Zastanawiające was sprawy

Dyskusje na temat typu 5
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Cotta
VIP
VIP
Posty: 2403
Rejestracja: czwartek, 12 maja 2011, 16:55
Enneatyp: Obserwator
Lokalizacja: pomorskie

Re: Zastanawiające was sprawy

#106 Post autor: Cotta » wtorek, 7 sierpnia 2012, 14:30

Zgadzam się z Ceres - istnieje. Patrzę na Dziadków... 60 lat razem - bez zdrad, bez większych awantur, za to ze wsparciem w potrzebie, troską. Jasne, że to nie wygląda tak, jak na filmach, bo to nie jakieś wzdychanie do siebie i obsypywanie różami*, tylko dzielenie zwykłej, szarej codzienności. I żeby po 60-ciu talach nie mieć siebie dość, trzeba na pewno włożyć wiele wysiłku we wzajemne zrozumienie.
*Chociaż nie powiem, żeby nie było żadnych romantycznych chwil, bo Dziadek (86 lat) wciąż potrafi kupić Babci (81 lat) kwiaty i powiedzieć, że jest najpiękniejszą kobietą na świecie, na co Babcia się kokieteryjnie uśmiecha. To jest takie rozczulające, jak starsi ludzie robią takie rzeczy. :)

Żeby nie było wątpliwości - nie chodzi mi tylko o to, że oni żyją tyle lat razem. To jeszcze to pokolenie, kiedy rozwody były rzadkością. Bywa, że ludzie nienawidzą się, ale tkwią z małżeństwie. Więc nie chodzi tylko o sam staż, tylko o jakość tego małżeństwa, o ciepłe uczucia, które wciąż w nim są.

A Dziadek jest Piątkiem! :D Więc obalam mit, jakoby Piątki nie były zdolne do długoterminowych związków i zaangażowania.

Udanych par z kilkunastoletnim stażem znam 3. Też jest w nich miłość, dużo dobrej woli, wpieranie itd. Znam też oczywiście niejeden związek, który łączy jedynie wspólny kredyt albo dzieci, a partnerzy się nie znoszą. Więc miłość wieloletnia istnieje, ale jest rzadszym zjawiskiem niż wskazywałaby na to liczba wieloletnich par.


ObrazekObrazekObrazek
5w4, sp/sx/so, INTJ
LII [Ne, DCNH - CT(H)]


http://www.poomoc.pl/

Życie bywa skomplikowane, więc lepiej się zdrzemnąć. O

Snufkin
Posty: 5625
Rejestracja: piątek, 4 kwietnia 2008, 14:28
Enneatyp: Obserwator

Re: Zastanawiające was sprawy

#107 Post autor: Snufkin » wtorek, 7 sierpnia 2012, 15:22

kluchman pisze: Bardziej jestem ciekaw, czy jest ktoś myślący podobnie, że wcale nie szuka żadnej wielkiej miłości na wiele lat (istniejącej w bajkach i komediach romantycznych), czy też wszyscy są tragicznymi romantykami, lub jednak z kimś się związali. Jak patrzę co się dzieje z zakochanymi ludźmi, to przychodzi mi do głowy tylko jedna definicja tego czegoś: fizjologiczny stan chronicznego ogłupienia ogólnego.
Myślę (myślałem) podobnie aczkolwiek się tym nie afiszuję. Ogólnie chyba chodzi o to, że mógłbym być w związku gdybym 'został do tego zmuszony przez okoliczności'. Jeśli nie to wcale nie żałuję ani nie marzę bo to mnie nie dotyczy ani nie interesuje.
5w4, sp/sx/so
ILI - Ni, DCNH - CT(H)

PunkTadeusz
Posty: 24
Rejestracja: sobota, 30 czerwca 2012, 11:59

Re: Zastanawiające was sprawy

#108 Post autor: PunkTadeusz » wtorek, 7 sierpnia 2012, 15:51

Właściwie, też przechodziłem etap, na którym kompletnie zbagatelizowałem związki, jako instytucję nudną i męcząco. Ale po czasie znowu mi się zachciało. Otacza mnie mnóstwo świetnych ludzi, chłopaków i dziewczyn, którzy są ze sobą i są szczęśliwi, i cholera, ja też chciałbym mieć kogoś. Zdaję sobie sprawę, że prawie na pewno nie pójdzie to po mojej myśli, że trzeba będzie włożyć w to dużo pracy, czasu i poświęcenia, ale bierne oczekiwanie to już nawet nie egotyzm, a skrajne ogłupienie. Syndrom "księżniczki w szklanej wierzy".

Jakoś tak mi się życie ułożyło, że jestem dziwny. Człowiek jje, sypia i chodzi do szkoły jak każdy inny, nagle kończy X lat i okazuje się, że jest dziwny. A jest dziwny, bo nie należy do wyimaginowanego klubu "normalnych ludzi", stworzonego dla utwierdzenia chwiejnej krytyki ww. "normalnych ludzi". I ja sam długo myślałem, że jestem dziwny; chciałem się nawet leczyć, ale każdy pedagog/psycholog/psychiatra mówił mi, że jestem "wyjątkowy". Owa "wyjątkowość" objawia się tym, że nie znam nikogo, z kim mógłbym dzielić zainteresowania, poglądy, albo podyskutować na poziomie, naprawdę, o czymkolwiek. Zawsze wynajdę sobie jakieś posrane hobby, w którym dłubie godzinami i ukrywam je przed światem, jak tylko mogę; w przeciwnym wypadku znowu stracę kilka punktów. Ale już pogodziłem się z tym, że jestem taki wyjątkowo wyjątkowy; już nawet nie liczę na to, że poznam kogoś, kto nadaje na tych samych falach.

Nie mam przyjaciół, chyba tylko jedną osobę mógłbym w to wcisnąć, ale kontakt mamy taki sobie. Czasem po prostu brakuje mi towarzystwa. To dziwne, bo zwykle unikam ludzi, ale czasem czuję potrzebę, żeby obcować z tą czy inną osobą. Dlatego tak wygodnie by było mieć już kogoś, z kim mógłbym spędzać czas, albo poświęcać mu uwagę, i wiedzieć, że się nie zmarnuje. Być z kimś tak już na stałe, bez niepotrzebnych rozstań (ile ja ludzi w życiu porzuciłem) i głupich podchodów; piękny, prosty układ.Najbardziej podchodzę mi dziewiątki i dwójki. Chciałbym mieć taką małą, słodką niunię, którą mógłbym traktować protekcjonalnie i z wyższością, żeby połechtać swoje poskręcane ego. W przyszłości chcę założyć rodzinę, a w naszej rodzinnym zaścianku przyjęło się, że do tego jest potrzebna dziewczyna kobieta, także znowu punkt. I jeszcze to, że nie konać samotnie, a skoro średnia długości życia mężczyzn jest krótsza, to teoretycznie jest baja, jeśli sobie kogoś ogarnę.

To jest tragicznie romantyczny, ale specjalnie mi to nie przeszkadza. W zasadzie, to chyba pierwsza prawdziwa potrzeba/popęd? w moim życiu (wszystkie inne nadmiernie egzaltowałem/ubzdurałem sobie/ignorowałem je). Przez ostatnie 4 miesiące byłem rozchwiany emocjonalnie, ale teraz się uspokoiłem; miałem dużo czasu żeby ułożyć sobie w głowie.
INTj 2Ti
5w4

Snufkin
Posty: 5625
Rejestracja: piątek, 4 kwietnia 2008, 14:28
Enneatyp: Obserwator

Re: Zastanawiające was sprawy

#109 Post autor: Snufkin » wtorek, 7 sierpnia 2012, 18:23

Normalne ludzkie pragnienie (nie ma się czego wstydzić).
[Gdyby ktoś chciał wyśmiać] :twisted:
5w4, sp/sx/so
ILI - Ni, DCNH - CT(H)

kluchman
Posty: 51
Rejestracja: niedziela, 4 grudnia 2011, 17:24
Enneatyp: Obserwator
Lokalizacja: Poznań

Re: Zastanawiające was sprawy

#110 Post autor: kluchman » wtorek, 7 sierpnia 2012, 18:39

Snufkin pisze:Myślę (myślałem) podobnie aczkolwiek się tym nie afiszuję.
Ja też nie. Właściwie to pierwszy raz, gdy rozwinąłem temat, wcześniej tylko odpowiadałem, jak ktoś z rzadka pytał i to krótko, bo wątek nie był drążony.
Snufkin pisze:[Gdyby ktoś chciał wyśmiać]
A co tu wyśmiewać?

Tadeuszu, jeśli można zapytać, co to za hobby nie przystające do nikogo? :)
5w6

PunkTadeusz
Posty: 24
Rejestracja: sobota, 30 czerwca 2012, 11:59

Re: Zastanawiające was sprawy

#111 Post autor: PunkTadeusz » wtorek, 7 sierpnia 2012, 19:46

Kiedyś zbierałem różne rzeczy, w zasadzie zaczęło się od kapsli (dobrze pamiętam że miałem ich 129, różnych marek). Potem znaczki, monety, karty do gry (te "zwykłe" i Magic the Gathering - bo były śliczne), a teraz kamienie. Wiem że to dziwne, ale niektóre są naprawdę ładne, w zasadzie chciałem iść na studia na geodezję czy inną tam mineralistykę. Z innych dziwnych hobby to wyrabiam stencile, ale na płótnie - nie bawi mnie mazanie w nocy po ścianach i krzywe akcje z policją. Uczyłem się programować w C++, bo po prostu mnie to zainteresowało, potem przydało się w liceum. Nie żebym się chwalił, ale to jedyny przedmiot, z którego miałem piątki, podczas gdy reszta klasy leciała na dwójkach i trójkach, oczywiście nie przysporzyło mi to popularności. Mała rzecz, a boli. Potem zainteresowałem się szeroko pojętą psychologią, generalnie wygrzebywałem jakieś ciekawostki, żadnej ciężkiej teorii. Po prostu jarało mnie to, jak z małych okrawków informacji można wyekstraktować czyjąś osobowość.

Czasem, kiedy zdobędę się na odwagę, żeby z kimś porozmawiać, to z reguły po kilku minutach błądzenia w labiryncie towarzyskich absurdów (co u kogo słychać i pogoda) nie ma o czym gadać. Naprawdę, jestem cholernie nudny, i ciężki jest przekonać mi siebie, że mogę kogoś bawić swoim towarzystwem. Zwłaszcza, że takie rozmowy o niczym nie sprawiają mi przyjemności, a nadto muszę się wysilać, żeby tylko kogoś nie urazić. Wolę od razu przechodzić do meritum i nie bawić się w formułki grzecznościowe. Niestety, większość ludzi nie odróżnia bezczelności od otwartości i jeszcze bardziej ciągnie mnie za język.

@Edit
Dopiero teraz zorientowałem się, ile błędów nasiałem w poprzednim poście, a niestety nie mogę go edytować. Będę musiał z tym żyć.
INTj 2Ti
5w4

Awatar użytkownika
Cotta
VIP
VIP
Posty: 2403
Rejestracja: czwartek, 12 maja 2011, 16:55
Enneatyp: Obserwator
Lokalizacja: pomorskie

Re: Zastanawiające was sprawy

#112 Post autor: Cotta » wtorek, 7 sierpnia 2012, 21:00

Jak interesujesz się psychologią, to jest "myk" na to, żeby rozmowy "co u kogo słychać" przestały być nudne - zacznij to sobie psychologicznie interpretować. Mam kumpelę, która praktycznie o niczym innym nie gada, tylko o tym, co u jej znajomych się dzieje. Większości tych ludzi nawet nie znam. Ale jak zaczęłam sobie rozkminiać ich zachowanie (jakim typem mogą być, z czego mogą wynikać ich zachowania itp.), to przestałam się wyłączać podczas tych rozmów "o niczym".
ObrazekObrazekObrazek
5w4, sp/sx/so, INTJ
LII [Ne, DCNH - CT(H)]


http://www.poomoc.pl/

Życie bywa skomplikowane, więc lepiej się zdrzemnąć. O

PunkTadeusz
Posty: 24
Rejestracja: sobota, 30 czerwca 2012, 11:59

Re: Zastanawiające was sprawy

#113 Post autor: PunkTadeusz » wtorek, 7 sierpnia 2012, 21:13

Też to praktykowałem, niestety, większość ludzi nie mówi mi co u nich słychać, od kiedy wiedzą, że interesuję się psychologią. Kilka osób po prostu oskarżyło mnie o to, że na nich eksperymentuję/manipuluję nimi. Miałem jedną koleżankę, z którą miałem bardzo dobry kontakt; rozmawialiśmy praktycznie o wszystkim i udało mi się ją określić jako 9w1. Któregoś dnia mnie odwiedziła, złapała parę książek (wiedziała że się tym interesuje, chyba chciała mi tym dogodzić), a po krótkiej lekturze stwierdziła że czytam głupoty a potem chodzę i powtarzam. Po pewnym czasie człowiek uczy się, żeby nie mieszać hobby z życiem osobistym. Albo skutecznie je ukrywać.
INTj 2Ti
5w4

Awatar użytkownika
Cotta
VIP
VIP
Posty: 2403
Rejestracja: czwartek, 12 maja 2011, 16:55
Enneatyp: Obserwator
Lokalizacja: pomorskie

Re: Zastanawiające was sprawy

#114 Post autor: Cotta » wtorek, 7 sierpnia 2012, 21:56

No, nie wszystkimi przemyśleniami warto się dzielić. Nieraz gryzę się w język, żeby nie wypalić czegoś w rodzaju - "tak, typowa Jedynka", czy inne "oj tam, no przecież ESE tak ma, taki metabolizm informacyjny"... :lol:
ObrazekObrazekObrazek
5w4, sp/sx/so, INTJ
LII [Ne, DCNH - CT(H)]


http://www.poomoc.pl/

Życie bywa skomplikowane, więc lepiej się zdrzemnąć. O

PunkTadeusz
Posty: 24
Rejestracja: sobota, 30 czerwca 2012, 11:59

Re: Zastanawiające was sprawy

#115 Post autor: PunkTadeusz » wtorek, 7 sierpnia 2012, 22:12

Jest coś nie w porządku w tym, że jedni ludzie muszą gryźć się w język, podczas gdy inni nawijają o czym chcą. Przecież to nie jest specjalnie złe, ani nawet głupie i to zwykła ludzka przekora decyduje o tym, że się krzywo na to patrzy. Czemuż u diabła miałbym znosić krytykę ludzi, których zdolności intelektualne nie pozwalają im choćby prześliznąć się po temacie? (załączył się Zły Tadzio)
INTj 2Ti
5w4

kluchman
Posty: 51
Rejestracja: niedziela, 4 grudnia 2011, 17:24
Enneatyp: Obserwator
Lokalizacja: Poznań

Re: Zastanawiające was sprawy

#116 Post autor: kluchman » wtorek, 7 sierpnia 2012, 22:38

Ha, kapsle też zbierałem! Nawet więcej, nadal zbieram, choć nie przywiązuję do tego wielkiej wagi. Generalnie jestem miłośnikiem dobrego piwa, to i kapsel sobie jakiś od czasu do czasu rzucę do kolekcji po spróbowaniu czegoś nowego. :mrgreen:

Wiedza o kamieniach może nie jest jakoś szczególnie przydatna o ile nie wystartujesz w jakimś teleturnieju, ale fajna. Takie coś, czego nie wie prawie nikt poza tobą. Bycie lokalnym ekspertem w czymkolwiek jest dość przyjemne. Takie uczucie, gdy coś nieoczekiwanie powiesz, a nikt w pobliżu nie wie za bardzo o co chodzi. :mrgreen:

Co do programowania, to trochę dziwne, mam raczej doświadczenia, że jak ktoś jako jedyny w klasie jest w czymś dobry, to zyskuje na popularności zamiast tracić. Może szkoda, że nie poszedłeś dalej w tym kierunku. Gdybyś był dobry w programowaniu C++ i Java, miałbyś praktycznie zapewnioną porządną pracę i zwłaszcza zagranicą bardzo dobrze płatną.

Psychologią też trochę się interesuję, choć akurat enneagram nie odgrywa w tym szczególnej roli. Jako istota mało socjalna uznałem to za potrzebne, żeby interpretować o co ludziom chodzi. Dostrzec jakiś sens w ich głupim i irracjonalnym zachowaniu. Lubię obserwować ludzi w kontekście komunikatów niewerbalnych, ale w żadnym wypadku im o tym nie mówiłem! Mam zamiar w przyszłości zgłębić sztukę zwaną mentalizmem, bo mi się podoba, ale to za jakiś czas. Teraz są inne priorytety.

Jest wiele osób, które na co dzień nie zgłębiają żadnej szczególnej wiedzy i rzeczywiście trudno odnaleźć się w ich rozmowach o dupie maryny, ale przestałem się tym przejmować.
5w6

muahahaha
Posty: 365
Rejestracja: poniedziałek, 28 listopada 2011, 18:27

Re: Zastanawiające was sprawy

#117 Post autor: muahahaha » środa, 8 sierpnia 2012, 10:59

co do tematów do rozmów
to oglądam wiadomości, zawsze można powiedzieć 'wczoraj w dzienniku widziałam....', albo zagadać coś o polityce

Snufkin
Posty: 5625
Rejestracja: piątek, 4 kwietnia 2008, 14:28
Enneatyp: Obserwator

Re: Zastanawiające was sprawy

#118 Post autor: Snufkin » środa, 8 sierpnia 2012, 11:07

Moja mama gdy jedzie taksówką ZAWSZE mówi o złodziejstwie w kraju dzięki czemu np. ostatnio niżej ją policzył. Taksówkarze z reguły słuchają non stop radia i narzekanie na polityków jest dla nich bardzo naturalne.
5w4, sp/sx/so
ILI - Ni, DCNH - CT(H)

PunkTadeusz
Posty: 24
Rejestracja: sobota, 30 czerwca 2012, 11:59

Re: Zastanawiające was sprawy

#119 Post autor: PunkTadeusz » środa, 8 sierpnia 2012, 12:05

kluchman pisze:Takie uczucie, gdy coś nieoczekiwanie powiesz, a nikt w pobliżu nie wie za bardzo o co chodzi. :mrgreen:
*nagle świerszcze*
kluchman pisze:Co do programowania, to trochę dziwne, mam raczej doświadczenia, że jak ktoś jako jedyny w klasie jest w czymś dobry, to zyskuje na popularności zamiast tracić. Może szkoda, że nie poszedłeś dalej w tym kierunku. Gdybyś był dobry w programowaniu C++ i Java, miałbyś praktycznie zapewnioną porządną pracę i zwłaszcza zagranicą bardzo dobrze płatną.
Obawiam się, że moje tzw. "umiejętności" ;) nie wystarczyły by do studiów w tym kierunku, ale nadal biorę to pod uwagę. Matura za pasem, jeszcze zobaczymy.
kluchman pisze:Jako istota mało socjalna uznałem to za potrzebne, żeby interpretować o co ludziom chodzi. Dostrzec jakiś sens w ich głupim i irracjonalnym zachowaniu. Lubię obserwować ludzi w kontekście komunikatów niewerbalnych(...)
Lubię poznawać ludzi przez obiektywną obserwację, bez komunikowania się z nimi. Dzięki temu unikam niezręcznych sytuacji i zaspokajam swój głód informacji.
muahahaha pisze:co do tematów do rozmów
to oglądam wiadomości, zawsze można powiedzieć 'wczoraj w dzienniku widziałam....', albo zagadać coś o polityce
Albo o religii, albo o pieniądzach ;)
Snufkin pisze:Moja mama gdy jedzie taksówką ZAWSZE mówi o złodziejstwie w kraju dzięki czemu np. ostatnio niżej ją policzył. Taksówkarze z reguły słuchają non stop radia i narzekanie na polityków jest dla nich bardzo naturalne.
I tyle w temacie polityki ode mnie. Trochę mnie martwi to, że prawie wszyscy moi rówieśnicy nie mają orientacji politycznej (wcale), i z reguły głosują na pierwszego liberała, który zalegalizuje konopie. Chyba tylko jedna koleżanka "ustawiła" sobie "partię", a mianowicie ma zamiar głosować na jakieś stronnictwo katolickie (, którego nazwy chwilowo nie pamiętam). Ale tak, generalnie to jest to narzekanie i przestrzelanie się głupimi pomysłami. Wolę się nie wklejać w takie rozmowy, z powodu moich niepopularnych poglądów i wielokrotnych facepalmów, jakich się dopuszczam.
INTj 2Ti
5w4

kluchman
Posty: 51
Rejestracja: niedziela, 4 grudnia 2011, 17:24
Enneatyp: Obserwator
Lokalizacja: Poznań

Re: Zastanawiające was sprawy

#120 Post autor: kluchman » środa, 8 sierpnia 2012, 13:50

Poruszenie tematów politycznych to świetny sposób na skłócenie towarzystwa. :lol:

Dopóki wyższe wykształcenie i to w dziedzinach poza stricte humanistycznych nie będzie wymogiem bezwzględnym zasiadania w parlamencie, nie mam zamiaru interesować się polityką na co dzień.
5w6

ODPOWIEDZ