Ekstremalne sytuacje - przemiana lęku w gniew.

Dyskusje na temat typu 5
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
sor
Posty: 126
Rejestracja: poniedziałek, 31 grudnia 2012, 14:48
Enneatyp: Obserwator
Lokalizacja: Warszawa

Re: Ekstremalne sytuacje - przemiana lęku w gniew.

#16 Post autor: sor » sobota, 5 października 2013, 23:17

U mnie na pewno lęk przed krytyką przeradza się w gniew. Chyba, że zapanuję nad swoimi myślami.
Gdy jest obok mnie ktoś, kto ma na mnie jakiś wpływ i boję się krytyki z jego strony, to tworzę w swojej głowie hipotetyczne sytuacja ataku i obrony. Męczy mnie to, wzbudza we mnie lęk, obawy, złość. Gdy nie zdecyduję się na rozmowę z daną osobą i nie spytam, co o mnie szczerze sądzi (załóżmy, że do tej pory ironicznie żartowała na mój temat, co ja odbieram jako ukrytą krytykę), to wybucham gniewem.
Oduczyłem się tego i mój ostatni taki wybuch miał miejsce chyba rok temu. Zawsze temu towarzyszyło wielkie zdziwienie i szok otoczenia, bo jestem spokojną osobą. Wzmagało to siłę przekazu z mojej strony, ale po każdym takim incydencie było mi głupio i zazwyczaj kończyło się przeprosinami z mojej strony za zbyt emocjonalną reakcję. Zawsze też się okazywało, że moje obawy były bezzasadne. Teraz zazwyczaj najpierw rozmawiam.


5w4 ISTJ

Awatar użytkownika
Magiliana
Posty: 173
Rejestracja: wtorek, 2 września 2008, 13:42
Enneatyp: Obserwator
Lokalizacja: własny świat

Re: Ekstremalne sytuacje - przemiana lęku w gniew.

#17 Post autor: Magiliana » sobota, 12 października 2013, 12:45

Raczej się nie zdarzyło, aby lęk zamienił się u mnie w gniew. Jedynym takim przypadkiem była sytuacja, kiedy zdenerwowałam się sama na siebie za to, że się boję głupiej rzeczy. Mimo tego, że się na siebie wkurzałam i tak nic się nie zmieniło w tej kwestii :D.

Jestem raczej spokojną osobą i jeśli czuję gniew, to w postaci gwałtownie narastającej furii, którą wyładowuję w samotności. Jeśli jestem pośród ludzi wygląda to tak jakbym miała ochotę zabijać wzrokiem, mimo iż zachowuję się i mówię spokojnie. Już kilka razy ktoś mi powiedział, że w takich momentach aż można to wyczuć ;).
5w4

"Szanse jedne na milion spełniają się w dziewięciu przypadkach na dziesięć."

Awatar użytkownika
Tyrannis Pax
Posty: 9
Rejestracja: niedziela, 13 października 2013, 20:30
Enneatyp: Obserwator

Re: Ekstremalne sytuacje - przemiana lęku w gniew.

#18 Post autor: Tyrannis Pax » niedziela, 13 października 2013, 20:55

Zasadniczo cały problem polega na tym, że rzadko odczuwam głęboki lęk lub gniew. Płytkie i powierzchowne stany emocjonalne się zdarzają, ale nazwać je mogę czymś co mobilizuje i dzięki temu nie poddaje się chwilowemu lenistwu.
"Najważniejszym obowiązkiem człowieka jest działalność na rzecz dobra innych ludzi."
Oyama
Fata viam invenient

5w6

Awatar użytkownika
sjofh_ystad
Posty: 619
Rejestracja: poniedziałek, 2 kwietnia 2012, 23:44
Lokalizacja: Nowhere dense ideal / Heart of Darkness

Re: Ekstremalne sytuacje - przemiana lęku w gniew.

#19 Post autor: sjofh_ystad » poniedziałek, 14 października 2013, 14:33

Ciężko powiedzieć, czy mam jakieś doświadczenia w tej kwestii.
Jeśli chodzi o moje odczucia, to: lęk jest rozsądniejszy, gniew ryzykowny, więc należy z nim uważać. Ale z drugiej strony gniew może dać kopa do działania, gdy wszystko inne zawiedzie (ale na dłuższą metę najlepsza jest "pozytywna" motywacja).
Oto pisze Ruchomy Palec; cokolwiek raz zapisze
idzie dalej: ni cała twa pobożność, ni mądrość
nie zdołają go cofnąć, by zmazał bodaj pół wiersza,
ani też wszystkie twe łzy nie zmyją zeń choćby słowa

Awatar użytkownika
Eol
Posty: 573
Rejestracja: środa, 28 listopada 2007, 19:14
Enneatyp: Obserwator

Re: Ekstremalne sytuacje - przemiana lęku w gniew.

#20 Post autor: Eol » środa, 16 października 2013, 17:31

Ja miałem tylko raz w życiu coś takiego. Kiedy chodziłem do podstawówki miałem osobistego "dokuczacza". Nie pamiętam co wtedy mi zrobił ale pamiętam emocje temu towarzyszące. To jak wewnętrzny płomień. Jak zawsze się go bałem, tak wtedy było mi wszystko obojętne. Jedyne czego chciałem to złapać go. Pamiętam że biegłem za nim z prętem w ręku. Nie pamiętam skąd go wziąłem, bo moja głowa tego nie zarejestrowała. Nie miałem szans go dogonić, bo od dziecka mam astmę i nawet z tym dopalaczem uciekał dla mnie za szybko. Pamiętam że w złości ten pręt wygiąłem w oczko. Nigdy później niczego podobnego nie przeżyłem. Kiedy mi przeszło byłem tak wypruty że zasypiałem prawie na siedząco. Tego pręta nie udało mnie się później wyprostować :)
5w4 so/sx INTj - LII
... tysiąc dni nie dowiedzie, że mamy rację, za to jeden dzień może dowieść, że się mylimy.

ygvixr
Posty: 3
Rejestracja: piątek, 23 lutego 2018, 06:30

Re: Ekstremalne sytuacje - przemiana lęku w gniew.

#21 Post autor: ygvixr » piątek, 23 lutego 2018, 07:49

Cały czas odczuwam w sobie swego rodzaju chaos. Wyobraźcie sobie sytuację:
Dwie osoby w trakcie jakiejś bójki zaczynają staczać się z górki - wtedy na górze jest raz jeden raz drugi, z tym, że dzieje się to tak szybko, że nie wiadomo już który jest który. Póki co nie mam żadnego sposobu żeby sobie z tym radzić.

Awatar użytkownika
Blame
Posty: 18
Rejestracja: piątek, 2 lutego 2018, 19:23
Enneatyp: Dawca

Re: Ekstremalne sytuacje - przemiana lęku w gniew.

#22 Post autor: Blame » piątek, 23 lutego 2018, 09:28

Borderline.
ARE YOU PROUD OF ME NOW?!

ODPOWIEDZ