Strona 15 z 17

Re: Predyspozycje zawodowe Piątek

: wtorek, 27 kwietnia 2010, 19:58
autor: bezimienny
Kryzysowa_narzeczona pisze:
bezimienny pisze: studiować lepiej jest coś praktycznego... no chyba że komuś odpowiada zapieprz na kasie w tesco, albo w macu.
Praktycznym kierunkiem, o którym myślę, jest administracja. Ale zastanawiam się, czy iść na kierunek praktyczny, czy taki, który prawdopodobnie mnie zainteresuje (prawdopodobnie, bowiem tego mogę dowiedzieć się tylko w praktyce).
Hmmm... jeżeli w mieście, w którym będziesz studiować i zamierzasz mieszkać jest sporo wyższych szkół prywatnych, to odradzam administrację... ten kierunek oraz marketing i zarządzanie są na prawie każdej prywatnej uczelni, a co za tym idzie osób po tym kierunku jest multum. Choć muszę przyznać, ze swojej siostrze go poleciłem, ale to dlatego, że ona w niczym nigdy nie była wybitna :p

Z drugiej strony muszę napisać, że jeżeli studiowałabyś jeden z popularnych kierunków humanistycznych/ogólnych i miała pracować w biurze, to od samego kierunku studiów ważniejsze będzie to jak dobrze znasz MS Office (i ewentualnie jakiś język, jeżeli firma utrzymuje kontakty poza Polską).

Post nr II
bodzios pisze:
bezimienny pisze:Hmmmm a ja sobie trochę programuję i z programowaniem właśnie wiążę swoją przyszłość. Zgadza się to z tym co jest napisane w opisie 5w4 i 5w6 czyli informatyk/programista.
Grzebanie w kompach to chyba jakaś nasza wspólna cecha, co prawda robię to bardziej hobbystycznie niż zarobkowo (i na pewno na niższym poziomie), ale mam podobnie
Ja nic skomplikowanego specjalnie na razie nie programuję, jestem dopiero na początku swojej " kariery" właściwie i z kopyta ona dopiero będzie miała szansę ruszyć dopiero jak zmienię pracę, a to planuję po napisaniu pracy inżynierskiej (minimum rok jeszcze).
Możemy się policytować. :P
Eeee licytować, to ja się nie będę, ponieważ tak ogólnie rzecz biorąc, to ja stary jeszcze nie jestem, parę lat temu jeszcze nastolatkiem byłem :)

Co do uczenia...ja uczyć mógłbym... ale tylko inteligentne osoby, przy tych mniej inteligentnych za szybko się irytuję :p

PB - Nie piszemy posta pod postem. Używamy opcji edytuj. :wink:

Re: Predyspozycje zawodowe Piątek

: wtorek, 27 kwietnia 2010, 21:07
autor: Kryzysowa_narzeczona
Pędzący Bakłażan pisze: A ostatnio śmignęła wiadomość, że w czerwcu mamy decydować co w przyszłym roku na maturze zdajemy!
U mnie już zapadły pierwsze decyzje o przedmiotach :D Ale akurat tutaj nie mam szczególnego dylematu. Mogłabym wahać się jedynie nad zdawaniem filozofii, ale podejrzewam, że sobie ją odpuszczę :)
bezimienny pisze:Hmmm... jeżeli w mieście, w którym będziesz studiować i zamierzasz mieszkać jest sporo wyższych szkół prywatnych, to odradzam administrację... ten kierunek oraz marketing i zarządzanie są na prawie każdej prywatnej uczelni, a co za tym idzie osób po tym kierunku jest multum.
No cóż, jakoś specjalnie mnie nie ciągnie na administrację, więc na pewno nie będę pchała się tam drzwiami i oknami :P Ale jakąś awaryjną opcję trzeba mieć ^^
Z drugiej strony muszę napisać, że jeżeli studiowałabyś jeden z popularnych kierunków humanistycznych/ogólnych i miała pracować w biurze, to od samego kierunku studiów ważniejsze będzie to jak dobrze znasz MS Office (i ewentualnie jakiś język, jeżeli firma utrzymuje kontakty poza Polską).
Szybko się uczę :mrgreen:

Re: Predyspozycje zawodowe Piątek

: środa, 28 kwietnia 2010, 12:23
autor: desowin
Pędzący Bakłażan pisze:Jeżeli miałbym iść na kierunek praktyczny, opłacalny zarobkowo (podobno) to w ciemno pchałbym się na tę cholerną Politechnikę, gdzie przyjmują wszystkich, ale potem jest niezły odsiew. I może bym nawet się tam utrzymał i skończył tę uczelnię, ale jakoś ta elektronika do mnie nie przemawia. ;/
Odsiew na politechnikach to może i był, ale kiedyś...
Teraz na dobrą sprawę wcale nie trzeba tego rozumieć by zdać - bo jak inaczej nazwać to, że po roku nauki np. układów cyfrowych, studenci na laboratorium "palą" układy? Albo to, że na drugim roku ktoś nie wie co to jest stan wysokiej impedancji?

Osobiście uważam, ze na dany kierunek studiów powinno się iść jedynie jeżeli się tym interesuje. Strasznie denerwujące jest podejście, które obserwuję u większości studentów na roku...
Odnośnie wkuwania na pamięć - na szczęście, są na politechnikach prowadzący, którzy pozwalają mieć dowolne materiały papierowe podczas kolokwium/egzaminu, szkoda tylko, że też się zdarzają tacy co uważają, że każdą pierdołe trzeba znać na pamięć...

A tak na podsumowanie:
http://pokazywarka.pl/c913r2-2/

Re: Predyspozycje zawodowe Piątek

: środa, 28 kwietnia 2010, 16:28
autor: bruno dievs
desowin pisze:Odsiew na politechnikach to może i był, ale kiedyś...
Jaki okres czasu miałeś na myśli mówiąc "kiedyś"? Zaczynałem studia wcale nie tak dawno, a moja grupa, która z początku liczyła 30 osób, po dwóch semestrach mieściła się w windzie :P A po jakimś czasie w ogóle straciłem rachubę kto był w mojej grupie a kto nie, tyle razy łączona była z jakimiś innymi, ludzie odchodzili innych przerzucali itp..

Re: Predyspozycje zawodowe Piątek

: środa, 28 kwietnia 2010, 19:12
autor: desowin
bruno dievs pisze:Jaki okres czasu miałeś na myśli mówiąc "kiedyś"?
Conajmniej 2 lata.
U mnie z grupy wszyscy zdali (jak narazie 4 semestr), jedynie kilka osób ma warunek z czegoś (ale tak w sumie to jedyna grupa z której nikt nie odpadł). Z całego roku odpadło może z 30 osób... (tzn. na początku było coś koło 190, teraz jest 186 - ale wliczając "spadachroniarzy")

Re: Predyspozycje zawodowe Piątek

: środa, 28 kwietnia 2010, 19:24
autor: paradoja
a propos wybierania kierunków studiów:
"Co za ponury absurd... Żeby o życiu decydować za młodu, kiedy jest się kretynem?"

ja bym najchętniej studiowała 3 kierunki jednocześnie, pracując przy okazji na swoje utrzymanie.
i całe te akcje z dorosłością to przereklamowane są.
i ja nie chcę być dorosła.

Re: Predyspozycje zawodowe Piątek

: środa, 28 kwietnia 2010, 19:42
autor: desowin
paradoja pisze:ja bym najchętniej studiowała 3 kierunki jednocześnie, pracując przy okazji na swoje utrzymanie.
Jeżeli te kierunki nie są mocno powiązane ze sobą - to powodzenia :)

Też zależy po co byś studiowała, ale ja generalnie nie widze sensu by mieć kilka dyplomów - na wykłady (wstęp na wykłady, przynajmniej u nas, jest wolny) możesz chodzić na inne kierunki bez potrzeby bycia studentem na danym kierunku (jedynie nie masz wtedy możliwości bezproblemowego uczestnictwa w ćwiczeniach/laboratorium, ale to zależy od prowadzących)

Re: Predyspozycje zawodowe Piątek

: niedziela, 2 maja 2010, 00:48
autor: bodzios
Ogólnie to bruno bardzo dobrze napisał, ale tradycyjnie się wtrącę.
Kryzysowa_narzeczona pisze:Praktycznym kierunkiem, o którym myślę, jest administracja. Ale zastanawiam się, czy iść na kierunek praktyczny, czy taki, który prawdopodobnie mnie zainteresuje (prawdopodobnie, bowiem tego mogę dowiedzieć się tylko w praktyce).
Ok, jako absolwent zbliżonego kierunku mogę parę słów napisać. Administracja jest wporzo, jeśli Cię nie znuży monotonia, grzebanie w papierach, bo to jest 95% pracy. Szanse na pracę w zawodzie są, na pewno większe, niż po nieszczęsnym prawie, tylko dwie rasy - jeśli naprawdę papiery Cię nie ciągną, to zbastuj, bo studia będą frustrujące. Druga rzecz - tylko porządny, państwowy uniwer i (najlepiej) dzienne, bo tylko to daje perspektywy zawodowe na przyszłość. Takie naprawdę porządne. :)
Kryzysowa_narzeczona pisze:Szybko się uczę :mrgreen:
O rany. Moja największa zaleta w listach motywacyjnych. :lol:
paradoja pisze:a propos wybierania kierunków studiów:
"Co za ponury absurd... Żeby o życiu decydować za młodu, kiedy jest się kretynem?"

ja bym najchętniej studiowała 3 kierunki jednocześnie, pracując przy okazji na swoje utrzymanie.
i całe te akcje z dorosłością to przereklamowane są.
i ja nie chcę być dorosła.
I masz rację. :)
Bo potem dochodzi kwestia kasy/możliwości/rodziny/chęci i człowiek budzi się w tzw. "czarnej dupie", studiując coś, co go nie interesuje, na siłę, wiedząc, że traci czas...
Moja pierwsza decyzja po maturze była następująca: rok przerwy. Rodzina tego nie zrozumiała ("musisz być pierwszym magistrem w rodzinie!"), musiałem iść na studia od razu. Przy moim czwartoklasowym olaniu wszystkiego, na czele z językami (największy błąd mojego życia), o rzeczach technicznych nawet nie wspomnę, zostały tylko kierunki humanistyczne i część ekonomicznych, z których niektóre określiłem od razu jako "beznadziejne" (historia), względnie "bez przyszłości" (marketing, zarządzanie, ekonomia, choć akurat to przez tzw. "matematykę kosmiczną"), właściwie jedynymi kierunkami dla kogoś, kto ma choć odrobinę ambicji, były (wówczas, bo to już kupa lat) administracja lub prawo. Wybrałem ten teoretycznie mniej nudny i bardziej perspektywiczny. Mhm. Reality bites. 5 lat wywalonych na śmietnik. Odradzam.

Re: Predyspozycje zawodowe Piątek

: niedziela, 2 maja 2010, 09:46
autor: bezimienny
bodzios pisze:Ogólnie to bruno bardzo dobrze napisał, ale tradycyjnie się wtrącę.
Kryzysowa_narzeczona pisze:Praktycznym kierunkiem, o którym myślę, jest administracja. Ale zastanawiam się, czy iść na kierunek praktyczny, czy taki, który prawdopodobnie mnie zainteresuje (prawdopodobnie, bowiem tego mogę dowiedzieć się tylko w praktyce).
Ok, jako absolwent zbliżonego kierunku mogę parę słów napisać. Administracja jest wporzo, jeśli Cię nie znuży monotonia, grzebanie w papierach, bo to jest 95% pracy. Szanse na pracę w zawodzie są, na pewno większe, niż po nieszczęsnym prawie, tylko dwie rasy - jeśli naprawdę papiery Cię nie ciągną, to zbastuj, bo studia będą frustrujące. Druga rzecz - tylko porządny, państwowy uniwer i (najlepiej) dzienne, bo tylko to daje perspektywy zawodowe na przyszłość. Takie naprawdę porządne. :)
No nie wiem czy takie większe, po administracji jednak kasa jest przeciętnie niższa dla osób, które pracują na stanowisku powiązanym z kierunkiem studiów (wśród tych po adm i prawie).

Studia dzienne... jak ktoś chce sobie przedłużyć czas beztroskiego życia. Studiując zaocznie może i wiedza zdobyta podczas studiów jest nieco mniejsza, ale za to masz nieocenioną możliwość zdobycia doświadczenia zawodowego, które dla większości pracodawców ma większe znaczenie niż takie czy inne studia.

A uczelnie (niektóre, żeby nie było) prywatne bywają też i lepsze od niektórych publicznych, szczególnie od tych publicznych z niedużych miast.
bodzios pisze:
Kryzysowa_narzeczona pisze:Szybko się uczę :mrgreen:
O rany. Moja największa zaleta w listach motywacyjnych. :lol:
Ja w cv i lm również o tym nadmieniam/łem :D

Re: Predyspozycje zawodowe Piątek

: niedziela, 2 maja 2010, 11:29
autor: Snufkin
.

Re: Predyspozycje zawodowe Piątek

: niedziela, 2 maja 2010, 11:38
autor: Kryzysowa_narzeczona
bodzios pisze: Ok, jako absolwent zbliżonego kierunku mogę parę słów napisać. Administracja jest wporzo, jeśli Cię nie znuży monotonia, grzebanie w papierach, bo to jest 95% pracy. Szanse na pracę w zawodzie są, na pewno większe, niż po nieszczęsnym prawie, tylko dwie rasy - jeśli naprawdę papiery Cię nie ciągną, to zbastuj, bo studia będą frustrujące. Druga rzecz - tylko porządny, państwowy uniwer i (najlepiej) dzienne, bo tylko to daje perspektywy zawodowe na przyszłość. Takie naprawdę porządne. :)
Uwielbiam papierki, więc między innymi, dlatego w ogóle brałam ten kierunek pod uwagę :D
Myślę tylko o studiach dziennych. Jak nie wyjdzie, to dopiero będę się martwić ^^
Snufkin pisze: Nie zgadzam się żeby administracja była kierunkiem praktycznym. Prawo zresztą też.
Praktyczny kierunek to dla mnie ten, na który jest zapotrzebowanie społeczne czyli wszelkiej maści kierunki techniczne, medycyna itp.
Ale nie zawsze ma się zdolności (albo chęci) do wyżej wymienionych kierunków ;)
Ogólnie pewnie i tak podążę za ideą i pójdę na polonistykę ^^

Re: Predyspozycje zawodowe Piątek

: niedziela, 2 maja 2010, 11:45
autor: Snufkin
.

Re: Predyspozycje zawodowe Piątek

: poniedziałek, 3 maja 2010, 00:21
autor: bodzios
bezimienny pisze:No nie wiem czy takie większe, po administracji jednak kasa jest przeciętnie niższa dla osób, które pracują na stanowisku powiązanym z kierunkiem studiów (wśród tych po adm i prawie).
Tak, ale jednocześnie znacznie łatwiej złapać tę pracę w zawodzie, po prawie jesteś w zasadzie skazany na aplikacje, na które dostaje się mało kto, bez znajomości/kasy w praktyce jesteś w czarnej d***.
bezimienny pisze:Studia dzienne... jak ktoś chce sobie przedłużyć czas beztroskiego życia. Studiując zaocznie może i wiedza zdobyta podczas studiów jest nieco mniejsza, ale za to masz nieocenioną możliwość zdobycia doświadczenia zawodowego, które dla większości pracodawców ma większe znaczenie niż takie czy inne studia.
Powiedzmy, że znam obie strony tego medalu i gdybym mógł cofnąć czas, to chyba jednak poszedłbym na dzienne.
bezimienny pisze:A uczelnie (niektóre, żeby nie było) prywatne bywają też i lepsze od niektórych publicznych, szczególnie od tych publicznych z niedużych miast.
Oczywiście, ale z jednej strony, tych porządnych prywatnych uczelni nie jest wiele, a koleżanka jest ze Śląskiego, gdzie przyzwoity uniwer, na który o mało nie poszedłem, mają. ;) Zresztą jeden znajomy studiuje tam administrację, w razie potrzeby popytam.
Snufkin pisze:Prawo dużo mniej (choć to zależy od osoby) ale jest bardziej prestiżowe i mamy możliwość zrobienia aplikacji.
Jooo, prestiż prawa i możliwość zrobienia aplikacji -dwa powody, dla których uż. bodzios poszedł na prawo. :lol:

Re: Predyspozycje zawodowe Piątek

: poniedziałek, 3 maja 2010, 11:52
autor: Kryzysowa_narzeczona
bodzios pisze: Oczywiście, ale z jednej strony, tych porządnych prywatnych uczelni nie jest wiele, a koleżanka jest ze Śląskiego, gdzie przyzwoity uniwer, na który o mało nie poszedłem, mają. ;) Zresztą jeden znajomy studiuje tam administrację, w razie potrzeby popytam.
Popytaj, popytaj! :D

Re: Predyspozycje zawodowe Piątek

: poniedziałek, 3 maja 2010, 13:17
autor: bruno dievs
bezimienny pisze:No nie wiem czy takie większe, po administracji jednak kasa jest przeciętnie niższa dla osób, które pracują na stanowisku powiązanym z kierunkiem studiów (wśród tych po adm i prawie).
Jeśli w statystykach ta przeciętna kasa po adm i prawie nie różni się zbytnio, to nie ma co się tym szczególnie sugerować. Dużo większe znaczenie ma to, gdzie Ty się znajdziesz na osi przeciętny-dobry.
bodzios pisze:Jooo, prestiż prawa i możliwość zrobienia aplikacji -dwa powody, dla których uż. bodzios poszedł na prawo. :lol:
Trzeba było iść na infę - tam aplikacji się robi od ch*ja i jeszcze trochę :P
z których niektóre określiłem od razu jako "beznadziejne" (historia), względnie "bez przyszłości" (marketing, zarządzanie, ekonomia, choć akurat to przez tzw. "matematykę kosmiczną")
Niekoniecznie się zgodzę - jeśli ktoś ma smykałkę do biznesu i na serio chce coś rozkręcić to zarządzanie i marketing mu się przyda. Dużo roboty na takich studiach nie ma, zostaje dużo czasu, żeby coś "podziałać". Nie wiem w jakim stopniu praktyczne jest to co tam uczą, ale zawsze daje to spore obycie w temacie.
bodzios pisze:
Kryzysowa_narzeczona pisze:Szybko się uczę :mrgreen:
O rany. Moja największa zaleta w listach motywacyjnych. :lol:
A jaką macie historyjkę na poparcie tej zalety? ;> (na rozmowach często proszą o przykład sytuacji w której wykorzystało się taką albo siaką umiejętność z cv - dobrze mieć już coś gotowego)