Opis Piątki autorstwa M. Słowikowskiego

Dyskusje na temat typu 5
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Intan
Posty: 859
Rejestracja: piątek, 22 kwietnia 2011, 19:02
Enneatyp: Dawca
Kontakt:

Opis Piątki autorstwa M. Słowikowskiego

#1 Post autor: Intan » poniedziałek, 14 kwietnia 2014, 18:21

Mirosław Słowikowski ,,Charakter na całe życie”, Wydawnictwo Ravi, Łódź 2004.

Typ V

Opis świadomego wzorca postrzegania świata


Piątką jest typem człowieka reagującego na świat jakby z dystansu, bez włączania się bezpośrednio w bieg życia. Człowiek taki lubi obserwować rzeczywistość, sam pozostając w cieniu, a jego życie spowite jest mgłą tajemnicy. Zamiast miejsc pełnych wrzawy i ruchu, preferuje spokój i unikanie napięć emocjonalnych. Piątką wybiera ograniczanie kontaktów z otoczeniem i w większości sytuacji decyduje się na zachowywanie bezpiecznej odległości. Nie dla niej jest rywalizacja, walka o sukces, popularność czy wyróżnienie się z tłumu. Wyznacznikiem zadowolenia z sytuacji jest dla Piątki jej niezależność na wszystkich płaszczyznach. Zdarza się jednak, że po okresie walki o tę niezależność jako skutek uboczny pojawia się osamotnienie.

Piątki fascynuje rozpoznawanie modeli i motywacji ludzkich zachowań, ale nie przepadają one za stosowaniem ich w praktyce. Walka o dobrobyt dla tego typu człowieka ograniczyła się głównie do zaspokojenia swojej potrzeby niezależności, a środki materialne lepiej odłożyć i nadal żyć skromnie, nie rzucając się w oczy. Czas "tracony" na relacje międzyludzkie Piątką skrzętnie przeznacza na przeżywanie tychże relacji w samotności, już po zakończeniu spotkania, podczas którego wcale nie czuła się komfortowo. Dopiero teraz w odosobnieniu może przeżywać je w całej pełni.

Skrzętnie dzieli swój czas między różne zobowiązania życiowe i przeznacza dla nich specjalne miejsce w rozkładzie dnia. Żałuje natomiast, że nie ma podręcznika wyjaśniającego zawiłości emocji, z których zrozumieniem nie może sobie poradzić. Gdy występuje napięta sytuacja, z rzadka "bierze sprawy w swoje ręce". Uwielbia zawczasu przygotować się do spotkania i posiąść jak najwięcej informacji o każdym mającym nadejść wydarzeniu, aby móc przygotować się na wszystkie ewentualności. Piątki nie znoszą, kiedy stawia im się ostre wymagania, i na taką okoliczność często reagują oporem lub paniką, gdyż wtedy niespodziewanie muszą zająć wyraźne stanowisko. Znacznie lepiej czują się, podróżując; wtedy też stają się bardziej otwarte i towarzyskie.

Zachowanie prywatności i obiektywizmu stanowią dla Piątki sztandarową zasadę życia. Wielokrotnie ludzie ci odczuwają silną potrzebę poszerzania swojej wiedzy, niejako "wypełniając" się nią, aby zaspokoić permanentny niedosyt. Wiedzieć - to jedna z głównych zasad w ich podejściu do życia. Piątką uważa jednak, że wciąż wie zbyt mało, żeby się tą wiedzą dzielić z innymi, zatem wpada w sidła ciągłego pędu do pozyskiwania wiadomości.

Jeśli zacznie zachęcać innych do rozwoju, czyni to z pasją i humorem, wskazując nowe ścieżki. Trudno jest jej jednak nawiązywać relacje z ludźmi. W rodzinie Piątka przybiera postawę organizatora przedsięwzięć poznawczych dla wszystkich domowników. Kiedy jednak zaczynają się rozmowy o uczuciach, ten intelektualnie zorientowany typ zaczyna czuć się nie na miejscu. Wynika to z faktu, że Piątką nie uznaje za ważne i rozwijające dla siebie koncentrowanie się na uczuciach. Istotniejsze są idee, inspiracje, refleksje.

Piątki nie znoszą próśb o pomoc i dlatego sięgają po nią w ostateczności. Skupienie się na intelekcie czasami przeradza się w izolację od świata, co jest głównym zagrożeniem, czyhającym na nieświadome niebezpieczeństwa Piątki.

Kryzys u niej przejawia się niezdolnością do kompromisu, ekscentryzmem i unikaniem cierpienia.


Pełny opis (świadomych i nieświadomych) sposobów widzenia rzeczywistości

Piątki są ludźmi, dla których prywatność jest ważniejsza niż dla innych sukcesy, kariera, głębokie związki i doczesne przyjemności. Nie przepadają za kontaktami z ludźmi, spotkaniami towarzyskimi, grupowymi wyjazdami. Świat zewnętrzny jest dla nich znacznie mniej atrakcyjny niż zacisze skromnego mieszkania czy niezbyt luksusowego domu. Nie lubią zanadto zbliżać się do ludzi, gdyż utrata dystansu może spowodować pogwałcenie ich raju - prywatności. Piątki starają się "obiektywnie" stworzyć sobie świat dopasowany do swych potrzeb, m.in. obiektywizmu, będącego także jednym z podstawowych czynników wpływających na życie i decyzje.

Piątka uważa, że podglądanie życia z bezpiecznego dystansu umożliwi jej reagowanie w najlepszy "obiektywnie" sposób. Zebrawszy dane o sytuacji, wycofuje się do swej świątyni wiedzy - pełnej poradników, notatek, złotych myśli i analiz - aby ową sytuację zinterpretować zgodnie z własną logiką. Poznanie świata jest dla Piątek wielkim i pociągającym wyzwaniem, ale czynią to, gromadząc wiedzę, a nie doświadczając przedmiotu empirycznie. Zbieranie różnych informacji, czasem z bardzo odległych dziedzin, służy Piątce do wypełnienia wewnętrznej pustki, którą cyklicznie odczuwa. Pustkę tę chciwie napełnia wiedzą.

Potrzeba niezależności Piątki bardzo często, jeśli nie zawsze, wynika z umiejętności odrywania uwagi od swojego życia emocjonalnego i seksualności. Wyparte seksualność i emocjonalność, tak rozwijające człowieka, atakują Piątkę z zewnątrz (uważa ona na przykład, że każda kobieta, która - wyznając miłość mężczyźnie - namiętnie go całuje, nie ma szacunku do siebie). Tłumiony erotyzm przekształca się niekiedy w nerwicę (chociaż nie jest to właściwe wszystkim Piątkom).

Piątką, dla której świat rzeczywisty staje się coraz bardziej obcy, dalej wycofuje się w sferę intelektu i izoluje od przejawów życia. Rezygnacja z fałszywie rozumianej przez nią niezależności doprowadziłaby przecież do zbliżenia z ludźmi, a tej potrzeby Piątką nie chce u siebie zauważyć. Lepiej być skromnym i żyć jak pustelnik niż poprosić o pomoc.

Nieprawdziwe byłoby stwierdzenie, że Piątki nie mają potrzeby zbliżenia z innymi ludźmi. Potrzeba ta jest jednak silnie stłumiona i wyparta. Kiedy Piątki biorą udział w spotkaniu towarzyskim, czują się jakoś niedopasowane, ale nie zdziwcie się, kiedy Piątka trzy dni po spotkaniu wyśle do was SMS, że było wspaniale i znakomicie się bawiła. Kontemplowanie przeżycia post factum daje Piątkom znacznie więcej radości niż w trakcie jego trwania. Emocje pojawiają się wtedy, kiedy jest już w bezpiecznym, "swoim" świecie.

Pewnie gdyby Piątka dostała skrypt wyjaśniający labirynty uczuć i zawczasu mogła dowiedzieć się, co się stanie, kiedy..., wówczas byłaby obiektywnie przygotowana do odczuwania i przeżywania emocji. Partnerzy Piątek skarżą się na ich oziębłość, nieczułość i nierzadką obcesowość. Może to być mylna ocena, ponieważ Piątki po prostu nie okazują uczuć, a jeśli już się zdecydują, przybiera to czasami formę wymuszonej groteski. Piątki przeraża długotrwały lub intensywny kontakt z drugą osobą i często wycofują się z relacji, czego potem w samotności żałują, tłumacząc sobie, że partner nie szanował jej (przerośniętej) potrzeby samotności.

Ludzie ci wprost nie znoszą, gdy ktoś dysponuje ich czasem, czegoś od nich chce lub wymaga. Partnerzy muszą bardzo mądrze "manipulować" Piątką, żeby nie stawiała oporu, kiedy czegoś od niej wymagają. Najlepszym sposobem jest pozwolenie Piątce, aby sama ułożyła harmonogram. Pytane o uczucia, Piątki zwykle odpowiadają, co obiektywnie powinno się czuć w tej sytuacji.

O ile intelekt wsparty emocjami przychodzącymi w odosobnieniu jest mocną stroną Piątek, to podejmowanie wyzwań życiowych, czyli ośrodek działania, jest wykorzystywany w minimalnym stopniu, głównie na skutek potrzeby izolacji od świata. Gdy owo odizolowanie od rzeczywistości przybierze rozmiary patologiczne, Piątki budują w osamotnieniu wydumane fantazje, niepraktyczne rozwiązania, nie przyznając się przed sobą do osamotnienia i wewnętrznego bólu.

Czy Piątka potrafi zmienić kierunek rozwoju tak, aby w swoje życie wprowadzić radość, miłość i samorealizację, zachowując jednocześnie poczucie wewnętrznej wolności?


Gdzie tkwi błąd w sposobie myślenia?

Piątka uważa, że kiedy wypełni się wiedzą, w jej życiu zniknie poczucie niedosytu i zrealizuje się jako człowiek. Obiektywna wiedza ma zatem posłużyć wypełnieniu pustki, którą Piątka odnalazła w sobie. Skupienie się na wypełnianiu się obiektywnymi informacjami może jednak doprowadzić najwyżej do stworzenia dobrego archiwum, ale nie "pełnego" człowieka.


Droga zrównoważonego rozwoju

To intelekt sprawił, że postawiliśmy sobie pytanie,
na które on sam nie jest w stanie znaleźć odpowiedzi.
Należy go zatem odsunąć, żeby zrobić miejsce
czemuś wyższemu i bardziej oświecającemu.

D.T. Suzuki

Podstawowe zasady

Ucieczka od świata w wyizolowany zaciszny kącik rozważań i intelektualnych analiz wcale nie usunęła poczucia wewnętrznej pustki, której nie jest w stanie wypełnić nawet cała biblioteka. Piątka musi zadać sobie pytanie, czy nieustanne pogłębianie wiedzy czysto intelektualnej w oderwaniu od (racjonalizowanych zazwyczaj) emocji, a także od działania w realnym świecie, przyniosło dobre rezultaty. Niezależnie od ilości posiadanych informacji Piątka musi zacząć dzielić się nimi i konfrontować je z innymi ludźmi. Otwarcie drzwi "ciasnego mieszkania własnych analiz" spowoduje, że będzie powoli dostrzegać otaczający świat, z którego zaczną się wyłaniać cele do realizacji, pożyteczne nie tylko dla niej, ale także dla otoczenia.

Kiedy ten mądry człowiek poczuje się potrzebny innym, jego wewnętrzną pustkę wypełni uczucie bliskości z istotami, które dotąd postrzegał głównie jako zagrożenie dla swego spokoju. Wolność, której tak bardzo pragnął - i nigdy tego pragnienia nie zrealizował w pełni - pojawi się na zupełnie nowej płaszczyźnie świadomych wyborów.

Piątka zaczyna badać świat, czerpać radość z włączania się w nurt życia i zyskiwać nową jakość poczucia wartości. Zaangażowanie w życie owocuje nawiązywaniem relacji, w których zyskuje szacunek otoczenia za dar jasnego myślenia, dogłębnych analiz i umiejętnego wykorzystania wiedzy. Kiedy pojawią się filuterna ciekawość, entuzjazm i poczucie humoru, świat wokół będzie zaskoczony, że zniknął zasępiony "mruk", niepotrafiący śmiać się z błahostek, a pojawił się mądry, pełen radości człowiek.

To zbliżenie do procesu życia nie przez intelekt, ale doświadczanie zwykłych, czasem trywialnych, radości będzie krokiem milowym w rozwoju Piątki. Zacznie ona także powoli zauważać, że punkty widzenia innych ludzi, często niezwiązane z prostym rachunkiem zysków i strat, są warte dostrzeżenia, i nauczy się je akceptować. Pozytywny stosunek do świata zrodzi się tylko wtedy, gdy Piątka poszerzy intelektualne analizy o wymiar ludzki. Zauważy wtedy, że zaangażowanie w życie rodziny i społeczności, w której żyje, poszerza horyzonty myślowe, wzbogacając je o różne punkty widzenia, czym będzie szczerze zaskoczona.

Aby taka transformacja mogła zajść u Piątki, niezbędna jest zmiana mozolnie pielęgnowanego schematu ucieczki od oczekiwań otoczenia w stosunku do niej. Ten intelektualnie rozwinięty człowiek musi dostrzec, że kiedy takie oczekiwania czy pretensje się pojawiają, z reguły rezygnuje z konfrontacji z nimi i postanawia się wycofać. To wycofanie powoduje, że traci kontrolę nad sytuacją i własnym życiem, dając niejasne sygnały, że raczej nie ustosunkuje się do oczekiwań.

Niezbędne jest także zaprzestanie analizy, dlaczego pojawiają się takie, a nie inne emocje. Trzeba spostrzec, że uczucia nie są wytłumaczalne jakimś szablonem i funkcjonują niejako obok intelektu. Otwarcie się na uczucia przeraża Piątkę, bo nie wie ona, czy doznaje "obiektywnie właściwego" uczucia. Gdy dostrzeże, że, otwierając się na smutek, bezbronność i zranienia, otworzy się także na radość, siłę i mądrość, dozna oświecenia i przebudzenia. Doświadczy równowagi pomiędzy poczuciem wyższości i niższości, między którymi się miotała.

Szczerość, będąca antidotum na wytworzoną barierę bezosobowych kontaktów, spowoduje, że Piątka zacznie sięgać po pomoc i ją otrzymywać. Będzie miało to wpływ także na otwarcie się Piątki na obecność w jej życiu nowych ludzi, przeżyć i przedmiotów, korygując tym samym nienaturalnie minimalistyczny stosunek do życia. Zmiana wizerunku pani w szarej garsonce zapiętej pod szyję lub spódnicy po kostki czy też pana w paskudnym granatowym sweterku i brązowych spodniach w kant na kolorowych i nieszablonowo ubranych ciekawych ludzi sprawi przyjemność nie tylko samym Piątkom, ale i otoczeniu.

Życie w rodzinie i społeczeństwie

Gdy Piątka dojrzy, że rodzina nie jest dla niej jedynie klatką ograniczającą wolność, stworzy związki oparte na zrozumieniu i wspieraniu potrzeb bliskich oraz na pełnym zaufaniu. Jeżeli odkryje, że ludziom zależy na podzieleniu się z nią uczuciami i emocjami, bo wtedy sami mogą się otworzyć, zimne relacje na płaszczyźnie wspólnoty intelektu zastąpi pięknymi, głębokimi więziami. Miast wymagać od bliskich ciągłego podnoszenia wiedzy, dostrzeże piękno w codziennych, na pozór trywialnych rozrywkach, które uznawała do tej pory za mało ambitne i nierozwijające. Uznanie ze strony społeczności, na którym Piątce tak zależy, nie pojawi się, dopóki nie włączy w swój świat intelektu otwarcia się na ludzi i uczucia. Gdy zaś dostrzeże ludzi jako wielowymiarowe istoty, staną się dla niej ważni, a ona dla nich.

Praca zawodowa

Problemem, z którym borykają się ludzie współpracujący z Piątką, jest jej "pazerność" na wiedzę i trzymanie jej tylko dla siebie. Bardzo rzadko nierozwinięte Piątki dzielą się ową wiedzą z kolegami, a nawet szefami. Wolą pracować same i odcinają się od zgiełku dużych firm. Kiedy wejdą na drogę prawdziwej przemiany, staną się, o dziwo, bardzo dobrymi, wyrozumiałymi nauczycielami i przewodnikami w zagłębianiu wiedzy. Zaczną doprowadzać zamierzenia do końca i prezentować ich wyniki, co doceni otoczenie, uznające dotąd Piątkę za samolubną i obojętną. Jednak nawet rozwinięte Piątki lepiej będą się czuły w pracach wymagających zgłębiania wiedzy w ciszy i spokoju niż w procesie rywalizacji i stresu związanego z konkurencją.


Przeszkody na etapie podstawowych zmian i kruszenia egocentryzmu

Do wyrzeźbienia pięknej formy
nie wystarczy prosty ruch dłuta w jednym kierunku


Zmiany u Piątki będą zachodziły nie w formie eksplozji świadomości, ale jako proces, na którego drodze mogą pojawić się następujące przeszkody:
  • * Przekonanie, że "nie mam światu nic do zaoferowania" (tak sądzi większość Piątek).
    * Lęk przed utratą źle pojmowanej wolności, gdy Piątka włączy się w sprawy świata.
    * Strach, że zabraknie czasu i sił na rozwój, kiedy zaangażuje się w sprawy świata.
    * Obawa, że okazanie uczuć spowoduje odrzucenie przez rodzinę i społeczność.
    * Przekonanie, że uczucia można racjonalizować.
    * Trudność w proszeniu o pomoc.
    * Ucieczka w duchowość jako sposób na oderwanie się od prawdziwych uczuć związanych z życiem doczesnym.
    * Poczucie, że seksualność jest nieczysta.
    * Poczucie, że kiedy dajemy, ubywa nam tego, co posiadamy.
Kiedy pojawią się wątpliwości tego typu, Piątka musi ponownie przeanalizować typologię charakteru i wyznaczyć sobie jasno sprecyzowane cele.

Piątka zaraz po przeczytaniu tych słów musi przejrzeć jeszcze dwie książki lub wybrać się na odpowiedni kurs. Zatem działa bez chwili wytchnienia w teraźniejszości, ale, dopiero gdy w to działanie włączy innych ludzi, zajmie się bliskimi i zacznie dzielić się wiedzą, i wtedy będzie mogła przestać myśleć o jutrze.

Zestaw programujący dla typu V

Oto, co mówi o nich autor:
Zestawy pozytywnych stwierdzeń, które zawierają podstawowe zasady rozwoju dla Twojego typu, przygotowałem po to, abyś mógł z nich korzystać bez konieczności ponownego analizowania całej książki. Przypominają one afirmacje, ale nie chcę ich tak nazywać, ponieważ afirmacje wielokrotnie wymuszają przyjęcie wzorca, który kłóci się z naszymi przekonaniami. W konsekwencji często pogłębiają problem bądź pozostawiają go nierozwiązany na płaszczyźnie podświadomości, czyniąc tylko świadome wrażenie, że w danej sferze nastąpiła zmiana perspektywy.

Stwierdzenia zawarte dalej powinieneś „zakotwiczyć”. Chodzi o to, byś zapamiętywał faktycznie sytuacje ze swego życia, opisywane przez dane stwierdzenie, a potem ponownie „odtwarzał” je, sięgając po samo stwierdzenie (zapamiętaj na przykład sytuację, w której podjąłeś wyzwanie rozwiązania konkretnego problemu, w związku z czym poczułeś wolność i satysfakcję). Wybieraj oczywiście reakcje pozytywne. Z dużym powodzeniem w zbliżony sposób wykorzystują ową technikę metody programowania neurolingwistycznego. To, co proponuję, nie jest jednak wiernym powieleniem zasad NLP.

Zauważysz zapewne, że tylko część afirmacji dla Twojego typu różni są od podanych dla innych. Wynika to z faktu, że dużo wyzwań, z którymi się borykamy, jest wspólnych dla wszystkich. Powtarzam je we wszystkich typach, by ułatwić Ci pracę.

Pracując z nimi, musisz wziąć pod uwagę, że Twoja podświadomość rejestruje nowe wzory myślenia proporcjonalnie do liczby powtórzeń. Powinieneś zatem postępować z sobą jak z małym dzieckiem. Nie wystarczy pokazać, co trzeba, ale należy wielokrotnie przypominać schemat. Możesz na przykład czytać stwierdzenia codziennie przed snem przez co najmniej 21 dni, a najlepiej 3 miesiące. Możesz nagrać je na kasetę i odtwarzać w wolnych chwilach. Być może zechcesz je przepisać i powiesić nad biurkiem. Ja przyznam, że jestem trochę leniwy, więc swoje nowe programy po prostu czytałeś codziennie przed snem.

Pamiętaj też, że lepszy jest zrealizowany „program minimalny” niż ambitny, a niezrealizowany. Największym niebezpieczeństwem jest zaś sytuacja, gdy mówimy: „Ja już to wiem”. To nieporozumienie. Twój świadomy umysł może i to „wie”, ale podświadomość tego nie zarejestrowała i będzie kierowała Twoim postępowaniem według starego schematu wbrew świadomemu zrozumieniu. Dlatego wymóg powtarzania pozytywnych stwierdzeń w koło Macieju nie jest wymysłem półgłówka, lecz przemyślaną metodą, służącą trwałej przemianie.

  • 1. Zaczynam zauważać, że pustkę, którą odczuwam, mogę wypełnić nie przez wiedzę, ale otwieranie się na innych ludzi.
    2. Zauważam, że mieszka we mnie buntownik, który ożywa, kiedy jest o coś proszony lub czuje presje z zewnątrz, i nie pozwalam mu na izolowanie mnie od otoczenia.
    3. Kiedy wychodzę do ludzi i przestaję oszczędzać swoją energię, odczuwam głęboką satysfakcję z dzielenia się z nimi moimi przemyśleniami.
    4. Zauważam w sobie głos, który podpowiada, że powinienem się jeszcze więcej dowiedzieć, zanim będę mógł wykorzystać tę wiedzę, i zdaję sobie sprawę, że jest on przejawem starego schematu postępowania.
    5. Zaczynam zauważać, że kiedy dopuszczam do głosu uczucia, wówczas, co prawda, pojawiają się smutek i bezbronność, ale także wiele radości i siły, których niedostatek odczuwałem do tej pory.
    6. Przestaję analizować uczucia, zdając sobie sprawę, że mają one niewiele wspólnego z racjonalizmem i intelektem.
    7. Realizuję swoje pomysły i bez lęku przed krytyką prezentuję je publicznie.
    8. Zwracam uwagę, że postrzegałem dotąd świat jedynie ze swojej perspektywy, ale teraz zauważam inne punkty widzenia i szanuję je.
    9. Kiedy zdaję sobie sprawę, że mój minimalizm do niczego nie prowadzi, zaczynam chcieć od życia więcej i sięgać po jego owoce.
    10. Pozwalam sobie na kupowanie ubrań i rzeczy, które są kolorowe i odważne, bo sprawiają mi radość.
    11. Zauważam, że cały świat jest mieszanką dobra i zła, piękna i szpetoty, zimna i ciepła – i to wszystko jest także we mnie, stanowiąc o mojej barwności i prawdziwej niepowtarzalnej istocie.
    12. Zaczynam znajdować radość w popełnianiu błędów i zdaję sobie sprawę, że nic w moim życiu nie było niepotrzebne, choć przeszłości pozwalam odejść.
    13. Pamiętam, że ranią tylko ludzie, którzy sami zostali głęboko poranieni; dlatego pozostawiam swoją przeszłość bez zachowywania w sobie żalu.
    14. Zauważam radość w obserwacji procesu życia, który jest bogaty także w te wydarzenia, na które nie mam wpływu.
    15. Potrafię żartować z własnych słabostek, co powoduje, że ludzie w moim towarzystwie odprężają się i zapominają o krytykowaniu siebie i mnie.
    16. Pamiętam słowa mistrzów, że bezpiecznym jest się tylko w grobie; wiem, że im bardziej żyję, tym mniej bezpieczny jestem, ale chce mi się żyć i to jest największa nagroda.
    17. Uwalniam innych od odpowiedzialności za moje szczęście i wtedy wraca do mnie prawdziwa wolność i prawdziwe wielobarwne szczęście.
    18. Zauważam radość w obserwacji procesu życia, który jest bogaty także w te wydarzenia, na które nie mam wpływu. [yup, duplikat]
    19. Zauważam, że z każdym dniem, w którym rezygnuję z budowy warownego zamku dla samego siebie, cały świat staje się moim domem i czuję się w nim coraz lepiej.
    20. Podejmuję decyzje, kierując się intelektem, sercem i intuicją, i pozwalam sobie popełniać błędy, bo wtedy wyciągam z nich wnioski.
    21. Bezpiecznie rezygnuję z kontrolowania ludzi przez zamartwianie się o nich, manipulację, przybieranie postawy ofiary i nie pozwalam kontrolować siebie w ten sam sposób.


dwietrzecie
sx/so

EII-Fi | DCN{H}
Until we have seen someone's darkness, we don't really know who they are.
Until we have forgiven someone's darkness, we don't really know what love is.

Marianne Williamson[/size]

Awatar użytkownika
Szyszek
Posty: 151
Rejestracja: czwartek, 27 sierpnia 2015, 14:46
Enneatyp: Indywidualista
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Opis Piątki autorstwa M. Słowikowskiego

#2 Post autor: Szyszek » czwartek, 27 sierpnia 2015, 17:29

Dziękuję za ten opis. :)

Szczerze mówiąc to dotychczas moja wiedza o Enneagramie ograniczała się do ogólnikowego opisu piątek ze strony. Ten tekst w dużej mierze uświadomił mi, na czym polega mój problem w nawiązywaniu przyjaźni i miłości. Jest tak jak piszą. Próbowałem wypełnić pustkę obiektywną wiedzą. Swego czasu sporo czytałem o tym, jak zagadać do dziewczyny, jak działa miłość i tym podobne. Ale zawsze miałem poczucie, że jeszcze nie jestem gotowy.

Mój kolega jednak miał rację, że nie ma sensu tym czytać, tylko trzeba próbować do skutku :D

Awatar użytkownika
Intan
Posty: 859
Rejestracja: piątek, 22 kwietnia 2011, 19:02
Enneatyp: Dawca
Kontakt:

Re: Opis Piątki autorstwa M. Słowikowskiego

#3 Post autor: Intan » czwartek, 27 sierpnia 2015, 19:06

Możesz przeczytać jeszcze opis Piątki Helen Palmer, ale ta się nie cacka ;) i lektura może nie być przyjemna. Niemniej warto.
dwietrzecie
sx/so

EII-Fi | DCN{H}
Until we have seen someone's darkness, we don't really know who they are.
Until we have forgiven someone's darkness, we don't really know what love is.

Marianne Williamson[/size]

Awatar użytkownika
Irranea
Moderator
Moderator
Posty: 1171
Rejestracja: poniedziałek, 8 sierpnia 2011, 23:50
Lokalizacja: w barku

Re: Opis Piątki autorstwa M. Słowikowskiego

#4 Post autor: Irranea » czwartek, 27 sierpnia 2015, 19:13

Warto też poczytać fragment książki Riso i Hudsona o typie 5 tutaj.

Awatar użytkownika
Wiatr1000
Posty: 410
Rejestracja: niedziela, 27 lipca 2014, 19:27
Enneatyp: Obserwator
Lokalizacja: Poddębice (Łódź)

Re: Opis Piątki autorstwa M. Słowikowskiego

#5 Post autor: Wiatr1000 » sobota, 14 listopada 2015, 18:43

Irannea

Dzieki temu opisowi, wiem czemu mam czasami takie myśli:
Strach przed byciem niepotrzebnym i niezdolnym
Dziękuję Ci :thumbup:
5w4 sp/so INTj – LII

bruno dievs
Posty: 796
Rejestracja: wtorek, 30 czerwca 2009, 00:58

Re: Opis Piątki autorstwa M. Słowikowskiego

#6 Post autor: bruno dievs » sobota, 14 listopada 2015, 19:18

Strach przed byciem niepotrzebnym i niezdolnym
Spoiler:
639f3d3b99876f1c9f27f68ea08dcbb8

ODPOWIEDZ