie śmieją. Tak już mam i nic nie poradzę.


zdrowe 4w5, chociaż ostatnio się waham.

Śmierć chroni od miłości, a miłość od śmierci - Jan Lechoń

Awatar użytkownika
CanducusA
Posty: 41
Rejestracja: niedziela, 6 marca 2011, 10:51
Enneatyp: Indywidualista

Re: Patrzę w lustro i?

#287 Post autor: CanducusA » sobota, 12 marca 2011, 12:09

Nifredou, troche pewności siebie. A może niektórzy patrzą przyjaźnie? :)

ja tam wyglądem nie grzeszę, no ale jakoś nie mam specjalnych kompleksów z tego powodu. Cóż, nauczyłam się że aby pokochać innych trzeba pokochać siebie. Od wyglądu jest mi najprościej zacząć. Bo charakterek jaki mam, taki mam(och Ty 4w5 czemu mnie tak dręczysz...) Kiedyś się przejmowałam tym, że jak ludzie na mnie patrzą to pewnie mnie od razu oceniają i w myślach wyśmiewają, ale stwierdziłam ze nie ma co się przejmować myślami innych, ważne ze sama myślę o sobie dobrze :)
"Bo w oczach tkwi siła duszy"
Paulo Coelho

Awatar użytkownika
Nifredou
Posty: 98
Rejestracja: niedziela, 6 marca 2011, 13:08
Enneatyp: Indywidualista

Re: Patrzę w lustro i?

#288 Post autor: Nifredou » sobota, 12 marca 2011, 17:20

CanducusA, jak tylko nabiorę choć trochę pewności siebie i zacznę swój wygląd akceptować to ktoś musi mi walnąć tekst typu: "Ale z Ciebie pasztet", "Patrzyłaś dziś w lustro?" itp. słodziutko, nie ma co. A po każdym takim tekście moja samoocena spada o 50% w dół.
zdrowe 4w5, chociaż ostatnio się waham.

Śmierć chroni od miłości, a miłość od śmierci - Jan Lechoń

Awatar użytkownika
CanducusA
Posty: 41
Rejestracja: niedziela, 6 marca 2011, 10:51
Enneatyp: Indywidualista

Re: Patrzę w lustro i?

#289 Post autor: CanducusA » sobota, 12 marca 2011, 17:38

Nifredou pisze:CanducusA, jak tylko nabiorę choć trochę pewności siebie i zacznę swój wygląd akceptować to ktoś musi mi walnąć tekst typu: "Ale z Ciebie pasztet", "Patrzyłaś dziś w lustro?" itp. słodziutko, nie ma co. A po każdym takim tekście moja samoocena spada o 50% w dół.
To odpowiesz: Patrz na siebie. Zresztą opinia idiotów którzy potrafią jedynie oceniać wyglad innych nie znając charakteru nie powinna Ci zawracać głowy. Musisz dbać o swoją samoocenę. Jak Ty siebie widzisz tak i inni Cię widzą.
Cóż, ja nie jestem taka że w ogóle olewam wygląd. Choć np. mój makijaż ogranicza sie do tuszu i kredki. Jednak jak czasem zapomne się pomalować i gzdieś wychodzę to nie martwię sie tym jak mnie ludzie widza. jestem jaka jestem, nie zmienię wyglądu. w końcu najważniejsze to co mam w środku :)
"Bo w oczach tkwi siła duszy"
Paulo Coelho

Awatar użytkownika
Nifredou
Posty: 98
Rejestracja: niedziela, 6 marca 2011, 13:08
Enneatyp: Indywidualista

Re: Patrzę w lustro i?

#290 Post autor: Nifredou » sobota, 12 marca 2011, 17:42

CanducusA pisze:
Nifredou pisze:CanducusA, jak tylko nabiorę choć trochę pewności siebie i zacznę swój wygląd akceptować to ktoś musi mi walnąć tekst typu: "Ale z Ciebie pasztet", "Patrzyłaś dziś w lustro?" itp. słodziutko, nie ma co. A po każdym takim tekście moja samoocena spada o 50% w dół.
To odpowiesz: Patrz na siebie. Zresztą opinia idiotów którzy potrafią jedynie oceniać wyglad innych nie znając charakteru nie powinna Ci zawracać głowy. Musisz dbać o swoją samoocenę. Jak Ty siebie widzisz tak i inni Cię widzą.
Cóż, ja nie jestem taka że w ogóle olewam wygląd. Choć np. mój makijaż ogranicza sie do tuszu i kredki. Jednak jak czasem zapomne się pomalować i gzdieś wychodzę to nie martwię sie tym jak mnie ludzie widza. jestem jaka jestem, nie zmienię wyglądu. w końcu najważniejsze to co mam w środku :)
No niby masz racje. Z pewnością masz racje. Tylko gorzej z realizacją czegoś takiego. Przynajmniej w moim wypadku.
zdrowe 4w5, chociaż ostatnio się waham.

Śmierć chroni od miłości, a miłość od śmierci - Jan Lechoń

Awatar użytkownika
CanducusA
Posty: 41
Rejestracja: niedziela, 6 marca 2011, 10:51
Enneatyp: Indywidualista

Re: Patrzę w lustro i?

#291 Post autor: CanducusA » sobota, 12 marca 2011, 17:56

Nie przejmuj sie. W moim też. Tzn. czasem mam spadki formy i moja samoocena leci w dół, ale wtedy i tak sie nie przejmuje co myslą inni bo wystarczy ze sama myślę źle.

Dobre nastawienie przedewszystkim, a potem to już z górki :)
"Bo w oczach tkwi siła duszy"
Paulo Coelho

Awatar użytkownika
kangur
Posty: 547
Rejestracja: wtorek, 22 lutego 2011, 19:38

Re: Patrzę w lustro i?

#292 Post autor: kangur » środa, 30 marca 2011, 21:25

u mnie dochodzi problem, że mimo bogatego wnętrza ludzie mogą stwierdzić że jestem nudna, bo zamknięta w sobie, nie odgrywam roli gwiazdeczki towarzystwa.

Awatar użytkownika
Amisu
Posty: 118
Rejestracja: wtorek, 21 lutego 2012, 03:33
Enneatyp: Indywidualista

Re: Patrzę w lustro i?

#293 Post autor: Amisu » wtorek, 21 lutego 2012, 05:05

Patrzę w lustro i... widzę, że sama się do siebie złośliwie uśmiecham. :lol:
Tzn. mam w oczach coś nieprzyjemnego, a może mi się tylko tak wydaje.
WSZYSTKO zależy od samopoczucia, ale generalnie wydaje mi się, że wyglądam po prostu jak jakaś bezbronna istota. :roll:
4w3 Arystokrata – mistrz w rzucaniu focha, miłośnik dobrego ciucha, zmanierowany jak diabli. Znienawidzony nawet przez osoby ze swojego typu. Lepiej się czuje w pracy niż 4w5 i dlatego zazwyczaj nie kończy źle.

Awatar użytkownika
kangur
Posty: 547
Rejestracja: wtorek, 22 lutego 2011, 19:38

Re: Patrzę w lustro i?

#294 Post autor: kangur » wtorek, 21 lutego 2012, 19:05

Tzn. mam w oczach coś nieprzyjemnego, a może mi się tylko tak wydaje.
znam to. Gdy się nie uśmiecham, zwyczajnie jestem zajęta czymś innym, podobno mam nieprzyjemny, smutny, wredny wyraz twarzy, jakbym wszystkich wokół obserwowała i krytykowała.

niedostatki urody ignoruję, zawsze znajdzie się ktoś ładniejszy, młodszy, zdolniejszy i bogatszy.

Awatar użytkownika
Amisu
Posty: 118
Rejestracja: wtorek, 21 lutego 2012, 03:33
Enneatyp: Indywidualista

Re: Patrzę w lustro i?

#295 Post autor: Amisu » wtorek, 21 lutego 2012, 21:10

kangur pisze:
Tzn. mam w oczach coś nieprzyjemnego, a może mi się tylko tak wydaje.
znam to. Gdy się nie uśmiecham, zwyczajnie jestem zajęta czymś innym, podobno mam nieprzyjemny, smutny, wredny wyraz twarzy, jakbym wszystkich wokół obserwowała i krytykowała.
Hmm... a ja właśnie rzadko mam taki wyraz twarzy, tzn. wredny i (a może, przecież nikt mi tego nie powie). Po prostu wydaje mi się, że coś takiego mam w oczach nieprzyjemnego, ale łatwo to zamaskować uśmiechem i chyba tylko ja to widzę.
4w3 Arystokrata – mistrz w rzucaniu focha, miłośnik dobrego ciucha, zmanierowany jak diabli. Znienawidzony nawet przez osoby ze swojego typu. Lepiej się czuje w pracy niż 4w5 i dlatego zazwyczaj nie kończy źle.

Diana
Posty: 4
Rejestracja: piątek, 24 lutego 2012, 23:45
Enneatyp: Perfekcjonista

Re: Patrzę w lustro i?

#296 Post autor: Diana » sobota, 25 lutego 2012, 00:31

kangur pisze:
Tzn. mam w oczach coś nieprzyjemnego, a może mi się tylko tak wydaje.
znam to. Gdy się nie uśmiecham, zwyczajnie jestem zajęta czymś innym, podobno mam nieprzyjemny, smutny, wredny wyraz twarzy, jakbym wszystkich wokół obserwowała i krytykowała.

niedostatki urody ignoruję, zawsze znajdzie się ktoś ładniejszy, młodszy, zdolniejszy i bogatszy.




Mi często powtarzają, że jestem smutna, nieobecna, a czasami moje rysy tak się wyostrzają, że wywołują obawę. Niestety... wszystkie te opisy są prawdziwe. Z obawą bym się wstrzymała, ale faktem jest, że coś z wredności mam :) Kiedyś często przyglądałam się sobie w lustrze, ale głównie dlatego, że mam specyficzne oczy. Gdy ktoś w nie spojrzy... widzi jakąś głębie. Nigdy nie mogłam tego zrozumieć i niezmiernie się dziwiłam jak to słyszałam, ale w końcu sama to odkryłam. Jest w nich coś dziwnego i podobno jest to moją cechą charakterystyczną, przynajmniej tak twierdzi otoczenie. Pamiętam, że jak byłam mała bardzo się na coś zdenerwowałam wręcz wpadłam w furię i spojżałam w lustro... od tej pory tego nie robię i nie zrobię...

Awatar użytkownika
jouziou
Posty: 775
Rejestracja: czwartek, 30 kwietnia 2009, 23:07
Enneatyp: Indywidualista
Lokalizacja: Tarnów
Kontakt:

Re: Patrzę w lustro i?

#297 Post autor: jouziou » sobota, 25 lutego 2012, 02:47

Kiedyś często przyglądałam się sobie w lustrze, ale głównie dlatego, że mam specyficzne oczy. Gdy ktoś w nie spojrzy... widzi jakąś głębie. Nigdy nie mogłam tego zrozumieć i niezmiernie się dziwiłam jak to słyszałam, ale w końcu sama to odkryłam.
Obrazek
Diana pisze:Pamiętam, że jak byłam mała bardzo się na coś zdenerwowałam wręcz wpadłam w furię i spojżałam w lustro... od tej pory tego nie robię i nie zrobię...
coś w tym stylu? ; pp

a tak na serio to spróbuj się oswoić z widokiem siebie w lustrze, niezależnie w jakim stanie, też kiedyś miałam ten problem, jest w czwórkach jakiś strach przed konfrontacją realny wygląd mnie (lustro) vs. ja wersja wyobrażona (w mojej głowie), jednak jeśli chodzi o tzw. powłokę lepiej konsultować jej stan z lustrem, niż wyobraźnią, chociaż to wcale łatwe nie jest na początku ; d
Mój nick wymawia się JOŁZIOŁ nie juziu

fioletowastokrotka89
Posty: 35
Rejestracja: sobota, 25 lutego 2012, 15:45
Enneatyp: Indywidualista

Re: Patrzę w lustro i?

#298 Post autor: fioletowastokrotka89 » sobota, 25 lutego 2012, 16:50

Ja jak większość wypowiadających się tu osób podchodzę zbyt emocjonalnie do własnego wyglądu wyolbrzymiając każdą niedoskonałość.Niby z racjonalnego punktu widzenia wiem, że nie jest ze mną źle, ale mam wielkie problemy z akceptacją siebie. Wiem, że jestem raczej szczupła (50 kg, 164 cm wzrostu). Jednak niechęć do szerokich bioder sprawiła, że otarłam się o anoreksję. Problemy z cerą też nie są mi obce ( od czasu znalezienia dobrego dermatologa jest lepiej). Mam nijaki kolor włosów, ale przynajmniej są zdrowe i gęste. Rysy twarzy przeciętne, nie straszę, nie zachwycam. Mimo wszystko poza cellulitem lubię swoją figurę, chociaż w stosunku do niej zachowuję się najbardziej irracjonalnie. Nie lubię bioder, choć innym się podobają. Lubię swoją talię, biust też nie jest najgorszy.

Awatar użytkownika
Rilla
VIP
VIP
Posty: 3159
Rejestracja: czwartek, 26 kwietnia 2007, 16:34
Enneatyp: Indywidualista
Lokalizacja: wichrowe wzgórze

Re: Patrzę w lustro i?

#299 Post autor: Rilla » poniedziałek, 27 lutego 2012, 21:06

jouziou pisze:(...) też kiedyś miałam ten problem, jest w czwórkach jakiś strach przed konfrontacją realny wygląd mnie (lustro) vs. ja wersja wyobrażona (w mojej głowie), jednak jeśli chodzi o tzw. powłokę lepiej konsultować jej stan z lustrem, niż wyobraźnią, chociaż to wcale łatwe nie jest na początku ; d
Nie zauważyłam tego u siebie. Ja od dziecka uwielbiałam patrzeć sobie w oczy. Mogłam być nie wiem jak wściekła, smutna, ale gdy spotkałam swój wzrok w odbiciu, zawsze mnie śmieszył. Jest w tym coś niezwykle dla mnie zabawnego, coś, nie wiem, co. Chyba zbyt rzadko ludzie się do mnie śmieją, więc moja psychika potrzebuje, bym sama się śmiała do siebie. :lol: Po prostu stoję przed lustrem, patrzę coraz intensywniej aż zaczynam się chichrać. Wiem, głupie to.
"Bo szczęście to przelotny gość. Szczęście to piórko na dłoni, co zjawia się, gdy samo chce i gdy się za nim nie goni."
Anna Maria Jopek "Na dłoni"

4w5

Awatar użytkownika
sexta_espada
Posty: 131
Rejestracja: czwartek, 26 stycznia 2012, 13:02
Enneatyp: Indywidualista

Re: Patrzę w lustro i?

#300 Post autor: sexta_espada » wtorek, 28 lutego 2012, 18:44

W lustrze widzę twarz, którą nawet moge zaakceptować, ale tylko twarz, resztę ciała nie. No ale gdy dusza chora (umysł chyba też), ciało zdrowe być nie może. smutne to.
...It can't rain all the time...

ODPOWIEDZ