Imprezy

Dyskusje na temat typu 5
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
SOS
Posty: 180
Rejestracja: wtorek, 28 lutego 2012, 15:28
Enneatyp: Obserwator
Lokalizacja: Freistadt Danzig

Re: Imprezy

#286 Post autor: SOS » piątek, 15 lutego 2013, 15:33

Samemu, w ciemnym pokoju, kiedy nikt nie widzi i przez krótką chwilę - ujdzie.

Przy ludziach - czuję się jak debil. Kiedyś mi się zdarzyło. Nie wiedziałem w ogóle co, jak, gdzie, kiedy po co, dlaczego, skompromitowałem się i nie mam zamiaru tego powtarzać.


Ja jestem Ja.


One Legged Sam knows what you've been through
A journey of madness 'till the "The Drift" found you too

Awatar użytkownika
Litowojonow
Posty: 525
Rejestracja: piątek, 17 lutego 2012, 19:17
Enneatyp: Obserwator
Lokalizacja: punkt orientacyjny Lloyda

Re: Imprezy

#287 Post autor: Litowojonow » piątek, 15 lutego 2013, 16:31

Też się czuję z tańczeniem jak debil.
szpilka pisze:Zależy o jakim tańcu mowa. Nie zapominaj o zwykłych i prymitywnych przytulankach.
Przytulać to ja się mogę w poziomie, od stania bolą plecy
Dużo jest w tym prawdy, ale przeważa nieprawda.

Awatar użytkownika
morbus
Posty: 801
Rejestracja: czwartek, 26 marca 2009, 13:25
Enneatyp: Obserwator

Re: Imprezy

#288 Post autor: morbus » piątek, 15 lutego 2013, 23:24

tancze tylko w umysle , i powiem ze wychodzi zajebiscie
Mind.
a beautiful servant,
a dangerous master.

Awatar użytkownika
Bloodwyn
Posty: 53
Rejestracja: wtorek, 25 grudnia 2012, 20:52
Enneatyp: Obserwator

Re: Imprezy

#289 Post autor: Bloodwyn » sobota, 16 lutego 2013, 10:10

Przy ludziach - czuję się jak debil. Kiedyś mi się zdarzyło. Nie wiedziałem w ogóle co, jak, gdzie, kiedy po co, dlaczego, skompromitowałem się i nie mam zamiaru tego powtarzać.
Hahaha,znam to.

ThooT
Posty: 13
Rejestracja: niedziela, 24 marca 2013, 21:06
Enneatyp: Obserwator

Re: Imprezy

#290 Post autor: ThooT » niedziela, 24 marca 2013, 21:53

Ja nie lubię imprez ,żadnych ,ani tych małych , ani tych dużych , wolę sobie przesiedzieć choćby w domu i nie żałuję tego ,że nie poszedłem na żadną z nich ;) Impreza...jak ktoś lubi , to super niech idzie , ja nie lubię i nie chodzę ,proste.
" The bird of Hermes is my name eating my wings to make me tame "
5w4

Awatar użytkownika
Wiatr1000
Posty: 411
Rejestracja: niedziela, 27 lipca 2014, 19:27
Enneatyp: Obserwator
Lokalizacja: Poddębice (Łódź)

Re: Imprezy

#291 Post autor: Wiatr1000 » czwartek, 6 listopada 2014, 00:04

Ja nie lubię imprez. Ani wesel ani dyskotek (nie byłem w ogóle). Nawet na studniówce nie byłem. Jak byłem młodszy mając 10-15 lat to z mamą na weselu się tańczyło na 2 a czasami i na3. Ale dlatego się to tańczyło, bo każdy krok był PRZEWIDYWALNY! :lol: Wiadomo było gdzie pójść ;) I to bardziej kręcenie się w kółko z takim chodzeniem w tą i we wte niż jakieś wygibasy. No i muzyka była "cichsza" w latach 90. Nie to co teraz UMC UMC UMC! :wall: :thumbdown:

Teraz na weselach to gdzieś wychodzę na dwór albo przesiaduję. Męczą mnie takie zbiorowiska ludzkie. Jeszcze jak towarzystwo się nachleje to już w ogóle szkoda gadać.
5w4 sp/so INTj – LII

Snufkin
Posty: 5625
Rejestracja: piątek, 4 kwietnia 2008, 14:28
Enneatyp: Obserwator

Re: Imprezy

#292 Post autor: Snufkin » czwartek, 6 listopada 2014, 08:26

Nachlej się z nimi, przecież na trzeźwo trudno o luz.
5w4, sp/sx/so
ILI - Ni, DCNH - CT(H)

Awatar użytkownika
Eol
Posty: 573
Rejestracja: środa, 28 listopada 2007, 19:14
Enneatyp: Obserwator

Re: Imprezy

#293 Post autor: Eol » czwartek, 6 listopada 2014, 09:41

Czasami nachlanie się nic nie pomaga, bo po pijaku jeszcze trudniej niektórych znieść :wink:
5w4 so/sx INTj - LII
... tysiąc dni nie dowiedzie, że mamy rację, za to jeden dzień może dowieść, że się mylimy.

Awatar użytkownika
Wiatr1000
Posty: 411
Rejestracja: niedziela, 27 lipca 2014, 19:27
Enneatyp: Obserwator
Lokalizacja: Poddębice (Łódź)

Re: Imprezy

#294 Post autor: Wiatr1000 » czwartek, 6 listopada 2014, 10:33

Nachlanie nic nie da.

Raz miałem urwany film na rodzinnym przyjęciu i było luźnie u mnie po 3-4 kieliszkach. Później stałem się "poważniejszy" bardziej niż przed %% :facepalm: . Widać to mechanizm kontrolowania ruchu i zachowania nawet po pijaku. Bo o ile na trzeźwo mamy większą świadomość to po pijaku tracimy rozeznanie, robimy coś irracjonalnego i głupiego a to doprowadza do nadmiernej kontroli swojego zachowania. Zrobi się parę razy coś głupiego i przestaje ochota na więcej %%.
5w4 sp/so INTj – LII

Awatar użytkownika
winterbreak
Posty: 267
Rejestracja: sobota, 13 października 2012, 23:49
Enneatyp: Obserwator
Kontakt:

Re: Imprezy

#295 Post autor: winterbreak » piątek, 7 listopada 2014, 01:03

Mi to przyszło z czasem, umiejętność upijania się właśnie tak, żeby czuć się dobrze w różnych okolicznościach, takich jak imprezy rodzinne ;) Myślę, że jest to coś do wyćwiczenia. Analogicznie trzeba nauczyć się palić zielone - marihuanen to fascynująca substancja, która działa na sto różnych sposobow i jak nie ogarniasz kuwety, to po dwoch buchach możesz wpaść w jakieś paranoje albo stany lękowe.

Imprezy z ludźmi w moim wieku to nie problem, nie imprezuję z przypadkowymi ludźmi, tylko z takimi których znam i to całkiem dobrze. Mam kilka takich grupek, z każdą jestem oswojona już dobra kilka lat, więc nie ma problemu, nawet gdy idziemy do klubu albo na koncert, piwko, dwa, i jest świetnie. Mogłabym nawet nie pić, ale powiedzmy sobie szczerze - głośna muzyka faktycznie troche irytuje, a poza tym jestem upośledzona słuchowo i motorycznie, bez rozluźnienia mięśni, które daje alko, nie pójdę na parkiet :(

Awatar użytkownika
TowarzyszFrytas
Posty: 496
Rejestracja: wtorek, 30 sierpnia 2011, 15:30
Enneatyp: Obserwator
Lokalizacja: Mazowiecka Radziecka Republika Ludowa
Kontakt:

Re: Imprezy

#296 Post autor: TowarzyszFrytas » sobota, 8 listopada 2014, 04:33

Pijany Frytas to rzadkie zjawisko generalnie, ale jak już się upije to raczej 'na wesoło'. Chwilami to aż wodzirej zabaw ze mnie wychodzi. Jakkolwiek nigdy nie zrobiłem po pijaku nic czego miałbym się wstydzić czy żebym tego żałował.

Jakkolwiek ja mam praktycznie zawsze straszliwego kaca, nawet jak wypije stosunkowo mało i to mnie w sposób drastyczny zniechęca do picia. Szczerze nienawidzę tego tępego łupania w głowie.
Jeśli zbyt długo spoglądasz na Lisa to Lis spogląda na Ciebie
Socjo: LIS (Logiko Intuicyjny Sekstrawertyk)
Ring-ding-ding-ding-dingeringeding!
Gering-ding-ding-ding-dingeringeding!
Gering-ding-ding-ding-dingeringeding!

jakocianka
Posty: 134
Rejestracja: sobota, 21 czerwca 2014, 19:31
Enneatyp: Perfekcjonista
Lokalizacja: Mięsożerna roślina

Re: Imprezy

#297 Post autor: jakocianka » sobota, 15 listopada 2014, 17:38

Nie lubię imprez, szczególnie takich gdzie prawie nikogo nie znam, bo nie lubię poznawać innych (sprawia mi to duże trudności, a taka osoba od razu jest "intruzem"). Ale jeśli jest to mało osób i bardziej bliskie grono, to da się przeżyć. Zresztą jeśli naprawdę mi na kimś zależy to mogę za tą osobą pójść nawet na okrope przyjęcie w budynku wypełnionym nieznaną ludzką masą.
[INTP RLUEI sx]
Keep running
Spoiler:

Awatar użytkownika
Hitchens
Posty: 23
Rejestracja: piątek, 26 września 2014, 10:08
Enneatyp: Obserwator

Re: Imprezy

#298 Post autor: Hitchens » poniedziałek, 12 stycznia 2015, 21:32

Nie znoszę imprez. Są absolutną stratą czasu. Bezsensowne wibrowanie ciał do niezbyt ambitnej muzyki i alkohol robiący z przygłupów jeszcze większych przygłupów. Gdy jednak pewne okoliczności zmuszą mnie do uczestnictwa w jakiejś imprezie, to zwykle robię dobrą minę do złej gry, bo wiem, że mógłbym o wiele efektywniej wykorzystać ten czas.
5w4, INTj

Awatar użytkownika
Wiatr1000
Posty: 411
Rejestracja: niedziela, 27 lipca 2014, 19:27
Enneatyp: Obserwator
Lokalizacja: Poddębice (Łódź)

Re: Imprezy

#299 Post autor: Wiatr1000 » wtorek, 31 marca 2015, 11:01

A mnie czekają 2 imprezy weselne :shock: :wall: NO NIE! :wall: :surprised:
5w4 sp/so INTj – LII

Awatar użytkownika
TowarzyszFrytas
Posty: 496
Rejestracja: wtorek, 30 sierpnia 2011, 15:30
Enneatyp: Obserwator
Lokalizacja: Mazowiecka Radziecka Republika Ludowa
Kontakt:

Re: Imprezy

#300 Post autor: TowarzyszFrytas » wtorek, 31 marca 2015, 12:26

Biedny Wiatr!
Spoiler:
Nie byłem na weselu od co najmniej dekady, co ta dzisiejsza młodzież, wcale się nie żeni! Upadek moralności i obyczajów. Nie mniej jako laik nie będę się rozpisywał. Snuf z Elkorą dostarczają głębszej analizy zjawiska to i odsyłam do HP poczytać ich dyskusję.
Jeśli zbyt długo spoglądasz na Lisa to Lis spogląda na Ciebie
Socjo: LIS (Logiko Intuicyjny Sekstrawertyk)
Ring-ding-ding-ding-dingeringeding!
Gering-ding-ding-ding-dingeringeding!
Gering-ding-ding-ding-dingeringeding!

ODPOWIEDZ