Opis Trójki autorstwa M. Słowikowskiego

Dyskusje na temat typu 3
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Intan
Posty: 859
Rejestracja: piątek, 22 kwietnia 2011, 19:02
Enneatyp: Dawca
Kontakt:

Opis Trójki autorstwa M. Słowikowskiego

#1 Post autor: Intan » niedziela, 12 stycznia 2014, 20:09

Mirosław Słowikowski ,,Charakter na całe życie”, Wydawnictwo Ravi, Łódź 2004.

Typ III

Opis świadomego wzorca postrzegania świata


Trójki to zwykle ludzie dynamiczni, pełni życia oraz chęci do realizacji planów i zadań. Potrafią dobrze znaleźć się w każdej sytuacji, czy to jako dobre, mądre i dynamiczne matki, szefowie kierujący coraz to nowymi firmami czy pełni werwy ludzie niczym ci z reklam napojów chłodzących. W świecie zewnętrznym dążą do odnoszenia sukcesów, co bardzo często się udaje. Ich wielką zaletą jest umiejętność czujnej obserwacji otoczenia, a także wrażenia, jakie na nim wywierają. Potrafią dostosować się do warunków jak kameleon, co powoduje, że są wielokrotnie zauważani i doceniani za swoją przebojowość. Dbają o elegancję wyglądu i zachowania, bardzo nie lubią bylejakości.

Trójki są ludźmi czynu. Nie przepadają za nadmiernym rozmyślaniem i planowaniem, tylko od razu przechodzą do działania. Nawet wakacje wolą spędzać czynnie zamiast bezmyślnego leżenia na plaży, chyba że wymaga tego sytuacja partnerska, wtedy zaś przystosowują się do niej z równie dużą klasą.

Typ postrzegania świata, który przypadł im w udziale, poniekąd zmusza ich do unikania wolnego czasu. Trójki bardzo lubią, kiedy się je docenia, a w zasadzie docenia to, czego dokonały. Wyrażają swoją miłość właśnie przez działanie dla dobra partnera czy rodziny i bardzo często ich związki należą do wolnych od większych konfliktów.

Napędem Trójek jest potrzeba doskonałości i szacunek ze strony otoczenia. O ile Jedynki chcą „wszystko” wykonać dobrze, bo tak powinno się postępować, to Trójki chciałyby jak najlepiej wykonać „zadanie” i chcą, żeby było to dostrzeżone. Osiągnięcia i produktywność bywają często miernikiem wartości dla Trójek.

Trójki starają się być sprawne fizycznie. Nie rozumieją ludzi, którzy szukają „dziury w całym”, bo wiedzą, jak ważna jest koncentracja na tym, co pozytywne. Potrafią siebie promować i często to czynią. Wiele Trójek działa bardzo dobrze pod presją czasu i w stresie. Umieją także zmieniać poglądy, nie trwając bezmyślnie przy starym schemacie, jeśli wymaga tego sytuacja. Bardzo silnie wspierają rozwój członków swojej rodziny, zachęcając do osiągania sukcesów, a że przejawiają często zaraźliwy entuzjazm, wychodzi im to znakomicie.

Jeśli Trójce nie uda się zdobyć szacunku otoczenia dla tego, co robi, może popaść w marazm, traci poczucie celu i wycofuje się. Często pojawia się bezczynność fizyczna lub emocjonalna albo marnowanie czasu na głupstwa. Niedoceniona w związku, Trójka może zatracić nadzieję, że kiedykolwiek osiągnie szczęście w miłości. Kryzys u niej objawia się zwykle kompulsywną potrzebą osiągnięcia sukcesu, uporem w realizacji celu, a kiedy to się nie udaje, powątpiewaniem we własne siły i pasywnością.

Pełny opis (świadomych i nieświadomych) sposobów widzenia rzeczywistości

Przyglądając się życiu Trójki, na pierwszy rzut oka widzimy człowieka, który realizuje się we wszystkich dziedzinach życia; potrafi w każdej sytuacji znaleźć dla siebie miejsce i piąć się do góry. Wykonując swe zadania, otwarcie staje w szranki rywalizacji i uosabia amerykański mit człowieka sukcesu, bez względu na to, czy jest przebojową matką, czy obrotnym przedstawicielem handlowym. Niestety, najczęściej aktywność ta jest sposobem ucieczki od prawdziwych problemów, wynikających z blokady ośrodka odczuwania, bez którego możemy liczyć jedynie na pozory osobistego „sukcesu”.

Z reguły Trójka – niechętna, by zmierzyć się ze swoimi emocjami – rzuca się w wir planowania i znajduje dziesiątki zadań, które należy wykonać. Trójki przyjeżdżające na warsztaty dzwonią do nas trzy dni po ich zakończeniu i pytają, jakie zadania czekają je na drodze rozwoju. Gdy odpowiadamy: „Nie musisz nic robić, tylko zauważać”, ciągle nie dowierzają, że tak można żyć.

Trójka mylnie sądzi, że miernikiem jej wartości jest to, co w życiu osiągnęła, a nie to, kim jest. Zatem osiąganie staje się celem samym w sobie. Czy jest w tym coś złego, skoro ludzie ci faktycznie osiągają bardzo dużo? Otóż przez zablokowanie ośrodka emocji, a nadużywanie ośrodka działania obumiera u nich kreatywność. W takiej sytuacji można działać w bardzo ograniczonym zakresie dziedzin. Plan dnia Trójki jest tak skrzętnie wypełniony, że nie starcza czasu na to, co oprócz realizacji zadań stanowi o sensie życia człowieka: emocje i bliskie relacje ze światem. Planeta, na której żyją Trójki, jest tylko „placem budowy”. Trójki do takiej sytuacji przyznają się jednak bardzo niechętnie i dopiero silny kryzys w postaci rozpadu związku, zawalenia się relacji rodzinnych lub załamania zdrowotnego (z reguły nerwicy) może doprowadzić do refleksji nad życiem.

Dopóki taki kryzys nie dotknie Trójki, całymi latami ignoruje pretensje otoczenia i narastającą wokół frustrację. Zadaje sobie pytanie: „O co im chodzi, przecież ze wszystkiego się świetnie wywiązuję?” Czuje się skrzywdzona krytyką i do głębi zraniona. Znikają wtedy naturalna elokwencja, błyskotliwy intelekt, pełen uśmiechu i pewności siebie ton, tak właściwe dla większości Trójek.

Zablokowanie ośrodka emocji wcale nie oznacza, że ludzie ci niczego nie czują. Wręcz przeciwnie, wykazują dużą wrażliwość i głębię uczuć, ale tak dalece skryli te cenne dary pod płaszczykiem realizacji zadań i potrzeby zwyciężania, że nieomalże nikt ich nie dostrzega. Strach przed okazaniem uczuć wynika także z lęku przed odrzuceniem. Trójki nieświadomie zadają sobie pytanie: „Co się stanie, jeśli okażę prawdziwe emocje i uczucia?” Równie nieświadomie odpowiadają sobie: „Moi bliscy odwrócą się ode mnie”. W pracy jest to strach przed odrzuceniem przed organizację, zatem kamienna, uśmiechnięta twarz jest często przyklejona do wewnętrznie załamanej Trójki.

Zadziwiający jest rozdźwięk pomiędzy tym, jak Trójkę odbiera otoczenie, i tym, co sama myśli o sobie. Większość Trójek, z którymi pracujemy, donosi, że mają opinię szorstkich, agresywnych i hałaśliwych. One same jednak są przekonane, że takie nie są; widzą w sobie dużo ciepła, otwartości i spokoju prezentowanego na zewnątrz.

Życie rodzinne większość Trójek traktuje jako kolejne pole tworzenia planów i realizacji zadań, ponieważ tak właśnie okazują miłość. Tępią okazywane zbyt emocjonalnie niezadowolenie, tłumacząc to obroną dobrych manier i zasad współżycia. Nie czują się winne wnoszonych przez partnera skarg i pilnują, żeby obraz „udanej” rodziny nie miał skaz, bo byłaby to porażka, a tej za wszelką cenę unikają. Kiedy przez jakiś czas wszystko się układa w życiu rodzinnym i zawodowym, pojawia się próżność, dodatkowo zamykająca drogę do procesu przemiany.

Neurotyczna potrzeba bycia najlepszym, zwana w języku Trójek „dotrzymywaniem kroku”, tak naprawdę zabija naturalne potrzeby bliskości i emocjonalnej szczerości. Kiedy w życiu nie pojawiają się sukcesy albo kiedy po porażce na polu rodzinnym przyjdzie także załamanie kariery zawodowej, Trójka najprawdopodobniej wejdzie w okres kryzysu, w którym zatraci się w beznadziejności i bezlitosnym samokrytycyzmie, straci zaufanie do siebie i zacznie odczuwać wewnętrzne wypalenie. Brak celów realizacji napawa większość Trójek śmiertelnym lękiem, ale czy jest to faktycznie zagrożenie, czy raczej początek nowego otwarcia się?

Gdzie tkwi błąd w sposobie myślenia?

Trójka sądzi, że porażki wyłącznie niszczą, a sukcesy zawsze budują, dlatego odczuwa potrzebę ciągłego odnoszenia sukcesów i unikania porażek. Uważa, że będzie szczęśliwa tylko wtedy, kiedy wszyscy będą darzyli ją uznaniem i podziwiali jako zwycięzcę. Takie przekonanie niszczy Trójkę i uniemożliwia osiągnięcie głębokiej, wielowymiarowej satysfakcji.

Droga zrównoważonego rozwoju
  • Doskonałość nie oznacza dokonywania
    doskonałych działań w doskonałym świecie,
    a właściwie działania w niedoskonałym świecie.

    R.H. Blyth
Podstawowe zasady

Nieustanny wysiłek w walce o sukces działań, które podejmujemy, może prowadzić do wielkiego rozczarowania, bo życie wykracza poza te sukcesy. Podstawą zmiany, która dokona się w Trójce, musi być dostrzeżenie niedostatku uczciwości w stosunku do swojego życia. Polega on na ignorowaniu niepowodzeń przez brak uczciwej konfrontacji z innymi. To unikanie wewnętrznej konfrontacji z porażkami spowodowało zamrożenie uczuć, które pojawią się tylko wtedy, kiedy Trójka dokona nie lada wysiłku i zrezygnuje z ciągłego realizowania planów na rzecz bliskich związków z ludźmi oraz autorefleksji.

Uczciwość musi także obejmować prawidłową ocenę dotychczasowego podejścia do życia, opartego z reguły na potrzebie ciągłego bycia „najlepszą małpką” w stadzie. Gdy Trójka zauważy ten naiwny schemat, wtedy właśnie zechce być w pełni człowiekiem ze wszystkimi tego konsekwencjami i nie będzie się jej chciało popisywać swoją nieco trywialną doskonałością. Kiedy zaś ten zbyt ambitny człowiek przestanie poświęcać teraźniejszość w imię sztucznie wyznaczonych celów na przyszłość, znajdzie czas na odpoczynek i uwolnienie napięć. Zauważy, że wokół niego są ludzie, których zechce wpierać, i odniesie korzyści z tego wsparcia w postaci poczucia faktycznej przynależności do rodziny ludzkiej. Okażą się one dla niej bardziej satysfakcjonujące niż te, płynące z osiągania egoistycznych celów.

Trójka z zaskoczeniem dostrzeże też w sobie zdolności współodczuwania i szacunku dla świata, pobudzające u niej autentyczny szacunek do siebie samej, o który tak zabiegała w niewłaściwy sposób. Miłość i przyjaźń, którą kojarzyła z sukcesem, zaczną pojawiać się jako element dynamiki związków.

Trójka nie powinna też obawiać się, że rezygnacja z realizacji celów nakierowanych na sukces zmieni ją w zamyślonego i wiecznie medytującego mnicha. Po krótkim okresie odpoczynku pojawi się u niej ponownie chęć realizacji planów i marzeń. Wyłonią się jednak nowe cele, prawdziwe, głębokie i rozwijające, w miejsce działania na pokaz.

Gdy Trójka dostrzeże swój wyjątkowo przerośnięty egoizm i zacznie z niego rezygnować na rzecz refleksji nad prawdziwym sensem życia, może bardzo wiele ofiarować światu, ponieważ naturę ślepego i głuchego „realizatora” zastąpi myśleniem filozoficznym. Zauważy także, że wytężona praca doprowadziła ją jedynie do mozolnie uzyskanego sukcesu na pokaz, a nie do prawdziwego, pełnego wyzwań i uczuć życia, z obecnością w nim ludzi, z którymi chce być i dzielić się sukcesami oraz porażkami.

Dla każdego z nas porażki powinny być doświadczeniami pożądanymi, bo tylko wtedy się rozwijamy. Gdy do upartej Trójki dotrze ta prawda, łatwiej będzie jej iść drogą zrównoważonego rozwoju. Wszelki wysiłek osiągnięcia w życiu sukcesu będzie daremny, jeśli Trójka nie utworzy więzów z bliskimi, które pomogą jej odmrozić uczucia. Oznacza to jednak, że może pojawić się lęk przed tymi uczuciami i próby oceny, czy są właściwe, czy nie. Warto, by Trójka popracowała nad otwieraniem się nad takie nowe doświadczenia (np. korzystając z ćwiczeń w mojej książce „Powiedz stop!!!”).

Wprowadzeniu nowej jakości do życia Trójek będzie sprzyjało odkrycie, kiedy zachowuje się ona w sposób schematyczny, bez zastanowienia nad tym, co robi. Wiemy, że do tej pory pozostawała w wirze nieustannego działania, by nie doświadczać uczuć uznawanych za niewygodne czy przykre, ale jest to zła droga i musi z niej zrezygnować. Nawał pracy jest tylko pretekstem do uciekania od prawdziwego życia, dlatego Trójka musi segregować obowiązki. Proces zmian będzie rozłożony w czasie i długotrwały, ale przy odrobinie chęci wcale nie tak trudny, jak czytającej te słowa Trójce się wydaje. Wyjątkowo silne ego zastąpi równie wyjątkowa chęć do życia.

Życie w rodzinie i społeczeństwie

Bodaj największy wpływ będą miały przemiany Trójki na jej sytuację rodzinną. Otwieranie się na akceptację własnej słabości pomoże Trójce w odnowieniu relacji z bliskimi, do tej pory w głównej mierze opartych na potrzebie zachowania „dobrego”, niejednokrotnie sztucznego obrazu siebie i nieświadomym terroryzowaniu bliskich swoimi wymaganiami. Uruchamiając ośrodek emocji, po dokonaniu dużego wysiłku, Trójka zacznie dbać o stabilność rodziny i rozwój talentów jej członków, jednocześnie akceptując różne potrzeby i możliwości.

Ograniczenie potrzeby utrzymywania określonego wizerunku siebie zaowocuje obniżeniem wymagań co do sposobu zachowań najbliższych. Szczerość wobec siebie pozwoli wysłuchać Trójce pretensji otoczenia bez poczucia przegranej. Jeśli dostrzeże, że owe preferencje, dotyczące jej szorstkości czy braku wyrozumiałości (pomimo postrzegania siebie jako osoby ciepłej i czułej), nie są pozbawione racji, zacznie odbudowywać relacje jako faktyczny partner i członek wspólnoty.

Praca zawodowa

Najtrudniejszym, ale zarazem najbardziej transformującym zadaniem dla Trójki jest dzielenie się z innymi władzą i odpowiedzialnością, a co za tym idzie – efektami pracy w grupie. Do tej pory oddzielanie życia zawodowego i prywatnego było prawie niemożliwe, ale jest to absolutnie konieczne, aby obydwie te sfery były udane. Trójka musi zrozumieć, że nie jest więźniem swojej pozycji zawodowej, i nie bać się rezygnować z pracy, która jej nie służy. Jeśli będzie na bieżąco zauważała innych ludzi, ich predyspozycje i osiągnięcia, nie będzie już konieczności łagodzenia konfliktów powstałych z powodu ciągłej presji wywieranej na współpracowników. Dostrzeże, że lepsze efekty przynosi twórcza inspiracja niż terror i tabele wydajności.
Podejmowanie decyzji nie tylko na rozkaz, jak w wojsku, ale także z wykorzystaniem intuicji oraz rozważaniem za i przeciw będzie mogła podejmować się zawodów twórczych, wymagających głębokiego wglądu w naturę „projektu”, prób i błądzenia, a nie tylko zadań, których wykonanie da jej poklask i prestiż.

Przeszkody na etapie podstawowych zmian i kruszenia egocentryzmu

Do wyrzeźbienia pięknej formy
nie wystarczy prosty ruch dłuta w jednym kierunku


W długotrwałym procesie przemiany Trójki napotkają wiele „naturalnych” przeszkód, których nie powinny się obawiać, ale zaakceptować je z dobrodziejstwem inwentarza zmian. Oto główne z nich:
• Bezpodstawny lęk przed pracą w grupie i obawa przed dzieleniem się odpowiedzialnością.
• Nawyk „zadaniowości” przeniesiony na proces rozwoju („tyle już przeczytałam”, „tyle już wiem”, „tyle przepracowałam” itp.).
• Zamykanie i otwieranie się emocjonalności w zależności od sytuacji.
• Oburzenie – reakcja na krytykę zachować („przecież tyle już dokonałem!”).
• Odwoływanie się do autorytetów psychologicznych i filozoficznych zamiast szczerego wglądu w siebie.
• Histeryczna reakcja spowodowana tym, że coś w pracy nad sobą nie idzie zgodnie z „planem”.
• Kompulsywne dążenie do sukcesu w pracy nad sobą.
• Odrzucanie prawdziwości doznań przez stwierdzenia: „To już wiem”, „To przepracowałem”.
• Samokrytyka zbyt wolnego tempa zmian.
Pojawienie się takich przeszkód powinno skłonić Trójki do powtórnego zapoznania się z zasadami wchodzenia na ścieżkę zrównoważonego rozwoju, gdyż ich obecność oznacza, że Trójka nie do końca zrozumiała skierowane do niej przesłanie.

Trójka przeczytała ostatnie akapity z obrzydzeniem i nic tego nie zmieni, do czasu kiedy dostrzeże, że skupienie się na celu zniszczyło jej życie. Może nie nadszedł jeszcze czas? Gdy nadejdzie, celem powinno stać się piękne dziś, a nie odkładanie życia na jutro.

Zestawy programujące dla typu III

Oto, co mówi o nich autor:
Zestawy pozytywnych stwierdzeń, które zawierają podstawowe zasady rozwoju dla Twojego typu, przygotowałem po to, abyś mógł z nich korzystać bez konieczności ponownego analizowania całej książki. Przypominają one afirmacje, ale nie chcę ich tak nazywać, ponieważ afirmacje wielokrotnie wymuszają przyjęcie wzorca, który kłóci się z naszymi przekonaniami. W konsekwencji często pogłębiają problem bądź pozostawiają go nierozwiązany na płaszczyźnie podświadomości, czyniąc tylko świadome wrażenie, że w danej sferze nastąpiła zmiana perspektywy.

Stwierdzenia zawarte dalej powinieneś „zakotwiczyć”. Chodzi o to, byś zapamiętywał faktycznie sytuacje ze swego życia, opisywane przez dane stwierdzenie, a potem ponownie „odtwarzał” je, sięgając po samo stwierdzenie (zapamiętaj na przykład sytuację, w której podjąłeś wyzwanie rozwiązania konkretnego problemu, w związku z czym poczułeś wolność i satysfakcję). Wybieraj oczywiście reakcje pozytywne. Z dużym powodzeniem w zbliżony sposób wykorzystują ową technikę metody programowania neurolingwistycznego. To, co proponuję, nie jest jednak wiernym powieleniem zasad NLP.

Zauważysz zapewne, że tylko część afirmacji dla Twojego typu różni są od podanych dla innych. Wynika to z faktu, że dużo wyzwań, z którymi się borykamy, jest wspólnych dla wszystkich. Powtarzam je we wszystkich typach, by ułatwić Ci pracę.
Pracując z nimi, musisz wziąć pod uwagę, że Twoja podświadomość rejestruje nowe wzory myślenia proporcjonalnie do liczby powtórzeń. Powinieneś zatem postępować z sobą jak z małym dzieckiem. Nie wystarczy pokazać, co trzeba, ale należy wielokrotnie przypominać schemat. Możesz na przykład czytać stwierdzenia codziennie przed snem przez co najmniej 21 dni, a najlepiej 3 miesiące. Możesz nagrać je na kasetę i odtwarzać w wolnych chwilach. Być może zechcesz je przepisać i powiesić nad biurkiem. Ja przyznam, że jestem trochę leniwy, więc swoje nowe programy po prostu czytałeś codziennie przed snem.

Pamiętaj też, że lepszy jest zrealizowany „program minimalny” niż ambitny, a niezrealizowany. Największym niebezpieczeństwem jest zaś sytuacja, gdy mówimy: „Ja już to wiem”. To nieporozumienie. Twój świadomy umysł może i to „wie”, ale podświadomość tego nie zarejestrowała i będzie kierowała Twoim postępowaniem według starego schematu wbrew świadomemu zrozumieniu. Dlatego wymóg powtarzania pozytywnych stwierdzeń w koło Macieju nie jest wymysłem półgłówka, lecz przemyślaną metodą, służącą trwałej przemianie.


Typ III
1. Rezygnuję z potrzeby bycia najlepszym w każdej sferze mojego życia, pozwalając sobie na odpoczynek.
2. Dostrzegam, że moi bliscy kochają mnie nie tylko za zalety i sukcesy, ale także za naturalną słabość i bezbronność.
3. Rezygnacja z walki o sukces pozwala mi na odpoczynek i odprężenie; dopiero wtedy pojawiają się pasje i chęć do ich realizacji, co daje mi prawdziwe spełnienie.
4. Kiedy dbam o ludzi, z którymi pracuję, i ich wspieram, czuję się dobrze jako członek zespołu i znika moja „samotność zwycięzcy”.
5. Refleksja nad życiem podpowiada mi, że zarówno sukcesy, jak i porażki mogą być ważne i rozwijające, jeśli wyciąga się z nich wnioski.
6. Zauważam, że chęć bycia najlepszym powoduje, iż staję się „najlepszą małpką w stadzie”, dlatego porzucam ją i zostaję prawdziwym człowiekiem.
7. Zauważam, że wokół mnie są ludzie potrzebujący mojego wsparcia i chcący dzielić się ze mną swoim życiem, co zaczyna sprawiać mi ogromną satysfakcję.
8. U podłoża każdej reakcji emocjonalnej staram się odkryć uczucie, które do niej doprowadziło, nie likwidując jej w sztuczny sposób.
9. Zauważam trywialność mojej potrzeby bycia idealnym w każdej sytuacji.
10. Służą mi wszelkie formy ruchu, w których utrzymuję świadomość doznań emocjonalnych i fizycznych.
11. Dokonuję wyborów, korzystając z rozumu, serca i intuicji.
12. Zauważam, że cały świat jest mieszanką dobra i zła, piękna i szpetoty, zimna i ciepła – i to wszystko jest także we mnie, stanowiąc o mojej barwności i prawdziwej niepowtarzalnej istocie.
13. Zaczynam znajdować radość w popełnianiu błędów i zdaję sobie sprawę, że nic w moim życiu nie było niepotrzebne, choć przeszłości pozwalam odejść.
14. Pamiętam, że ranią tylko ludzie, którzy sami zostali głęboko poranieni; dlatego pozostawiam swoją przeszłość bez zachowywania w sobie żalu.
15. Zauważam radość w obserwacji procesu życia, który jest bogaty także w te wydarzenia, na które nie mam wpływu.
16. Potrafię żartować z własnych słabostek, co powoduje, że ludzie w moim towarzystwie odprężają się i zapominają o krytykowaniu siebie i mnie.
17. Pamiętam słowa mistrzów, że bezpiecznym jest się tylko w grobie; wiem, że im bardziej żyję, tym mniej bezpieczny jestem, ale chce mi się żyć i to jest największa nagroda.
18. Uwalniam innych od odpowiedzialności za moje szczęście i wtedy wraca do mnie prawdziwa wolność i prawdziwe wielobarwne szczęście.
19. Zauważam, że z każdym dniem rezygnacji z budowania bezpiecznego zimnego zamku dla samego siebie cały świat staje się moim domem i czuję się w nim coraz lepiej.
20. Podejmuję decyzje, kierując się sercem i intuicją, i pozwalam sobie popełniać błędy, bo wtedy wyciągam z nich wnioski.
21. Bezpiecznie rezygnuję z kontrolowania ludzi przez zamartwianie się o nich, manipulację, przybieranie postawy ofiary i nie pozwalam kontrolować siebie w ten sam sposób.

przyklejony/kapar


dwietrzecie
sx/so

EII-Fi | DCN{H}
Until we have seen someone's darkness, we don't really know who they are.
Until we have forgiven someone's darkness, we don't really know what love is.

Marianne Williamson[/size]

ODPOWIEDZ