Związki 4 i 6

Dyskusje na temat typu 4
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
chokureika
Moderator
Posty: 606
Rejestracja: niedziela, 11 listopada 2007, 23:25
Enneatyp: Indywidualista

Związki 4 i 6

#1 Post autor: chokureika » środa, 24 czerwca 2015, 13:53

Chcę posłuchać Waszych relacji :D


4.5 sp/sx IEI / z uniesień pozostało mi uniesienie brwi, ze wzruszeń - wzruszenie ramion.

Awatar użytkownika
Nihilist
Posty: 11
Rejestracja: niedziela, 27 września 2015, 14:53
Enneatyp: Lojalista

Re: Związki 4 i 6

#2 Post autor: Nihilist » niedziela, 27 września 2015, 22:28

Moja dziewczyna jest 4. Z reguły dobrze się rozumiemy, można powiedzieć, że "nadajemy na tych samych falach", chociaż czasami ciężko nam się dogadać. Niestety mam tendencje do obwiniania jej za moje porażki... :| Z drugiej strony to jej częściej puszczają nerwy, a ja ją wtedy uspokajam. Ogólnie mam duże potrzeby czułości, mógłbym się cały czas przytulać itp, a ona już niekoniecznie. Ciągle staram się ją rozpracować i coś mi się wydaje, że chyba nigdy mi się to do końca nie uda. Dużo myślę o tym czy na pewno jest ze mną szczęśliwa, ale to chyba normalne u szóstek. Najbardziej mnie wkurza, jak przestaje się odzywać, a ja się potem muszę domyślać o co jej chodziło :scratch:
6w7|INFJ|sx/sp

Awatar użytkownika
jouziou
Posty: 775
Rejestracja: czwartek, 30 kwietnia 2009, 23:07
Enneatyp: Indywidualista
Lokalizacja: Tarnów
Kontakt:

Re: Związki 4 i 6

#3 Post autor: jouziou » poniedziałek, 19 października 2015, 23:00

byłam z 6w5 (ILE) przez pół roku - typ relacji która "rozeszła się po kościach" bo tak było wygodniej Szóstce, lepiej było nie psuć wizerunku beztroskiego chłopca niz się otworzyć ze wszystkimi swoimi lękami, frustracjami; dostawałam takie mini-sygnały czasami, ze coś jest nie tak, ze sobie z czymś nie radzi, ale jakoś nie potrafiłam tak tego podrązyć by go zachęcić do szczerości, z perspektywy czasu stwierdzam, ze dobrze się stało, IMO nasza intuicja świetnie potrafi nam podpowiadać te odpowiednie momenty i dalsze kroki - w tym wypadku ta szczerość tylko by napsuła krwi obydwu stronom, a tak to relacje pozostały ciepłe, przyjacielskie wręcz i wspomnienie równiez, swoją drogą w tym wypadku akurat było tak, ze Szósteczka zdawała się mocno zagubiona sama w sobie, sens zwierzeń wtedy jest znikomy - ja nic bym z tego nie zrozumiała, on poczułby się słaby i nierozumiany

tak podsumowując to mam wrazenie ze jest to typ relacji w której jest dobrze...póki jest dobrze Obrazek o problemach i lękach cięzko się rozmawia bo zarówno jedna jak i druga strona cholernie kuleje z tego typu inicjatywą i obydwoje boją się pokazać siebie sobie nawzajem z tej słabej, "schorowanej" strony; w momentach kryzysowych albo jedna ze stron się przemoze i spróbuje naprawdę dotrzeć do tej drugiej, albo stopniowo będą się od siebie oddalać, choć na powierzchni zdawać by się mogło ze jest w porządku :chillpill: :chillpill: z mojego doświadczenia z tego związku + porównując z inną znajomą parką 4&6 (w sumie tez ex od dawna), stwierdzam ze za duzo w tej relacji "amortyzatorów" i zahamowań, obydwoje niby dobrze się ze sobą czują ale w jakiś sposób nie pozwalają się sobie rozwinąć i tutaj widzę pole do rozwoju tego wg poziomu zdrowia osobników, myślę ze nie wyglądałoby to tak kolorowo gdyby problem dotyczył mniej zdrowych jednostek
Mój nick wymawia się JOŁZIOŁ nie juziu

Awatar użytkownika
Nihilist
Posty: 11
Rejestracja: niedziela, 27 września 2015, 14:53
Enneatyp: Lojalista

Re: Związki 4 i 6

#4 Post autor: Nihilist » niedziela, 27 grudnia 2015, 12:10

w momentach kryzysowych albo jedna ze stron się przemoze i spróbuje naprawdę dotrzeć do tej drugiej, albo stopniowo będą się od siebie oddalać, choć na powierzchni zdawać by się mogło ze jest w porządku
Dokładnie. Zresztą to jest chyba najczęstsza przyczyna rozpadów związków 4 i 6.
6w7|INFJ|sx/sp

Awatar użytkownika
AggressiveHybrid
Posty: 18
Rejestracja: niedziela, 15 października 2017, 22:05

Re: Związki 4 i 6

#5 Post autor: AggressiveHybrid » niedziela, 5 listopada 2017, 19:49

Pozwolę sobie tutaj napisać, dlatego, że sądzę, że jestem 6. A mężczyzna z którym obecnie jest 4w5 i on się bardzo utożsamia ze swoim typem. No i właśnie mam małe problemy z naszą relacją. To znaczy jest super, mamy świetny seks, jest chemia, potrafimy rozmawiać do czwartej rano, mamy podobne poczucie humoru, ale nie do końca mu ufam. Nie wiem czy to jakaś moja paranoja, ale on jest taki niejednoznaczny i często nie wiem jak mam odczytywać jego sygnały. Póki co staram się hamować swoje głupie myśli w tym aspekcie. Większym problemem jest dla mnie to, że mamy okresy niesamowitej intymności i takiego dogłębnego zrozumienia, po czym jakoś tak oddalamy się od siebie. I najczęściej to ja się nie odzywam, bo boję się, że uzna iż mu się narzucam. No i jak się spotykamy po na przykład 4-5 dniach milczenia to bywa tak dziwnie, obco, nie wiem jak to inaczej nazwać, ale przez to nie czuję się bezpiecznie, bo mam wrażenie, że łatwo ktoś może na niego wpłynąć albo on może nagle zmienić zdanie i mnie porzucić. Często też się kłócimy, może bardziej sprzeczamy. Ja jestem dosyć temperamentna, zresztą on też mi dorównuje w tym aspekcie i potrafimy się żegnać w niemiłej atmosferze, co ja później analizuję i przeżywam bardzo. On bardzo często mi też zarzuca, że nie jestem kochana, a raczej, że przez dwa dni jestem czuła, a później jestem zimna. -W ogóle tego nie rozumiem. Fakt, że nie jestem osobą, która wysyła serduszka, emotki, pisze co pięć minut, że kogoś kocha, ale jak jesteśmy razem to zawsze staram się mu okazywać czułość i wsparcie. Nie wiem czy chodzi o to, że mam więcej mu mówić o uczuciu? Kiedy dla mnie bardziej liczą się czyny. A i fakt, że on tak dużo mi mówi o tym jaka jestem wspaniała i jak bardzo mu zależy też mnie niepokoi, jakoś staje się nieufna jak zdarza się to za często. Co on też czuje, bo mówi, że wie, iż ja jestem w stosunku do niego sceptyczna często.
Ciężko mi też zrozumieć jego zmiany nastrojów np. w jednym momencie się przytulamy, jest dobrze, a za chwilę on ma "zjazd", robi się milczący i jest gdzieś sam w sobie. -Jak mam to interpretować? Co mam robić w takich sytuacjach?
"Bunt nie przemija, bunt się ustatecznia."

Awatar użytkownika
R25
Posty: 238
Rejestracja: środa, 27 maja 2015, 14:12
Enneatyp: Mediator

Re: Związki 4 i 6

#6 Post autor: R25 » niedziela, 5 listopada 2017, 20:59

Możliwe że coś go dręczy, z czym nie może sobie poradzić. Może jakaś terapia par, albo samodzielna? albo wpierw pierwsza, a potem druga, bo na parowej może się nie otworzy?
9 z PRO8, przez PRO7 na PRO6 sx/sp EII INFP

Awatar użytkownika
AggressiveHybrid
Posty: 18
Rejestracja: niedziela, 15 października 2017, 22:05

Re: Związki 4 i 6

#7 Post autor: AggressiveHybrid » poniedziałek, 6 listopada 2017, 00:51

Rozmawiałam z nim o tym. Wyśmiał mnie i stwierdził, że nie ma żadnego problemu, także ten...
"Bunt nie przemija, bunt się ustatecznia."

Awatar użytkownika
Ael
Posty: 941
Rejestracja: sobota, 10 kwietnia 2010, 00:22
Enneatyp: Indywidualista
Lokalizacja: Kraina Czarów
Kontakt:

Re: Związki 4 i 6

#8 Post autor: Ael » poniedziałek, 6 listopada 2017, 13:51

AggressiveHybrid pisze:Wyśmiał mnie
Pomijając już kwestie enneagramu, to brzmi MEGA słabo. Właściwie jak długo jesteście razem?

Z punktj widzenia teorii ennea zmiany nastrojów i cykl przybliżania-oddalania się to coś, czego można się po Czwórkach spodziewać. Tylko że jest jeszcze kwestia praktyki. A w praktyce... Czwórkom jak zależy, to na zabój i to wtedy widać. Pokazują to, czasem w patologiczny sposób, ale pokazują. Ale tutaj... No jakos nie wiem. Twój Czwórek to pokazuje? Z tekstu nie wynika :(

Awatar użytkownika
AggressiveHybrid
Posty: 18
Rejestracja: niedziela, 15 października 2017, 22:05

Re: Związki 4 i 6

#9 Post autor: AggressiveHybrid » poniedziałek, 6 listopada 2017, 14:49

Pokazuje mi uczucie, tylko problem polega właśnie na tym, że on ma takie "zrywy" przez co nie czuję się stabilnie. Tak jak napisałam wyżej jest kochany, czuły, mówi mi jak to mnie kocha, a później się zamyka i musi pobyć sam. Jednego dnia przychodzi pod uczelnie z kwiatami żeby tylko mnie przytulić, a drugiego mi odburkuje albo w ogóle się nie odzywa. Nie wiem o co chodzi. Mam takie wrażenie, że jak jesteśmy razem przez 3-4 dni to jest super, a później już on jakby się nudził. Zresztą sam mi często mówi, że "co za dużo to niezdrowo", że "musi pobyć sam", że "tęsknota buduje przywiązanie" i takie tam. Jesteśmy ze sobą 5 miesięcy, więc niedługo, ale zależy mi na tej relacji. Chcę go zrozumieć. I robię wszystko żeby był mnie pewny. Tylko ja jakoś nie jestem pewna jego. To głupia sprawa, ale na przykład ma na telefonie zainstalowane badoo i tam ma na profilu zaznaczone, że jest singlem. Fakt, że pisał tam tylko z jedną dziewczyną od czasu, kiedy jesteśmy razem i nie było tam nic takiego co mogłabym uznać za jakiś krok do zdrady, ale samo niezmienienie tej informacji jest dla mnie taką prowokacją żeby poznać kogoś innego, bo może ja mu nie wystarczam. Zastanawia mnie też kontakt z jego rzekomą przyjaciółką o której często wspomina. Najgorsze jest to, że ja sama trochę nabroiłam, bo na początku związku pokazałam się jako osoba, która ma gdzieś takie sprawy i żartowałam sobie z jego relacji z tą przyjaciółką na zasadzie takich ala uszczypliwych uwag, że w sumie nie mam nic przeciwko itd, więc głupio teraz mi się o to przyczepić. Kiedy ogólnie poruszam temat lojalności i wierności (gryzie mnie to) to on zawsze mówi, że zaufanie to kwestia decyzji wynikająca z miłości, więc on mi zaufał i jest mu przykro, że ja nie, bo on to czuje.-Zresztą ja też jakoś szczególnie tego nie ukrywam. Nie chcę też działać jak paranoiczka i go uzależniać od siebie. Nie wyobrażam sobie żebyśmy w związku nie mogli gdzieś sami wychodzić czy coś takiego, bo to dla mnie chore. Tylko chciałabym jakoś umocnić to swoje zaufanie, bo źle się z tym czuję. Niby on często podkreśla, nawet jak idziemy razem i on się za jakąś dziewczyną obejrzy, że to tylko dobry kawałek mięsa, ale ja mu jestem najbliższa i to mi może powiedzieć o wszystkim. Tylko, że to tylko słowa, a status związku na badoo nie zmieniony, przez pierwszy miesiąc jego przyjaciółka nie wiedziała, że jesteśmy razem. Ja potrzebuję pewności, kogoś kto się dla mnie poświęci tak bardzo jak ja dla niego. A nie jednego dnia jest ze mną na 100%, a drugiego jesteśmy sobie obcy. Myślicie, że damy radę nad tym popracować? Mimo wszystko nie chciałabym go opuszczać.
"Bunt nie przemija, bunt się ustatecznia."

Awatar użytkownika
R25
Posty: 238
Rejestracja: środa, 27 maja 2015, 14:12
Enneatyp: Mediator

Re: Związki 4 i 6

#10 Post autor: R25 » poniedziałek, 6 listopada 2017, 15:43

Znaleźć człowieka, który nie ma problemu...

Twoje ostatnie zdanie. Dlaczego? Jaki jest powód? I czy powód o którym myślisz, nie jest tylko powłoką, za którą kryje się inny powód? Nie musisz tego pisać. wystarczy, że nad tym porozmyślasz.
9 z PRO8, przez PRO7 na PRO6 sx/sp EII INFP

Awatar użytkownika
Irranea
Moderator
Moderator
Posty: 1173
Rejestracja: poniedziałek, 8 sierpnia 2011, 23:50
Lokalizacja: w barku

Re: Związki 4 i 6

#11 Post autor: Irranea » poniedziałek, 6 listopada 2017, 16:06

Z tego co piszesz, to Twój partner nie jest na zbyt wysokim poziomie zdrowia i to może być przyczyną problemów. Prócz tego przypuszczam, ze emocjonalnie nie dorósł jeszcze by być w dojrzałym związku.
Tak jak wspominała Ael, jeśli Czwórka jest zakochana, to zazwyczaj na zabój i bardzo wyraźnie to widać (ma tendencje do "bluszczowania" i idealizacji swojego partnera). Z drugiej strony, mniej zdrowe Czwórki często marzą i idealizują to co jest mniej osiągalne. To co mają pod ręką jest mniej zielone, niż trawa sąsiada. Moim zdaniem, jeśli nie jest jakoś bardzo zakochany, to tak własnie może robić.
Ciężko tu dawać jakieś rady związkowe, bo nie ma złotego przepisu, jak postępować z danym typem Enneagramu, by wszystko było ok. Niestety, ale Enneagram, to tylko wewnętrzne motywacje. Prócz tego dochodzi jeszcze indywidualny zestaw cech, doświadczeń i tak dalej.
AggressiveHybrid pisze:To głupia sprawa, ale na przykład ma na telefonie zainstalowane badoo i tam ma na profilu zaznaczone, że jest singlem. Fakt, że pisał tam tylko z jedną dziewczyną od czasu, kiedy jesteśmy razem i nie było tam nic takiego co mogłabym uznać za jakiś krok do zdrady, ale samo niezmienienie tej informacji jest dla mnie taką prowokacją żeby poznać kogoś innego, bo może ja mu nie wystarczam.
To wcale nie jest głupia sprawa. Jeśli Ci to przeszkadza, to uważam, że powinno się o czymś takim powiedzieć partnerowi, a on powinien potraktować to poważnie i zmienić status związku. Nie wyobrażam sobie, żeby mogło być inaczej. Jeśli nie potraktowałby tego poważnie, a wręcz pomniejszałby sytuację, a ze mnie robił paranoika, to szczerze bym się zastanowiła nad intencjami i szczerością partnera.
AggressivHybrid pisze:Zastanawia mnie też kontakt z jego rzekomą przyjaciółką o której często wspomina.
Poznałaś ją osobiście? Moim zdaniem w pierwszej kolejności powinno się zapoznać partnera/partnerkę ze swoimi przyjaciółmi odmiennej płci, by nie był zazdrosny i pokazać mu "patrz, nie masz czego się obawiać". Sama tak zrobiłam w pierwszej kolejności, zapoznając mojego chłopaka z moimi męskimi przyjaciółmi i tego samego oczekiwałam z jego strony.
AggressiveHybrid pisze:Myślicie, że damy radę nad tym popracować? Mimo wszystko nie chciałabym go opuszczać.
Oczywiście, ze dacie radę. Wystarczy tylko, jak dwie strony potraktują siebie poważnie i przejdą do jakichś kompromisów.

Awatar użytkownika
AggressiveHybrid
Posty: 18
Rejestracja: niedziela, 15 października 2017, 22:05

Re: Związki 4 i 6

#12 Post autor: AggressiveHybrid » poniedziałek, 6 listopada 2017, 18:00

Irranea pisze:Poznałaś ją osobiście? .
No właśnie nie. Nigdy jak chodziliśmy na wspólne wyjścia ze znajomymi to jej nie było. Pytałam o to czy ją poznam, bo bardzo mi na tym zależy skoro to jego najlepsza przyjaciółka, a on zawsze twierdził, że na pewno w końcu tak. No, ale sprawa wygląda tak, a nie inaczej.

Spróbuję z nim szczerze porozmawiać. Jeśli nie wykaże chęci do zmian to myślę, że będziemy musieli się rozstać. Dzięki za pomoc! Miłego wieczoru Wam życzę.
"Bunt nie przemija, bunt się ustatecznia."

Warzywko
Posty: 54
Rejestracja: niedziela, 25 czerwca 2017, 14:36

Re: Związki 4 i 6

#13 Post autor: Warzywko » sobota, 11 listopada 2017, 14:16

Dlaczego gościu ma się zmieniać? Masz pretensje do faceta, a sama zachowujesz się nieodpowiednio. Czego Ty naprawdę chcesz? Z tego co napisałaś, to człowiekowi na tobie zależy, ale że nie robi wszystkiego co sobie ubzdurałaś, to poszukasz sobie lepszy model, bo jesteś księżniczką i Tobie należy się ideał z bajki, a nie facet, który na parę dni chce odpocząć od Ciebie. Bardziej wygląda na to, że to Ty masz jakieś nieczyste zamiary i teraz na siłę szukać pretekstu by zerwać ze swoim facetem.

Awatar użytkownika
Intan
Posty: 859
Rejestracja: piątek, 22 kwietnia 2011, 19:02
Enneatyp: Dawca
Kontakt:

Re: Związki 4 i 6

#14 Post autor: Intan » sobota, 11 listopada 2017, 16:58

Warzywko pisze:Dlaczego gościu ma się zmieniać? Masz pretensje do faceta, a sama zachowujesz się nieodpowiednio. Czego Ty naprawdę chcesz? Z tego co napisałaś, to człowiekowi na tobie zależy, ale że nie robi wszystkiego co sobie ubzdurałaś, to poszukasz sobie lepszy model, bo jesteś księżniczką i Tobie należy się ideał z bajki, a nie facet, który na parę dni chce odpocząć od Ciebie. Bardziej wygląda na to, że to Ty masz jakieś nieczyste zamiary i teraz na siłę szukać pretekstu by zerwać ze swoim facetem.
Zastanawiam się, skąd w tobie tyle złości i skąd ten ganiący, pełen wyższości i irytacji ton i te zarzuty. Czy AH skrzywdziła Cię swoimi postami? Poprztykaliście się o coś na PW i teraz próbujesz jej dopiec publicznie? A może to ogólna niechęć do tych złych, niedobrych kobiet, które nazywasz "księżniczkami", bo jak one śmią czegokolwiek oczekiwać i pragnąć? Czyżbyś został... triggernięty? Dużo w twoim poście zupełnie niepotrzebnego i nieuzasadnionego jadu. Przypominam, że jesteśmy na forum poświęconym narzędziu do samorozwoju, polecam z tego skorzystać, a nie gnoić innych za to, że szukają rady i pomocy w rozwiązaniu swoich problemów.
AggressiveHybrid pisze:(...)
jak na moje to cała ta sytuacja trochę podejrzanie wygląda. >: W takim sensie, że być może się po prostu nie dobraliście i nie jesteście aż tak kompatybilni - może to niedojrzałość, a może on już tak po prostu ma. Ogółem czytając to, co tu piszesz, naszła mnie taka myśl, że to wszystko powinnaś powiedzieć przede wszystkim jemu, a nie nam. Jak tam wasza komunikacja? Oczywistym jest, że masz problemy z zaufaniem mu (i nie do końca się dziwię - trochę rzeczy zgrzyta), ale najlepszym wyjściem z sytuacji jest po prostu mówić o tym wszystkim otwarcie. Tylko wiesz, stosując komunikaty "ja", a nie "ty" i takie tam. Mów o swoich odczuciach i rozterkach, ale nie zamieniaj tego w gorzkie żale, lamenty i oskarżenia, bo nie chcesz go atakować, tylko rozwiązać wspólnie problem/dojść do jakiegoś kompromisu. Jeśli się nie uda, najprościej będzie chyba po prostu się rozstać (podpisuję się pod sugestiami Irki).
dwietrzecie
sx/so

EII-Fi | DCN{H}
Until we have seen someone's darkness, we don't really know who they are.
Until we have forgiven someone's darkness, we don't really know what love is.

Marianne Williamson

Awatar użytkownika
Agon
Posty: 1158
Rejestracja: wtorek, 30 grudnia 2014, 00:23
Kontakt:

Re: Związki 4 i 6

#15 Post autor: Agon » niedziela, 12 listopada 2017, 23:32

AggressiveHybrid pisze:Spróbuję z nim szczerze porozmawiać. Jeśli nie wykaże chęci do zmian to myślę, że będziemy musieli się rozstać. Dzięki za pomoc! Miłego wieczoru Wam życzę.
Weź go prosto z mostu zapytaj czemu nie zmienił statusu związku. Nie ma w tym pytaniu nic złego. Jak uzna Cię za paranoiczkę to znaczy, że go nie obchodzi to jak się z tym czujesz. Napisałaś, że Cię wyśmiał, więc coś jest nie tak. Albo się bawi w jakieś gierki, żeby specjalnie Cię trzymać w niepewności i w ten sposób utrzymywać Twoje zainteresowanie, albo sobie traktuje ten związek lekką ręką i szuka innych dziewczyn. Z Czwórkami nigdy nic nie wiadomo, one są jak Siódemki jeśli chodzi o lojalność, bardzo chaotyczne i unikają stabilności.*
Nie daj sobie wmówić paranoi, bo czasami to z tą drugą osobą może być coś nie tak. Z Twoich opisów wynika, że raczej go nie ograniczasz w życiu, nie wydajesz się nadmiernie kontrolująca.

*nie zawsze i nie wszystkie, ale jak są niezdrowe to te typy mają takie tendencje

ODPOWIEDZ