Opis relacji pomiedzy typem 2 i typem 8 enneagramu

Czy uwazasz, ze ta dwa typy bylyby dobrana para ze wzgledu na swoje enneagramowe wlasciwosci?

Tak, z pewnoscia
7
25%
Wydaje mi sie, ze tak
9
32%
Nie, zdecydowanie nie
3
11%
Raczej nie
9
32%
 
Liczba głosów: 28

Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Basket Case
VIP
VIP
Posty: 712
Rejestracja: piątek, 18 lipca 2008, 10:41

#31 Post autor: Basket Case » poniedziałek, 12 stycznia 2009, 11:27

Podczas gdy boogi popija sobie spokojnie piwko zdementuje plotki, że jakoby dwójki były głupie. Moim skromnym zdaniem inteligencja (IQ) nie ma nic wspólnego ze znakiem, nie zmienia to jednak faktu, że najinteligentniejszą osobą jaką znam jest właśnie dwójka i z tego co obserwuje sporo ich jest na moim wydziale... dla przypomnienia - matematyka teoretyczna.

Swoją drogą, przecież to ósemki są głupimi prostakami :?



Awatar użytkownika
boogi
Pan Admin
Pan Admin
Posty: 5867
Rejestracja: czwartek, 23 października 2008, 22:48
Enneatyp: Perfekcjonista
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

#32 Post autor: boogi » poniedziałek, 12 stycznia 2009, 13:59

To ja może powtórzę, co napisałem:
Dwójki może i ignorują ośrodek intelektu, ale to nie znaczy że są totalnie głupie - i porozmawiać z nimi można. Zależnie od osoby, różne metody.
i przy okazji sparafrazuję:
Ósemki może i ignorują ośrodek emocji, ale to nie znaczy że są totalnie bez uczuć.
Jak dla mnie, mądrość to jest właśnie wykorzystywanie wszystkich trzech ośrodków inteligencji. Dwójki olewają ośrodek intelektu, nadużywają ośrodka emocji, co ja widzę po sobie i wreszcie zaczynam rozumieć, o co chodzi z tymi ośrodkami - kiedy dzieje się tak, że facet-Dwójka lata za laską jak w przykładzie parę postów wyżej, daje się jej wykorzystywać, byle tylko dostać od niej "głaska po główce". No głupie, co nie? Ale powiedzcie to jemu, a nie zrozumie, bo myśli przede wszystkim częścią emocjonalną mózgu. Albo kiedy Ósemka mająca pewien problem emocjonalny nie poradzi sobie z nim bezpośrednio, tylko ucieka jedynie w działanie (praca, zajęcia dodatkowe), bo używa przede wszystkim ośrodka działania i za jego pomocą, także z emocjami, próbuje sobie w życiu jedynie poradzić ("kiedy pracuję, to nie czuję swojego zmartwienia"). Z tego wynika wzajemne widzenie się jako Osiem-prostak (działa bez większych emocji, z iście niemiecką precyzją) i Dwa-manipulant (mało działań bezpośrednich-fizycznych, za to jaka masa emocji i czucia - coś jak u ekspresywnych Włochów, gdzie cię wycałują, obściskają, przytulą, ale nic konkretnego się w sumie nie dowiedziałeś).

W tym kontekście, każdy typ jest "upośledzony" vel "głupi". Bo każdy w mniejszym bądź większym stopniu ma zachwianą równowagę różnych inteligencji.

I teraz się zastanawiam, jak nakłonić Dwójkę do myślenia także ośrodkiem intelektu, a nie jedynie ośrodkiem emocji, oraz analogicznie z innymi typami. Ciekawa sprawa, bo mnie cholera trafia jak mam robić coś, co jest obowiązkiem i rutyną, a potrafi to każda Ósemka "bo robotę trzeba zrobić" i osobiście nie widziałem Ósemki, która by się tak potrafiła migać jak ja (nie ma dla Ósemek "nie wyspałem się", "główka boli" oraz przede wszystkim nie ma "och, nie mam nastroju"). <--- Czy kiedy Ósemki czytały zawartość nawiasu, to przypadkiem nie uśmiechnęły się z politowaniem? :)

Czy naprawdę da się kogoś nakłonić, przekonać, poprowadzić z zewnątrz, i jeżeli tak, to czy dla Ósemki właściwym pytaniem będzie coś w stylu "bo emocje są skuteczne, prawidłowe, logiczne"?

To bardzo ważne pytanie w kontekście związków 2-8 (bez względu na płci typów, czy facet 2 a kobieta 8, czy na odwrót). A pytam, bo nawet do Ósemek mi najwygodniej byłoby zastosować podejście emocjonalne: "poczuj to" (moje ulubione don't think - feel! głoszone zresztą przez zdrową Ósemkę - Bruce'a Lee); a wychodzi na to, że jednak inna droga prowadzi Dwójkę do wzajemnego zrozumienia z Ósemką.

EDIT: czyżbym był jedyną Dwójką wypowiadającą się w tym temacie? o_O
"Jeśli chcesz ze mną rozmawiać, zdefiniuj terminy których używasz."
- Voltaire

>> bardzo dziwny link <<

Affects / Hornevian / Harmonic / Trifix

Awatar użytkownika
Basket Case
VIP
VIP
Posty: 712
Rejestracja: piątek, 18 lipca 2008, 10:41

#33 Post autor: Basket Case » poniedziałek, 12 stycznia 2009, 14:44

boogi pisze:...i osobiście nie widziałem Ósemki, która by się tak potrafiła migać jak ja
Bo mnie nie znasz :lol: - tylko, ja nie tłumaczę swojego lenistwa.

Boogi, strasznie zajeżdżasz teorią enneagamu. Świetnie, ale czy mam rozumieć, że dla Ciebie blokowanie ośrodka intelektu = głupota oraz używanie ośrodka intelektu = inteligencja/mądrość?

ja tego nie łączę. Dala mnie inteligentny człowiek to taki, który potrafi szybko przyswoić/zrozumieć wiedzę. Dlatego też w mojej klasyfikacji dwójka z historii o K. i T. to ta sama dwójka, która uważam za najinteligentniejszą osobę którą udało mi się poznać...

...T. głupio się zachowuje gdy w pobliżu jest K, ale nie jest głupi w powszechnym znaczeniu tego słowa.

Awatar użytkownika
boogi
Pan Admin
Pan Admin
Posty: 5867
Rejestracja: czwartek, 23 października 2008, 22:48
Enneatyp: Perfekcjonista
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

#34 Post autor: boogi » poniedziałek, 12 stycznia 2009, 14:58

Basket Case pisze:Boogi, strasznie zajeżdżasz teorią enneagamu. Świetnie, ale czy mam rozumieć, że dla Ciebie blokowanie ośrodka intelektu = głupota oraz używanie ośrodka intelektu = inteligencja/mądrość?
Nie. Przecież napisałem, że mądrość może być wtedy, kiedy wykorzystuje się równomiernie wszystkie 3 zdolności (prawda, miłość, moc, albo intelekt, uczucie, działanie). Im bardziej ta równowaga jest zachwiana, tym bardziej dominujący ośrodek stara się realizować zadania ośrodka tłumionego, a przecież każdy z nich do czego innego jest stworzony.

Zajeżdżam tą teorią, bo to w końcu forum Enneagramu (no i czytam książkę Słowikowskiego aktualnie). A jakoś nie mam weny żeby opisać swoje historie z Ósemkami (tak, wiem, to o historiach właśnie traktuje wątek).

Sama napisałaś zresztą, że IQ to nie wszystko, i się z Tobą zgadzam. Jeżeli nie wiesz, czym są ośrodki inteligencji, to poczytaj o nich tutaj :)
...T. głupio się zachowuje gdy w pobliżu jest K, ale nie jest głupi w powszechnym znaczeniu tego słowa.
Bo to miłość jest ;)
Gorzej, że trwa już latami (jak zrozumiałem) niespełniona i jakoś nie ruszyła chłopaka do konkretnego działania ("zdobędę ją"), a jedynie do prób emocjonalnej manipulacji ("pomogę jej napisać pracę, na pewno mnie za to polubi")...
"Jeśli chcesz ze mną rozmawiać, zdefiniuj terminy których używasz."
- Voltaire

>> bardzo dziwny link <<

Affects / Hornevian / Harmonic / Trifix

Awatar użytkownika
Basket Case
VIP
VIP
Posty: 712
Rejestracja: piątek, 18 lipca 2008, 10:41

#35 Post autor: Basket Case » poniedziałek, 12 stycznia 2009, 15:15

Zrozumiałam, cię boogi, ale przychodzi mi to z trudem, bo mieszasz pojęcia...

Awatar użytkownika
boogi
Pan Admin
Pan Admin
Posty: 5867
Rejestracja: czwartek, 23 października 2008, 22:48
Enneatyp: Perfekcjonista
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

#36 Post autor: boogi » poniedziałek, 12 stycznia 2009, 15:17

Basket Case pisze:Zrozumiałam, cię boogi, ale przychodzi mi to z trudem, bo mieszasz pojęcia...
Yyy...


...cholera. :?

Starałem się pisać jasno i zrozumiale. Albo popełniłem gdzieś błąd, albo sam czegoś nie rozumiem.

To ja Ci daję czas na przemyślenie (pamiętam: jedna sprawa naraz ;) a ja ich tutaj trochę wrzuciłem) i czekam na Twoje pytania, wnioski, propozycje :)
"Jeśli chcesz ze mną rozmawiać, zdefiniuj terminy których używasz."
- Voltaire

>> bardzo dziwny link <<

Affects / Hornevian / Harmonic / Trifix

Awatar użytkownika
Basket Case
VIP
VIP
Posty: 712
Rejestracja: piątek, 18 lipca 2008, 10:41

#37 Post autor: Basket Case » poniedziałek, 12 stycznia 2009, 15:48

Nie rozumiem dlaczego się dziwisz moim komentarzom... ja pojmuję inteligencję, czy też inne pojęcie - mądrość jako coś oderwanego od teorii enneagramu. Rozgraniczam również głupie zachowanie i głupi człowiek. Zaiste, inteligentny człowiek może czasami głupio postąpić. Głupie zachowanie nie wiąże się bezpośrednio z inteligencją.

To jest jedna kwestia, jestem jednak otwarta na polemikę dotyczącą ośrodków na bazie teorii enneagramu, ale to coś zupełnie innego, czyż nie?

Awatar użytkownika
boogi
Pan Admin
Pan Admin
Posty: 5867
Rejestracja: czwartek, 23 października 2008, 22:48
Enneatyp: Perfekcjonista
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

#38 Post autor: boogi » poniedziałek, 12 stycznia 2009, 18:02

Basket Case pisze:To jest jedna kwestia, jestem jednak otwarta na polemikę dotyczącą ośrodków na bazie teorii enneagramu, ale to coś zupełnie innego, czyż nie?
Już rozumiem, gdzie się nie rozumiemy.
Tak, to coś... trochę innego. Są w Enneagramie 3 ośrodki inteligencji:
Inteligencja emocji.
Inteligencja intelektu.
Inteligencja działania.
Z tego prosty wniosek, że żadne z tej trójki samo z siebie nie jest pełnią mądrości. Jeżeli przeczytałaś już wskazaną stronkę to wiesz, w jaki sposób który typ wykorzystuje w/w ośrodki inteligencji, oraz co z tego wynika pozytywnego i negatywnego.

Nawykowe działanie jest u mnie właśnie takie, jak tam opisano. Zauważyłem, że wszystkie znane mi osobiście Ósemki także zachowują się zgodnie z tamtym opisem.

Teraz chcę znaleźć drogę porozumienia - dlatego, żeby umieć się porozumieć z Ósemkami bez krzyku i płaczu (wiadomo którą emocję jaka strona zaprezentuje*). Natchnęło mnie (znowu) jakiś czas temu, kiedy przeczytałem gdzieś coś takiego mniej więcej o Ósemkach: że zapewniają swojemu otoczeniu bezpieczeństwo, sprawiedliwość, sprawy materialne itp., ale nie dają uczucia. I trafiło mnie lekko, bo bezpieczeństwo i sprawy materialne to ja sobie sam umiem załatwić, nikt nie musi tego za mnie robić, za to jakieś uczucie by się przydało. Takie wrażenie miałem zawsze przy Ósemkach moich, że chciały dla mnie dobrze, ale po swojemu. Jak mój ojciec: zadbał o to, że mam komputer, dobre buty itp., nigdy nie było mi zimno ani też nigdy nie byłem głodny; nie brakowało mi niczego, ale nie słyszałem "kocham cię". Po prostu ma swój sposób wyrażania uczucia (bo przecież wiem, że mnie kocha). Pewnie dlatego mam takie problemy z miłością ;) i temu tak trochę krzywo patrzę na Ósemki (znowu chcą o mnie... dbać, ale nie kochać mnie; naprawdę, nie wiem czy ktoś mnie rozumie :lol: ).
Aha, co do "nie dają uczucia" Ósemek - to podkreślam, że dają, ale zaobserwowałem że dla wielu (więc nie wszystkich) często (więc nie zawsze) wygląda to właśnie tak, jak napisałem: zapewnienie bezpieczeństwa i dobrobytu materialnego; koniec. Poironizuję: romantyzm jedynie między 22:15 a 22:30, bo wcześniej pracowały, a później to trzeba iść spać żeby na rano wstać do roboty ;) (dobra... przerysowałem już naprawdę mocno ;) ).


PS. Tak, inteligencja w pojęciu takim powszechnie używanym oznacza "umiejętności szkolne", typu: jak dobrze mnożysz, oraz czy znasz ortografię, itp. Stąd pewnie, kiedy ktoś zrobi błąd ortograficzny, stwierdzenie "ty idioto". Do rozważań o tym, że są inne rodzaje inteligencji, polecam albo wątek założony przez Snufkina, albo też jeżeli ktoś chce na poważnie wniknąć, to książki Golemana (z Inteligencją Emocjonalną na czele) oraz Stephena Covey'a.

* żarcik taki ;)
"Jeśli chcesz ze mną rozmawiać, zdefiniuj terminy których używasz."
- Voltaire

>> bardzo dziwny link <<

Affects / Hornevian / Harmonic / Trifix

Pablo
Posty: 1892
Rejestracja: piątek, 11 stycznia 2008, 00:12
Enneatyp: Szef

#39 Post autor: Pablo » wtorek, 13 stycznia 2009, 03:46

sorry ale nie chce mi się tego wszystkiego czytać ale wydaje mi się ciekawe że ludzie inteligentni emocjonalnie jak 2 idą u Basket na matmę teoretyczną a Boogi zna się na przerabianiu sterowników komputerowych - kompy i matma są rzeczami w których jestem totalnym debilem :?

Awatar użytkownika
Kapar
VIP
VIP
Posty: 2323
Rejestracja: czwartek, 21 sierpnia 2008, 13:15
Enneatyp: Szef
Lokalizacja: DownUnder
Kontakt:

#40 Post autor: Kapar » wtorek, 13 stycznia 2009, 05:24

Pablo pisze:sorry ale nie chce mi się tego wszystkiego czytać ale wydaje mi się ciekawe że ludzie inteligentni emocjonalnie jak 2 idą u Basket na matmę teoretyczną a Boogi zna się na przerabianiu sterowników komputerowych - kompy i matma są rzeczami w których jestem totalnym debilem :?
Ktos, kto pisze, ze cos jest za dlugie czytania, sam sie dyskwalifikuje 8)
Arms wide open
I stand alone
I'm no hero and I'm not made of stone
Right or wrong
I can hardly tell
I'm on the wrong side of heaven and the righteous side of hell

Awatar użytkownika
boogi
Pan Admin
Pan Admin
Posty: 5867
Rejestracja: czwartek, 23 października 2008, 22:48
Enneatyp: Perfekcjonista
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

#41 Post autor: boogi » środa, 14 stycznia 2009, 20:47

O Dwójkach napisano coś takiego:
# Basic Fear: Of being unwanted, unworthy of being loved
# Basic Desire: To feel loved
Pytanie1: czy Ósemka jest w stanie coś takiego dać Dwójce? Bo Dwójka boi się samotności, a Ósemka wydaje się być Dwójce właśnie typem, który potrafi sobie odejść kiedy tego zapragnie, bez oglądania się na uczucia drugiej osoby.

---

O Ósemkach napisano coś takiego:
# Basic Fear: Of being harmed or controlled by others
# Basic Desire: To protect themselves (to be in control of their own life
and destiny)
Pytanie2: czy to właśnie dlatego tak bardzo Ósemki boją się manipulacji* ze strony Dwójek, mimo iż Dwójki bywają w ich polu zainteresowania?


* manipulacji, czyli de facto gry na uczuciach, a uczucia oba te dwa typy czasami rozumieją mylnie: Dwójki nadmiernie się na nich skupiają, a Ósemki jakby czasem nie wiedziały w ogóle, co to słowo znaczy; stąd takie konflikty i wzajemny strach (chociaż Ósemki do strachu się nie przyznają, a Dwójki przyznają się aż za bardzo, jak już zaufają... i tak ten temat można dalej rozwlekać).
W ogóle te dwie wątpliwości (w cytatach podane) dotyczą właśnie błędnego rozumienia uczuć, gdzie 2 uzależnia się od innych za bardzo, zaś 8 uniezależnia się od innych za bardzo.
"Jeśli chcesz ze mną rozmawiać, zdefiniuj terminy których używasz."
- Voltaire

>> bardzo dziwny link <<

Affects / Hornevian / Harmonic / Trifix

Awatar użytkownika
Basket Case
VIP
VIP
Posty: 712
Rejestracja: piątek, 18 lipca 2008, 10:41

#42 Post autor: Basket Case » środa, 14 stycznia 2009, 21:51

Tłumaczenie

Dwójki
Lęk podstawowy: Bycie niechcianym, niewartym miłości
Podstawowe pragnienie: Poczucie, że jest się kochanym
Ósemki
Lęk podstawowy: Bycie skrzywdzonym lub kontrolowanym przez innych
Podstawowe pragnienie: Chronić siebie (posiadanie kontroli nad własnym życiem i przeznaczeniem/przyszłością)
Pytasz się boogi, czy:
Ósemka jest w stanie coś takiego dać Dwójce? Bo Dwójka boi się samotności, a Ósemka wydaje się być Dwójce właśnie typem, który potrafi sobie odejść kiedy tego zapragnie, bez oglądania się na uczucia drugiej osoby.
Widzisz, ty mówisz o uczuciach a ja mówię o byciu, czy nie byciu dupkiem... nie robi się czegoś takiego osobie, która była dla Ciebie ważna.

Zasady!

Ad. Pytanie 2

Na wyróżnienie zasługuje fragment: posiadanie kontroli nad własnym życiem i przeznaczeniem/przyszłością

Nie wiem czy dobrze rozumiem Twoje pytanie boogi: "Czy właśnie dlatego?" To znaczy czego?

Ósemki nie przepadają za ciągłym dogadzaniem i skakaniem wokół nich - tak robi stereotypowa dwójka, ale to jest tylko irytujące, z tym można żyć :lol: ... No chyba, że dwójka nie jest odporna na "odburki" ze strony ósemki :lol:

Podstawowy lęk mówi o czymś głębszym... Ktoś decyduje o moim losie, decyzje kogoś, mają wpływ na moje życie, przyszłość... Nie lubię jak ktoś (partner w związku) odbiera mi możliwość decydowani, poprzez ukrywanie istotnych faktów... nawet jeżeli robi to w dobrej wierze.
boogi pisze:W ogóle te dwie wątpliwości (w cytatach podane) dotyczą właśnie błędnego rozumienia uczuć, gdzie 2 uzależnia się od innych za bardzo, zaś 8 uniezależnia się od innych za bardzo.
Można się uniezależnić od ludzi za bardzo? Co to w ogóle znaczy? Potrafię sobie wyobrazić, że ktoś się od ktoś uzależnił za bardzo, ale wyobrażę sobie wtedy sytuację w której maminsynek w wieku 35lat wciąż żyje na garnuszku mamusi.

Dwójki, które znam są niezależne... nie w tym rzecz chyba. Więc o co?

Awatar użytkownika
boogi
Pan Admin
Pan Admin
Posty: 5867
Rejestracja: czwartek, 23 października 2008, 22:48
Enneatyp: Perfekcjonista
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

#43 Post autor: boogi » czwartek, 15 stycznia 2009, 15:10

Dzięki za tłumaczenie ;)
Basket Case pisze:Widzisz, ty mówisz o uczuciach a ja mówię o byciu, czy nie byciu dupkiem... nie robi się czegoś takiego osobie, która była dla Ciebie ważna.

Zasady!
Bardzo mnie raduje ta odpowiedź. I za to właśnie uwielbiam Ósemki :D
Basket Case pisze:Podstawowy lęk mówi o czymś głębszym... Ktoś decyduje o moim losie, decyzje kogoś, mają wpływ na moje życie, przyszłość... Nie lubię jak ktoś (partner w związku) odbiera mi możliwość decydowani, poprzez ukrywanie istotnych faktów... nawet jeżeli robi to w dobrej wierze.
Yhym. Ukrywanie istotnych faktów = oszukiwanie, nie bójmy się tego słowa. Też nie lubię być kantowany. Nawet w dobrej wierze.
Dzięki za wyjaśnienie tego "głębszego lęku" - to kluczowa sprawa a właśnie nie byłem pewien czy dobrze to rozumiem. Teraz mam już lepsze pojęcie o co chodzi :mrgreen:
Basket Case pisze:Dwójki, które znam są niezależne... nie w tym rzecz chyba. Więc o co?
Hm. Powiedzmy, że miałem trochę dołek jak to akurat pytanie zadawałem, ok?
"Jeśli chcesz ze mną rozmawiać, zdefiniuj terminy których używasz."
- Voltaire

>> bardzo dziwny link <<

Affects / Hornevian / Harmonic / Trifix

Awatar użytkownika
Basket Case
VIP
VIP
Posty: 712
Rejestracja: piątek, 18 lipca 2008, 10:41

#44 Post autor: Basket Case » wtorek, 20 stycznia 2009, 11:09

boogi pisze:Yhym. Ukrywanie istotnych faktów = oszukiwanie, nie bójmy się tego słowa. Też nie lubię być kantowany. Nawet w dobrej wierze.
Tam nie ma równości, ja tak uważam... Ktoś może ukrywać fakty z różnych powodów, nie tylko w celu "okantowania" Może to być strach, może to być przeświadczenie, że wszystko się ułoży. Wielu mężczyzn uważa że nie mówiąc wszystkiego partnerce chroni ją... przecież będzie się niepotrzebnie martwić...

...myślę, że kobiety, w znakomitej większości, nie ma nic przeciwko takiej "ochronie". No ale ja jestem ósemką: nie traktuj mnie jak kogoś słabego. W ogóle jak możesz uważać, że jestem słaba? Myślałeś, że się rozpłaczę... schowam się pod łóżko i popadnę w depresję? Chyba mnie nie znasz...

Nie mówiąc mi istotnych faktów, mówisz mi coś innego: "Nie mam do Ciebie zaufania"

Rozumiem, że wielu facetów funkcjonowało tak w poprzednich związkach, daję czas, tłumaczę... tylko ile można tłumaczyć?
boogi pisze:
Basket Case pisze:Dwójki, które znam są niezależne... nie w tym rzecz chyba. Więc o co?
Hm. Powiedzmy, że miałem trochę dołek jak to akurat pytanie zadawałem, ok?
Uroczy jesteś boogi ;)

Tenar
Posty: 338
Rejestracja: czwartek, 1 listopada 2007, 14:13
Lokalizacja: Kraków

#45 Post autor: Tenar » czwartek, 22 stycznia 2009, 14:23

Ósemki mnie przygaszają swoim sposobem bycia (zwłaszcza kiedy empata ciut słabsza to już w ogole), a przy tym jestem uczulona na gwałtowność i krzyk. Mam to w kółko. Umiem się bronić ale wolałabym tego nie robić. Po co sobie utrudniać życie :)
"Jeżeli już mam wierzyć w coś, czego nie widać, to wolę wierzyć w cuda niż w bakterie".

ODPOWIEDZ