Co kręci 4? Czyli moje pytanie do pań ;)

Wiadomość
Autor
AnnA
Nowy użytkownik
Posty: 4
Rejestracja: wtorek, 24 lipca 2012, 13:20

Re: Co kręci 4? Czyli moje pytanie do pań ;)

#586 Post autor: AnnA » czwartek, 2 sierpnia 2012, 15:46

Drobny romantyzm i subtelna inteligencja górą:) Dziś mi pokazał jak jestem dla niego ważna. To on o mnie zabiegał, stworzył romantyczną atmosferę i powiedział, że to wszystko dla mnie. A ja w zamian dałam mu do zrozumienia, że nie liczy się nikt inny.
Są też romantyczni faceci na świecie, panterkamrauu. Nic na siłę, nic na chama. A skoro zadał sobie tyle trudu, to znaczy, że nie tylko ja o nim myślę :D A jeśli chodzi o emocje, to pewnie jeszcze długo będą między nami, bo uwżam, że lepiej delektować się ciasteczkiem, niż wpakować je w całości do gęby. Jeśli oczywiście wiesz o czym mówię, panterkamrauu



Awatar użytkownika
Komendantka
Posty: 4
Rejestracja: niedziela, 8 sierpnia 2010, 16:57

Re: Co kręci 4? Czyli moje pytanie do pań ;)

#587 Post autor: Komendantka » czwartek, 2 sierpnia 2012, 20:32

5w4... nic wiecej

panterkamrauu
Posty: 21
Rejestracja: środa, 1 sierpnia 2012, 16:34
Enneatyp: Indywidualista
Lokalizacja: Warszawa

Re: Co kręci 4? Czyli moje pytanie do pań ;)

#588 Post autor: panterkamrauu » czwartek, 2 sierpnia 2012, 23:21

AnnA wiem o czym mowisz, oczywiscie nie przecze,że nie ma romantycznych facetów,bo uwazam,że mój jest,ale czesto faceci są wyuczeni swojego romantyzmu mój facet to 9w8 WIĘC MOGE POWIEDZIEC,ŻE 4w5 kręcic potrafi 9w8 ;) POZDRAWIAM :*
4w5 "Non omnis moriar"

AnnA
Nowy użytkownik
Posty: 4
Rejestracja: wtorek, 24 lipca 2012, 13:20

Re: Co kręci 4? Czyli moje pytanie do pań ;)

#589 Post autor: AnnA » sobota, 4 sierpnia 2012, 11:10

Dojrzewaj i ucz się życia. Pozdrawiam

Awatar użytkownika
Hamlet
Posty: 16
Rejestracja: niedziela, 12 sierpnia 2012, 14:57
Enneatyp: Indywidualista
Lokalizacja: Tatooine

Re: Co kręci 4? Czyli moje pytanie do pań ;)

#590 Post autor: Hamlet » poniedziałek, 13 sierpnia 2012, 12:41

Przede wszystkim musi mi dać poczucie wolności. Muszę czuć, że jestem akceptowana taka jaka jestem (bo jestem pewna, że nikt mnie nie zrozumie). Jak zacznę świrować, to niech mną potrząśnie, żebym się opamiętała. Jak mam chwile melancholii, to niech mi da święty spokój.. Są tacy w ogóle? :cry:
The rest is silence... (Hamlet)

I can hear it callin' me back home! (Led Zeppelin)

A-ramble on, and now's the time, the time is now
Sing my song, I'm goin' 'round the world (...)
(Led Zeppelin)

Nikt
Posty: 122
Rejestracja: sobota, 19 maja 2012, 11:00
Enneatyp: Indywidualista
Lokalizacja: Łódź

Re: Co kręci 4? Czyli moje pytanie do pań ;)

#591 Post autor: Nikt » wtorek, 21 sierpnia 2012, 00:04

Hamlet pisze:Przede wszystkim musi mi dać poczucie wolności. Muszę czuć, że jestem akceptowana taka jaka jestem (bo jestem pewna, że nikt mnie nie zrozumie). Jak zacznę świrować, to niech mną potrząśnie, żebym się opamiętała. Jak mam chwile melancholii, to niech mi da święty spokój.. Są tacy w ogóle? :cry:
It's me! :D

No dobra, dobra, nie jestem znowu taki idealny - cholernie zazdrosny.
4wu5.

Awatar użytkownika
Hamlet
Posty: 16
Rejestracja: niedziela, 12 sierpnia 2012, 14:57
Enneatyp: Indywidualista
Lokalizacja: Tatooine

Re: Co kręci 4? Czyli moje pytanie do pań ;)

#592 Post autor: Hamlet » wtorek, 21 sierpnia 2012, 09:37

Nikt pisze: It's me! :D
No dobra, dobra, nie jestem znowu taki idealny - cholernie zazdrosny.
Oj, szkoda.. ;-) W moim byłym ta zazdrość najbardziej mnie denerwowała.. I to, że było ok tylko wtedy jak mój czas poświęcałam TYLKO jemu. A gdzie czas dla przyjaciół? Na swoje pasje? Nie można CAŁEGO wolnego czasu spędzać z ukochaną osobą, bo zwariować idzie! Każdy musi mieć przecież przestrzeń dla siebie samego :)
The rest is silence... (Hamlet)

I can hear it callin' me back home! (Led Zeppelin)

A-ramble on, and now's the time, the time is now
Sing my song, I'm goin' 'round the world (...)
(Led Zeppelin)

Nikt
Posty: 122
Rejestracja: sobota, 19 maja 2012, 11:00
Enneatyp: Indywidualista
Lokalizacja: Łódź

Re: Co kręci 4? Czyli moje pytanie do pań ;)

#593 Post autor: Nikt » wtorek, 21 sierpnia 2012, 14:28

Hamlet pisze:
Nikt pisze: It's me! :D
No dobra, dobra, nie jestem znowu taki idealny - cholernie zazdrosny.
Oj, szkoda.. ;-) W moim byłym ta zazdrość najbardziej mnie denerwowała.. I to, że było ok tylko wtedy jak mój czas poświęcałam TYLKO jemu. A gdzie czas dla przyjaciół? Na swoje pasje? Nie można CAŁEGO wolnego czasu spędzać z ukochaną osobą, bo zwariować idzie! Każdy musi mieć przecież przestrzeń dla siebie samego :)
Hmm, u mnie to wyglądało tak, że był kompletny brak czasu dla mnie, przy jednoczesnym ciągłym spotykaniu ze znajomymi, pojawiali się inni faceci, byłem zazdrosny.

Jak się okazało niesamowicie słusznie.
4wu5.

qv1980
Nowy użytkownik
Posty: 8
Rejestracja: wtorek, 28 sierpnia 2012, 14:13
Enneatyp: Indywidualista

Re: Co kręci 4? Czyli moje pytanie do pań ;)

#594 Post autor: qv1980 » wtorek, 28 sierpnia 2012, 14:30

Jesli jestem zapatrzona w mezczyzne to nie zerkne na innego, bede dazyc zeby ten moj jedyny mnie "otaczal" i bede odwdzieczala mu sie w rownym stopniu.
Jak wyglada moj "idealny", "wymarzony partner":

- napewno zwracam uwage na wyglad, bez tego sie nie obejdzie (kobiety wola na ogol wyzszych), musze wyglad zaakceptować.

Cechy charakteru:
- poczucie humoru (MUSOWE), stopien wariactwa na wysokim poziomie
- szczerosc
- wrazliwosc
- spokoj ducha
- odpowiednia doza introwertyczności
- cierpliwosc
- ciekawosc
- czulosc (ot, troskliwosc)
- pewnosc siebie (byle by to nie byla zyciowa pee*da)
- zdecydowanie
- ugodowosc (chec wspolprcy w roznych tematach/dziedzinach zycia?)

Do tego dochodza podobne zainteresowania i juz jestesmy w domu... ;)
Doprawdy.. chyba wypisalam tutaj o ideale ktory odpowiadalby kazdej kobiecie, nie tylko 4w5 :)

Awatar użytkownika
hellbike
Posty: 154
Rejestracja: środa, 13 lipca 2011, 14:38
Enneatyp: Indywidualista
Kontakt:

Re: Co kręci 4? Czyli moje pytanie do pań ;)

#595 Post autor: hellbike » czwartek, 13 września 2012, 17:58

AnnA pisze:Facet, który na pierwszy rzut oka nie wyróżniał się niczym szczególnym. Przy pierwszym kontakcie bardzo zmysłowy i bezpośredni (nie chodzi o intymny kontakt), pomyślałam, że to taka gra, próba własnych sił. Potem jakby wycofany i zachowawczy. Widziałam na przemian fascynację moją osobą, a z drugiej strony jakiś dystans. Pomyślałam, że mnie nie lubi :( W pewnej sytuacji zauważyłam głęboki smutek i jakby zazdrość o innego faceta, zgłupiałam kompletnie :?: Zaintrygował mnie, spróbowałam nawiązać kontakt. Był w niebo wzięty, czuły i bardzo opiekuńczy. To zachowanie mnie ujęło, ale za chwilę przestraszyłam się swoich pragnień i potraktowałam go z dystansem. Między nami jest wciąż mnóstwo emocji. Co mnie w nim kręci? Trudno jednoznacznie określić, może to, że jest taki prawdziwy. Wiem tylko tyle, że wciąż o nim myślę...a on jest zazdrosny o faceta, który w ogóle nie liczy się dla mnie :(

xd moze sie znamy, co?
http://szukajaczycia.blogspot.com

Some Men Just Want to Watch the World Burn.

AnnA
Nowy użytkownik
Posty: 4
Rejestracja: wtorek, 24 lipca 2012, 13:20

Re: Co kręci 4? Czyli moje pytanie do pań ;)

#596 Post autor: AnnA » wtorek, 18 września 2012, 21:19

Raczej nie:), ale myślę, że wielu ludzi tak czuje i sytuacji podobnych jest wiele. Pzdr AnnA

edycja/bk

Awatar użytkownika
duplo
Posty: 746
Rejestracja: poniedziałek, 24 września 2012, 16:15
Enneatyp: Lojalista

Re: Co kręci 4? Czyli moje pytanie do pań ;)

#597 Post autor: duplo » poniedziałek, 24 września 2012, 16:35

Musi być silny. SILNY! Ma mieć uparty charakter. Nie może być, broń borze, pantoflarzem!
Powinien umieć się wykłócać o swoje (i tak to moja racja jest najmojsza). Przy tym wszystkim cenię sobie opiekuńczość. I czułość, ale w granicach rozsądku. Ciągłe nagabywanie ''kochaniami misiami i myszkami'' jest surowo zabronione. Czułość ma się objawiać w subtelny sposób.

Fajnie, jeśli facet próbuje mnie (bezskutecznie) zdominować. To ciekawa zabawa.
We buy things we don't need
with money we don't have
to impress people we don't like

Awatar użytkownika
jouziou
Posty: 775
Rejestracja: czwartek, 30 kwietnia 2009, 23:07
Enneatyp: Indywidualista
Lokalizacja: Tarnów
Kontakt:

Re: Co kręci 4? Czyli moje pytanie do pań ;)

#598 Post autor: jouziou » niedziela, 30 września 2012, 12:25

szczerzy, uczciwi ludzie, z dobrym serduszkiem, wyrozumiali, empatyczni, w taki specyficzny sposób łagodni, nie przepadam za typem maczo, czy ludzi zbyt pewnych siebie, zbyt upartych, decydujących za mnie i ustawiających mnie gdzie im sie podoba, nie lubie gdy facet nie potrafi wznieść się ponad swój egoizm i traktować mnie jako coś więcej niż przedmiot do spełniania własnych zachcianek (a takich spotykam najczęściej), pewnie w tym miejscu sporo kobiet by się zatrzymało, uśmiechnęło i z miną znawczyń które dostąpiły bycia w posiadaniu przez MĘŻCZYZNE NIE-EGOISTE, udzieliłoby mi pouczenia że zapewne po prostu nie trafiłam jeszcze na ten ideał, albo coś ze mną nie tak skoro faceci tak mnie traktują i tutaj ode mnie z kolei by był prztyczek, bo drogie panie, do czasu, wszystko do czasu... pewne rzeczy wychodzą z człowieka w tej a nie innej sytuacji i dzięki takiej konkretnej dowiadujemy się co tam dany człowiek ukrywał że tak powiem "za panokciami", mało jest chłopaków traktujących dziewczyny inaczej, jest to pewnie kwestia wieku, dojrzałości, nie można demonizować od razu bo trzeba to zrozumieć, ale nie ma też co łudzić się i mydlić sobie oczyu, trzeba być przygotowanym na to że ktoś może cie w brawurowy sposób zawieść wtedy kiedy sie najmniej spodziewasz tego i jeśli sie to nie stanie jednak mimo upływającego czasu to wtedy dodatkowo takiego człowieka docenisz, więc myśląc w taki troche apodyktyczny, ostrożny sposób nic się nie traci, a można zyskać pewność do drugiego człowieka ;) oprócz tego zwracam uwage na głos, niezależnie od jego barwy lubie cichy, spokojny sposób mówienia, nie przepadam za darciuchami, liczy się oczywiście CO ktoś mówi, ale mam małe zboczenie na punkcie ludzi mówiących w taki łagodny sposób :3 no i oczywiście nie dodałam, ale myśle że to jest jasne, jako Czwórka cenie w ludziach siłe (ale właśnie nie taką demonstracyjną), odpowiedzialność, zaradność, konkretny sposób wysławiania sie (bardzo zwracam na to uwage, bo to jest źródło moich nieporozumień z ludźmi), umiejętność panowania nad emocjami, cenie też ludzi którzy mają jakieś zainteresowania i pasje i znajdują na realizowanie ich czas, to mnie motywuje do rozwijania własnych (: a już w samym związku totalnie cenie przejrzystość relacji bez żadnych pół słówek, pół wyznań, asekuracyjnej postawy, jakichś pobocznie nieciekawych, zagmatwanych sytuacji które wchodziłyby w nasz układ, za to z jasno i szczerze formułowanymi wyznaniami (formułowanymi w sposób przemyślany a nie zaczerpniety z książek, filmów i utartych sloganów* co by było romałtycznie i bajkowo - bardzo mnie to razi, czasem lepiej wtedy zamilknąć niż częstować kogoś wydumanym hasełkiem które jak się nieraz w przyszłości okazuje malo ma wspólnego z rzeczywistością), nie musi być jakimś romeem który się niewiadomo jak poświęca, wystarczy że codziennie będe czuła to samo natężenie loffcianka w drobnych gestach, spojrzeniach, w tym że nie tyle nie będzie mnie zawodził, co będzie starał się nie zawodzić, starania doceniam, a złe intencje i widzimisie od razu wychwytuje i dystansuje się z miejsca od czegoś takiego, nie przeszkadzają mi ludzie którzy uczucia wyrażają w taki prostolinijny, troche może niezdarny (ale dla mnie mega uroczy) sposób ;) no to są takie moje essentials, pewnie jakbym troche dłużej nad tym pomyślała to byłoby tego jeszcze więcej ; p


*chociaż jestem świadoma tego że:
Żyjemy w kulturze silnie zdominowanej przez filmowe schematy. Romanse, które pamiętamy z filmów, tak silnie zapisują się w naszej podświadomości, że w końcu sami nie wiemy, gdzie są prawdziwe uczucia a gdzie są nasze imitacje tego, co zapamiętaliśmy z ekranu.
Mój nick wymawia się JOŁZIOŁ nie juziu

Awatar użytkownika
kangur
Posty: 547
Rejestracja: wtorek, 22 lutego 2011, 19:38

Re: Co kręci 4? Czyli moje pytanie do pań ;)

#599 Post autor: kangur » niedziela, 30 września 2012, 18:05

cenie też ludzi którzy mają jakieś zainteresowania i pasje i znajdują na realizowanie ich czas, to mnie motywuje do rozwijania własnych
na tej samej zasadzie gardzę ludźmi, którzy wchodząc w związek nagle odsuwają swoje wszystkie pasje i hobby na bok. Gardzę! Znam takie pary, obserwuję ich niesamowicie ekscytujące życie w stylu nauka/praca-żarcie-chlanie-(narzekanie na nudne życie)-spanie i nie umiem pojąć jak mogli się pozbawić przyjemności robienia czegoś co się lubi, bez przymusu, dla odprężenia itd... Można przecież wciągnąć drugą połówkę w 'swoją działkę', cokolwiek to by nie było, a nuż się wciągnie.
możliwe, że skoro taki ktos zrezygnował to nie była to pasja życia, ale kurcze, ja z mojej największej musiałam zrezygnować co było cholernie trudne, ale zaraz znalazłam sobie dziesięć innych które w jakims stopniu rekompensują tą jedyną i wcale nie szukałam na siłę.
Jak więc widać, ludzie, którzy uprawiają jakąś aktywnośc fizyczną poza przejściem z domu do auta oraz ludzie z wielkim hobby maja u mnie równie wielkiego plusa. A tak zupełnie na marginesie to lubię kolarzy, wspinaczy, biegaczy, jeźdźców oczywiście, żeglarzy, alpinistów, toprowców, narciarzy i tym podobnych (chociaz wydaje się to trochę bez sensu, ale zazwyczaj ludzie z tych kręgów mają dobrze poukładane w gowie. Przynajmniej ci z którymi miałam styczność). Muzycy koncertujący często mają pokiereszowane ego :P

Awatar użytkownika
bodzios
Posty: 694
Rejestracja: poniedziałek, 18 stycznia 2010, 23:06
Enneatyp: Obserwator

Re: Co kręci 4? Czyli moje pytanie do pań ;)

#600 Post autor: bodzios » niedziela, 7 października 2012, 23:49

Dzięki jouziou, dobrze wiedzieć, że ciągle są na tym świecie osoby, dla których związek jest ciepłą, mocną relacją dwóch osób, opartą nie na egoizmie, a na zaufaniu i szczerości.
Nawet gdy znajdziesz ten ideał, to jednak pamiętaj o jednym - facet jest... inny, raczej będzie jednak szukał bliższego związku, z kolei po tym, co Ty dalej piszesz to nie wiem, czy nie zdążasz bardziej w stronę przyjaźni, bo jest to jednak odrobinę "bezpłciowe" i jednocześnie wymagasz od stereotypowego "samca" bardzo wiele, jeśli wiesz, o co mi chodzi (przeceniasz nas ;) ). Facet jest jednak tak skonstruowany, że mimo traktowania Cię jak bóstwa będzie miał swoje problemy i fazy, momentami będzie chciał więcej, dużo więcej, będziecie musieli sobie ustalić poziom, na którym będzie Wam obojgu na tyle dobrze, żebyście utrzymywali związek, w innym przypadku walnie (w razie pytań PW, niechętnie wspominam o swoich błędach), tak przynajmniej uważam, bo w "białe związki" nie wierzę, no chyba, że uda się zbudować przyjaźń damsko-męską (bardzo trudne i rzadkie, acz możliwe), ale z kolei o to Ci raczej nie chodzi. ;)
No UPS - no party. :(

ODPOWIEDZ