Związki Czwórek

Dyskusje na temat typu 4
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Rilla
VIP
VIP
Posty: 3159
Rejestracja: czwartek, 26 kwietnia 2007, 16:34
Enneatyp: Indywidualista
Lokalizacja: wichrowe wzgórze

Re: Związki Czwórek z innymi typami

#136 Post autor: Rilla » sobota, 8 września 2012, 12:22

sexta_espada pisze:Myślicie, że dwie zodiakalne Panny, ja Czwórka, on rzekłabym Jedynka... hehe, dziwne, bo często przejmuję cechy Jedynki :shock:
Co w tym dziwnego? Przecież jako Czwórka masz połączenie z Jedynką.


"Bo szczęście to przelotny gość. Szczęście to piórko na dłoni, co zjawia się, gdy samo chce i gdy się za nim nie goni."
Anna Maria Jopek "Na dłoni"

4w5

Awatar użytkownika
maryjane
Nowy użytkownik
Posty: 1
Rejestracja: wtorek, 11 września 2012, 20:30
Enneatyp: Indywidualista

Re: Związki Czwórek z innymi typami

#137 Post autor: maryjane » środa, 12 września 2012, 14:01

Ja jestem w związku z 8w7, no i powiem tak że łatwo nie jest. Między nami bywało różnie, rozchodziliśmy się i schodziliśmy, ale zawsze coś nas do siebie "ciągnęło".

Ostatnio jednak coraz bardziej widać jak bardzo się różnimy.. Nie możemy się dogadać nawet w takich najprostszych sprawach. Mamy zupełnie inne oczekiwania wobec związku. Jemu już nawet nie zależy na tym żeby spędzić ze mną jak najwięcej czasu, ostatnio spędzamy go coraz mniej razem. A mi jako czwórce na tym bardzo zależy. A kiedy mówię mu co mi leży na sercu, to on tego oczywiście nie przyjmuje do świadomości, bo "wszystko jest dobrze, a ja wyolbrzymiam".. :? W ogóle brakuje mi w nim jakiejś empatii, czy wrażliwości. Nie wspomnę już o zainteresowaniu z jego strony moją osobą.. on lubi dużo czasu spędzać sam. A do tego jest.. agresywny. Chodzi mi głównie o to że na najzwyklejsze pytanie potrafi odpowiedzieć z taką agresją jakbym mu co najmniej coś zrobiła. Bywa chamski po prostu.

I w sumie zastanawiam się czy to wszystko ma sens. Z jednej strony go kocham, ale z drugiej wydaje mi się że nie będę nigdy tak do końca szczęśliwa w tym związku.. A może zwyczajnie świruje? w końcu u czwórek to standard.
trochę chaotycznie to wszystko napisałam, ale mam nadzieje ze zrozumiecie o co mi chodzi. :wink:
ciekawa jestem co o tym myślicie?
4w5

joykkkk
Nowy użytkownik
Posty: 1
Rejestracja: niedziela, 16 września 2012, 14:43

Re: Związki Czwórek z innymi typami

#138 Post autor: joykkkk » niedziela, 16 września 2012, 15:27

Postanowiłam napisać tutaj kilka zdań dotyczących moich obserwacji związkowych. jestem 4w5.
Myślę,że bez przesady będzie, gdy powiem że jest bardzo ciężko.

Jak każdemu, zdarza mi się "przepadać", choć mój gust jest bardzo wymagający. Im bardziej czuję, że osoba mnie intryguje i zadziwia, tym większe szanse na dłuższe trwanie tego uczucia. Nie interesują mnie osobowości łatwe i oczywiste, szybko rezygnuję z kogoś, kto zbyt szybko się przede mną otwiera. Podobnie jak uciekam od ludzi, którzy za bardzo chcą ingerować w moje życie. Zbyt wiele smsów, ciągłe telefonowanie, wypytywanie, planowanie przyszłości.
Drażnią mnie także pytania o to "co mnie gnębi","o czym myślisz", a z drugiej strony (!) gdy ktoś zupełnie niczego nie dostrzega i cieszy się bezwarunkowo ze wszystkiego.
Unikam optymistów, nie przepadam za tym stanem...ludzi cechujących optymizm często (być może błędnie) oceniam jako ludzi pozbawionych prawdziwej refleksji.
Ale miało być o związkach.
zdarza mi się kimś zainteresować, jednak moje uczucie trwa nie dłużej niż miesiąc. Szybko się zniechęcam do drugiej osoby, zresztą działa to w dwie strony- po pewnym czasie mam dość udawania entuzjazmu związkowego i robię wszystko by zniechęcić siebie do drugiej osoby.
To zamierzenie nie działa jednak na "entuzjastów", którzy (jak zauważyłam) niczym się nie zrażają.

Związek 4w5 (włóczęga) z 4w3 (arystokrata).
I tu robi się bardzo trudno, momentami tragicznie. Wbrew pozorom, artystokrata jest bardzo różny od włóczęgi. w swej zazdrości dąży do stabilizacji i zawłaszczenia totalnego, co jest nie do zaakceptowania przeze mnie. wymaga kontroli, publicznego oklasku, ciągłych zapewnień miłości, bo jest tak samo niedowartościowany. 4w5 raczej unika konfrontacji z większą ilością ludzi, a o uczuciach po prostu nie potrafi mówić otwarcie.
Potrafimy (potrafiliśmy) rozmawiać całymi nocami, upijać się do nieprzytomności, płakać i awanturować w samochodzie, obwiniać się za wszystko, nie szanować, klnąć, bić, zdradzać, ale mimo wszystko trwać przy sobie.
Co jakiś czas się rozchodzimy. On wchodzi w "normalny związek", ja jakoś egzystuję, mimo to zawsze się schodzimy,i tak już od 7 lat.
Gdzieś podświadomie tęsknie za stabilizacją i za tym, żeby to wszystko było takie łatwe. ale takie nie może być.
4w5 ciężko jest przy sobie utrzymać. zawsze będzie za czymś tęsknić. i chyba bliżej mu do tęsknoty za samotnością i spełnieniu w niej, niż w związku.

Awatar użytkownika
sexta_espada
Posty: 131
Rejestracja: czwartek, 26 stycznia 2012, 13:02
Enneatyp: Indywidualista

Re: Związki Czwórek z innymi typami

#139 Post autor: sexta_espada » niedziela, 23 września 2012, 12:54

Rilla pisze:
sexta_espada pisze:Myślicie, że dwie zodiakalne Panny, ja Czwórka, on rzekłabym Jedynka... hehe, dziwne, bo często przejmuję cechy Jedynki :shock:
Co w tym dziwnego? Przecież jako Czwórka masz połączenie z Jedynką.
a dzisiaj rozczarowała mnie Czwórka,.,. dokładniej 4w3. długo cierpiałam jego zmienne nastroje, wyznania, zachwyty, wspólne plany... w końcu zerwał przyjaźń, bo "wymaga od ludzi zbyt wiele". mam to gdzieś, choć trochę mi szkoda... wolę mniej skomplikowane typy...
...It can't rain all the time...

Awatar użytkownika
duplo
Posty: 746
Rejestracja: poniedziałek, 24 września 2012, 16:15
Enneatyp: Lojalista

Re: Związki Czwórek z innymi typami

#140 Post autor: duplo » poniedziałek, 24 września 2012, 20:08

Jestem obecnie w związku z ósemkiem (prawdopodobnie 8w9).

Kiedyś myślałam, że chcę mieć kogoś wyrozumiałego, szalonego, nieodpowiedzialnego i radosnego. Kogoś podobnego do mnie, z kim nie będę się nudziła. Teraz widzę, że to byłaby MASAKRA. Ktoś w związku musi być tym stabilniejszym i odpowiedzialniejszym. I taki właśnie jest mój ósemek. Daje mi poczucie bezpieczeństwa. Wiem, że z dnia na dzień nie odejdzie, nawet gdy coś nawywijam. Lubię jego wybuchy gniewu, moralizowanie, lubię się z nim kłócić. W efekcie końcowym rzadko dochodzimy do kompromisu, jednak wyrzucanie tego co nam lezy na wątrobie dobrze wpływa na nasz związek.

Jego wadą jest to, że często się z nim nudzę. Nie jest to osoba, z którą można wyjść się gdzieś zabawić, albo chociaż do towarzysta posiedzieć, pogadać. Najgorzej jest w okresie jesienno-zimowym. Telewizja, seks, dom, sen. Następny dzień to samo. I następny, i kolejny również.

Ale uczucie nas łączące przezwycięża wszystko, nawet nudne dni :D
We buy things we don't need
with money we don't have
to impress people we don't like

Milo
Nowy użytkownik
Posty: 1
Rejestracja: wtorek, 30 października 2012, 18:17

Re: Związki Czwórek z innymi typami

#141 Post autor: Milo » wtorek, 30 października 2012, 18:54

Ja jestem 4w3 i mam przyjaciółke z którą znamy się od 19 lat. Ona jest typem 7w6 i zawsze sie rozumiałyśmy, a co najważnejsze, nigdy nie wchodziłyśmy sobie w droge no i jakimś cudem znosi moje humory ;)
Natomiast w 3 letnim związku byłam z 2w3. Szczerze mówiąc nie wiem jak nam się udało tak długo razem wytrzymać. Faktycznie jego opiekunczość i chęć słuchania o głębokich uczuciach była dużym plusem. Jednak na dłuższą mete to nie miało tak dużego znaczenia jak jego bardzo silna chęć kontroli nad moim życiem co doprowadzało mnie do szału. No i manipulacja. To też było dla mnie dość męczące.

Pysiol
Nowy użytkownik
Posty: 3
Rejestracja: poniedziałek, 5 listopada 2012, 22:47

Re: Związki Czwórek z innymi typami

#142 Post autor: Pysiol » poniedziałek, 5 listopada 2012, 23:02

Witam :) Ja jestem w związku z typową dwójeczką. Nie jest łatwo :D . Mój partner, jako typowa dwójka, ma ciągłą potrzebę pomagania innym, bycia dla wszystkich miłym, zbierania komplementów, zapewnień o własnej wartości. Mnie to doprowadza do szału. Przez to, że On jest taki miły, dobry dla wszystkich dookoła ja czuję się "jedną z wielu". Bo cóż jest wyjątkowego w tym, że partner kupuje Ci ogromny bukiet kwiatów na walentynki, dba o twój nastrój, pociesza kiedy tego potrzebujesz, skoro robi to dla wielu osób? Mojej dwójce ciężko to zrozumieć. Najgorsze jest, że On na prawdę nie umie odmawiać. Chcąc aby wszyscy mieli o nim jak najlepsze zdanie posuwa się nawet do kłamstwa, aby za moimi plecami pomagać np. swoim koleżankom których szczerze nie cierpię. Kłócimy się i to często.

Ostatnio jednak zauważyłam znaczną poprawę w naszych relacjach. Być może dzięki wielu przelanym łzą i długim rozmowom w końcu przestaniemy siebie krzywdzić.

Awatar użytkownika
jouziou
Posty: 775
Rejestracja: czwartek, 30 kwietnia 2009, 23:07
Enneatyp: Indywidualista
Lokalizacja: Tarnów
Kontakt:

Re: Związki Czwórek z innymi typami

#143 Post autor: jouziou » wtorek, 6 listopada 2012, 18:12

serdeczne współczucie pysiolku i życzę powodzenia mimo wszystko, oczywiście że nie znam pełnej sytuacji itp. ale już na podstawie tych strzępków informacji jakie zawarłaś w powyższym poście moge z łapką na sercu stwierdzić że nie wytrzymałabym z takim człowiekiem nawet miesiąca : DD także gratuluje cierpliwości i wyrozumiałości
Mój nick wymawia się JOŁZIOŁ nie juziu

Awatar użytkownika
fasimka
Posty: 16
Rejestracja: sobota, 10 listopada 2012, 16:36
Enneatyp: Indywidualista

Re: Związki Czwórek z innymi typami

#144 Post autor: fasimka » sobota, 10 listopada 2012, 17:13

znam ten problem, też mam faceta dwójkę. Co prawda nie robi niczego za moimi plecami bo jesteśmy nastawieni na absolutną szczerość, ale ciągle zabiega o akceptację innych, w towarzystwie mnie nie widzi w zasadzie, bo stara się o sympatię wszystkich dookoła. Manipulant z niego spory ale raczej to zauważam i udaje się to obejść. Ale uważam, że to dobry wybór, bo jest naprawdę dobry w wysłuchiwaniu i ma duuuuużo cierpliwości do moich nastrojów (chociaż parę razy nie wytrzymał :p) i chociaż czasem brakuje mi porządnego kopniaka w dupę cobym się ogarnęła:p , potrzebuję jednak wygadywać się często, a on lubi te wygadywania więc pod tym względem jest idealnie :)

natomiast myślałam jak to mogłoby być 4 z 4 i zawsze wydawalo mi się to dobrym połączeniem ze względu na podobny poziom empatii i przeżywania (najlepiej jakby się miało podobny poziom zdrowia), sama znam czwórkę, z którą dogaduję się świetnie i jest to może silnie wybuchowa relacja, ale znakomicie głęboka

Awatar użytkownika
Ifrija
Posty: 7
Rejestracja: poniedziałek, 16 grudnia 2013, 09:37
Enneatyp: Indywidualista

Re: Związki Czwórek z innymi typami

#145 Post autor: Ifrija » wtorek, 17 grudnia 2013, 14:37

Nieruszany temat od roku, a przecież ciekawy :P

Zacznę od tego, że od ponad 3 lat jestem w związku z siódemką (dokładniej 7w6). Mamy bardzo podobne poczucie humoru, na tej płaszczyźnie dogadujemy się idealnie. Taka wspólna głupawka może trwać nawet solidne dwie godziny, gdzie jedno nakręca drugie co chwila coś dopowiadając. Oboje jesteśmy również kreatywni- on jest zapalonym muzykiem, ja głównie rysuję, robiąc ponadto inne kreatywne rzeczy (nieważne, że czasem tylko po to, żeby uciec od prawdziwych obowiązków). Dopełniamy się w wielu sferach życia, znamy się od liceum i od początku zauważyliśmy fakt, że się uzupełniamy (np. ćwicząc razem do matury, uzupełnialiśmy próbny test i zawsze było tak, że czego nie wiedziałam ja, wiedział on i odwrotnie. Efekt takiej współpracy był zawsze o wiele bardziej zadowalający niż mielibyśmy robić to w pojedynkę).
Przyznam, że od momentu kiedy zaczęliśmy ze sobą być, wszystko zaczęło się zmieniać. Jestem bardziej dominującą stroną w związku, on z kolei uległą. Zaczęliśmy jednak uczyć się od siebie pewnych rzeczy, on spostrzegł głębię dość oczywistych rzeczy. Często gdy wraca do domu, przytaczam mu wnioski, do których dzisiaj samodzielnie doszłam, siedząc samotnie w domu, jak to zwykle kontemplując i równie często słyszę odpowiedź "faktycznie, nigdy się nad tym nie zastanawiałem". Ja z kolei stałam się nieco bardziej otwarta, w miałam z tym przeogromny problem. Rozmawianie z obcymi ludźmi to była dla mnie katorga. Teraz poznawanie ich jest całkiem przyjemne.

Ale rzecz jasna nic nie może być takie piękne :P Jestem strasznie nerwowa. O dziwo kiedyś byłam oazą spokoju, ale przez przykre życiowe doświadczenia wszystko szlag trafił. Potrafię wpaść szał i zachowywać się jak prawdziwe tornado, rzucając wszystkim co mam pod ręką. Takie histerie na szczęście nie trwają długo i zdarzają się nieczęsto, może sama podświadomie staram się ich unikać, bo z nerwów przeważnie wymiotuję i potem cały dzień boli mnie głowa.
~ Właśnie przyszedł do domu mój ojciec i odbiegając na chwilę od sprawy, po którą wpadł, powiedział "a ta wybita szyba to co? Też Aneta zrobiła w szale?". Tak to mniej więcej wygląda.
Mój chłopak niestety nie jest w stanie mnie skutecznie uspokoić. Mam wrażenie, że czasem się mnie po prostu boi. Boi się podejść w kulminacyjnym momencie i mocno przytulić. Robi to dopiero wtedy, kiedy już jest po wszystkim i sama powoli się uspokajam. Niestety za późno, kiedy już drzwi od szafki są urwane, a telefon rozwalony leży na ziemi.
Mam wrażenie, że on mnie po prostu nie rozumie, nie rozumie tego co w tej chwili przeżywam, jakie to jest dla mnie cholernie bolesne i rozdzierając od środka. Boli go jedynie fakt, ze tak wszystko przeżywam i chce mi pomóc, ale nie wie jak. Chce mi jakoś ulżyć, ale nie potrafi. Nie winię go za to, broń boże, ale jednak w takich chwilach potrzebuję solidnego wsparcia i stanowczej osoby.

Mimo tego co wszyscy tutaj piszą na temat siódemek, ich szybkiego nudzenia się partnerem, potrzebą zmian, on jest do mnie szalenie przywiązany i jak już ktoś wspominał w tym wątku- naprawdę nie wiem dlaczego. Czasem jestem po prostu okropna, reprezentuję cechy, których opisywana tutaj siódemka nie jest w stanie znieść. A jednak jesteśmy ze sobą, dogadujemy się i nie wyobrażam sobie lepszej dla mnie osoby, bardziej cierpliwej od niego dla moich humorków, zmiennych nastrojów i ataków szału. Jest mi bardzo oddany nawet wtedy, kiedy sama widzę po nim, że ma mnie czasem dość i ma ochotę powiedzieć coś chamskiego. Z reguły obracamy takie sytuacje w żart, przez co nie wszystko jest takie poważne, jakie być musi.
Z kolei on zawsze może liczyć na moją radę, na spojrzenie na daną sytuacją z różnych perspektyw, na pomoc przy wyciągnięciu konkretnych wniosków, na ujrzenie drugiego dna.
"Charakter człowieka jest jego przeznaczeniem" ~ Heraklit z Efezu

4w5/ INTP

Fly
Posty: 8
Rejestracja: wtorek, 17 grudnia 2013, 22:20

Re: Związki Czwórek z innymi typami

#146 Post autor: Fly » niedziela, 22 grudnia 2013, 16:31

Z doświadczenia nie polecam siódemek do związków,szczególnie 7 ze skrzydłem 6.

romantyczna
Nowy użytkownik
Posty: 1
Rejestracja: czwartek, 26 grudnia 2013, 21:37

Re: Związki Czwórek z innymi typami

#147 Post autor: romantyczna » czwartek, 26 grudnia 2013, 21:53

Obecnie jestem w stanie "zawieszenia" z Dziewiątkiem. Nie jest to łatwe połączenie, ale spełniało wiele moich oczekiwań. Co lubię w byciu z Dziewiątkiem? Mogę mu w pełni zaufać - w poprzednich związkach ciągle była zazdrość i konieczność sprawdzania maili/komórki itd. Tutaj - nic z tych rzeczy, bo wiem, że to ja jestem najważniejsza i że ja najbardziej się podobam i Dziewiątkowi byłoby po prostu źle z faktem, że mógłby mnie jakąś taką akcją skrzywdzić. Dziewiątek jest czuły i lubi się przytulać, potrafi też wysłuchać naszych bolączek i pocieszyć, zadbać w chorobie. Oboje myślimy o związku na dłużej, bardzo się przywiązujemy do siebie i bardzo nam na sobie zależy. Co mi przeszkadzało? Dziewiątek wciąż wynajdywał najmniejsze różnice, które nas dzielą - to, że słuchamy innej muzyki wysuwało się zawsze na pierwszy plan. Jest zazdrosny i nie ufa nam do końca - pewnie dlatego, że uważa, że jest brzydki i że jest mnóstwo innych facetów, którzy mogliby mi się podobać, a ja jako flirciara i w istocie atrakcyjna kobieta często z tymi facetami gdzieś przebywam, to fakt. Nie akceptuje tego, że mam inne zdanie i nie rozumie, że nie znaczy to, że jestem przeciwko niemu - ja jako Czwórka często lubię się nie zgadzać z innymi. Dziewiątek nie lubi mówić o swoich uczuciach, mi to przychodzi bardzo łatwo. Generalnie największy problem jest z ciągłym udowadnianiem Dziewiątkowi, że jest wyjątkowy i że nigdy go nie porzucę.
A koniec końców to ja zostałam porzucona. Chyba bał się jednak, że to ja z nim zerwę, więc sam to zrobił.
Jest ponad tydzień po rozstaniu, ale ja wierzę, że będziemy ze sobą. Zrozumiałam swoje błędy - czwórkowa nieustanna krytyka jest do bani! Poza tym ciągle te wymagania z kosmosu i niedocenianie tego, co mam. Życie z głową w chmurach i marzenie o lepszym świecie. Nie chcę taka być! Napisałam do niego list, tłumacząc, że wiem, co zrobiłam źle i wypisując wszystkie rzeczy, które w nim lubię - żeby wiedział, że jest TYM JEDYNYM, bo nie potrafiłam mu chyba tego wystarczająco okazać i zaczęłam grać w różne gierki typu "nie zależy mi na Tobie", oczekując, że zacznie się bardziej starać (kwiaty, kolacje przy świecach, duuużo więcej romantyzmu), a tylko nimi sobie zaszkodziłam, bo Dziewiątek jeszcze bardziej się odsunął. Mamy się spotkać za kilka dni, mam nadzieję, że wrócimy do siebie i stworzymy zdrowy związek.
Jakieś rady od Dziewiątek, jak dalej postępować??

Fly
Posty: 8
Rejestracja: wtorek, 17 grudnia 2013, 22:20

Wasze nieudane związki

#148 Post autor: Fly » sobota, 28 grudnia 2013, 16:44

A więc,moje drogie czwóreczki.
Jestem 4w3 i miałem za sobą spalone związki.
I tak cholera cierpiałem i się zastanawiałem,co z Tobą Fly jest,że dziewczyny od Ciebie odchodzą?
No przecież byłeś taki miły, i komplemenciki i bliskość i wogóle.
I nagle Fly sobie uświadomił.
A więc,drogie czwóreczki,my mamy tendencję do przesadnego angażowania się w związki,ciągle mamy niedosyt, i mówimy i myślimy jak to jesteśmy supermocno zakochani i chcemy jeszcze więcej tej miłości łapać, i więcej czasu spędzać i chcemy po prostu kochać.
Jeśli wchodzimy w JAKICHKOLWIEK ZWIĄZEK pamiętajmy,że są pewnie mechanizmy w podświadomości człowieka,które uruchamiają pewne reakcje i emocje.
Na przykład:Ania i Bartek się przyjaźnili. Bartek zaczął czuć coś więcej do Ani i wyznał jej uczucie. I wtedy co myśli sobie Ania(podświadomie)? Kurde no,mam Bartka w garści,w każdym momencie mogę go mieć,poszukam kogoś innego,a to będzie moje wyjście awaryjne.
Jest kilka wskazówek,które pozwolą wam utrzymać związek:
-Zawsze opanowujcie uczucia,komplementy mówcie rzadko,niech będą one związane ze szczegółami.Jeśli będziecie używać ich często-jesteście spaleni;
-Dwa słowa"Kocham Cię". Na miłość boską,codziennie to możecie to powtarzać mamie,albo tacie ale nie dziewczynie lub chłopakowi. Mówcie to raz na miesiąc,wtedy słowa nabiorą magii! Jeśli zapyta was "Dlaczego nie mówisz,że mnie kochasz?". "Dla mnie te słowa są bardzo wartościowe,są jak włożenie pierścionka na palec". Jesteście tajemniczy i ciekawi=bardziej atrakcyjni.
-Nie angażujcie się. Wiem,że my akurat mamy te swoje problemiki z uczuciami,szlochanie w poduszkę i tak dalej,ale postarajcie się ograniczać emocje. Wiem,że i tak w końcu się zaangazujecie w zwiazek, i jest to naturalne ,ale...OGRANICZAJCIE WYPOWIADANE UCZUCIA. Będziecie nadal wyzwaniem!
-Czwóreczki moje drogie smutne. Pamiętajcie,żeby oddzielać serce od rozsądku. Serce to instynt,a to ,co nam podpowiada instynkt w związkach i miłosnych relacjach, jest jak najbardziej spieprzone. Używajcie tylko rozsądku,bo serce sprowadzi was na ciemną stronę mocy i Darth Vader przetnie waszą nić miłości.
Do boju miłosnego czwóreczki,jak potrzebujecie rad,to piszcie!

Awatar użytkownika
Intan
Posty: 859
Rejestracja: piątek, 22 kwietnia 2011, 19:02
Enneatyp: Dawca
Kontakt:

Re: Wasze nieudane związki

#149 Post autor: Intan » sobota, 28 grudnia 2013, 17:35

Problem w tym, że nie proponujesz wcale żadnego złotego środka. Sparzyłeś się kilka razy przez swoją nadmierną emocjonalność, więc teraz, tak dla odmiany, chcesz postawić na wykalkulowane gesty i słowa? To nie zadziała. Nie będziesz wcale bardziej autentyczny niż wcześniej. Poza tym musisz pamiętać, że wina nie zawsze leży tylko po Twojej stronie, oraz że w prawdziwym związku najważniejsza jest m.in. szczerość, a udawanie niedostępnego i "tajemniczego" się z tym kłóci. Po co na siłę robić z siebie wyzwanie, jeśli już jesteście parą? Jeśli musisz to robić, bo w przeciwnym razie osoba ta odejdzie, no to sorry, ale upodobałeś sobie kogoś niedojrzałego i lepiej rzucić ją od razu, bo to i tak się rozpadnie. : D
Może powinieneś po prostu dać sobie spokój na jakiś czas ze związkami...? :? Ile masz lat, tak właściwie?
dwietrzecie
sx/so

EII-Fi | DCN{H}
Until we have seen someone's darkness, we don't really know who they are.
Until we have forgiven someone's darkness, we don't really know what love is.

Marianne Williamson[/size]

Fly
Posty: 8
Rejestracja: wtorek, 17 grudnia 2013, 22:20

Re: Wasze nieudane związki

#150 Post autor: Fly » niedziela, 29 grudnia 2013, 14:02

To nie są wykalkulowane gesty i słowa,tylko wskazówki,które pozwolą uniknąć przykrych sytuacji.
Zapewniam Cię,że jeśli człowiek stosowałby się do nich nieświadomie,miałby szczęśliwy i udany związek.

ODPOWIEDZ