7 w związkach...

Dyskusje na temat typu 7
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Ninque
Posty: 1285
Rejestracja: niedziela, 15 lipca 2012, 22:20
Lokalizacja: Kraków

Re: 7 w związkach...

#361 Post autor: Ninque » poniedziałek, 7 kwietnia 2014, 20:17

Ninque pisze: poprawionych 14 literówek/kapar
ojej kapar przepraszam myślałam ze nobody cares ale skoro się masz męczyć przeze mnie to postaram się je sama poprawiać, ja po prostu nie lubię czytać swoich postów i wysyłam zanim dojdę do wniosku, że są głupie

Ale mam wrażenie, że (pod)wątek o poziomie zdrowia/poczucia własnej wartości, a dobieraniu sie w pary umar :( a liczyłam na ciekawą dyskusję

@silver co ów ból ma za zadanie robić?


Jeżeli można było zrobić penicylinę ze spleśniałego chleba, z pewnością da się coś zrobić też z Ciebie.

Awatar użytkownika
silver_bullet
Posty: 821
Rejestracja: poniedziałek, 11 czerwca 2007, 13:12
Enneatyp: Entuzjasta
Lokalizacja: jest mało istotna. Liczą sią ludzie.

Re: 7 w związkach...

#362 Post autor: silver_bullet » wtorek, 8 kwietnia 2014, 08:46

To samo co poprzednie dwa - wsrunkować i wpływać na zmiany. Pewnym działaniom zapobiegać, czy to in spe czy bezpośrednio.
| 7 | ENTp | Wings: | chwilowo odpadly |

"Logic will get you from A to B.
Imagination will take you everywhere.”

Albert Einstein

Awatar użytkownika
Enturie
Posty: 493
Rejestracja: poniedziałek, 26 marca 2012, 19:26
Enneatyp: Lojalista
Lokalizacja: poza zasięgiem sieci

Re: 7 w związkach...

#363 Post autor: Enturie » niedziela, 17 stycznia 2016, 17:13

Mam pytanie do Was. Skąd wiadomo, że Siódemce na kimś zależy i że to nie jest chwilowe? I czy wchodząc w związki widzieliście o kimś dużo czy raczej poznajcie kogoś z czasem, a może nie zależy Wam na emocjonalnej otwartości tylko wspólnym działaniu z partnerem?
► Pokaż Spoiler
Sometimes what you're looking for comes when you're not looking at all

Awatar użytkownika
Shavira
Posty: 184
Rejestracja: wtorek, 5 stycznia 2016, 23:41
Enneatyp: Lojalista
Lokalizacja: Wrocław

Re: 7 w związkach...

#364 Post autor: Shavira » poniedziałek, 18 stycznia 2016, 16:44

Skąd wiadomo, że Siódemce na kimś zależy i że to nie jest chwilowe?
To jest akurat dość trudna kwestia, imho. Wydaje mi się, że najprościej poczekać do pierwszego większego problemu. Jeżeli Siódemka zmusi się, żeby sięgnąć do tego, co ją boli i spróbować to jakoś naprawić, dojść do kompromisu, to jej zależy. Jeśli nie, to najpewniej ucieknie, z krótkim "nie pasujemy do siebie" lub coś w ten deseń, bez sięgania do źródeł problemu. Po prostu przestało być fajnie, moje oczekiwania nie są spełniane, za bardzo się różnimy (światopoglądem, podejściem do życia, podejściem do zabawy), więc bez sensu już ta relacja.
I czy wchodząc w związki widzieliście o kimś dużo czy raczej poznajcie kogoś z czasem
Z moich obserwacji, jeśli Siódemka spotka osobę, która ją w jakiś sposób zafascynuje i która odwzajemnia jej zainteresowanie, to bardzo szybko wchodzi związek, poznając tę osobę już w trakcie trwania relacji. Trochę takie podejście "a zaryzykuję, wygląda na to, że będzie fajnie, jak nie będzie to zawsze można się z tego wycofać, to nie jest małżeństwo".
a może nie zależy Wam na emocjonalnej otwartości tylko wspólnym działaniu z partnerem?
Wspólne działanie (zwłaszcza wspólna zabawa) jest jednym z warunków utrzymania pozytywnych relacji w związku z Siódemką. Siódemki, które czują się zaniedbane, które czują, że nie mają w partnerze kompana do robienia "tych wszystkich fajnych rzeczy" bardzo szybko nudzą się tą relacją i ostatecznie, rozczarowane, porzucają ją. Jednak emocjonalna otwartość też jest ważna. Lubimy czuć się kochane (ale nie przytłoczone nadmiarem uczuć!), ważne, docenione, lubimy wiedzieć, że partnerowi na nas zależy i że chce być z nami, że dobrze czuje się w tej relacji.
6w7 sx/sp
IEE-Fi

Do you want peace or you wanna piece of me?

Awatar użytkownika
Enturie
Posty: 493
Rejestracja: poniedziałek, 26 marca 2012, 19:26
Enneatyp: Lojalista
Lokalizacja: poza zasięgiem sieci

Re: 7 w związkach...

#365 Post autor: Enturie » poniedziałek, 18 stycznia 2016, 22:01

Piękne dzięki za odpowiedź, Shav. ^^

Ostatnio mam do czynienia z jednym Siódemkiem i generalnie to moje podejście było bardzo luźne i... Bezstresowe. Na zasadzie, że fajnie jest się z kimś spotkać i odstresowac od codziennej nauki. Traktowałam go jak fajnego kumpla, który dobrze reaguje na moje propozycje. Gdzieś w tym wszystkim umknęło mi, że mogę stać się obiektem zainteresowania. No, bo niby czemu? Dopiero w momencie, kiedy mnie pocałowałował jakoś sobie to ułożyłam, że może on już wcześniej zamierzał coś. Ale stwierdziłam, że spoko, mi się tam nigdzie nie spieszy, taka luźna relacja jest całkiem fajna i takie to niesformalizowane.
Mimo to nie jestem pewna czy się nie wystraszyłam i przez to jakoś podświadomie zwiększyłam dystans. Ogólnie to sądziłam, że moja inicjatywa jest zdecydowanie większa, bo ja prawie zawsze do niego pierwsza piszę. I zdziwiło mnie, kiedy stwierdził, że trochę inicjatywy z mojej strony by się przydało i że musimy pogadać.
Zastanawiam się jak to odczytywać? Bo może dla Siódemki inicjatywa to jakieś działania, które wyjdą ode mnie?
Trochę mnie to zbiło z tropu, bo myślałam, że ja się narzucam, a to brzmi jakbym nic nie robiła.. xd
► Pokaż Spoiler
Sometimes what you're looking for comes when you're not looking at all

Awatar użytkownika
999Przemek
Posty: 227
Rejestracja: sobota, 3 sierpnia 2013, 23:44
Enneatyp: Entuzjasta
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: 7 w związkach...

#366 Post autor: 999Przemek » poniedziałek, 18 stycznia 2016, 22:09

Hahahah XD nie no z siódemkami jest tak, że one nic nie robią i będą wymagały inicjatywy od Ciebie xD Bo to ty masz im dać radoche a nie on/-i tobie ;P Mój kumpel był z moją byłą 7 i było tak samo jak u mnie - kumpel dla sprawdzenia nie pisał do niej, to chyba był tydzień bez kontaktu xD czy więcej ;P nie wiem, spróbuj być wyzwaniem, szybko się nudzimy :P
Enneagram: 7w8
Socionika i MBTI: ENTp-ILE
Instynkt: sx

Awatar użytkownika
Enturie
Posty: 493
Rejestracja: poniedziałek, 26 marca 2012, 19:26
Enneatyp: Lojalista
Lokalizacja: poza zasięgiem sieci

Re: 7 w związkach...

#367 Post autor: Enturie » poniedziałek, 18 stycznia 2016, 22:57

Jak to nic?! Rany... Ja nie jestem chodzącą inicjatywą.
I co to znaczy być wyzwaniem?
► Pokaż Spoiler
Sometimes what you're looking for comes when you're not looking at all

Awatar użytkownika
999Przemek
Posty: 227
Rejestracja: sobota, 3 sierpnia 2013, 23:44
Enneatyp: Entuzjasta
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: 7 w związkach...

#368 Post autor: 999Przemek » poniedziałek, 18 stycznia 2016, 23:15

Tzn nie że nic, tak minimalnie xD wiesz, ja nie mogę odpowiadać za wszystkie siódemki, to takie moje przewidywania.
Wyzwaniem? No wiesz hamuj troche z tym pisaniem i oddaj mu troche inicjatywę. Jak nie będzie pisał to znaczy, że nie wie jak się zachować w związku (nam raczej rzadko mocno zależy), tak jak w przypadku mojej byłej :P Po prostu nie bądź taka otwarta i pozwól mu trochę okazać inicjatywy.
Enneagram: 7w8
Socionika i MBTI: ENTp-ILE
Instynkt: sx

Awatar użytkownika
Enturie
Posty: 493
Rejestracja: poniedziałek, 26 marca 2012, 19:26
Enneatyp: Lojalista
Lokalizacja: poza zasięgiem sieci

Re: 7 w związkach...

#369 Post autor: Enturie » poniedziałek, 18 stycznia 2016, 23:55

Hmm... W sumie to raz siedziałam cicho przez parę dni, a potem jak się odezwałam, to właśnie usłyszałam o inicjatywie... Zobaczymy co powie, jak się zobaczymy. Aż tak mi nie zależy, żeby się nie wiadomo jak starać..
► Pokaż Spoiler
Sometimes what you're looking for comes when you're not looking at all

Awatar użytkownika
Shavira
Posty: 184
Rejestracja: wtorek, 5 stycznia 2016, 23:41
Enneatyp: Lojalista
Lokalizacja: Wrocław

Re: 7 w związkach...

#370 Post autor: Shavira » wtorek, 19 stycznia 2016, 01:46

Ale stwierdziłam, że spoko, mi się tam nigdzie nie spieszy, taka luźna relacja jest całkiem fajna i takie to niesformalizowane.
Dobre podejście. Ogólnie rzecz biorąc, Siódemki często nie spieszą się z wchodzeniem w związek jeśli ich potrzeby są zaspokajane bez niego (bo po co, skoro mam to co chcę bez zbędnych ograniczeń). Jednak, jeśli taka Siódemka naprawdę się zakocha to zwykle zwycięża "chcę, żeby ta druga osoba była tylko moja", co pociąga za sobą formalizację. ;)

Jeśli zaś chodzi o inicjatywę, to u Siódemek jest bardzo normalne i powszechne nie pisać jako pierwsze. Powód tego nie jest mi znany, ale ani ja, ani inne Siódemki które znam, nie mają tego w zwyczaju. Nie znaczy to wcale, że nie lubią z kimś pisać, po prostu tego nie zaczynają. Zauważyłam jednak, że to zanika, w przypadku osób, z którymi mają zażyłe relacje (zazwyczaj dobrzy przyjaciele, do których się pisze o pierdołach dnia codziennego).

Nie zgodzę się natomiast z tym, że to ktoś ma dać "radochę" Siódemce, a nie ona innym. Siódemki lubią z kimś dzielić zabawę i zazwyczaj mają na uwadze, żeby osoba, która spędza z nimi czas bawiła się tak dobrze jak one (zwłaszcza wtedy, gdy darzą ją sympatią, bo co to za frajda, gdy ktoś kogo lubisz w żaden sposób nie podziela twojego entuzjazmu wobec danego zajęcia?).

Jeszcze wracając na chwilę do inicjatywy. Nie jestem pewna o co może chodzić panu Siódemkowi w tej kwestii, ale typowałabym bardziej w zaproponowanie wspólnego ciekawego zajęcia (spontanicznego wyjazdu?), niż pisanie samo w sobie. Zależy czy on zdążył Cię już kilka razy wyciągnąć gdzieś w jakieś ciekawe miejsca, bo jeśli tak, to może teraz faktycznie oczekuje, że tym razem Ty wymyślisz jakąś fajną formę spędzania razem czasu.
6w7 sx/sp
IEE-Fi

Do you want peace or you wanna piece of me?

Awatar użytkownika
Enturie
Posty: 493
Rejestracja: poniedziałek, 26 marca 2012, 19:26
Enneatyp: Lojalista
Lokalizacja: poza zasięgiem sieci

Re: 7 w związkach...

#371 Post autor: Enturie » wtorek, 19 stycznia 2016, 03:08

Odnoszę wrażenie, że ta chęć sformalizowania relacji się u niego pojawiła, ale z racji, że ja sama nie miałam parcia, to takich rozmów nie podejmowałam i nawet nie chciałam, by on zaczynał temat, bo jakiś czas temu skończył się mój związek z kimś, z kim byłam prawie dwa lata. Niemniej wydaje mi się, że stwierdzeniem "musimy porozmawiać" zasugerował swoje zamiary.

Generalnie rzecz biorąc, to ja podchodzilam do niego jak do dobrego kumpla, to coś tam proponowałam na zasadzie jak nie chcesz, to pójdę sama. A potem w sumie gdzieś chyba faktycznie ode mnie mogło nic nie wyjść, bo się zablokowałam... I nie chciałem pokazywać, że mi zależy. Na zasadzie... Będzie chciał, to coś zaproponuje. Mi się nie pali.

Hm, trochę mnie martwi to, że ktoś nie pisze pierwszy, bo kiedyś byłam w takiej relacji gdzie chłopak nie odzywał się cały tydzień, a ja sobie cierpiałam po cichu. Jakieś zasady to we mnie wtedy wytworzyło, że nie chcę być tak traktowana i faktycznie w kolejnej relacji mogłam być spokojna... A tu nie wiadomo.. Schematu poprzednich zachowań wolałabym uniknąć.

Bardzo tego człowieka polubiłam, bo właśnie ma w sobie taką chęć i potrafi mi poprawić humor. Gdzieś te wizję, że zrobimy to i tamto tak mnie uspokajają. Że w końcu trafiłam na kogoś, kto chce smakować życie i może mnie do tego popchnie.Tylko właśnie Wy jako Siódemki jesteście w pewnym sensie nieuchwytni. I bycie z 6, która uparcie chce kontroli może stać się frustrujące dla obu stron.
► Pokaż Spoiler
Sometimes what you're looking for comes when you're not looking at all

Spectrum
Posty: 69
Rejestracja: niedziela, 21 czerwca 2015, 01:25
Enneatyp: Zdobywca

Re: 7 w związkach...

#372 Post autor: Spectrum » czwartek, 28 stycznia 2016, 02:24

Ej podoba mi się jedna sevenwoman :facepalm:
A ja taki troche romantyk i bym chciał głęboką relację, szczerą, w pełni oddaną, a przede wszystkim wierną do tego na odległość :facepalm:
To co siódemeczki? Porucham czy nie? :facepalm:
Na co uważać w kwestii cech charakteru poznając tą osobę bliżej, żeby się nie rozczarować?

Pozdrawiam.
3w4

"Jesteśmy tym kogo udajemy, i dlatego musimy uważać, kogo udajemy" ~ Kurt Vonnegut
"Is­tnieje cel, lecz nie ma dro­gi; co na­zywa­my drogą jest ciągłym wahaniem. " ~ Franz Kafka

Awatar użytkownika
chokureika
Moderator
Posty: 604
Rejestracja: niedziela, 11 listopada 2007, 23:25
Enneatyp: Indywidualista

Re: 7 w związkach...

#373 Post autor: chokureika » czwartek, 28 stycznia 2016, 10:46

Spectrum pisze:Ej podoba mi się jedna sevenwoman :facepalm:
A ja taki troche romantyk i bym chciał głęboką relację, szczerą, w pełni oddaną, a przede wszystkim wierną do tego na odległość :facepalm:
To co siódemeczki? Porucham czy nie? :facepalm:
Na co uważać w kwestii cech charakteru poznając tą osobę bliżej, żeby się nie rozczarować?

Pozdrawiam.

"A ja taki troche romantyk (...) Porucham czy nie?"
Serio? :?

I skąd ludzie mają wiedzieć, jakie cechy charakteru u innych sprawią, że się rozczarujesz?
4.5 sx/sp IEI / z uniesień pozostało mi uniesienie brwi, ze wzruszeń - wzruszenie ramion.

Awatar użytkownika
Osteoporoza
Posty: 476
Rejestracja: piątek, 28 lutego 2014, 01:04
Enneatyp: Lojalista
Lokalizacja: W dziczy serca
Kontakt:

Re: 7 w związkach...

#374 Post autor: Osteoporoza » czwartek, 28 stycznia 2016, 14:18

Porucham to celowe zbanalizowanie, bo kryje się pisząc o swojej wrażliwości (mam podobnie, myślałem, że dla innych to oczywiste)
Pytanie odnośnie tego czy się zawiedzie rozumiem jako pytanie o negatywne cechy siódemek na które trzeba uważać przy wchodzeniu z nimi w relację szczególnie romantyczną kiedy jest się trójką, zwłaszcza w przypadku związku na odległość który przytacza.
Moim zdaniem jest sporo informacji do których można się odnieść, aczkolwiek nie mam odpowiedzi.
6w5

Awatar użytkownika
jouziou
Posty: 775
Rejestracja: czwartek, 30 kwietnia 2009, 23:07
Enneatyp: Indywidualista
Lokalizacja: Tarnów
Kontakt:

Re: 7 w związkach...

#375 Post autor: jouziou » piątek, 29 stycznia 2016, 17:16

Spectrum pisze:Ej podoba mi się jedna sevenwoman :facepalm:
A ja taki troche romantyk i bym chciał głęboką relację, szczerą, w pełni oddaną, a przede wszystkim wierną do tego na odległość :facepalm:
To co siódemeczki? Porucham czy nie? :facepalm:
Na co uważać w kwestii cech charakteru poznając tą osobę bliżej, żeby się nie rozczarować?

Pozdrawiam.
musisz nam napisać co Ciebie rozczarowuje w kobietach lub rozczarowywało do tej pory, a potem mozemy spróbować poteoretyzować co z tych cech/zachowań mozna przypisać Siódemkom, a Ty sobie juz to jakos odniesiesz do tej swojej

a z tego co napisałes...
Porucham czy nie?
pytanie głupie (/niepotrzebne), choć wiem ze pewnie pół zartem, poruchać moze i poruchasz ale jak to relacja na odległosc i dealujemy tutaj z typową Siódemeczką to:
a) mozesz nie być jedynym który sobie będzie ruchał,
b) długo nie poruchasz.
Spoiler:
Mój nick wymawia się JOŁZIOŁ nie juziu

ODPOWIEDZ