Opis relacji między Lojalistą a Wojownikiem

Dyskusje na temat typu 6

Czy uważasz że te 2 typy byłyby dobrymi komapnami/parą biorąc pod uwagę ich charakterystykę?

Tak
25
58%
Nie
10
23%
Trudno powiedzieć
8
19%
 
Liczba głosów: 43

Wiadomość
Autor
yusti
Posty: 4664
Rejestracja: niedziela, 22 października 2006, 17:54
Enneatyp: Perfekcjonista

Re: Opis relacji między Lojalistą a Wojownikiem

#46 Post autor: yusti » sobota, 5 marca 2011, 06:21

Do takich "słabości" to i Jedynka się niechętnie przyznaje. W końcu od dziecka wyśmiewano ją za ich okazywanie.

Niezdrowa Jedynka.

Mnie do dziś silnie włącza się mechanizm samoobrony w takich sytuacjach. Pewnie to miał na myśli baby_kapar mówiąc, że brak mi pokory (swoją drogą- całkiem jak Dwójce ;>). Ale już się "prostuję", zaciskając mocno wargi (pięści też 8) ) i słuchając uwag boleśnie w milczeniu "bez szemrania", choć przez to przyznawanie się do niedoskonałości wcale mi nie lepiej. Ale ludziom lepiej :wink: i bardziej potem lgną do podobnego...Z neurozy przeciwko ludziom do tej ku ludziom. Żeby równowaga była :P


Nie śmiałabym tu rozstrzygać sytuacji między SuperDi a tym Ósemkiem. Przecież ja nic o tym nie wiem! Ale przypomniałam sobie właśnie, że w opisie rozwoju 6 padło też zdanie o nauczeniu się przebaczać... 8)
Kiedy [Szóstek] przestanie żywić urazy za faktyczne lub domniemane zniewagi, pozna błogosławieństwo przebaczenia
Bynajmniej nie będę pouczać naszego SuperBoya, tylko poddaję tematycznie! merytorycznie! pod osobistą rozwagę tę rzekomą... zniewagę. I jeśli facet nie chce przeprosić, to widocznie nie czuje się winny. A to też coś oznacza. Może jego zarzuty były jednak choć nieco zasadne? Nie moja piaskownica, nie moje zabawki, nie moja sprawa :wink: . Ale problematykę piaskownicy ukazałam i ze strony grabek i łopatki, bo oba narzędzia służą do operacji na piasku :D cokolwiek to znaczy :lol:



Awatar użytkownika
kroplablekitu
Posty: 167
Rejestracja: wtorek, 19 października 2010, 15:09
Enneatyp: Perfekcjonista

Re: Opis relacji między Lojalistą a Wojownikiem

#47 Post autor: kroplablekitu » piątek, 26 sierpnia 2011, 01:21

yusti pisze:Tak sobie pomyślałam, że szóstce chyba nie służy w rozwoju przyjaźń z męską ósemką...
http://img11.imageshack.us/i/2222zl.jpg/
co myślicie?
podkreśliłam fragmenty, które moim zdaniem stoją w opozycji z charakterem Ósemków. Niezdrowe 6 jest zgryźliwe a ma być łagodniejsze i pójść w stronę 9- typu tłumiącego z Ośrodka, gdzie 8 jest typem
najbardziej intensywnym.
Jasne, 6tki powinny pójść w strone 9tki czyli np zyskać poczucie bezpieczeństwa, spokój, zaufanie - ale to powinno być autentyczne, nie powierzchowne. Paradoksalnie myślę że jakby 6tka i 8ka stworzyły jakiś rodzaj relacji opartej na szacunku, to 6tka mogłaby stać się bardziej asertywna. Jeśli 6tka zobaczy, że konfrontacje z 8ka nie są groźne i przełoży to na inne, podobne sytuacje, to stanie się pewna siebie. Zwiększy się jej poczucie bezpieczeństwa a co za tym idzie zmniejszy paranoja, zgryźliwość itd. Uspokoi się wewnętrznie, złagodnieje i pójdzie w stronie 9tki. Oczywiście 8ki też mogłby dużo skorzystać w kontakcie z 6tkami.
yusti pisze: jest jakby tłumione u Szóstki, dla której przeciwstawianie się potęguje strach. Dla mnie ważniejsza jest wolność niż taka ułuda bezpieczeństwa.
A czasami przeciwstawianie się eleminuje strach. Myslę, że to jeden ze stereotypów związanych z 6tkami. Przecież kontrfobiczne przeciwstawiają się (czy jest powód czy go nie ma). Osobiście nie przeciwstawiam się tylko służbom mundurowym lub recedywistom ze śladami grypsery na powiekach.

W pozostałych przypadkach odpieram atak i nie chodzi wcale o zwycięstwo. W sumie nie opłaca się ono, lepiej kogoś przestraszyć, niż zwyciężyć. Zwyciężony może mieć jakiś żal, próbować się odegrać – a przestraszony może nawet nie zauważyć, że coś się podziało, ale dystans i rodzaj respektu pozostanie.
Faktem jest, że źle się czuję ze zwycięstwami. Inaczej cię traktują. Lepiej być małym żuczkiem. A tego z kolei nie cenią 8ki. Fobiczna 6tka może będzie fajnie się czuła chroniona przez 8kę ale mnie taka sytuacja nie odpowiadałaby. Muszę czuć że jestem niezależna, że jestem w partnerstwie i że jak ktoś na mnie krzyknie, żeby dopiąć swego, to nie od razu ustąpię tylko dopiero jeśli to ma sens. Na pewno starcia w parze 6-8 są nieuniknione. Część 6tek pewnie pierzchnie ale część się przeciwstawi.
Tylko, że jeśli zaczniesz z 8ką to nie wolno ci odpuścić za szybko, bo straci szacunek. 6ki im dłużej trwa konfrontacja tym bardziej opadają z sił. Może początek mają dobry, ale potem pojawiają się myśli, wątpliwości, wyrzuty sumeinia – 8ka tego nie ma, więc raczej wygra i jeśli przyjdzie jej to zbyt łatwo, to potem twierdzi np, że 6tka jest niezdrowa, uparta, paranoiczna itd (co wcale nie musi być prawdą, ale tak przejawia się to, że 8ka właśnie straciła do 6tki szacunek)


Poza tym ja stosunkowo łatwo odsłaniam moje lęki, tzn nieustannie szukam osób, którym mogę o tym powiedzieć, bo bardzo mnie to relaksuje :mrgreen: nie chce porady ani pomocy ani współczucia – tylko żeby ktoś wysłuchał i zaakceptował. To mi dodaje sił, żebym sama zrobiła porządek. Nie wiem czy 8ki są zdolne takiego wsparcia udzielić. Bez prób oceniania, krytykowania, zmieniania.
:mrgreen: testy kłamią ! Enneagram morduje ! ALE Spójrz, jak wiele nam dano! Skocz obiema nogami w ten przepiękny wszechświat! Odnajdź swą moc i stań się tym, kim powinieneś być!

Charlotte
Posty: 127
Rejestracja: sobota, 24 września 2011, 08:59
Enneatyp: Lojalista

Re: Opis relacji między Lojalistą a Wojownikiem

#48 Post autor: Charlotte » niedziela, 29 stycznia 2012, 20:37

atis pisze:Widocznie więc znane mi kobiety-szóstki są na niższych poziomach zdrowia, niz przypuszczalam... wszystkie mają straszne kompleksy, na różnych punktach, wszystkie sobie z nimi nie radzą, a "agresywny ekstrawertyzm" ósemek, zwlaszcza tych odnoszących od nich dużo większe sukcesy/ładniejszych/"fajniejszych" je w jakiś sposób przytłacza i potęguje kompleksy. Nie mam pozytywnych przykładów w swoim wlasnym otoczeniu połączenia tych dwóch typow i stad moje wątpliwości ;) widać tylko kolejny raz, ze enneagram to nie wszystko :roll:
Czytałam wszystkie twoje wypowiedzi w tym poście, i uważam że masz trochę mylną opinie na ten temat. Choć osobiście stwierdzę, że nie mam ci tego za złe, bo sama często mylę się co do spraw które nie dotyczą mnie.
Niemniej w moim zdaniu to wygląda tak:
Ciocia 6, wujek 8, poziom zdrowia? Średni na zdrowy, to jeszcze zależy kiedy. Osobiście uważam że to najlepsza para jaką widziałam w życiu, często u nich nocuje bo dogaduje się z kuzynką, i uwierzcie mi że ich związek jest praktycznie idealny.

Kolejny przykład- mój przyjaciel 8 ma dziewczyne 6 (fobiczną, chyba 6w5) są razem 4 lata i uważa ją za swój ideał. :) Najczęściej się nie kłócą, tylko ,,sprzeczają" w taki sposób że 8 powie to co myśli, 6 też, a potem wytłumaczą to sobie i nie ma problemu. Sama ja ze moim przyjacielem czuje się świetnie. Zupełnie ta sama sytuacja z kłótniami, bo również po prostu wymieniamy zdanie. A jak ten na mnie pokrzyczy to ja się go nie boje, wręcz przeciwnie, to mnie trochę bawi, więc on uważa mnie za silną i nie mamy problemów ;D.

Sama osobiście z żadną 8 nie byłam, choć przyznam szczerze po moim przyjacielu i innych znajomych ósemkach, lepiej czułabym się z 8 niż z 9 z którą byłam. Ale to nie o tym temat :D W każdym razie dla mnie to idealny związek. Sama jestem 6w5, i nie umiem nazwać się fobiczną ani kontrfobiczną, bo to wszystko zależy od sytuacji, niemniej jestem asertywna, i ,,potrafię" się kłócić z zaufanymi osobami, więc nie mam problemu z 8. A ich agresja i konfliktowość mnie nie przeraża :D. Szczerość w nich uwielbiam, bo przynajmniej wiem na czym stoję. Z tego co wiem on szanuje mnie za lojalność i ostrożność, co 8 bardzo cenią w ludziach. Szóstka nie musi być kontrfobiczna czy koniecznie ze skrzydłem 7. Wystarczy że będzie umieć powiedzieć swoje zdanie, i nie będzie bać się jego zachowania.
Kontrfobiczne 6 z mocnym skrzydłem 7
ENFj - EIE - Mentor - Aktor

Awatar użytkownika
silvergirl
Posty: 307
Rejestracja: czwartek, 2 stycznia 2014, 00:42
Enneatyp: Entuzjasta

Związek 6 z 8.

#49 Post autor: silvergirl » niedziela, 5 stycznia 2014, 23:33

Co 6tki sądzą o 8 i jak zapatrujecie się na ewentualny związek z 8?
Ostatnio zmieniony poniedziałek, 6 stycznia 2014, 04:15 przez Kapar, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: post przeniesiony do istniejącego już działu. na przyszłość polecam wczytanie się trochę w forum przed zakładaniem nowych tematów

boya50
Posty: 48
Rejestracja: poniedziałek, 16 grudnia 2013, 14:05

Re: Opis relacji między Lojalistą a Wojownikiem

#50 Post autor: boya50 » poniedziałek, 6 stycznia 2014, 13:05

O tak, te obydwa typy mogą być doskonałymi sojusznikami, czemu nie ??
Jest pewien przykład tychże Enneatypów, który pojawił się w Mandze/Anime : "Kuroko no Basket" , gdzie szóstką jest Kuroko Tetsuya , a ósemką Kagami Taiga . A przynajmniej tacy mi się wydają x'3

Awatar użytkownika
Minka
Posty: 194
Rejestracja: wtorek, 9 czerwca 2009, 19:38

Re: Opis relacji między Lojalistą a Wojownikiem

#51 Post autor: Minka » poniedziałek, 6 stycznia 2014, 14:31

silvergirl pisze:Co 6tki sądzą o 8 i jak zapatrujecie się na ewentualny związek z 8?
wydaje mi się, że to dobre połączenie. tylko zależy w sumie też od typu szóstki. zakładając, że ósemka lubi mocne osobowości w pewnym momencie może zacząć jej przeszkadzać marudzenie szóstki i jej strach. ale swoją drogą związek to związek, a nie kwestia enneagramowego typowania. nikt o zdrowych zmysłach nie robi transparentów z napisem: "Poszukuję typu X.", tylko po prostu stara się o to, co mu się w danym momencie przydarza (;

szóstki to ciężki typ do związków, za dużo w tym wszystkim paranoi, braku zaufania i nieuzasadnionych obaw.

pozdrawiam ^^
"Podejrzliwość w stosunku do wszystkich jest męcząca, trzeba komuś ufać, bo trzeba przy kimś odpocząć."

sp/so

Awatar użytkownika
silvergirl
Posty: 307
Rejestracja: czwartek, 2 stycznia 2014, 00:42
Enneatyp: Entuzjasta

Re: Opis relacji między Lojalistą a Wojownikiem

#52 Post autor: silvergirl » poniedziałek, 6 stycznia 2014, 22:18

Minka, nie wpadłam jeszcze na to, że by latać po mieście i szukać ewentualnych 6ek dla siebie ;p Jeszcze nie :d


Ale poważnie to racja, że ważniejszy jest związek, relacja niz jakieś dopasowania wszelkiej maści.

mrnoname
Posty: 35
Rejestracja: środa, 11 czerwca 2014, 20:48
Enneatyp: Lojalista

Re: Opis relacji między Lojalistą a Wojownikiem

#53 Post autor: mrnoname » poniedziałek, 21 lipca 2014, 23:28

Opiszę jak wygląda sytuacja z mojego punktu widzenia, ja 6 dziewczyna 8. Myślę, że 8 to dobry partner dla niezdecydowanej, nieufnej 6 :) Co mnie zaskakuje w 8 to ich pewnosc siebie, robia to co chca, biora to co chca, nie owijaja w bawelne. Wszystko chcą organizować, mam wrażenie jakby 8 wszystko zorganizowała a ja tylko się dołączam żeby jej towarzyszyć. Myślę, że jeśli sytuacja wygląda jak u mnie, że facet jest 6 a kobieta 8 może dojść do sytuacji gdzie 6 zacznie przeszkadzać nadmierna dominacja 8 w związku, myślę że odwrotnie raczej to nie będzie problem. Co może zrobić 6, żeby poczuć się bardzej "meską" w tej relacji???

Awatar użytkownika
Fidai
Posty: 31
Rejestracja: środa, 21 maja 2014, 17:11
Enneatyp: Lojalista
Lokalizacja: Bytom

Re: Opis relacji między Lojalistą a Wojownikiem

#54 Post autor: Fidai » środa, 23 lipca 2014, 17:49

Ja mam same negatywne doświadczenia z 8....

I nie wiem czy to wynika z tego, że ósemki ogółem takie są, czy może trafiłem na wyjątkowo "poj***ne" przypadki (może to były niezdrowe typy) ale negatywny wpłwy ósemek na moje życie jest bardzo rozgległy.


W sumie w szkole poznałem trzech szefów: dwóch w gimnazjum i jeden w liceum.

Typem osiem jest też... moja mama.



No ale po kolei:

Dwa typy z gimnazjum to najkrócej mówiąc byli moi ciemiężyciele. Niesamowitą radość czerpali ze znęcania się nade mną, który w ich ocenie był słaby, tchórzliwy, bezwartościowy. Można powiedzieć, że przewodzili tzw. szarańczy, która miała radochę gdy kogoś poniżano.
Najbardziej rzucającą się w oczy cechą tych typów było takie poczucie wyższości (jeden z nich zawsze musiał wszystko organizować, wychodzić z inicjatywą, pokazywać się jako ten najlepszy i elitarny - zgrywał takiego Piłsudskiego; z kolei drugi to był cholernie towarzyski, bezproblemowo wkręcał się w grupy osób, no i bezbłędnie wyczuwał kto jest słaby a kto silny. Jak toś był słaby w jego ocenie to zaraz kombinował jak to wykorzystać... wychodził z założenia że jest cwańszy od innych, że jest ponad innymi itp.).


I co najlepsze... zanim to piekło się zaczęło, ja nie miałem w sobie wielu cech charakterystycznych dla Lojalisty, szczególnie mowa tutaj o fobiczności. Normalne, wesołe uśmiechnięte dziecko, lubiłem grę w piłkę, nawet nei bałem się za bardzo skrzyżować z kimś pięści. Dopiero potem gdy już całą grupa zleciała się wokół to zrobiłem się cholernie zamknięty w sobie, byłem wyobcowany i odrzucony przez ludzi.

Ja tu nie będę opisywał całej historii bo to nie ma sensu, ale te dwie ósemki jakie spotkałem w swoim życiu, mocno zaszły mi za skórę i zatruwały życie. Do dziś w jakimś stopniu mi się to odbija czkawką, zarówno w psychice jak i w tym, że nikt ze starych znajomych nie chce utrzymywać ze mną kontaktów.

O brakach i blokadach w umiejętnościach socjalnych to nawet nie mówię, mimo że już w cholerę poszedłem do przodu to dalej mam problemy.

teraz liceum - bajka bardzo podobna, z tą różnicą że w mniejszym natężeniu. Początkowo relacja bardzo fajna, potem typowi coś odjebało.



I na koniec moja mama - wiem że to nie wypada źle mówić o swej mamie, ale ta jej obsesja na kontrolowaniu każdego i wszystkiego po prostu samo z siebie generuje mnóstwo konfliktów. Wobec rodziców jestem kontrfobiczny i zawsze się stawiam w sytuacjach gdy próbują mną sterować. Zawsze wszystko musi wiedzieć lepiej, zawsze musiałem spełniać jej oczekiwania, zawsze powinienem "trzymać poziom", co w praktyce oznaczało że mam być grzeczny i unikać konfrontacji (bo to mi na dobre nei wyjdzie). Zastanawiam się czy to przypadkiem nie ona wyhodowała mnie na Lojalistę, który ma być posłuszny aktywnemu szefowi. Niby wszystko z miłości ble ble ble, ale do teraz zmagam sie z wieloma blokami w psychice, czasami brakuje mi tego "testosteronu" że tak powiem.


Mimo że aktywnie pracuje nad sobą, mam dużą wiedzę z psychologii, duchowości itp to nadal mam problemy z tym wszystkim.



Tak więc to jest też ciekawa kwestia....

Czy przypadkiem Lojaliści to nie są efekty "tresowania" przez toksyczne ósemki ????
Nawet tutaj na forum, przeglądając jeden wątek w dziale 8 widziałem stary komentarz jednego użytkownika o szóstkach:
"szóstka to takie małe i tchórzliwe coś, nic nie powie otwarcie a gada(szczeka) za plecami.... takiemu to trzeba pokazywać co dla niego dobre....."


Nie jest to cytat, ale to brzmiało jakoś tak.

Potem może znajdę kopię komentarza i dołączę tutaj.
"Nie stajemy się oświeceni wyobrażając sobie światło, lecz czyniąc ciemność świadomą." - Carl Gustav Jung

http://www.tranceguide.pl/


_________________________
Jestem Archaniołem, który w*****lił Szatanowi....

Awatar użytkownika
Ryuuco
Posty: 34
Rejestracja: niedziela, 20 kwietnia 2014, 19:44
Enneatyp: Lojalista

Re: Opis relacji między Lojalistą a Wojownikiem

#55 Post autor: Ryuuco » sobota, 26 lipca 2014, 21:59

Moja najlepsza przyjaciółka jest ósemką. Znamy się już jakieś 4 lata. Bardzo się niecierpliwi, bo zmieniam często decyzję. Hm.. Dość często ucieka się do szantażu, np. ty nie zrobisz czegoś, ja też nie, itd. W jej obecności czuję się pewniej. Nie jest to jednak typ, z którym łatwo jest mi rozmawiać na temat uczuć. Mam wrażenie, że jest tak zaaferowana sobą, że nie potrafiłaby spojrzeć na problem z mojej perspektywy. Kiedy się obrazi nie da po sobie tego poznać, ale rozpoczyna operację "ignorancja", co dla mnie jest najgorszym możliwym rozwiązaniem. Przyznanie się do błędu przychodzi jej z trudem. Uważam, że 6 i 8 to niezłe połączenie. Dobrze się czuję w ich towarzystwie, o ile nie są aż tak dominujące. Pewna siebie ósemka, która lubi mieć wszystko pod kontrolą jest dobrym partnerem dla niepewnej, wahającej się szóstki, a zwłaszcza fobicznej.

Ciężko mi powiedzieć coś więcej, bo znam niewiele ósemek, a nawet jeśli to trudno mi określić, czy to na pewno 8. Mówię tutaj cały czas o osboe, z którą lubię spędzać czas. Czasami nie rozumiem jej motywów, tzn. ubzdura sobie coś ibędzie właśnie mnie ignorować, nie poda konkretu. Relacja kumpel, znajomy zdecydowanie wyjdzie 6 na dobre. Na dłuższą metę jednak jak małżeństwo, specyficzne zachowanie ósemki może być uciążliwe.
6w5, sp/so
LSI

mrnoname
Posty: 35
Rejestracja: środa, 11 czerwca 2014, 20:48
Enneatyp: Lojalista

Re: Opis relacji między Lojalistą a Wojownikiem

#56 Post autor: mrnoname » poniedziałek, 28 lipca 2014, 11:26

Odnośnie postu Fidaia zgadzam się z nim, że jest duże prawdopodobieństwo że 6 to efekt działania 8. Sam mam podobne wspomnienia z gimnazjum gdzie pewna 8 ciągle mnie nękała chcąc pokazać innym jaka to ona jest fajna i że wszyscy muszą jej słuchać bo inaczej masz przejebane. Nie wiem czy się takie osoby kierują w wyborze ofiar... ale myślę, że zdecydowanie 6 fobiczne to ich cel numer jeden, bo 6 kontrfobiczne nie będą się bały przeciwstawić. W liceum też znałem kilka 8 i żadnej nie wspominam dobrze... :)) Bez spiny 8-ki myślę, że z takiego skurwysyństwa się wyrasta ;))

Awatar użytkownika
Prowokacja
Posty: 519
Rejestracja: niedziela, 3 lutego 2008, 18:02
Enneatyp: Lojalista
Lokalizacja: Lodz
Kontakt:

Re: Opis relacji między Lojalistą a Wojownikiem

#57 Post autor: Prowokacja » poniedziałek, 27 października 2014, 17:22

O! Też mój bardzo, bardzo dobry kumpel to 8 :) W sumie drugi też jest 8, mniej dobry,a le wciąż kumpel :D
Szukam kobiet 8, ale coś nie mogę znaleźć :P
chyba jestem bezskrzydłową 6 a myślałam, że w7...
sp/sx

Awatar użytkownika
Kapar
VIP
VIP
Posty: 2314
Rejestracja: czwartek, 21 sierpnia 2008, 13:15
Enneatyp: Szef
Lokalizacja: DownUnder
Kontakt:

Re: Opis relacji między Lojalistą a Wojownikiem

#58 Post autor: Kapar » niedziela, 28 grudnia 2014, 05:12

Jakbym mógł, to zmieniłbym głos z "Trudno powiedzieć" na "Tak". Przeczytałem cały wątek za wyjątkiem postów Pabla, przez które nie mogę przebrnąć, i ciekawie się to czytało, bo to co było napisane przez Szóstki jako najlepsze w relacji, odczuwam od jakiegoś czasu na swojej skórze - dotychczas nie patrzyłem jednak na to przez pryzmat enneagramu.

Prz okazji, cytat z tego wątku, który dokładnie oddaje teraz mój stan:
One po prostu (co też mi się bardzo w nich podoba) nie czują takiej potrzeby, są na tyle pewne siebie - i to nie tak chojracko pewne, ale po prostu pewne swojej wartości - że rzeczy, które innemu człowiekowi nadepnęły ostro na odcisk, dla nich są mało ważnymi niuansami, mają dla nich spory margines tolerancji. Trochę jak z brzęczącą muchą - ignoruje się ją do pewnego momentu, a potem zabija jednym machnięciem ręki
Arms wide open
I stand alone
I'm no hero and I'm not made of stone
Right or wrong
I can hardly tell
I'm on the wrong side of heaven and the righteous side of hell

damilean
Posty: 11
Rejestracja: piątek, 4 listopada 2016, 05:19
Enneatyp: Lojalista

Re: Opis relacji między Lojalistą a Wojownikiem

#59 Post autor: damilean » piątek, 4 listopada 2016, 05:42

Mam Brata 8w7 , kurcze całe życie na niego patrzyłem jak na herosa, wzorowałem się na nim. Myślę, że to on nadał mojej 6kowości rodzaj antyfobiczny.
Relacje, czasem nadopiekuńczy, długo by się rozpisywać dlaczego, a i nie chcę tego robić, ale reasumując sześć i osiem dwa bratanki i do szabli i do szklanki :) :boxing:

aardwolf
Posty: 12
Rejestracja: wtorek, 4 października 2016, 02:45
Enneatyp: Lojalista

Re: Opis relacji między Lojalistą a Wojownikiem

#60 Post autor: aardwolf » piątek, 4 listopada 2016, 17:13

Wg mnie najgorsze możliwe połączenie.
Nie cierpię, gdy ktoś czyjej władzy nie uznaję próbuje rządzić.
Zresztą i tak mu się to nie uda bo z takiej "relacji" natychmiast się wymiksuję.
O ile uważam, że byle jaki związek jest lepszy niż żaden, to jednak lepiej być samemu niż z 8.

ODPOWIEDZ