Predyspozycje zawodowe Piątek

Dyskusje na temat typu 5
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Rea
Posty: 2
Rejestracja: wtorek, 14 lipca 2009, 11:25
Lokalizacja: Rzeszów

#196 Post autor: Rea » wtorek, 14 lipca 2009, 12:28

Witam wszystkich,

Swój pierwszy post postanowiłam napisać w tym temacie.

Widzę, że wielu z Was pracuje lub marzy o zawodzie, w którym kontakt z ludźmi jest minimalny. Podobnie jest ze mną: nie wyobrażam siebie np. pracować na kasie lub w dużych firmach.

Za rok będę studiować drugi kierunek - geologię. Od dziecka marzyłam o pracy mineraloga i zrobię wszystko żeby pracować w tym zawodzie. Nie wyobrażam sobie bym mogła robić coś innego, chociaż mogłabym też być fotografem, ale takim który fotografuje przyrodę, architekturę, itp.



Awatar użytkownika
kazunarii
Posty: 31
Rejestracja: środa, 22 lipca 2009, 23:48

#197 Post autor: kazunarii » czwartek, 23 lipca 2009, 00:17

Chcę zostać muzykiem mógłbym być wokalistą, ale odpowiadała by mi też rola solisty. Uważam, że nadaję się do tego tylko muszę pokonać strach przed większą grupą osób i przed blokowaniem się swojego talentu przed innymi. Jak z tym nie wyjdzie to pewnie zajmę się psychologią, socjologią lub coś z tych gałęzi nauki. Lubię analizować ludzi i byłaby to moja wymarzona praca (zaraz po muzyce).

Awatar użytkownika
Yumi
Posty: 35
Rejestracja: sobota, 9 maja 2009, 20:51

#198 Post autor: Yumi » czwartek, 23 lipca 2009, 15:07

...
Ostatnio zmieniony sobota, 12 września 2009, 20:09 przez Yumi, łącznie zmieniany 1 raz.

dzast
Posty: 8
Rejestracja: piątek, 14 sierpnia 2009, 21:26
Lokalizacja: Warszawa

#199 Post autor: dzast » piątek, 21 sierpnia 2009, 00:50

Wszystko fajnie kiedy rozmawiamy o marzeniach, planach i predyspozycjach, gorzej sie robi gdy chodzi o realne poszukiwania pracy...:/ Ja w tym momencie musze zarobić na studia, dopiero jak sie na nie dostane bede mogła wykonywać swój wymarzony wolny zawód... najpierw jednak jako niewykwalifikowany pracownik musze sie gdzieś dostać, pytanie gdzie. Największe zapotrzebowanie pracowników jest przy pracy z ludźmi... ahhh jak mi brakuje zdolności społecznych:(
4w5/5w4

nini
Posty: 49
Rejestracja: wtorek, 9 grudnia 2008, 11:10
Enneatyp: Obserwator

Re: Predyspozycje zawodowe Piątek

#200 Post autor: nini » piątek, 9 października 2009, 13:09

Najlepsza byłaby jakaś prosta praca manualna nie wymagająca bezpośrednio kontaktu z ludźmi, w której mogłabym zająć się swoimi myślami. I nie taka gdzie zajmowałabym się czymś co jest moją pasją, bo wtedy pojawia się presja i rutyna. Np. dobre byłoby przestawianie pudełek w makro. Tymczasem pracuję z ludźmi.

Chinook
Posty: 1122
Rejestracja: sobota, 9 lutego 2008, 23:30

Re: Predyspozycje zawodowe Piątek

#201 Post autor: Chinook » piątek, 9 października 2009, 16:26

Na dzień dzisiejszy... Chciałbym pracować np w Formozie, ale nie mam warunków fizycznych [duża wada wzroku]... :?

Jedno jest pewne - nie chce się użerać cały czas z tzw "petentami", ani siedzieć cały dzień przed kompem/nad papierami, za biurkiem. Monotonna praca, w której każdy dzień wygląda tak samo też odpada.

Kryzysowa_narzeczona
Posty: 302
Rejestracja: niedziela, 8 marca 2009, 13:39

Re: Predyspozycje zawodowe Piątek

#202 Post autor: Kryzysowa_narzeczona » niedziela, 25 października 2009, 12:05

Ja ostatnio zafascynowałam się zawodem profilera. Wnikanie w psychikę mordercy, charakterystyka ofiary i samodzielna praca w domu. Jednakże ten zawód jest bardzo rzadko spotykany w Polsce. Całą wiedzę do tego potrzebną, należy czerpać z zagranicznych książek (oczywiście bardzo dobra znajomość angielskiego, bo są to przede wszystkim amerykańskie książki), być w ciągłym kontakcie z innymi profilerami zagranicznymi (bo w innych krajach ten zawód jest bardziej popularny i szanowany), aby być ciągle na bieżąco i móc się rozwijać. Chyba nie mam w sobie aż takiej zaciętości i zdolności ^^
Ciągle myślę też o psychologii, ale także związaną z kryminologią.
Zostaje też zawód reportera, bo bardzo lubię pisać, ale ten zawód nastawiony jest na ciągły kontakt z ludźmi. Ponadto trzeba mieć siłę przebicia. A ja nie wiem, czy byłabym w stanie przeprowadzić nawet dobry wywiad (choć czytając książkę o Hannie Krall, która twierdzi, że zdobywanie wiadomości do reportażu nie polega na zadawaniu pytań, lecz na rozmowie, to bardziej mogłabym w siebie uwierzyć).
Innych pomysłów na siebie nie mam ^^ Ewentualnie pocieszam się myślą, że pójdę na studia, które jako tako będą mnie interesowały, a potem nie muszę pracować w zawodzie ;)

Kryzysowa_narzeczona
Posty: 302
Rejestracja: niedziela, 8 marca 2009, 13:39

Re: Predyspozycje zawodowe Piątek

#203 Post autor: Kryzysowa_narzeczona » poniedziałek, 26 kwietnia 2010, 14:27

Że się powtórzę: czy piątki nadają się na dziennikarzy prasowych?

Snufkin
Posty: 5625
Rejestracja: piątek, 4 kwietnia 2008, 14:28
Enneatyp: Obserwator

Re: Predyspozycje zawodowe Piątek

#204 Post autor: Snufkin » poniedziałek, 26 kwietnia 2010, 18:34

.
Ostatnio zmieniony piątek, 9 lipca 2010, 19:27 przez Snufkin, łącznie zmieniany 1 raz.
5w4, sp/sx/so
ILI - Ni, DCNH - CT(H)

bezimienny
Posty: 159
Rejestracja: środa, 14 kwietnia 2010, 20:23
Enneatyp: Obserwator
Lokalizacja: Mazowsze

Re: Predyspozycje zawodowe Piątek

#205 Post autor: bezimienny » poniedziałek, 26 kwietnia 2010, 20:15

Hmmmm a ja sobie trochę programuję i z programowaniem właśnie wiążę swoją przyszłość. Zgadza się to z tym co jest napisane w opisie 5w4 i 5w6 czyli informatyk/programista.

Zresztą tak czytam i czytam... chyba jestem tu jedną z najstarszych osób :p

Innych pomysłów na siebie nie mam ^^ Ewentualnie pocieszam się myślą, że pójdę na studia, które jako tako będą mnie interesowały, a potem nie muszę pracować w zawodzie ;)
No i w zasadzie stracisz te 5 lat (labo i więcej), zainteresowania można rozwijać indywidualnie, studiować lepiej jest coś praktycznego... no chyba że komuś odpowiada zapieprz na kasie w tesco, albo w macu.

Awatar użytkownika
runeii
Posty: 138
Rejestracja: sobota, 27 lutego 2010, 21:09
Enneatyp: Obserwator
Kontakt:

Re: Predyspozycje zawodowe Piątek

#206 Post autor: runeii » poniedziałek, 26 kwietnia 2010, 22:56

Jestem nauczycielką, a przez ostatnie kilka lat uczę dorosłych, co pewnie nie jest bez znaczenia - nauczanie dzieci i młodzieży bardzo mnie wyczerpywało i był to "obowiązek". Z osobami w moim wieku lub starszymi funkcjonuję na innym poziomie - jest to relacja równego z równym, służąca przekazywaniu wiedzy (a to Piątki chyba uwielbiają? :wink: ) i nie ma zbędnej i stresującej walki o dominację i zapanowanie nad grupą nieokiełznanych demonów. Moi uczniowie często traktują mnie natomiast nie tyle jak Panią, przepraszam za wyrażenie, Profesor, a bardziej jak partnera do konwersacji, a często nawet do zwierzeń. Nie było mi łatwo otworzyć się na innych ludzi i działać na zewnątrz, więcej dawać niż brać... choć z drugiej strony nie muszę wcale dzielić się tym, czego strzegę najbardziej zazdrośnie - prawdziwą sobą. Wystarczy dawać uwagę, zainteresowanie i pewną dozę ciepłej przychylności. To szokujące, że tak łatwo jest podtrzymywać takie związki z ludźmi. A może właśnie dosyć oczywiste, bo przecież nie są to głębokie ani ekshibicjonistyczne (z mojej strony) relacje.

Lubię swoją pracę. Lubiłabym ją jeszcze bardziej, gdybym oprócz języka mogła nauczać literaturoznawstwa.
Odkryj wszystkie sprzeczności w poniższym zestawieniu:
5w4
MBTI: ENFP
Socjonicznie: Ni-EIE lub Ni-LIE.

Awatar użytkownika
bodzios
Posty: 694
Rejestracja: poniedziałek, 18 stycznia 2010, 23:06
Enneatyp: Obserwator

Re: Predyspozycje zawodowe Piątek

#207 Post autor: bodzios » wtorek, 27 kwietnia 2010, 02:31

Kryzysowa_narzeczona pisze:Że się powtórzę: czy piątki nadają się na dziennikarzy prasowych?
Tak, a dlaczegóż by nie? Właśnie większa swoboda w pisaniu, niż w kontakcie werbalnym jest chyba jedną z naszych cech. Tylko jedna uwaga - ponoć dziennikarzami staje się niewiele osób po takich właśnie studiach, większość trafia do zawodu z innych fachów.
Ogólnie polecam studiowanie czegoś, co Cię naprawdę interesuje, a jednocześnie daje choćby w miarę realne szanse na pracę w zawodzie, w innym przypadku albo stracisz 5 lat na fajne, acz nieprzydatne studia, albo wynudzisz się jak mops na czymś, co Cię naprawdę nie interesuje. No ostatecznie trzeci wariant, mój, ani mnie nie interesowało, ani szans na pracę wielkich nie było. :lol:
bezimienny pisze:Hmmmm a ja sobie trochę programuję i z programowaniem właśnie wiążę swoją przyszłość. Zgadza się to z tym co jest napisane w opisie 5w4 i 5w6 czyli informatyk/programista.
Grzebanie w kompach to chyba jakaś nasza wspólna cecha, co prawda robię to bardziej hobbystycznie niż zarobkowo (i na pewno na niższym poziomie), ale mam podobnie.
bezimienny pisze:Zresztą tak czytam i czytam... chyba jestem tu jedną z najstarszych osób :p
Możemy się policytować. :P
runeii pisze:Jestem nauczycielką, a przez ostatnie kilka lat uczę dorosłych, co pewnie nie jest bez znaczenia - nauczanie dzieci i młodzieży bardzo mnie wyczerpywało i był to "obowiązek". Z osobami w moim wieku lub starszymi funkcjonuję na innym poziomie - jest to relacja równego z równym, służąca przekazywaniu wiedzy (a to Piątki chyba uwielbiają? :wink: )
Na wysokich poziomach zdrowia to jest wręcz moja obsesja, a jednocześnie jakiś tam dar, który ponoć posiadam - właśnie te przekazywanie wiedzy w prosty, łatwy do zrozumienia sposób. Wiele osób mnie za to chwaliło, coraz częściej żałuję, że nie wybrałem zawodu nauczyciela, choćby z historii czy języków obcych, bo przede wszystkim tu mam uzdolnienia. Chociaż także wydaje mi się, że znacznie łatwiej porozumiewałbym się z dorosłymi, względnie ze starszą częścią młodzieży (liceum), dzieciarnia jest potwornie męcząca, to byłaby ciągła walka o uwagę, zainteresowanie, dominację, jak koleżanka pisze.

O swoim wykształceniu i predyspozycjach napiszę może kiedyś więcej, teraz poprzestanę na tym, że chwytałem się różnych, bardzo odległych rzeczy, we wielu z nich okazałem się być niezły, ale w niczym doskonały, nic mnie nie zainteresowało aż tak bardzo. Więc poradzę sobie z mnóstwem spraw, ale w niczym nie przejawiam umiejętności, które by mnie zadowalały, ciągle brakuje mi prawdziwej samorealizacji. Ale szukam, szuuukam...
No UPS - no party. :(

bruno dievs
Posty: 796
Rejestracja: wtorek, 30 czerwca 2009, 00:58

Re: Predyspozycje zawodowe Piątek

#208 Post autor: bruno dievs » wtorek, 27 kwietnia 2010, 11:28

To właśnie jest jeden z paradoksów w moim życiu: tak jak Wy nie cierpię dzieci, a mimo to parę razy pracowałem przy dzieciach jako wolontariusz ;P
bodzios pisze:O swoim wykształceniu i predyspozycjach napiszę może kiedyś więcej, teraz poprzestanę na tym, że chwytałem się różnych, bardzo odległych rzeczy, we wielu z nich okazałem się być niezły, ale w niczym doskonały, nic mnie nie zainteresowało aż tak bardzo. Więc poradzę sobie z mnóstwem spraw, ale w niczym nie przejawiam umiejętności, które by mnie zadowalały, ciągle brakuje mi prawdziwej samorealizacji. Ale szukam, szuuukam...
Kiedyś prześladowało mnie podobne uczucie. Świadomość, że jest się w wielu rzeczach dobry, ale w żadnej wybitny. Nie potrafiłem się przez długi czas skoncentrować na jednej dziedzinie zainteresowań. Nawet dyscyplinę uprawianego sportu średnio co rok zmieniam;]

Teraz uważam, że takie podejście jest dobre i odpowiada mi najlepiej. Tak jest ciekawiej, a poza tym nie wiadomo co życie przyniesie i zawsze jakieś dodatkowe umiejętności się przydadzą.
Tak, a dlaczegóż by nie? Właśnie większa swoboda w pisaniu, niż w kontakcie werbalnym jest chyba jedną z naszych cech. Tylko jedna uwaga - ponoć dziennikarzami staje się niewiele osób po takich właśnie studiach, większość trafia do zawodu z innych fachów.
Ogólnie polecam studiowanie czegoś, co Cię naprawdę interesuje, a jednocześnie daje choćby w miarę realne szanse na pracę w zawodzie, w innym przypadku albo stracisz 5 lat na fajne, acz nieprzydatne studia, albo wynudzisz się jak mops na czymś, co Cię naprawdę nie interesuje. No ostatecznie trzeci wariant, mój, ani mnie nie interesowało, ani szans na pracę wielkich nie było.
Co do studiowania mam taką uwagę. To jest fajne, dobre i pożyteczne, ale te pięć lat nauki to tylko wstęp do nauki przez całe życie, a studia to tylko część tego, co trzeba się nauczyć przez te pięć lat, które trwają. Podejrzewam, że żaden kierunek obecnie nie daje wiedzy, która by sama w sobie wystarczyła do zrobienia kariery w jakimkolwiek zawodzie. Przez cały czas trzeba podnosić kwalifikacje, zdobywać doświadczenie, szukać możliwości nauczenia się czegoś. Dlatego w czasie studiów ważne jest, żeby nie ograniczać się tylko do zaliczania przedmiotów, stając się przez to elementem szarej masy produkowanych co roku magistrów, ale inwestować w siebie - korzystać ze wszystkich możliwości, które oferują studia - różne szkolenia, warsztaty, konkursy, działalność w różnych organizacjach ... Tego zazwyczaj jest dużo, ale większość ludzi przechodzi obok tego obojętnie, tracąc szansę na zdobycie czegoś więcej, czegoś co pozwoli im być o krok przed innymi.
639f3d3b99876f1c9f27f68ea08dcbb8

Kryzysowa_narzeczona
Posty: 302
Rejestracja: niedziela, 8 marca 2009, 13:39

Re: Predyspozycje zawodowe Piątek

#209 Post autor: Kryzysowa_narzeczona » wtorek, 27 kwietnia 2010, 18:17

bezimienny pisze: studiować lepiej jest coś praktycznego... no chyba że komuś odpowiada zapieprz na kasie w tesco, albo w macu.
Praktycznym kierunkiem, o którym myślę, jest administracja. Ale zastanawiam się, czy iść na kierunek praktyczny, czy taki, który prawdopodobnie mnie zainteresuje (prawdopodobnie, bowiem tego mogę dowiedzieć się tylko w praktyce).
bodzios pisze:Właśnie większa swoboda w pisaniu, niż w kontakcie werbalnym jest chyba jedną z naszych cech. Tylko jedna uwaga - ponoć dziennikarzami staje się niewiele osób po takich właśnie studiach, większość trafia do zawodu z innych fachów.
Na pewno nie wybieram się na dziennikarstwo. W tym przypadku myślę o polonistyce i specjalizacji w komunikacji społecznej. Ale z drugiej strony zastanawiam się, czy wystarczy mi sama umiejętność pisania (która powinna być na bardzo dobrym poziomie), czy może dobrze byłoby mieć wykształcenie w innej dziedzinie, aby potem wykorzystać ją w pisaniu.

Ciekawe wydaje mi się też edytorstwo. Ale tą specjalizacją muszę się głębiej zainteresować.

Na razie błądzę i szukam czegoś, co wskaże mi drogę :mrgreen:

Awatar użytkownika
Pędzący Bakłażan
VIP
VIP
Posty: 2637
Rejestracja: sobota, 15 listopada 2008, 21:44
Enneatyp: Entuzjasta

Re: Predyspozycje zawodowe Piątek

#210 Post autor: Pędzący Bakłażan » wtorek, 27 kwietnia 2010, 19:08

Ale zastanawiam się, czy iść na kierunek praktyczny, czy taki, który prawdopodobnie mnie zainteresuje (prawdopodobnie, bowiem tego mogę dowiedzieć się tylko w praktyce).
Mam ten sam problem obecnie.
Jeżeli miałbym iść na kierunek praktyczny, opłacalny zarobkowo (podobno) to w ciemno pchałbym się na tę cholerną Politechnikę, gdzie przyjmują wszystkich, ale potem jest niezły odsiew. I może bym nawet się tam utrzymał i skończył tę uczelnię, ale jakoś ta elektronika do mnie nie przemawia. ;/

Gdybym chciał iść w jakoweś pasje to wybrałbym turystykę, ale zdaję sobie sprawę, że żeby zostać przewodnikiem turystycznym w dość dobrej firmie o fajnych zarobkach to trzeba mieć albo znajomości albo nieco szczęścia (hmm, szczęście w sumie mam :mrgreen: ). Jednak równie dobrze do zostania pilotem wystarczy kurs w tej dziedzinie. Waham się, waham.
A ostatnio śmignęła wiadomość, że w czerwcu mamy decydować co w przyszłym roku na maturze zdajemy!

ODPOWIEDZ