Teksty

Dyskusje na temat typu 2
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
malna
Posty: 322
Rejestracja: czwartek, 2 listopada 2006, 01:25
Lokalizacja: Wrocław

Teksty

#1 Post autor: malna » niedziela, 7 grudnia 2008, 22:29

Stupid Girl

You pretend you're high
Pretend you're bored
Pretend you're anything
Just to be adored
And what you need
Is what you get


Don't believe in fear
Don't believe in faith
Don't believe in anything
That you can't break

You stupid girl
You stupid girl
All you had you wasted
All you had you wasted

What drives you on
Can drive you mad

A million lies to sell yourself
Is all you ever had

Don't believe in love
Don't believe in hate
Don't belive in anything
That you can't waste

You stupid girl
You stupid girl
Can't believe you fake it
Can't believe you fake it

Don't believe in fear
Don't believe in pain
Don't believe in anyone
That you can't tame


You stupid girl
You stupid girl
All you had you wasted
All you had you wasted
You stupid girl
You stupid girl
Can't believe you fake it
Can't believe you fake it

You stupid girl


To, co przyjmujemy jako wyznaczniki typu osobowości jest w gruncie rzeczy chore i wymaga leczenia. W tym sensie enneagram robi krecią robotę.


4

have a strange day

Awatar użytkownika
boogi
Pan Admin
Pan Admin
Posty: 5853
Rejestracja: czwartek, 23 października 2008, 22:48
Enneatyp: Perfekcjonista
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

#2 Post autor: boogi » niedziela, 7 grudnia 2008, 23:06

Dlaczego krecią? Jak dla mnie, dowiedziałem się paru swoich motywacji, zdziwiłem się, zaprzeczyłem im, dopiero po dłuższym czasie zacząłem zauważać jak reagują na mnie inni ludzie i zrozumiałem, że faktycznie taki Pan Idealny nie jestem, że się mylę, zimny prysznic dostałem, ale to dobrze.
Krecia tylko wtedy, kiedy źle wykorzystamy zdobytą wiedzę. Enneagram jest narzędziem, a my go wykorzystujemy. Tyle. Dobrze wykorzystany, może bardzo pomóc w rozwoju samego siebie.

Tekst, faktycznie, wygląda na bardzo dwójkowy. Dzięki :)
"Jeśli chcesz ze mną rozmawiać, zdefiniuj terminy których używasz."
- Voltaire

>> bardzo dziwny link <<

Affects / Hornevian / Harmonic / Trifix

Tenar
Posty: 338
Rejestracja: czwartek, 1 listopada 2007, 14:13
Lokalizacja: Kraków

#3 Post autor: Tenar » niedziela, 21 grudnia 2008, 13:21

"Jeżeli już mam wierzyć w coś, czego nie widać, to wolę wierzyć w cuda niż w bakterie".

Awatar użytkownika
boogi
Pan Admin
Pan Admin
Posty: 5853
Rejestracja: czwartek, 23 października 2008, 22:48
Enneatyp: Perfekcjonista
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

#4 Post autor: boogi » niedziela, 21 grudnia 2008, 20:40

In Flames - Only for the weak (słowa)
Piosenka zdaje się na pierwszy rzut oka opowiadać o Czwórce, ale moim zdaniem bardziej dotyczy Dwójki w depresji. Strasznie dużo pychy ("nie ma krwawiących kolan" - człowiek nie uklęknie, by się pomodlić, wszystko uważa że tylko sam zrobi), do drugiego człowieka odnosi się podmiot liryczny tylko przez pryzmat tego, jak go sam odczuwa. A odczuwa, że nie pasuje. Udawana duma - po jakimś czasie, skoro udawana, przeszła w kłamstwo.
Tłumaczenie luźne.

Tylko dla słabych

Nie mogę tolerować twojego smutku
Ponieważ to mnie tym topisz
Nie pozwolę na żadną radość
Bo gdy się śmiejesz, czuję się winny

Czy muszę czuć przykrość?
Stałem się kłamstwem, pięknym i wolnym
W moim, jedynie prawdziwym, umyśle
Uwielbiam obłęd, który mi dajesz

Zaraź mnie infekcjami, to przecież tylko dla słabych
Nie potrzeba współczucia, dla mizernoty jakim jestem

Straciłem umiejętność pokolorowania chmur
Ponieważ (?to mnie odsączasz?)
Utknąłem w tym ciemnym dniu, wolnometrażowym
Bo kiedy ty zaczynasz biec, ja upadam
Zostaję z tyłu

Tak więc słyszę znów swój głos
Opowieść zgorzkniałego człowieka, którym jestem
Wstrząśnij ciszę i posłuchaj, co powie
Spokojna duma, która stała się kłamstwem

Sprzedaj mi infekcje, to przecież w sam raz dla słabych
Nie potrzeba współczucia dla marudy takiej jak ja
Sprzedaj mi infekcje, to przecież w sam raz dla słabych
Nie ma krwawiących kolan, akceptuję swoje przeznaczenie
"Jeśli chcesz ze mną rozmawiać, zdefiniuj terminy których używasz."
- Voltaire

>> bardzo dziwny link <<

Affects / Hornevian / Harmonic / Trifix

Tenar
Posty: 338
Rejestracja: czwartek, 1 listopada 2007, 14:13
Lokalizacja: Kraków

#5 Post autor: Tenar » poniedziałek, 22 grudnia 2008, 16:43

"Jeżeli już mam wierzyć w coś, czego nie widać, to wolę wierzyć w cuda niż w bakterie".

Awatar użytkownika
boogi
Pan Admin
Pan Admin
Posty: 5853
Rejestracja: czwartek, 23 października 2008, 22:48
Enneatyp: Perfekcjonista
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

#6 Post autor: boogi » niedziela, 28 grudnia 2008, 01:09

Daj mi poznać Twoje drogi, Panie,
naucz mnie chodzić Twoimi ścieżkami.
Prowadź mnie w prawdzie według Twych pouczeń,
Boże i Zbawco, w Tobie mam nadzieję.
(Ps 25,4-5)
To mój "tekst" na teraz. Jeszcze parę dni temu było In Flames - Come clarity, ale tekst był jednak zbyt depresyjny ("could you add colors inside this lines" - odwołanie się do siły zewnętrznej w żądaniu o coś, co niekoniecznie musi się nam należeć i my mamy tego świadomość; "i want you to lead me" - znowu ponownie, nic od siebie, a wielkie żądania). Tekst "Come clarity" ogólnie fajny, ale chyba podobał mi się bardziej kiedy byłem poziom zdrowia niżej. ;)

Inna sprawa, że ja nadal "don't want to live in a dream one more day"...
"Jeśli chcesz ze mną rozmawiać, zdefiniuj terminy których używasz."
- Voltaire

>> bardzo dziwny link <<

Affects / Hornevian / Harmonic / Trifix

Awatar użytkownika
boogi
Pan Admin
Pan Admin
Posty: 5853
Rejestracja: czwartek, 23 października 2008, 22:48
Enneatyp: Perfekcjonista
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

#7 Post autor: boogi » niedziela, 28 grudnia 2008, 19:18

Chyba najlepszy dwójkowy tekst ever:
The Scorpions, Someone to touch.

I'm an alleycat with only seven lives
I'm the trouble scratching at your door
When the moon is bright and shining high
I'm getting loose just like the night before
One for the money, two for the show
You can't resist it on a night like this
I'm the answer baby and you know
Tonight you're mine, forget the guy you're with

Baby I don't care
If I have to crawl an extra mile

'cause you can take me everywhere
And you're the one I really need tonight

Someone to touch
I need a girl like you
Someone to touch
That somebody could be you

Don't try to tell me that your daddy's mean
You think your mama wouldn't let me in
Come on 'n step inside my dream machine
Don't fight it honey you just can't win


:D :D :D
"Jeśli chcesz ze mną rozmawiać, zdefiniuj terminy których używasz."
- Voltaire

>> bardzo dziwny link <<

Affects / Hornevian / Harmonic / Trifix

painday
Posty: 29
Rejestracja: niedziela, 10 sierpnia 2008, 12:21

Yoko Ono - A Story; Mrs. Lennon, Angry Young Woman

#8 Post autor: painday » środa, 28 stycznia 2009, 15:57

Yoko Ono

A Story

There was a girl who couldnt speak,
Who couldnt speak her mind.
Only thing she was good at
Was telling stories of faraway lands.

There was a guy who couldnt say,
Who couldnt say what he wanted.
Only thing he was good at
Was cracking jokes to make people laugh.

So many words he swallowed,
So many thoughts she kept to herself.
And when they met they made love
And talked about the world and the weather.

So many cities he walked,
So many countries she traveled.
And in their dreams they would listen
To the sound of the sea they heard together.

Mrs. Lennon

Mrs. lennon, o' mrs. lennon,
Checking the sky to see if there's no clouds.
There's no clouds,
O' then, i guess it must be alright.

Mrs. lennon, o' mrs. lennon,
Making the tea and watching the sea.
There's no waves,
O' then, i guess it must be alright.

Silver spoon, o' silver spoon,
I lost my silver spoon.

And our children, o' our children,
Did they have to go to war?
Yes, my love, it's okay,
Half the world is always killed you know.

Husband john extended his hand,
Extended his hand to his wife.
And he finds, and suddenly he finds
That he has no hands.

They've lost their bodies!
They've lost their bodies!
Yes, they lost their bodies.

Neither of them, o' neither of them
Never left each other.
Yes, my love, it's okay,
Half the world is always dying you know.

Angry Young Woman
Angry young woman on sunrise strip,
Walking away to the new world.
She left her man, she left her children,
'cause she knows she has only one life to live.

Angry young woman with her background on her forehead,
"three children and two abortions."
"played a little piano ten years ago."
"and some typing from the college where she met her husband."

Angry young woman in the dark of the night,
Hears her children crying for dinner,
Hears her man shouting for his shirt
And thinks of the first sundays they spent in the park.

Angry young woman, angry young woman,
There's no way back, so just keep walking.
Leave your past in your raincoat pocket
And when you turn the corner you'll see the new world.

Angry young woman, angry young woman,
There's no way back, so just keep walking.
Leave your past in your raincoat pocket
And when you turn the corner you'll see the new world.

(angry young woman, angry young woman,
There's no way back, so just keep walking.
Leave your past in your raincoat pocket)

(angry young woman, angry young woman)

Awatar użytkownika
Fenol
Posty: 501
Rejestracja: niedziela, 28 grudnia 2008, 00:23
Enneatyp: Lojalista
Lokalizacja: bananolandia

#9 Post autor: Fenol » wtorek, 3 marca 2009, 23:12

Jedna z moich ulubionych piosenek ;) :

Declan de Barra - Throw your arms around me

Your scars cast shadows when you're dreaming,
and time just wont heal your wounds,
That hole inside you keeps on weeping,
and you're feeling all alone, then...

Throw your arms around me,
I'll be right here if you fall,
I'll be right here if you need me,
I'll be right here when you call me my friend,
if you need me, my friend...

When there's no light in the evenings,
and there's no hope inside of your heart,
When all the things you ever dreamed of
start to bleed and fall apart, then....

Throw your arms around me,
I'll be right here if you fall,
I'll be right here if you need me,
I'll be right here when you call me my friend,
if you need me, my friend...

When you feel you're slowly drowning
under all these world's black days,
and you feel you're slipping under...
from the weight of all your pain, then...

Throw your arms around me,
I'll be right here if you fall,
I'll be right here if you need me,
I'll be right here when you call
Throw your arms around me,
I'll be right here if you fall,
in my arms i'll carry you from here,
me friend, i won't leave you down...

no me friend,
me friend i won't leave you down
no me friend,
me friend i won't leave you down
no me friend,
me friend i won't leave you down
no me friend,
me friend i won't leave you down...

http://www.lastfm.pl/music/Declan+De+Ba ... +Around+Me

;)
6w5

Członek - choć pewnie zostanę wkrótce wykopany na zbity pysk - UPS - Unia Piątkowo - Siódemkowa

danath
Posty: 72
Rejestracja: sobota, 28 lutego 2009, 14:06

#10 Post autor: danath » wtorek, 3 marca 2009, 23:42

boogi pisze:In Flames - Only for the weak
Pozdrawiam metalowca i współfana In Flames :D :twisted:

Awatar użytkownika
Zielona
Posty: 600
Rejestracja: środa, 6 lutego 2013, 01:31
Enneatyp: Mediator

Re: Teksty

#11 Post autor: Zielona » wtorek, 5 sierpnia 2014, 13:54

Może się mylę, ale sądzę, że ten tekst jest o Dwójce.
Jak popełniać dobro

"Wyrażenie "popełniać dobro" może się komuś wydawać dość dziwne”, opowiadała pani L.M., a nawet bezsensowne. Słowo "popełniać" wiążę się przecież w języku potocznym z czymś niedobrym, ze złem. Podczas gdy dobro… Ludzie uważają, że dobra nie można popełniać, że dobro można czynić. Nigdy nie POPEŁNIAĆ.
Wkrótce po ślubie spotkałam się z czymś, co pozwoliło mi zrozumieć dziwne zestawienie tych słów. Urządzaliśmy z mężem mieszkanie i doznawaliśmy tych drobnych radości, jakich doświadczają ci, którzy urządzają swoje pierwsze siedlisko. Pewnego razu usłyszeliśmy dochodzący sprzed domu hałas i wyjrzeliśmy oknem. Przed domem stał samochód ciężarowy i jacyś ludzie wyładowywali z niego skrzynie. Obok wozu stała moja ciocia. Pomachała do nas.
- Wiozę wam kuchnię – zawołała, promieniejąc radością i czymś, co bym nazwała oczekiwaniem wdzięczności.
Tragarze wnieśli do nas skrzynie, otwarliśmy je z ciocią i mężem i zadrżeliśmy ze zgrozy: był to akurat ten komplet mebli kuchennych, jakiego bym sobie nigdy nie kupiła. Pamiętałam nawet, że widząc w domu towarowym podobny, śmialiśmy się i zastanawiali, kto zechce sobie coś tak okropnego kupić. Niezależnie od urody tego kompletu musieliśmy uznać, że jest bardzo drogi i że jak bardzo drogi wygląda.
Są takie meble, które zdają się wołać: "Popatrzcie, nie jestem wprawdzie bardzo piękny, ale ci, co sobie na mnie pozwolili, mają na tyle pieniędzy, by coś tak drogiego, jak ja, móc kupić". Taki był właśnie ów komplet kuchenny.
- Dziękuję – wykrztusił z siebie mój mąż, jak gdyby to wyrażał małymi literkami.
Chciałam wybuchnąć śmiechem, ale kiedy wyobraziłam sobie, że bym miała w TYM całe lata… długie lata… gospodarować… żyć…
Tak to się zaczęło. Ciocia nie miała rodziny i mnie oraz mojego męża jak gdyby adoptowała. Była bogata i starała się spełnić w nas swoje marzenia. Powiedziałabym, że popełnianie dobra polega na tym, że człowiek robi to, co by chciał sam, a czego być może nie chcieliby ci, dla których to robi. Nasze mieszkanie zaczęło napełniać się tym, czego żeśmy nie chcieli. Czego byśmy sobie nigdy nie kupili. Co byśmy najchętniej z mieszkania wyrzucili. Tylko, że nie chcieliśmy cioci urazić, wobec czego staraliśmy się, aczkolwiek z goryczą, tolerować jej dary. Dawaliśmy jej wprawdzie za każdym razem delikatnie do zrozumienia, że powinna nam pozwolić żyć w sposób, jaki nam odpowiada i niczego nam już nie przywozić, ale ona tłumaczyła to sobie jako skromność, jako nieśmiałość.
- Ciotka ma, ciotka da – mawiała z uśmiechem – nie krępujcie się, dzieci, znowu wam coś ładnego przywiozę.
Prawdę mówiąc, czasem ogarniał nas strach. Raz ciocia przywiozła zasłony, które mogły być modne w czasach jej młodości, innym razem znów jakiś obraz, namalowany przez jej znajomego – "jest przecież wspaniały, czyż nie? - i – spójrzcie tylko, jaki duży, kiedyś widziałam na wystawie mały obrazek, który kosztował kupę pieniędzy, co to jest w porównaniu z tym wielkim…"
Pewnego lata, wyjeżdżając na urlop, nieopatrznie zostawiliśmy cioci klucze do mieszkania – na wszelki wypadek. I żeby podlewała kwiaty.
Kiedy wróciłam… Czy możecie sobie wyobrazić, że wchodzicie do pokoju, do którego wchodziliście niezliczoną ilość razy, otwieracie drzwi i naraz jesteście w całkowicie innym pomieszczeniu – rozglądacie się… nie rozumiecie… NIE ROZUMIECIE…
Tak się czułam, kiedy po powrocie z urlopu otworzyłam drzwi naszego mieszkania. Mieszkanie było całkiem przemienione. Pomalowane DOKŁADNIE w te kolory, których nie znosiłam. Na podłogach zamiast naszych dywanów było linoleum – ciocia twierdziła, że jest bardziej praktyczne w utrzymaniu, wobec czego kazała nimi wyłożyć podłogi.
- Gdzie są moje książki? – zapytałam.
- W piwnicy – odrzekła ciocia – przecież i tak wszystkie przeczytałaś, a ta nowa ściana w kwiatki, jest znacznie ładniejsza niż jakieś książki, na których gromadzi się pełno kurzu.
Zazwyczaj jestem spokojna, ale wtedy zsiniałam – z ledwością wstrzymywałam się od płaczu, dopóki ciocia była w naszym mieszkaniu, a ściślej mówiąc w tym, co z naszego mieszkania zrobiła. Ja już tego za własne mieszkanie uważać nie mogłam i zaczynałam do tych kilkudziesięciu metrów kwadratowych odczuwać wstręt. Ledwie ciocia wyszła z mieszkania, które było przedtem NASZYM MIESZKANIEM, rozszlochałam się w ramionach męża. Starał się mnie pocieszyć, ale widziałam po nim całkiem wyraźnie, że swoim popełnianiem dobra ciocia zadała mu cios między oczy, podobnie, jak zadała go mnie.
Ci, którzy popełniają dobro, są często bardzo ofiarni i człowiekowi jest ich żal. Oczekują wdzięczności i uważają za niewdzięczność to, że ludzie nie chcą być niewolnikami ich życia. Pamiętam, jak moja matka (siostra owej cioci – mamy widocznie popełnianie dobra jakoś w genach) przywiozła kiedyś do nas z prastarej chaty w górach swoją matkę, moją babcię. Twierdziła, że nie można dopuścić do tego, aby babcia w swoim wieku sama rąbała drewno. Nie miała też w chacie wodociągu, czerpała wodę ze studzienki w piwnicy. Babcia czuła się u nas nieszczęśliwa i za parę tygodni zaczęła słabnąć. Snuła się po mieszkaniu, wszystko zapominała, całymi godzinami leżała w łóżku, podrzemując. Więdła… I to jak szybko… W końcu matka odwiozła ją z powrotem do jej domu. Babcia cała się rozpromieniła – chwyciła siekierkę i pobiegła narąbać drew na podpałkę, by móc nas poczęstować kawą. I żyła, zadowolona i pełna radości życia, jeszcze przez długi lata…
Ci, którzy chcą "popełniać dobro", powinni uwzględnić zdanie tych, których to dobro dotyczy, dać ich duszom "głos doradczy". Wczuć się w nich. Nie odmawiać swym bliskim prawa do owego GŁOSU DORADCZEGO. Głosu ich życia… Jak piękną rzeczą jest komuś "zrobić coś dobrego". Jak łatwe – jak nie zasługujące na wdzięczność – i żałosne – bywa natomiast przeciwieństwo czynienia dobra: owo "popełnianie dobra".
Nie, to nie jest zabawa słowami. Myślę, że jest to zrozumienie jednej z wielkich tajemnic ludzkiego współżycia… Jednej z wielkich tajemnic rzeczywistej miłości". Eduard Martin
"Nic się nie zmienia od na dupie siedzenia." Ranczo

Awatar użytkownika
ubiotech
Posty: 137
Rejestracja: niedziela, 5 lutego 2012, 10:41
Enneatyp: Dawca

Re: Teksty

#12 Post autor: ubiotech » czwartek, 7 sierpnia 2014, 04:25

Dziękuję Ci :) Rzeczywiście jest to bardzo adekwatny tekst do 2-czek :) Warto być blisko innych i proponować jakies rozwiązania, nigdy innych nie wyręczać - tak w skrócie wygląda prawdziwa miłość i wydaje mnie się, że tak właśnie robię. Chodź czasami taka pokorna postawa jest gorzka, gdy pokornie działasz i nie szumisz o swoim wspaniałym zachowaniu a nie zostanie to pozytywnie odebrane, docenione, zauważone. Gorzko jest jak słyszysz krytykę chodź tak bardzo na nią nie zasługujesz...

Napotykam tu często taki problem - ludzie nie zbyt jasno mówią czego właściwie chcą. Trzeba często to zgadywać i dla tego pojawiają się nie domówienia i nie szczęście. Jak byście mówili czego pragniecie było by o wiele łatwiej i skuteczniej! :)

Awatar użytkownika
traszka
Posty: 8
Rejestracja: poniedziałek, 15 grudnia 2014, 21:00

Re: Teksty

#13 Post autor: traszka » poniedziałek, 15 grudnia 2014, 21:03

najczęściej mówię: ojej i jak się z tym czujesz? i wiele osób ma to za kpinę, że sobie kpinę z nich urządzam myślą, a ja się serio pytam i to jest bardzo.

ODPOWIEDZ